Dość rzadko piszę o blogach i blogowaniu z tego względu, że jest to jeden z nielicznych tematów w którym każdy ma racje i jednocześnie z każdym można się nie zgodzić. Właściwie każdą teorię na temat blogów można obalić. Tak zresztą bywa ze wszystkim rzeczami które na siłę chcemy kategoryzować, definiować czy też wstawiać w jakieś ramki aby łatwiej je było zrozumieć.

Jednym słowem blogi i blogosfera to temat zastępczy – do dyskusji, pod publikę czy też z chęci zwrócenia na siebie uwagi. To czego nie lubię w tych wszystkich dyskusjach to wartościowania i uogólniania. Zwiastowania końca blogów (bo ktoś przestaje pisać) czy też upadku jakości i wartości itp.

Często też mam wrażenie iż mówiąc o blogach i blogosferze mówimy o czymś mistycznym i nieuchwytnym – prawie jak Matrix, Wiemy, że istnieje ale nie możemy go dotknąć bez czarodziejskiej tabletki którą jest blog. Pisząc blog nabywamy więc prawo do dyskusji o naszym matriksie i o tym czym on jest. Możemy opiniować, pokazywać upadki i końce, wyznaczać nowe kierunki – wydaje nam się, że mamy wpływ na nasz Matrix. Są też wytyczne dla blogerów – komentuj u innych, interesuj się tym co piszą, czytaj inne blogi – jednym słowem twórz Matrix zwany potocznie blogosferą.

Budzimy się dopiero wtedy kiedy po naszym pierwszym manifeście wołającym o jakość, wolność, opinio twórczość, oryginalność, brak komercji itp (do wyboru) – nic się nie zmienia i następnego dnia nasz matrix wygląda tak jak wyglądał. Okazuje się, że nie jesteśmy częścią czegoś lepszego i nadzwyczajnego a nasze odejście czy też powrót nie wstrząsnęły internetem.

Parę razy właśnie w dyskusjach o blogach (gdzie zawsze jest więcej bicia piany niż treści) przeczytałem, że Antyweb nie jest blogiem. W pierwszym odruchu chciałem komentować i pokazywać, że każdy ma inną definicję bloga (i parę razy dałem się „wkręcić” w taką dyskusję) – przyszła jednak refleksja i zadałem sobie pytanie po co? Czy blog to coś lepszego, bardziej wartościowego? Czy naprawdę muszę się porównywać ?

Dla mnie najcenniejszą rzeczą w pisaniu na Antyweb jest interakcja z czytelnikami a najlepszą nagrodą za ciekawy wpis jest ciekawa dyskusja i to, że ludzie czytają – niezależnie od tego czy tworzę blog, portal, serwis czy cokolwiek innego.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://na-luzie.blogspot.com Jacek

    Zawsze gdy opowiadam znajomym coś o blogach i widzę ich zastanowienie na twarzy (po co on czyta blogi!?) mówię, że blog jest tylko formą, a treść bloga wypełnia autor/zy, i jest podobne do internetowych serwisów informacyjnych, z tą różnicą, że blog jest bardziej swobodną formą wypowiedzi, a nie narzuconymi regułami.

  • http://blomedia.pl miszka

    Racja :)

  • http://blomedia.pl miszka

    @miszka

    „racja” to do tekstu Hazana ;)

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Najważniejsza dla mnie interakcja, dyskusja oraz… to że blogi mogą zajmować się szybciej i lepiej (mocniej) pewnymi sprawami np. ważnymi społecznie.

    Blogi – wiadomo, że mogą pójść w każdą stronę – ale to autorzy – są jednocześnie twórcami i tworzywem ;) Czyż to nie jest esencja blogów/blogowania?

  • http://www.sh4dow.pl Sh4dow

    Blog czyli słowo klucz. Prawie jak w czasach obecnych słowem klucz w gospodarce jest „kryzys”. Usprawiedliwiamy się tymi słowami, nadajemy im szczególne znaczenie.
    A czym dowolny blog różni się od np. Onetu ? Nie wspominając o tematyce i tym ze na dużych serwisach jest masa migających reklam. Ja osobiście wole poczytać parę ciekawych blogów niż wiadomości na większym serwisie. Tutaj autorzy może i po swojemu, łamiąc jakieś standardy czy czy robiąc jeszcze 10 tysięcy rzeczy inaczej, ale nadal piszą moim zdaniem z większą pasją i zaangażowaniem.
    Z tego co pamiętam to pierwsze blogi miały być elektronicznymi pamiętnikami, a ewoluowały praktycznie do stron tematycznych. To słowo klucz jest na tyle magiczne, że jak powiesz znajomym, że prowadzisz małą stronę tematyczna o czymś tam. To może raz lub dwa razy zajrzą. Jeśli powiesz, że założyłeś bloga, pomimo że treść jest identyczna, to będą odwiedzać trochę częściej oczekując „czegoś”.

    Dla mnie od nazwy ważniejsza jest treść więc tak dalej, przynajmniej mam co w pracy czytać :)

  • Pongo

    @Sh4dow:

    Ja osobiście wole poczytać parę ciekawych blogów niż wiadomości na większym serwisie.


    Wpisy na blogu nie mogą być substytutem wiadomości z serwisów informacyjnych. Dla mnie blog kojarzy się z jednym określeniem: internetowa publicystyka. Warunkiem jest niezależność autora (publikuje wszystko co tylko chce i kiedy chce, nikt mu nie szefuje). Dlatego nazwanie bloga wirtualnym pamiętnikiem jest bardzo trafne, z tym wyjątkiem, że blog pisany jest dla publiki.

    Gdybym szukał newsów to zaglądałbym na serwisy typu di.com.pl. Od blogu (antyweb.pl) oczekuję czegoś innego.

  • http://motopress.blogspot.com Jacek

    @pongo:

    Czyli wg. ciebie wpisy zależne od kogokolwiek, np. wydawcy takiego jak np. polskie blomedia czy zagraniczny gawker gdzie autorzy są „szefowani” nie jest „prawdziwym” blogiem, bądź blogiem który nie warto czytać?

  • Pongo

    @Jacek:

    bądź blogiem który nie warto czytać?


    Oczywiście, że warto czytać, tak samo jak warto czytać gazety.

    Pisząc o szefowaniu miałem na myśli, że autor bloga musi czuć się swobodnie i mieć wyłączny wpływ na treść swoich wpisów (a także wpływ na ukazywanie się wpisów). Nie ukrywam, że liczy się także forma (ostatnio popularne jest tworzenie serwisów newsowych w formie bloga – co nie znaczy, że są to blogi).

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    Sorry ale razi: „opinio twórczość” – chyba jednak razem.

  • http://gryziemy.net Julia Krysztofiak-Szopa

    Prawie ze wszystkim zgoda (poza „opiniotwórczość” osobno ;)

    Imo blog to pewna forma wypowiedzi, którą można wykorzystywać do setki różnych rzeczy. Dzieci wykorzystują blogi do zabawy w dom (o czym zresztą ostatnio pisałam), amatorzy aj-ti do puszczania w obieg niusów z branży; w formie blogów można zawrzeć i dziennik, i magazyn, i pamiętnik.

    Sensu flejmów na temat tego, co jest blogiem, a co nie jest – nie rozumiem zupełnie. Mam wrażenie, że angażują się w nie przede wszystkim wannabe-blogerzy z syndromem deficytu uwagi.

  • Obywatel

    Moim zdaniem blog to formuła technologiczna. Strona domowa oparta na platformie blogowej. Krótko i prosto. Wszystkie dyskusje toczące się w sieci na temat blogów to rozmowa o blogosferze i jej uczestnikach. Co blog to inny obyczaj i inne podejście do jego tworzenia. Jednakże zdefiniowanie bloga wydaje się proste. Posty, komentarze, kategorie, tagi, blogroll, and that’s all folks. Czym się wyróżnia od pozostałych formuł serwisów www? Zwyczajnie, oparty o platformę blogową (wordpress, blox, blogger, bloog itp.)

  • http://warszawa78.blox.pl Warszawa78

    A ja uwielbiam czytać „naukowe” rozprawy o tym, czym różni się blog od blogaska :)