Zejdźmy na chwile z tematów takich jak potyczki Microsoft kontra Yahoo i Google lub tajemniczy kwadrat w Gmail. Poza największym ewentualnym dealem w historii internetu oraz sekretami usługi pocztowej mamy jeszcze całą masę innych tematów, o których warto coś powiedzieć. Jednym z nich są działania irańskiego parlamentu w celu ograniczenia działalności tamtejszych internautów, a tym samym blogerów. Zdaniem członków parlamentu przyczyniają się oni do “zakłócania bezpieczeństwa mentalnego obywateli”.

Obrazek z Dvorak Uncensored
Parlament Iranu dyskutował ostatnio o działalności stron internetowych oraz blogów promujących lub opisujących pojęcia sprzeczne z doktryną narodowej irańskiej religii – Islamu. Znajdują się wśród nich między innymi: korupcja, prostytucja oraz apostazja (odejście od wyznawanej wcześniej religii). Zdaniem członków parlamentu obywatele, którzy biorą udział w rozpowszechnianiu zakazanych treści łamią prawo. Dlatego też konieczne jest według nich zaostrzenie kodeksu karnego. Jedną z propozycji jest karanie “niepokornych” internautów najsurowszym wymiarem kary przewidywanym przez irańskie prawo, czyli śmiercią.
W ciągu ostatnich lat internet staje się w Iranie coraz silniejszym mediów, w szczególności wśród młodych irańczyków, którzy chcą dyskutować i wymieniać się swoimi myślami i opiniami bez udziału państwowej cenzury. My RP 4.0 mamy już na szczęście za sobą.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Odejście od Yahoo i Google w kontekście tego zagadnienia nie do końca jest uzasadnione. Bo jeśli Iran faktycznie zacznie ścigać bloggerów to Yahoo i Google jako pierwsze zaczną sprzedawać ich dane osobowe.
Historia lubi się powtarzać.
Z pewnością porównanie rządów PiS do sytuacji w Iranie to strzał w dziesiątkę, brawo ;)
@Mateksty – fakt, w Iranie nie mają dwóch braci u władzy i to bliźniaków :)
@autor – chyba PR 4.0 a nie RP;)
@hazan – bo w Iranie nie glosuja Polacy;)
To w Iranie w ogóle się głosuje?
Z tym porownaniem 4.RP z Iranem to jednak strzeliłeś jak kulą w płot. No ale każdy ma przeciez swoje słabości i lubi sobie czasem pozwolić na mało merytoryczne uwagi, czyż nie?