Dzisiaj pisałem o tym, że serwis Twitter ma swoją tabele liderów nazywaną przeze mnie listą “bogów twittera” (przez niektórych traktowaną bardzo ambicjonalnie :) ) a tutaj niespodziewanie (mogę mieć nadzieję, że zainspirowałem? czy nie? :)) wyrosła lista z liderami naszego polskiego lepszego odpowiednika twittera czyli Blipa. Ranking jest na razie nieoficjalny i dość prosty, autor jednak obiecał, że już jutro zostaną dodane nowe informacje.

Teraz czekamy na to aż pojawią się pierwsze nagrody za podbicie pozycji w rankingu (tak jak to robi Calacanis).
Ps. Oczywiście autor serwisu nie powinien być umieszczany na tej liście ponieważ psuje on jej wygląd oraz tworzy dość duże dysproporcje między kolejnymi liderami w tabeli :)
Ps2. Tak na poważnie to dzięki liście liderów na twitterze podjąłem kolejną próbę zaprzyjaźnienia się z tym serwisem. Dodałem do obserwowanych kilka osób z pierwszej 20 i sprawdzam czy obserwowanie ich wpisów ma sens.
Jak na razie jest ciekawiej niż się spodziewałem – dowiedziałem się o ciekawym serwisie do transmisji video na żywo z telefonów komórkowych i o tym, że Calacanis chce spotykać się z autorami startupów aby wymieniać się doświadczeniami. No i Kawaski też podrzuca ciekawe newsy.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Śmiesznie wyglądają te liczby w porównaniu z Twitterem. :) Chociaż to jest raczej oczywiste.
To jest chyba kwestia tego, czy ktoś traktuje blipa jako przedłużenie statusu na gg, czy jako niekończący się czat :> Niepotrzebne są mi informacje, że jakaś microcelebrity właśnie idzie spać, że idzie na dwór i zaraz wróci, że zostało jej pół godziny pracy, że zostało jej 15 minut pracy czy że już tylko 5. W większości przypadków nie znam dobrze tych osób, więc oglądanie tego co robią wygląda mi to na stosowanie starego jak świat dogmatu – nie ważne co mówią, ważne żeby mówili dużo i nie przekręcali nazwiska. Tyle, że w tym wypadku sami o sobie rozkręcamy tubę.
Szkoda, że nie można np. ignorować wpisów z jakimś tagiem, bo #mikroplotek mi do życia nie jest potrzebny a robi mi się spam w konnekcie :>
Można ignorować Telochu ;)
Ogólnie to masz rację, nie znaczy, że ktos blipuje ciekawe ale po prostu stały się popularniejszy i “wypada” go subskrybować, żeby być na czasie…
@Teloch
1. “Niepotrzebne są mi informacje, że jakaś microcelebrity właśnie idzie spać” – to dlaczego mnie obserwujesz na blipie? ;-)
2. jest opcja ignorowania tagów, wchodzisz na stronę danego taga i ptaszkujesz odpowiednią opcję po prawej.
z mojego punktu widzenia cenniejsze jest 10 osób, które mają po 10 obserwujących niż jedna, które ma 100.
Dzięki za info o ignorowaniu ;)
Nawiązując do naszej rozmowy – niektóre partie tekstów z blipa mają tyle z czatu co np. rozmawianie dwojga ludzi przez statusy gg. Po co to robić? Żeby pokazać wszystkim, że się ma do kogo gadać? :> A wszystkim na liście rośnie poziom stresu bo co chwila się pojawia okienko, że ktoś zmienił swój opis na jakąś bzdurę :>
Blip jest dla mnie czymś pośrednim między statusem konnekta a miniblogiem. Jeśli na nim często piszę, to tylko bezpośrednio do jakiejś osoby. Szanuję czas innych. Po co ludzie mają tracić kawałek swojego życia na przeczytanie informacji, że “zaraz wrócę” :>
Mój komentarz nie odnosi się do interesujących przemyśleń, ciekawych informacji czy śmiesznych linków. Chodzi mi o bzdurny spam :>
Nikt jeszcze nie zauwazyl literowki
“Oberwujący” zamiast “obSerwujący” ?
Eri – Wybacz, że nie odpisałem wcześniej, ale nie zauważyłem Twojego komentarza ;)
Raz – zaRSSowałem Twoje Kartonki w tym samym czasie, więc po prostu z pędu Cię zacząłem obserwować.
Dwa – Nie piszesz tych informacji w stylu spamowym. Przemykają niezauważalnie – może dlatego, że między nimi jest jakiś odstęp czasu, a nie rzucają się na człowieka jak sfora Pratchettowych ciutludzi :>
Zdecydowanie Marcin nie powinien brać udziału w rankingu. Ewentualnie powinien leżeć sobie jak takie wzorzec metra :-)
pozdrawiam
PS. Czy ktoś wie o co chodzi z tym śniegiem?