blackberry motion
6

Smartfon Motion to dowód na to, że BlackBerry walczy dalej. I prawidłowo!

BlackBerry to zdecydowanie jedna z najbardziej kultowych firm na rynku urządzeń mobilnych. W przeszłości zasłynęła z modeli skierowanych przede wszystkim do sektora biznesowego, w dodatku wyróżniały się znakomitymi klawiaturami fizycznymi QWERTY i trackpadem. Wszystko odmieniło się jednak wraz z pojawieniem iPhone’a. Kanadyjczycy ze swoim BlackBerry OS próbowali walczyć do końca, jednak historie takich wojowników rzadko kiedy kończą się szczęśliwie. Ostatecznie trafili w ręce chińskiego TCL. Niedawno zaprezentowali nowy telefon, Motion, ale czy spełnia on wymagania fanów marki?

Gdzie jest QWERTY?

Smartfony BlackBerry mnie osobiście kojarzą się z dwiema cechami: bezpieczeństwem i fizyczną klawiaturą. Na początku swojej przygody z telefonami nie doceniałem pełnego QWERTY, ale zmieniło się to w chwili, w której tylko wypróbowałem Nokię E71. Potem zainteresowany tym rozwiązaniem, przyjrzałem się właśnie modelom prosto od Kanadyjczyków. Możecie wierzyć lub nie, jednak wpisywanie dłuższych maili na ekranowych ”literkach” trudno uznać za wygodne w porównaniu do komfortu znanego z fizycznych przycisków.

blackberry motion

Kolejnym moim epizodem związanym z Blackberry były smartfony Q10 oraz Classic. Niestety trudno nie dostrzec, że znacznie większa część osób doceni większy ekran niż mniejszy wyświetlacz uzupełniony o klawiaturę pod nim. Zważywszy na to, jak dużo czasu dziennie poświęcamy na konsumowanie różnych treści w internecie, trudno się temu dziwić. W dodatku dotykowe panele oferują wystarczająco dobrą dokładność, aby na nich sprawnie pisać. Mimo wszystko wciąż czuję żal do producenta, że Motion nie oferuje tego dodatku. Na rynku zdecydowanie potrzebujemy takich modeli ze średniej półki – z drugiej jednak strony, jeżeli ktoś tego chce, będzie w stanie wydać znacznie więcej na KeyOne.

Porządna specyfikacja

Teraz muszę pochwalić BlackBerry za specyfikację Motion. Spójrzmy na jego „suche” dane techniczne:

  • 5,5” ekran Full HD,
  • ośmiordzeniowy Snapdragon 625,
  • 4GB RAM,
  • bateria 4000 mAh,
  • aparat 12 Mpix z f/2.0,
  • kamerka 8 Mpix.

Moim zdaniem to idealne połączenie, które zaspokoi wszystkie wymagania użytkowników. Przede wszystkim ten procesor z taką ilością pamięci operacyjnej pozwoli na szybką i stabilną pracę. Czy w przypadku takiego urządzenia moglibyśmy życzyć czegokolwiek więcej? Wątpię, szczególnie że w grach również da sobie radę.

Gdyby tego było, dysponuje dużym akumulatorem 4000 mAh z możliwością szybkiego ładowania (Quick Charge 3.0). Śmiało można uznać to ziszczenie życzeń wielu osób odnośnie ich wymarzonego „średniaka” – przyzwoita specyfikacja oraz długi czas pracy. Tutaj można spojrzeć również na np. Lenovo P2 z jeszcze większym ogniwem 5100 mAh, ale przeciętnymi aparatami. Wróćmy jeszcze na chwilę do samej „jeżynki”.

Dopracowany

Minęły czasy BlackBerry OS i teraz możemy spotkać Androida wzbogaconego o autorskie funkcje, które pozwalają m.in. zabezpieczyć nasze dane. Pojawiły się także BlackBerry Hub, Kalendarz oraz DTEK. Na razie działa on pod kontrolą wersji 7.1.1 Nougat, natomiast na przyszły rok zapowiedziano już aktualizację do 8.0 Oreo. Oczywiście telefon dysponuje skanerem linii papilarnych. Na pochwałę zasługuje także dodatkowy klawisz, który pozwala na szybkie przełączanie smartfona między różnymi spersonalizowanymi profilami, takimi jak dom, biuro, samochód czy użytkownika. Mogą się one aktywować również automatycznie po wykryciu wcześniej ustalonej sieci WiFi.

Niewątpliwą zaletą Motion pozostaje także jego wodo- i pyłoodporność. Pod względem stylistyki mamy do czynienia z tym, co już dobrze znamy, natomiast obudowę wykonano po części z metalu. Na koniec cena. Na chwilę obecną ta kształtuje się na poziomie 499 euro – trochę zbyt dużo jak na „średniaka”, chociaż z drugiej strony otrzymujemy naprawdę niezły sprzęt prosto od BlackBerry. Myślę jednak, że przede wszystkim trafi on do fanów marki.

BlackBerry walczy dalej

Widać, że producent się stara i tworzy smartfony pod ściśle określoną grupę odbiorcą. Wątpię, aby udało się przebić BlackBerry do świadomości przeciętnego nabywcy. Owszem, wyróżniają się ciekawymi funkcjami, porządnymi specyfikacjami oraz wysokim poziomem bezpieczeństwa, jednak przy tym, moim zdaniem, pozostają zbyt wysoko wycenione. Chyba że stanie się cud i w ofertach operatorskich ich zakup będzie lepszy niż porównywalnego modelu od Samsunga czy LG. Myślę, że sam Motion to ciekawa propozycja.

źródło: CrackBerry

  • ToJestBlackBerryCzyXperia?

    Zobaczyłem przód i pomyślałem: „Xperia?”

    • Albert Lewandowski

      Pod względem stylistyki widać delikatną inspirację ;)

  • Artur Łukasz

    z taką ceną nic nie wywalczą :)

  • kkk

    a gdzie qwerty? jak by w tej cenie była klawiatura to bym się skusił chyba, a tak to zostaję przy classicu.

  • DaemonKazoom

    Zawszę kisnę z komentarzy dot. Blackberry
    Blackberry z Klawiaturą – Łeeeee Klawiatura to przeszłość, niech wypuszczą model bez, nikt nie kupuje
    Blackberry bez Klawiatury – Reeeee nie ma klawiatury, gdzie jest model z klawiaturą, też nikt nie kupuje.

    Identyczna sytuacja była przy premierze Z10. Narzekali że nie kupią Blackberry bez klawiatury, Pojawił się Q10 i tak nie kupili.

    • Qamil

      Mądrze