Okazuje się iż MCI coraz aktywniej inwestuje w firmy internetowe. Tym razem wsparcie finansowe otrzymał Michał Faber właściciel serwisów takich jak trendomierz.net (i wszystkie pochodne) oraz biznes.net.

Ciekawiej jednak wygląda sprawa nowo założonej spółki webkwadrat.pl – cele tej spółki „inkubacja” istniejących serwisów oraz akwizycja nowych. Wydaje się jednak iż te 500 tyś nie wystarczą na rozruszanie trendomierzea i biznes.net-u, oraz zakupy nowych serwisów w ramach nowej firmy.

Mnie bardzo ciekawi w co tak naprawdę MCI zainwestował czy są to dotychczasowe serwisy Michała czy też pomysł na nową spółkę?

Ciekawi mnie również jak wygląda model biznesowy dla takiego serwisu jak biznes.net – w chwili obecnej wydaje się, że z tego typu serwisu korzyści finansowe można uzyskać albo poprzez zaoferowanie konto typu VIP (ale do tego potrzeba jest milionów użytkowników) lub poprzez reklamę (do tego potrzebne są miliony odsłon.

Mam nadzieję, iż inwestycja MCI okaże się udana i że nowo powstała spółka będzie aktywnie działać i wspierać polskie serwisy nowej generacji.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.trendomierz.pl/ Michał Faber

    500 tys. to dużo i mało…

    dużo, bo założę się, że za mniejszą kwotę powstał digg.com ;-)

    mało, bo ciekawych pomysłów jest mnóstwo – pytanie z którego z nich powstanie następny digg.com…

    zapraszam do współpracy :)

  • blezer

    to moze kupicie juz istniejacy digg? oczywiscie wersje polska

  • hehe

    „mało, bo ciekawych pomysłów jest mnóstwo – pytanie z którego z nich powstanie następny digg.com…”

    spiesze z pomoca … z zadnego, to jest polska sukcesu na miare digg-a nie bedzie chyba ze zrobisz site w jezyku angielksim i nikt sie nie dowie ze to jakas wschodnia zabawa z kraju gdzie niedzwiedzie chodza po ulicach :)

  • http://www.trendomierz.pl/ Michał Faber

    wolałbym kupić wersję anglojęzyczną, ale 500 tys. chyba nie wystarczy ;-)

    dysproporcja oglądalności i przychodów digg.com vs. wykop.pl mówi wiele o wielkości naszego, polskiego rynku – to co może osiągnąć masę krytyczną wśród „technicznej” publiczności i nawet trochę wejść w mainstream w USA, tutaj jest raczej ciekawostką (przynajmniej na razie)

    jakieś inne pomysły?

  • hazan

    @Michał

    Co do wykpu i jemu podobnych to sam wiesz, że w cale nie trzeba ich kupować aby osiągnąć wymierne korzyści (synergia? współpraca ? long tail ?). Poza tym porównywanie wykopu do digga to trochę tak jak porównać biznes.net do linkedin.com czyli trochę nie ta skala.

    Jeśli webkwadrat ma być inkubatorem polskich serwisów web 2.0 to myślę, że jest parę rzeczy które można by zrobić na początku. Przede wszystkim brakuje nam jakiegoś rankingu / listy polskich serwisów. Brakuje nam spotkań (off line i on line) gdzie ludzie mogli by wymieniać się doświadczeniami. Brakuje nam jednego miejsca gdzie można by dyskutować w sieci (nie ważne czy przez forum/czat czy cokolwiek innego).

    Uważam, że to byłby dobry początek – znając twoje możliwości prawdopodobnie byłbyś w stanie wynegocjować w stat.pl lub w gemiusie – jakąś specjalną kategorię w której grupowane były by i mierzone serwisy ala web 2.0.

  • Piotrek_mag
  • kiko

    Zastanawia mnie, po co inwestowac w trendomierz oraz biznes.net. Czy nie lepiej skupic sie na nowych projektach?
    Hazan ma 100% racje, ze jezeli mamy (jako kraj) zablysnac w swiecie web20, musimy wspolpracowac, rozmawiac i dzielic sie pomyslami. No i musi sie znalezc ktos kto bedzie za to placil oczywiscie :-)

  • hehe

    inwestycja w web 2.0 w naszym pieknym kraju … hmm

    widze to tak ze jedyna szansa powaznego zwrotu z poniesionych kosztow jest wtedy gdy powstajacy servis ma plecy w postaci istniejacego portalu na ktory wchodzi codziennie milion osob typy onet, wp i koronny o2. Reszta to margines z ktorego czasem wybije sie czysta zrzynka z zachodu typu digg-wykop w innym przypadku nie widze szans.

    Na naszym rynku mysle ze jest jeszcze miejsce na cos ala revision3 … sytuacja rynkowa moze zmieni sie za 30-50 lat jak sprztaczka bedzie zarbiac 1000euro w innym przypadku

    chcesz miec zyski zrob sklep z notebookami :) powaznie

    nie rozumiem tez pojecia inkubator … czy to klasyczne danie pieniedzy na start a potem skubanie lub wrecz przejecie? Jesli tak to sorry wole sam w 2-3 miesiace postawic servis i zyc nadzieje ze bedzie zysk za 3-5 lat niz dostawac psowate 3,5tys i zastanawiac sie czemu mi brakuje na laptopa do pracy a zona nie ma co do gara wlozyc. Idea web2.0 to pomysl ktory ma sie sam obronic a nie pakowanie w reklame … jak sie ludziom nie spodoba to zadna reklama nie da rady.

  • hazan

    @hehe

    Trudno polemizować z tobą skoro już jesteś przekonany, że masz racje.
    Osobiście jednak uważam iż zarówno reklama, jak i różnego rodzaju inkubatory mają duży sens bo dają możliwości których nie ma przeciętny twórca serwisu.

    To czy jest to reklama na onecie czy też jakiś serwis pod banderą portalu to ma mniejsze znaczenie ponieważ najważniejsza jest możliwość dotarcia do użytkowników (a jak się to osiąga to już jest inna sprawa)

    Mówisz, że web 2.0 powinno bronić się same – ale takich przypadków jak digg czy youtube jest mało – za to coraz więcej jest mniejszych serwisów które zostały zauważone przez większe i zaczęły współpracować. I moim zdaniem jest to jedna z możliwych dróg do osiągnięcia sukcesu czy jak kto woli dużej oglądalności / popularności strony.

    Poza tym web 2.0 nie musi się wiązać jedynie z biznesem w internecie – może to być również jakaś działalność wsparta jedynie dobrą stroną internetową.

  • http://blogi.trendomierz.pl Michał Faber

    @hazan:
    słuszna uwaga, web 2.0 nie musi być biznesem typowo internetowym – jest mnóstwo grup docelowych o rozmaitych potrzebach, do których można docierać dzięki internetowi i coś sprzedawać

    odnosząc się do Twoich pomysłów – gdybys mogl je rozwinąć:

    - po co robić ranking serwisów web 2.0? przeciez dla roznych serwisow specyfika ogladalnosci moze byc rozna – jak to porownac? zreszta nie wiadomo czy wszystkie by chcialy w tym uczestniczyc…

    - co do listy to wystarczy przegladac blogi takie jak Twój i wiadomo co nowego powstaje, a jesli wyglada interesujaco to mozna napisac do autorów…

    - po co rozmawiac ze stat.pl? przeciez kazdy sobie moze wykupic statystyki stat.pl, albo przylaczyc do sieci reklamowej i bedzie mial za darmo…

    - co do spotkań i dyskusji – zapraszam – mieszkasz w Warszawie?

    @kiko:
    bardziej niż zabłyśnięcie jako kraj interesuje mnie zabłyśnięcie jako Ty, ja, albo hazan ;-)

    biznes.net i trendomierz to są nowe projekty – zainwestowałem w nie trochę prywatnych pieniędzy, bo widzę w nich potencjał do przyniesienia zwrotu – to jak z hazardem, hazan obstawia na pytamy.pl, a ja na swoje produkty

    ponieważ hazard to loteria, dlatego szukam innych projektów na które mógłbym postawić i zwiększyć szanse wygranej…

    @hehe:
    po angielsku, albo po rosyjsku – hazan może nam opowiedzieć dlaczego uruchomił serwis po rosyjsku…

    bardzo trafne spostrzeżenie, że wsparcie dużego portalu zwiększa szanse powodzenia – z drugiej strony wsparcie znanej marki i ogromna kampania reklamowa nie jest gwarancją sukcesu – było już kilka projektów, które mimo wsparcia znanego portalu się nie udały – chyba potrzebne jest sporo czynników, aby „się udało”

    sklep z notebookami to fajne przedsięwzięcie i pewnie przynosi zyski, ale nie jest tak skalowalne i nie pozwala stworzyć takiej wartości jak udany projekt web 2.0

  • hazan

    @Michał

    Lista, statystyki, zestawienia itp. przydały by się po to aby coś mierzyć a dokładnie mierzyć to ile tego jest, jaki rynek to co jest reprezentuje, jaki zasięg itp. Oczywiście to jest kategoria „nice to have”

    Co do spotkań – tak jestem z warszawy i oprócz standardowego braku czasu jestem otwarty na wszelkie propozycje spotkań – pomogę chętnie też coś zorganizować (w miarę możliwości). Pierwsza nadążająca się możliwość to spotkanie organizowanego przez Lewiatan Business Angels (nie wiem tylko kto na nim będzie jeśli chodzi o gości czyli słuchaczy)

  • hehe

    @hazan

    „Trudno polemizować z tobą skoro już jesteś przekonany, że masz racje.
    Osobiście jednak uważam iż zarówno reklama, jak i różnego rodzaju inkubatory mają duży sens bo dają możliwości których nie ma przeciętny twórca serwisu.”

    przecietny tworca potrzebuje konta, domeny i znajomosci php ew ruby lub zrzynka+zmiany z roznych gotowcow, nie widzie zeby koszta byly duze na tyle zeby jakias lapka kladla cien na moje plany

    „To czy jest to reklama na onecie czy też jakiś serwis pod banderą portalu to ma mniejsze znaczenie ponieważ najważniejsza jest możliwość dotarcia do użytkowników (a jak się to osiąga to już jest inna sprawa)”

    nie mam na mysli reklamy jako takiej ale dolaczenie sie web2.0 do portalu … o2.pl jest tu przykladem nawet jesli ich smog.pl to piata woda po kisielu do web2.0 to obawiam sie ze 90% ludzi klika to zeby zobaczyc cycki sonet. Ja juz przestalem czytac newsy na onetcie czy wp bo czuje sie oszukiwany tytulami nie majacymi nic wspolnego z przekazem.

    @michal
    sklep z notebookami to fajne przedsięwzięcie i pewnie przynosi zyski, ale nie jest tak skalowalne i nie pozwala stworzyć takiej wartości jak udany projekt web 2.0

    dla mnie jest bo mozna zrobic ciekawy servisik dla gadzeciazy chocby na wzor digg + jakies luzne recenzje podcastowe z piwem w jendym reku i produktem w drugim… a do tego TRZEBA miec sklep … ogladajac takie portale jak pclab, benchmark, frazpc widze ze czesto do polski przyjezdza jedna sztuka produktu i KAZDY czeka az go opisze z efektem identycznym jak poprzednik, benchmark podczepil sie do komputronika i choc troche sa inni. Majac wlasny sklep bierzesz produkt oceniasz opisujesz i puszczasz 200pln taniej na aukcji z linkiem do recjenzji.

  • http://www.webkwadrat.pl Michał Faber

    @hehe:
    podoba mi się Twój punkt widzenia, ale są granice tego co możesz zrobić własnoręcznie z piwem w jednym ręku i klawiaturą w drugim :-)

    oczywiście to też jest jakaś opcja, ale ja to robiłem od kilku lat i znudziło mi się

    pieniądze od VC są dla osób, którym nie przeszkadza praca zespołowa, presja na wyniki, konieczność przedstawiania szczegółowego planu na kilka/naście mięsięcy do przodu i oczywiście konieczność podzielenia się korzyściami

    warto też pamiętać, że pieniądze to nie jedyna rzecz którą się dostaje od VC – gdybym dalej dziergał te projekty z własnych pieniędzy „po godzinach” i „przy okazji” to po pierwsze nikt by o tym nie chciał dyskutować ;-), a po drugie w końcu by mi się pieniądze i czas skończyły – raczej zanim bym zaczął na tym zarabiać…

    a tak mogę poświęcić 100% czasu, mam budżet, mam „publicity”, mam sieć kontaktów MCI, mam wiarygodność finansową potrzebną do pozyskania dobrych ludzi do zespołu itd.

    jeśli ktoś ma jakieś konstruktywne pomysły na biznes, albo ciekawą technologię – zapraszam do współpracy :)
    http://www.webkwadrat.pl

  • hehe

    @Michal

    nie mam nic przeciwko pracy zespolowej
    presja na wyniki … w swiecie polskiego web to jedna niewiadoma i jakikolwiek wynik dobry czy zly jest cokolwiek nieprzewidywalny … czasem cos sie zapowiada ok i pada a czasem slysze o takich glupotach, ze w zyciu bym nie pomyslal … a nagle sie okazuje – ludzie klikaja jak szaleni.

    :) sprzedam Ci pomysl, kup aparat, wez dziewczyne i jedz pozwiedzac swiat 50tys dobrze w siebie zainwsetowane

  • http://blogi.trendomierz.pl Michał Faber

    @hehe:
    dzięki za dobrą radę, ale ja już to zrobiłem ;-))
    ostatnio Kalifornia
    http://biznes.net/personal_blog.php?BlogID=17&NoteID=520
    … a przez ostatnie kilka lat dookoła morza śródziemnego ;-)
    teraz pora popracować i coś zarobić ;-)

  • hehe

    @Michal

    Coz mi pozostaje ;) jesli tak sie sprawy maja to mozesz mnie zasponsorowac aparat dwa obiektywy i pare biletow

    Niesety bez plecow i bogatej rodzinki czeka mnie zapierniczanie w GB przy tasmie po czym spokojnie usiade zrobie web2.0 do domeny ktora mam, zeby zarabiac 2-3pln dziennie z google ads i tak kolo 70tki bede mogl gdzies wyjechac ;) kocham Cie Polsko !!!

  • http://podaj.net kubusz

    za Gazetą Prawną:

    „Porównywarka cen Ceneo sprzedana

    Brytyjska grupa aukcyjna QXL Ricardo wykupiła 75 proc. udziałów w największej w Polsce internetowej porównywarce cen Ceneo – powiedział GP Bartosz Szambelan, rzecznik prasowy Allegro.pl., polskiego serwisu aukcyjnego.

    Według doniesień brytyjskich serwisów informacyjnych QXL zapłaci za trzy czwarte udziałów polskiej porównywarki cen 875 tys. funtów (GBP). Umowa zawiera także opcję nabycia pozostałych 25 proc. Ceneo od dwóch założycieli firmy za maksymalną kwotę 875 tys. funtów.”