• Biteo czyli pierwsze bolesne porody 8.1

    • Data: 16.01.2010 0:21
    • 10,754 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 84 »

    Działanie 8.1 powoli zaczyna rodzić swoje projekty. Dzisiaj światło dzienne ujrzał kolejny serwis stworzony za unijne pieniądze. Nazywa się modnie z popularnym “o” na końcu czyli Biteo. Według autorów jest to nowoczesna i pionierska platforma do handlu plikami. Sprzedawać i kupować możemy wszystko (oczywiście z zastrzeżeniem, że są to nasze dzieła) grafikę, muzykę, zdjęcia, wiersze, prozę, programy – cokolwiek co można upakować w plik.

    Oprócz aspektów handlowych portal ma być też miejscem promocji dla artystów, muzyków i “twórczych ludzi”. Długo przyglądałem się Biteo i nie zauważyłem w jaki sposób można by się w tym serwisie promować. Nawet zdjęcia które dodane są na sprzedaż nie mają odpowiedniej ekspozycji. Nie można dokładnie zobaczyć co się kupuje bo miniatury i powiększenia są za małe.



    O ile jestem w stanie zrozumieć sam pomysł platformy gdzie można kupić i sprzedawać własną twórczość – o tyle wykonanie i cała koncepcja jest moim zdaniem bardzo bardzo słaba. Serwis prezentuje się trochę jak przeróbka jakiegoś standardowego CMS-a z kilkoma dodatkami. Bardzo ciężki nagłówek (logo jest fatalne) zupełnie moim zdaniem nie pasuje do reszty, grafika w serwisie dodana jakby ktoś na siłę musiał podmienić niektóre elementy.

    Najgorzej wygląda jednak prezentacja rzeczy najważniejszych czyli sprzedawanych plików. Nie wiem co za dodatek realizuje tę funkcję ale wygląda on fatalnie i wręcz zniechęcająco (szczególnie opisy sprzedawanych przedmiotów). Oglądając Biteo ma się wrażenie jakby ktoś musiał na siłę uruchomić niegotowy produkt – lub też odpalił cokolwiek aby tylko wystartować zgodnie z ustalonym harmonogramem.

    Co do samego pomysłu to zastanawiałem się co chciałbym kupić w takim miejscu? Ludzie w internecie w formie plików kupują głównie muzykę i zdjęcia. Jeśli chodzi o muzykę to raczej są małe szanse na to aby ktoś kupował w dużych ilościach muzykę niezależnych i nieznanych wykonawców (poza tym są już serwis specjalizujące się w tej kategorii), jeśli zaś chodzi o zdjęci jest iStockphoto oraz Fotolia i pewnie z kilkadziesiąt mniejszych lub większych sklepów internetowych w Polsce.

    Moim zdaniem w Biteo forma absolutnie zabiła pomysł, który i tak sam w sobie jest bardzo trudny w realizacji. Mam tylko nadzieję, że nie jest to projekt, który z 8.1 dostał 800 tysięcy PLN??!

    KOMENTARZE

    1. Bartosz Bilicki

      co kupić? save do gry, prace pisemne, programy na zaliczenia, pliki psd… tak to widzę. Faktycznie ekspozycja taka sobie, ale pomysł moim zdanie dobry, o ile dobrze się go przedstawi i wypromuje :)

    2. lavinka

      Błąd w linku do fotolia,powinno być com. :)

    3. Julia Krysztofiak-Szopa

      Zdaje się, że Allegro spełnia tę potrzebę konsumpcyjną… Anyway, życzę Biteowi powodzenia;-)

    4. MariuszT

      Grafikę, prezentację itp. da się poprawić. Gorzej, że chociaż pomysł na pierwszy rzut oka dobry to po chwili zastanowienia… dłuższej chwili… nie, nadal nie wymyśliłem do czego ta strona może mi się przydać.

    5. Tweets that mention AntyWeb | » Biteo czyli pierwsze bolesne porody 8.1 -- Topsy.com

      [...] This post was mentioned on Twitter by hazan, 10przykazan.com. 10przykazan.com said: Biteo czyli pierwsze bolesne porody 8.1 [AntyWeb] http://bit.ly/8teGLo [...]

    6. Grzegorz Motriuk

      Moim zdaniem to jest nieporozumienie. Wątpię, że znajdzie się ktokolwiek, kto będzie sprzedawał swoją muzykę przez taki serwis. Muzycy robią wszystko, żeby za darmo promować się na MySpace i być zauważonymi przez dziennikarzy iwytwórnie, a potem, w dalszej perspektywie zarabiać na koncertach. Grafika, jak wsponiano powyżej, idzie przez iStockphoto, które ma tę przewagę, że ma zasięg globalny i zdecydowanie większą pulę zarówno kupujących jak i sprzedających.

      Mam niestety wrażenie, że ten pomysł na szybko został wymyślony na potrzeby 8.1. Ale oczywiście mogę się mylić.

    7. Mariusz

      Julia Krysztofiak-Szopa: Julia Krysztofiak-Szopa

      Zdaje się, że Allegro spełnia tę potrzebę konsumpcyjną… Anyway, życzę Biteowi powodzenia;-)

      dokładnie – nie da się odnieść sukcesu kopiując (gorzej) fragment funkcjonaliści allegro. Pomysł moim zdaniem fajny – na pewno spełnia potrzeby więcej niż 1% użytkowników, ale nie w takim wykonaniu.
      np.: chcąc sprzedawać muzykę trzeba zaimplementować szereg rozwiązań, z automatycznym przedstawianiem fragmentów muzyki wyłącznie. Do sprzedaży grafiki potrzeba zaawansowanego przeszukiwania, dobrego view’iera, generatora znaków wodnych i kilku innych bajerów.
      Wyobrażam sobie sukces zaawansowanej wersji takiego projektu – ograniczony sukces ale jednak na +$. W obecnej postaci – radzę zamknąć i zaorać :(.

    8. tomaasz

      Kolejna witryna, którą większość internautów zapomni po jednym dniu. Szkoda tylko, że w ten sposób są marnowane unijne pieniądze.

      Ważną częścią biznesplanu jest określenie potrzeb potencjalnych klientów, a tutaj widzę tylko własną koncepcję twórców bez zadania sobie pytania czego potrzebują internauci.

    9. ;)

      nic nie powiem bo sie cisnienie podnosi na taka niegospodarnosc :(

      • Tomek Komercyjny

        Jak chcesz poczytać o niegospodarności w PL to poszukaj na gazeta.pl dlaczego Jaworzno buduje nową drogę :) a raczej komentarze pod artykułem.

      • iks

        Spokojnie, POIG to ledwie promil z marnowanych dotacji.
        Jak przytłaczająca większość projektów po trzech latach gruchnie, to wieść w lud pójdzie, i może wyborcy zaczną od władz i mediów domagać się, żeby urzędasom przestało się opłacać przejadania też większych rzeczy.
        Wtedy może skończy się np. wyśmiewanie innowatora w skali kraju, który na problem brudu i smrodu dworca kolejowego, zamiast budować go od początku, proponuje rozwiązanie trwalsze, tzn postawienie nowego zarządcy o kompetencjach w zakresie znajomości usług ochrony i sprzątania.

    10. Allmighty

      Nazywa się modnie z popularnym “o” na końcu

      To chyba też taka moda na AW, żeby przy okazji każdego serwisu z taką nazwą o tym przypominać :) Ale czy chodzi o wszystkie nazwy kończące się na “o” (np. Allegro), czy o nazwy z końcówką “eo”?

    11. marjo

      żal! ŻAL! ŻAL!
      rzuciłem okiem na te wszystkie umowy podpisane w działaniu 8.1 i aż serce boli, ile można tworzyć internetowych kopii i ciągnąć jeszcze z tego pieniądze od unijnego wujka?
      porażka, ludzie się nakręcają że świetny pomysł mieli – a to wszystko nędza – brawo Hazan! wytykaj i wrzucaj wszystkie te nędzne projekty z bólem rodzone bo i w bólu zapładniane!
      zróbmy ranking najgorzej wydanych pieniędzy z działania 8.1!

    12. antyweb.pl: [link] | flaker.pl

      [...] antyweb.pl przed chwilą antyweb.pl/…czyli-pierwsze-bolesne-po… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]

    13. n3w.mod3l

      Sama grafika IMO nie jest aż taka zła. Fakt faktem w tym wypadku dużym minusem jest najzwyczajniejszy brak sprecyzowania “co chcemy robić”.

      Mariusz: zgadzam się w 100% – każdy z “formatów” ma inne wymagania – tak zabezpieczeń, jak wyszukiwania i prezentacji.

      Oczywiście życzę Biteo powodzenia, nie mniej sam (może błędnie) nie zainwestowałbym w taki pomysł.

    14. Merlin

      IMO – to jest pierwsza iteracja i jak to pierwsze iteracje mają w zwyczaju – chybiona. Pytanie, czy założyciele przewidzieli potrzeby kolejnych iteracji, czy też cała kasa poszła w tą :)

      • ;)

        w tym przypadku to chyba 5000 idzie na cms-a albo i 500zl
        a reszta kasy na hosting chyba no i auto/drukarka dla prezesa zeby dojezdzal do urzedu zeby sie rozliczac

        gdzie te czasy gdy ludzie takie gowno robili za cene 300pln w tym domena+cms wlasnego przeksztalcenia+ tani hosting na poczatkek … dzis musza miec 1mln zeby zrobic cos co i tak padnie :((((((

    15. majkel

      Powiem Wam szczerze, że załamałem się czytając tego posta. Załamałem się jeszcze bardziej czytając pierwszy komentarz. Aż trudno uwierzyć, że takie rzeczy się na prawdę dzieją… Od zawsze sądziłem, że startup-up tworzony w ramach dofinansowania unijnego ciągnie za sobą nadużycia. Ale to wygląda wręcz na wyłudzenie.. 200k dotacji na taaaki badziew??? Myślałem, że dostali 2k… ale 200 jest nie do strawienia. Tak jak zauważył Grzesiek strona wygląda jak kupiony na template monster szablon za 5$, funkcjonalność którą dostarcza jest absurdalna (sprzedaż? jako fotograf amator prędzej wyląduje na deviantartcie, jako muzyk na myspace)… Przyznam, że mocne…

      • bimas

        @majkel:
        Zapomniałeś o tym, że 200 tyś to kwota rozplanowana na 2 lata i w niej są uwzględnione rzeczy, o których nie masz zielonego pojęcia – czyt. stali pracownicy, pracownicy na umowę zlecenie [np. prawnicy].

        Dopowiem tylko, że w przypadku zakupu oskryptowania z przeniesieniem praw autorskich na nabywcę cały system już nie będzie kosztował 5-ciu czy 10-ciu tyś, ale 50 tyś, a nawet 100 tyś. Poza tym nie wiesz co się kryje “pod maską” oskryptowania więc nie wiem dlaczego wypowiadasz się na jego temat.

    16. Norbert

      @bimas
      Pod maską kryje się pewnie to co między udami kobiety. Diabeł brodaty.

    17. Merlin

      Zgadzam się z bimasem.

      200 tyś. Weźmy programistę + grafika + biuro – to już jest 14 tyś miesięcznie, czyli przez 10 miesięcy mamy 60% budżetu wykorzystanego. Tylko miejmy nadzieję, że mniej-więcej tak zrobili, a nie wpakowali 140 tysięcy w firmę, która oddała im taki serwis i teraz będzie dodatkowo liczyć za każdą poprawkę / przebudowę.

      bimas: @majkel:
      Zapomniałeś o tym, że 200 tyś to kwota rozplanowana na 2 lata i w niej są uwzględnione rzeczy, o których nie masz zielonego pojęcia – czyt. stali pracownicy, pracownicy na umowę zlecenie [np. prawnicy].Dopowiem tylko, że w przypadku zakupu oskryptowania z przeniesieniem praw autorskich na nabywcę cały system już nie będzie kosztował 5-ciu czy 10-ciu tyś, ale 50 tyś, a nawet 100 tyś. Poza tym nie wiesz co się kryje “pod maską” oskryptowania więc nie wiem dlaczego wypowiadasz się na jego temat.

      • Grzegorz Marczak

        To prawda – pieniądze można rozplanować i wydać nawet na stworzenie bloga w internecie. W końcu biuro + grafik + redaktor i masz 100k rocznie jak nic. Tylko co z tego i o czym to ma świadczyć? O przedsiębiorczości?

      • Tomek Komercyjny

        200K PLN to jest w umowie, faktycznie po odjęciu VATu, de minimis i innych pierdół zostanie im połowa.

        Najgorsze jest to, że za 3lata ( a może dwa, nie pamiętam ) przyjdzie PARP i będzie chciał zobaczyć wyniki finansowe. Jeżeli nie zarobią tyle ile dostali oddają całość.

        Musieliby przy prowizji 2% mieć obrotu 270K PLN miesięcznie żeby wyjść na zero. To może być trudne.

    18. Wojtek

      Rozumiem, że wam się nie powiodło i nie potrafiliście wypełnić wniosku , zazdrościcie innym.

      Skoro macie lepsze pomysły następna tura będzie w marcu.
      Zachęcam do składania i z chęcią przeczytam o was .

      @majkel mam wrażenie że nie wiesz co to działalność gospodarcza i jakie koszty się z nią wiążą …

      @marjo … składaj wniosek … czekam aż ty podpiszesz umowę . czy masz problem ze zrozumieniem zasad, że nie potrafisz napisać wniosku ?

      To nie jest ten sam antyweb co kiedyś .. banda dzieciaków z wykopu i programiści od neostrady co nic nie stworzyli i nawet zdania własnego nie mają

      Zresztą opinie hazana o niczym nie świadczą

      biteo to shit ale wasze komentarze są bardziej żenując i świadczą o wąziutkich horyzontach, podziwianie świata przez wykop i antyweb …

      współczuję

      • Zahariash

        Nie będę składał wniosku z prostego powodu. Nie uznaję pomocy państwa za publiczną kasę prywatnym projektom w takiej formie (kto pierwszy ten lepszy, a gdy ktoś będzie miał naprawdę rewolucyjny pomysł to prawdopodobnie zginie w tłumie…) Poza tym ilość wtopionej kasy w ten program w stosunku do osiągniętych wyników jest co najmniej niesatysfakcjonująca.

    19. Norbert

      @Wojtek
      Najpierw te pieniądze zostały zabrane (delikatnie pisząc) z kieszeni podatników, a potem grupa cwaniaków postanowiła je rozdzielić innej grupie cwaniaków i ja jestem zły bo nie zamierzam w tym brać udziału?

      No tak, ja mam wąskie horyzonty. Teraz trzeba być cwaniakiem. To, że się do czegoś dochodzi własną pracą, wyrzeczeniami w trudzie i bez krętactwa to takie żenujące.

      Tak na koniec. Raz komuś zaproponowałem “interes”, a on stwierdził:
      “Jak interes zaczyna się od machloi to nic z tego być nie może”. Tyle.

      Pozdrawiam szerokie horyzonty.

      • Krystian

        To nie jest tak, ze ktos cos daje za darmo. Probowales sprzedac oprogramowanie ludziom, ktorzy nie posiadaja komputera? I tu jest podobnie – dajmy ludziom najpierw komputer za darmo, zeby ich potem przez wiele lat systematycznie doic. Zwrocles uwage na dotacje dla rolnikow na sprzet rolniczy, na czym polegaja i jak po latach wygladaja? W skrocie ci moge powiedziec, ze wczesniej stosowany material siewczy nie pasuje do nowych siewnikow kupionych za “pieniadze unijne”. Trzeba go kupowac w “starych krajach unii” ale juz za swoje pieniadze a nie unijne. Przedstawiciele producentow maszyn tworza w Polsce ogromne magazyny czesci i materialow eksploatacyjnych pod sprzedane wczesniej za unijne pieniadze maszyny. A wiadomo, ze zarabia sie na sprzedazy ostrzy a nie samych maszynkach do golenia. Wiec nie zupelnie jest tak, “ze z podatkow i to naszych”. “Unia” dotujac finansowo wie, ze te pieniadze zwroca sie wieokrotnie bo to jest inwestycja a nie jalomuzna. Bo nawet jak na 100 finasowanych projektow 25 zostanie na rynku a z nich 15 bedzie placic za technologie dostarczane przez panstwa unii, to caly program zwroci sie z nawiazka. A ze wiekszosc projektow nie jest innowacyjnych.. no coz tak ma byc, unia nie placi za innowacyjnosc.

    20. ;)

      “programiści od neostrady” uhu ide poprogramowac ;) tak wlasnie jest jak za projekty biora sie ludzie majacy kase ale nie wiedze

    21. gart

      Wolalbym napisac: swietny serwis, dobrze wydane pieniadze, gratulacje. Ale nie da sie, z ktorej strony nie popatrzec to biteo wypada bardzo slabo.

      Kiedy zwroci sie te 200k?
      Cale to 8.1 zaczyna wygladac na jeden wielki skok na kase. Firmy zakladane po to, by wyciagac dotacje. Ktos ciekawie powyzej obliczyl miesieczne koszty funkcjonowania na 14k (grafik + programista + biuro), 10 miesiecy i nie ma 140k. Ja sie pytam – na cholere biuro? Kanciapa 4×4 metry za grosze by nie wystarczyla? Kazdy kto wydawalby wlasne pieniadze powie, ze tak, no chyba, ze ktos inny nam za to odda to oczywiscie – mozna sobie wynajac cos fajnego za 5k miesiecznie, tez chcialbym miec fajny widok z okna.
      10 miesiecy pracy grafika to lekko liczac 1600 godzin. Nad czym ja sie pytam mialby tam tyle pracowac? Programista owszem, moze i przez te 10 miesiecy sie nie nudzil, ale to co zrobil jest tylko powieleniem istniejacych juz rozwiazan.

      Jedno wielkie wyciaganie kasy.
      Ufff, przypomnialem sobie, ze nie place podatkow na tereniue eu. Od razu mi lzej, jak wiem, ze sie do tego nie dorzucam :)

      pozdrawiam i czekam na kolejne INNOWACYJNE produkty :)

    22. bimas

      Grzegorz Marczak: To prawda – pieniądze można rozplanować i wydać nawet na stworzenie bloga w internecie. W końcu biuro + grafik + redaktor i masz 100k rocznie jak nic. Tylko co z tego i o czym to ma świadczyć? O przedsiębiorczości?

      Grzegorz. Jeśli przyjąć, że jest to autorski projekt z przekazaniem praw autorskich, a najprawdopodobniej tak jest, to zapewne 80 tyś. na pewno na to poszło. Licząc 800 zł ZUS-u przez 2 lata od osoby [nie wiem czy można wliczyć w wycenę całego projektu w 8.1], to razem daje ponad 100 tyś. Reszta to koszt utrzymania serwerów [nie jednego, a kilku] przez dwa lata oraz pracowników [np. do obsługi klienta] i jednorazowe wydatki dla prawnika czy grafika. Nie powiedziałbym, żeby to była wygórowana kwota.

      Wychodząc jednak z tego komentarza.
      Słabość projektu, z tego co zauważyłem, oceniana jest na podstawie grafiki, która jest możliwa do zmiany w każdej chwili i jest to zapewne najmniejszy koszt ze wszystkich. Zapotrzebowanie na pewno jest. Nie wiem czy duże czy małe, ale sądząc po Allegro – _ogromne_ [sama kategoria "Internet" posiada na chwilę obecną 3681 ogłoszeń]

      Ktoś tu wspomniał, że Allegro wystarczy – owszem, ale równie dobrze można wyzywać eBay-a, Świstaka i Kiermasz za to, że podjęli się wyzwania.

      • Zahariash

        Pofatyguj się proszę i przejrzyj kategorię internet na Allegro. Co widzisz? Drobnicę i śmieci… Licytacja odbywa się na kilkuset aukcjach – liczba już nie robi wrażenia. Spora część to usługi – jak to niby sprzedać na biteo?

      • x

        a po co ci utrzymywac kilka serwerow przy tak nedznym ruchu jaki maja te parpowskie projekty? chyba tylko zeby staly bezczynnie i zeby koszta zwiekszac

    23. bimas

      Nie biorąc pod uwagę usług wyszło około 2000 [z innymi kategoriami]. Zauważ, że na Allegro nie ma sprzedaży muzyki, ebooków [ba.. jest to zabronione] i innych wirtualnych rzeczy.

    24. Krystian

      @Wojtek. W koncu jakis pozytyw w tym belkocie komentarzy. Czytelnicy chyba zapomnieli, ze w internecie nie ma scisle okreslonych zasad na sukces. Mozna wydac ogromna kase na grafe i na szybkie serwery i sie szybko zwinac z rynku lub stworzyc kiche wg niektorych, ktora okaze sie wielkim sukcesem. A ze wiekszosc czytajacych bloga antyweb, nie widzi sie jako uzytkownicy placacy za uslugi biteo, oraz uslugi innych powstajacych serwisow, nie dziwi. W koncu wypowiedzieli sie jasno przy ankiecie dotyczacej platnosci za informacje na antywebie.

    25. ;)

      @Krystian

      ok ale nie za pieniadze wspolne … to powinno byc cos co posiada choc cien innowacji, jakas nadzieje na powodzenie nawet plonna, cos co zostanie wykonane lepiej niz 1 dniowa poprawa open cmsa

      jakis pan mily opowiadal na konferensji ze tak naprawde ta kasa to na ozywianie gospodarki i tylko w ten sposob jestem w stanie w to uwierzyc, to kasa ktora ma sie rozejsc na auta, wynajem, jedzeni, drukarki i inne rzeczy, wiec wroci jakos do gospodarki … nijak jednak nie stworzy czegos wielkiego

      o wiele bardziej cieszylbym gdyby kazdy mlody czlowiek dostal po 50k i niech zrobi z tego cos, przebolalbym nawet jakby 80 z nich upadlo
      ale tu mamy doczynienia z jakas farsa gdzie nieuki rozdaja kase tym ktorych stac na cos co nie ma racji bytu bo juz zostalo 10 razy wymyslone i wdrozone … jesli szukam czegos do kupna to najpierw chce sie upewnic ze bedzie na rynku dlugo wiec nie siegam po kolejnego klona twittera tylko uzywam orginalu kropka

      zreszta fajny pomysl na mikro startup albo blog
      sledzic tydzien po tygodniu kazde z
      http://www.parp.gov.pl/files/74/108/208/279/6273.xls
      przez 2-5lat
      a potem podsumowac

    26. bimas

      Zahariash: Ok. Niech Ci będzie. Teraz weź z tego 10% (bo chyba nie czujesz się tak mocny ze swoim projektem, że liczysz na urwanie więcej Allegro).

      O którym projekcie mówisz ? :> bo chyba nie przypisujesz mnie do Biteo ? :>
      Dla Twojej informacji: nie jestem właścicielem, pomysłodawcą ani wykonawcą tego projektu. Sam też uważam, że ma kiepski zamysł, a moja dyskusja tutaj dotyczyła [i dotyczy] ponad 200 tyś zł, które zostały przeznaczone na ten projekt, a co do którego duża część komentujących ma wątpliwości ;)

      • peron

        Tak, wlasnie o te watpliwosci chodzi. Czy da sie wydac zupelnie legalnie 200k na ten projekt? Oczywiscie, ze sie da. Dokumentacja w 8.1 jest naprawde wazna. Kazda zlotowka jest dokladnie rozliczona. Co z tego jesli zatrudnisz grafika na 10 miesiecy po 4k miesiecznie. Zaplacisz zusy, podatki, rozliczysz sie co do grosza, ale w tym grafikiem bedzie znajomy, ktory zrobi to za pol ceny i zgodzi sie byc twoim pelnoetatowym pracownikiem – takich kombinacje moga byc nieograniczone.

        Ile dalbys za kupno tego projektu na pniu. Teraz, juz, zakladam, ze masz akurat kase na zainwestowanie w cos dochodowego. Ile dalbys za biteo?

        Dalbys za to 6 cyfr?
        tak myslalem…
        a przeciez trzeba tu az 200k zeby wyjsc na zero

        nie mam wiecej pytan

    27. E.

      Urzędnicy, którzy zatwierdzili ten projekt powinni zmienić pracę. Jak widać pieniądze włożone przez podatników w 8.1 to pieniądze wyrzucone w błoto (wstrzykiwanie na chybił trafił pieniędzy w gospodarkę to zły pomysł, lepsze byłyby niskie podatki (a tak nie będzie właśnie z powodu tak durnych programów)).

    28. Łukasz

      A pomyślał ktoś o reklamie dla tego serwisu? Nie zdziwię się jeżeli 25-50% tego budżetu zostanie przeznaczone na reklamę – w końcu jakoś musi ‘zabłysnąć’ na rynku aby miał on w ogóle sens. Kwota 200k wcale nie jest duża. Ten serwis w domyśle ma osiągnąć jakiś tam sukces a w to trzeba pompować trochę pieniędzy jeżeli ma się zwrócić w miarę szybko a nie po np 10latach.

    29. Kuba

      A ja bym poczekał i dopiero po czasie oceniał:) albo zapytał twórców jak widzą dalszy rozwój :) skoro zdobyli pieniądze to pewną zaradnością się wykazali :)a co dalej… czas pokaże :)

    30. Seba

      @hazan, swego czasu pracowałem w firmie, która wykonuje serwis Emiasta.pl na zlecenie gościa, który dostał na to dotację (750 tysiecy).
      Jak ta strona wygląda – np. warszawa.emiasta.pl każdy widzi.
      Nad projektem pracowało (i nadal pracuje) dobre kilka osób od półtora roku, co patrząc na wygląd strony może wydawać się śmieszne. Pomijam już techniczną jakość wykonania projektu, ale co ciekawe zleceniodawcą jest bogaty gość, który wziął tą dotację tylko po to, żeby wyrównać sobie straty z giełdy. Wymowne.

      • Adam

        Ja znam także goscia, który chciał uruchomić coś ala emiasta ale pod miasto.com.pl. Tez mialy byc nazwamiasta.miasto.com.pl. Ale nie wyszlo albo to ten sam gosc :-)

        Uwagi dot. Emiasta
        Czy jesli ten projekt dostal $ od Unii nie powinno tam byc odpowiedniego logo?
        To jest chyba postawione na plago czy cos takiego bo ikonke (favicon.ico?) tez juz gdzies widzialem.
        Czyzby zatem serwis za 700 tys. pln postawiono na jakims popularnym cmsie?

    31. Szymon Antykomunista

      Prawda jest jasna jak słońce, jeżeli ktoś nie potrafi zrobić biznesu na małą skalę z którego jest choćby w stanie wyjść na zero to nie zrobi tym bardziej biznesu przy efekcie skali.

      Pytanie tylko co mają wnosić te dotacje Z NASZYCH PODATKÓW?

      Początkujący w jakimkolwiek biznesie powinni postawić na rozwój organiczny, a nie zaczynać od szukania sponsorów co to k…w galerianki?

      Jeżeli ktoś ma łeb na karku i smykałkę do biznesu to robi swoje i nie będzie sobie zawracał gitary biurokracją bo przez ten czas jest w stanie stworzyć coś co w perspektywie da mu te, albo większe pieniądze.

      Wnioski?

      Ano takie, że firma zwana Polską oszukuje ciebie drogi kliencie. Płacisz podatki, które później zżera “przedsiębiorcza” klientela tego kraju. Ale wszyscy się cieszą bo kasa za free z UE leci… nasi politycy jednak odwalili kawał dobrej roboty, durna polska uwierzyła w magiczną siłę “kasy z UE”.

    32. pedruzzio

      IMHO, 200k które Biteo otrzymało dotacji, można oceniać po 2 czy 3 latach, bo jak już wielu wyżej pisało, koszty utrzymania firmy w PL są kosmiczne, do tego dochodzi promocja serwisu itp, itd, tak więc 200k, to nie jest jakas ogromna wielkosc.
      A to, że ludzie wałki na dotacjach unijnych robią, to jasna sprawa :)… w koncu w Polsce mieszkamy, co nie? :)

      a co do samego Biteo, to wydaje mi się, że ma to szanse ale tylko i wyłącznie jeśli serwis biteo będzie międzynarodowy, bo na naszym rodzimym rynku to zbyt wielkiego zwrotu z inwestycji nie będzie… ale gdyby takie biteo było dostępne we wszystkich językach UE, wtedy uważam że są duże szanse na tak wielce podniecający wszystkich: SUKCES…
      @Wojtek, świetny komentarz :))! bless!

    33. Maciej Tabert

      Dla wszystkich martwiących się o sensowność przeznaczania unijnych środków na startupy, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ogłosiło przetarg nieograniczony na przeprowadzenie 45 kontroli projektów realizowanych w ramach PO IG: http://tr.im/KDVt

      Pozdrawiam, Maciej.

    34. Bartek Danowski

      Tomek Komercyjny:
      Najgorsze jest to, że za 3lata ( a może dwa, nie pamiętam ) przyjdzie PARP i będzie chciał zobaczyć wyniki finansowe. Jeżeli nie zarobią tyle ile dostali oddają całość.

      Mylisz się. Tutaj chodzi o to, że oni muszą osiągnąć cele jakie wpisali w projekt. Dostali 200 tys. ale jak w projekt wpisali, że zarobią np. 50 tys. to rozliczać będą ich z 50 tys. Innymi słowy rozlicza się z rezultatów wpisanych do projektu.

      Zupełnie inna kwestią jest to, że ktoś dostaje np. 800 tys a w projekt wpisał zarobek na poziomie 50 tys. Jeżeli coś takiego przechodzi ocenę i dostaje dofinansowanie to już skandal.

    35. x

      Tomek Komercyjny: 200K PLN to jest w umowie, faktycznie po odjęciu VATu, de minimis i innych pierdół zostanie im połowa.
      Najgorsze jest to, że za 3lata ( a może dwa, nie pamiętam ) przyjdzie PARP i będzie chciał zobaczyć wyniki finansowe. Jeżeli nie zarobią tyle ile dostali oddają całość.Musieliby przy prowizji 2% mieć obrotu 270K PLN miesięcznie żeby wyjść na zero. To może być trudne.

      ta oddają całość… i co jeszcze, ogłaszają bankructwo a kasa zostaje w kieszeni, tak to sie odbywa z parpem

    36. DanielS

      Tomek Komercyjny:
      200K PLN to jest w umowie, faktycznie po odjęciu VATu, de minimis i innych pierdół zostanie im połowa.
      Najgorsze jest to, że za 3lata ( a może dwa, nie pamiętam ) przyjdzie PARP i będzie chciał zobaczyć wyniki finansowe. Jeżeli nie zarobią tyle ile dostali oddają całość.
      Musieliby przy prowizji 2% mieć obrotu 270K PLN miesięcznie żeby wyjść na zero. To może być trudne.

      Jest taki warunek w umowie? Po trzech latach należy mieć dochodu tyle ile otrzymało się dofinansowania?

    37. DanielS

      JEDNO WIELKIE SPROSTOWANIE. Mimo iż z wyżej opisanym projektem nie mam nic wspólnego i również uważam go (NA OBECNYM ETAPIE) za dno, to jednak proszę wziąć pod uwagę fakt – o którym wie już niewielu, a na pewno nie wiedzą o nim teoretycy.

      Podpisując umowę z PARP-em ustala się, że projekt będzie realizowany (czyt. tworzony) np. przez 2 lata w czterech etapach. Jednak to nie jest tak, że przez 2 lata dłubiemy sobie w kodzie i nic nie pokazujemy, lecz w umowie jest wyraźnie zaznaczone, że kolejne etapy realizacji projektu mają być uwidocznione – PARP NA BIERZĄCO SPRAWDZA W CO ŁADUJE KASĘ, aby wiedzieć czy dać dalszą część pieniędzy czy przerwać finansowanie.

      Podsumowując: to co widzimy teraz, to jest zapewne ostra beta serwisu Biteo i choć z pieniędzy unijnych powstaje wiele gmiotów to wierzę, że ten “pomysł” przez kolejne 1,5 roku może zostać całkiem ciekawie rozwinięty – tak więc może nie oceniajmy efektów teraz lecz poczekajmy na skończoną – oficjalną wersje serwisu.

      Pozdrawiam

    38. Jarek

      Hej,
      cieszy fakt, że antyweb zainteresował się usługą udostępnioną pod nazwą BITeo.pl i zainicjował tak ożywioną dyskusję. Reprezentując zespół BITeo.pl serdecznie wszystkim dziękuję i zachęcam do dalszej analizy projektu i dzielenia się wynikami Waszych obserwacji i przemyśleń. Jako współautor pomysłu i sposobu jego realizacji zapragnąłem odnieść się do wyciąganych tu wniosków. Czytając artykuł i komentarze wnioskuję, że w skali Apgara nasze (mowa o właścicielach) dziecko nie trzymało 10punktów. Cóż, także ciąża nie była łatwa, a poród faktycznie trudny i z wieloma komplikacjami. Zrozumiecie to zwłaszcza wówczas gdy dodam, że od chwili poczęcia do szczęśliwego (a jednak) rozwiązania upłynęły już długie 4 lata… Ale do rzeczy. Zgodnie z informacją na BITeo.pl trwają aktualnie beta-testy (http://biteo.pl/aktualnosc,31,ruszaja-beta-testy.html). Nie mamy więc do czynienia z produktem finalnym, choć sama idea usługi polegająca na handlowej wymianie plików nie będzie modyfikowana. Zwłaszcza, że w większości spotkała się ona z pozytywnym oddzewem. Cieszy przede wszystkim feedback Internautów dotyczący funkcjonalnej i wizualnej implementacji pomysłu. To właśnie w tym celu zdecydowaliśmy się zaprosić Was do nadania jej ostatecznego kształtu. I to się dzieje. Dziękuję. Wasze uwagi nie pozwalają na odpoczynek współpracującym z nami programistom i grafikom. Pozwolę sobie w tym miejscu odnieść się do kilku poruszonych przez Was kwestii.
      Nazwa, tak miała być krótka, nowoczesna ale także sugerować cyfrowy charakter usługi. Naszym zdaniem, przynajmniej drugie wymaganie zostało w tym przypadku spełnione. Reszta to kwestia gustu, z którym nie dyskutujemy. A co nowoczesnego jest w proponowanej przez BITeo.pl usłudze? Jest nią pierwsza w kraju próba zbudowania jednego rynku dla plików elektronicznych. Wirtualnego targowiska, na którym kupimy tylko i wyłącznie pliki z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że zaraz po tym fakcie nie zapuka do nas policja. Stajemy tym samym w opozycji do miejsc, które mimo innego w założeniach celu stały się rajem dla łamiących prawa autorskie Internautów. Oddajemy w Wasze ręce powierzchnię sklepową. Zapełnijcie ją Waszymi pomysłami. Upchajcie je w najbardziej oddające ich charakter kategorie i zarabiajcie na nich. Konkurujcie z podobnymi ofertami i dbajcie o jakość Waszych produktów – ocenią je Kupujący. W zamian za opłaty jakie ponosicie zadbamy, by serwis stał się znany i kojarzony z usługą, a handel odbywał się z poszanowaniem zasad uczciwej konkurencji, kodeksu cywilnego, prawa handlowego i praw autorskich. Strzeżcie się prób oszustwa. Gdy dotrzemy do oferty z nielegalnymi plikami – a dotrzemy do niej z pewnością zablokujemy konto, zabezpieczymy materiał i sprawę skierujemy do właściwych organów ścigania. Nie odgadniemy, które pliki są nielegalne? Zapewniam, nie będziemy zgadywać. Współpracujące agencje stojące na straży praw autorskich precyzyjnie stwierdzą, czy w danym przypadku prawa te zostały naruszone. Zaufajcie nam, spróbujcie. Na Waszych dyskach z pewnością zalegają pliki, które mogłyby zainteresować innych. Jeśli są waszego autorstwa, lub możecie je dystrybuować zachęcam do wystawienia ich w BITeo.pl. Tylko w ten sposób będziecie w stanie w pełni ocenić usługę. Wszelkie uwagi dotyczące funkcjonalności i wyglądu serwisu są przyjmowane przez nas profesjonalnie, bez emocji i przekazywane do współpracujących z nami testerów, a tam po weryfikacji rejestrowane w systemie i zgodnie z priorytetami implementowane. Zaskoczę ale nie wykorzystaliśmy Mambo czy innego mniej lub bardziej znanego cms’a. To co kryje się pod spodem to autorskie rozwiązanie co do którego posiadamy wszelkie prawa. Sama grafika to delikatna sprawa. Jednym się podoba, innym nie. Cokolwiek zmienimy w layoucie nie zaspokoimy wszystkich oczekiwań. Wszelkie zmiany w tym zakresie wprowadzamy zatem wyjątkowo ostrożnie. Najwięcej modyfikacji szykuje się w funkcjonalności dotyczącej prezentacji ofert. Zwłaszcza jeśli chodzi o grafikę, muzykę i video. Ten jednak, kto przeszedł przez proces wystawienia oferty wie już, że to głównie od sprzedawcy zależy jak zaprezentuje swoje produkty. To sprzedawca decyduje o wymiarach ikon, plików sprzedażowych, grafice i opisie w ofercie. Jeśli doda zbyt małe ikony oferty, to po powiększeniu nie prezentują się one okazale i nie zachęcają do zakupu. pliku sprzedażowego. Uwzględniamy jednak Wasze sugestie i czekamy na kolejne. Dołożymy starań, by proces wystawiania ofert był przejrzysty ale nie zapewnimy za Sprzedawcę jakości i samej prezentacji. I jeszcze słowo o konkurencji. To prawda, są w polskim Internecie serwisy specjalizujące się w sprzedaży zdjęć, muzyki, dokumentów, ebooków, e-prasy, gier, programów, itp. Podobnie jak są serwisy specjalizujące się w sprzedaży sprzętu agd, butów, czy książek. Dlaczego zatem tak chętnie sięgamy do np. allegro.pl? Dlatego, że to właśnie tam mamy możliwość zapoznać się z wieloma ofertami i skorzystać z obecnego tam zjawiska konkurencji. Sprzedawcy mają tam jednakowe warunki i w tych granicach starają się zachęcić nas do zakupu właśnie u nich! Poza tym, choć nienawidzę supermarketów to właśnie tam najczęściej (z wygody – > sic!) robię zakupy. I sądząc po parkingu przed sklepem – nie jestem w tym osamotniony! Dlaczego? Gdyż w jednym miejscu mogę kupić wszystko czego potrzebuję, a zwłaszcza to czego nie potrzebuję! I to podoba nam się w allegro.pl. Szukając butów do nurkowania, zajrzę też na suchary, stamtąd na torby sportowe i już krok do książki na perfumach skończywszy. Lubię mieć wybór i korzystam z tej możliwości. A w BITeo.pl będę miał wybór. Kupię zdjęcie znanego fotografa lub amatora. Zainteresuję się utworem GreenDay albo garażowej kapeli z Mysłowic, którą stać na chwilę obecną tylko na mikrofon i laptopa – może kiedyś będą znani ;-) .
      Na koniec zostawiłem sobie zarzuty dotyczące marnowania pieniędzy podatników. Ten ukłuł, jako jedyny. Jako jedyny bowiem nie miał nic wspólnego z fachową oceną projektu. Ale emocje też są ważne, zwłaszcza, że często to w emocjach wyrzucamy co nas naprawdę boli! A boli, że to nasze pieniądze…Nie do końca jednak. Ale po kolei. Te sugerowane nam auta służbowe, telefony, komputery nie istnieją i mógłbym na tym poprzestać ale z chęcią podzielę się z Wami faktami, na tyle na ile pozwala nasza strategia rozwoju i tajemnica handlowa. Te 200 tyś. złotych rozparcelowaliśmy w biznesplanie co do złotówki, a strategia rozwoju projektu BITeo przeszła pozytywnie Audyt Technologiczny przeprowadzony przez Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości. Budżet projektu zakłada środki na produkcję serwisu, projekt i zakup platformy sprzętowej, utrzymanie ruchu. Do tego promocja i koszty stałe związane z bieżącą działalnością. Do teraz (a przed nami jeszcze 2 lata działalności do których zobowiązuje nas umowa z PARP) daliśmy zarobić sensowne pieniądze kilku firmom, kilkunastu współpracownikom, dokonaliśmy zakupu wielu materiałów i usług. Ktoś więc zarobił, ktoś dostał premię. Oddajemy zatem otrzymane pieniądze. Z Brukseli wprowadzamy je na polski rynek. Dajemy zarobić. Tak miało to funkcjonować, zwłaszcza w okresie spowolnienia gospodarki są to działania niezwykle cenne. Czy naprawdę marnujemy pieniądze? Cóż, potrafię przypomnieć sobie znacznie większe marnotrawstwo w wykonaniu naszych i unijnych urzędników. Ale pozostawiam to Waszej przemyślanej ocenie. Dla ścisłości Unia Europejska nie daje pieniędzy. Zwraca je w przypadku realizacji każdego etapu projektu. Nie muszę zatem dodawać jakim budżetem musimy dysponować zanim ujrzymy te bogactwa z Brukseli….jeśli w ogóle je ujrzymy (http://gospodarka.gazeta.pl/pieniadze/1,29577,6953159,Zaliczki_na_unijne_dotacje_sie_opozniaja.html)!

      Wielu z Was skreśliło nas nie zarejestrowawszy się nawet w serwisie. Cóż, małże nie wyglądają smakowicie. Niech żałuje ten, kto poprzestał na tym stwierdzeniu nigdy ich nie skosztowawszy.
      W imieniu całego zespołu BITeo.pl, który na chwilę obecną liczy 6 osób dziękujemy Wam za dotychczasowe zainteresowanie usługą, opinie i sugestie. Zachęcamy do dalszych analiz i kontaktu (poczta@biteo.pl).

      Jarosław Zarychta
      BITeo sp.z o.o.
      +48 661 947 761

    39. Dariusz

      Albo ja się nie znam, albo wy piszecie głupoty.
      Tworząc tego typu serwis trzeba w 100% brać pod uwagę to (nie ważne czy to wersja beta czy nie) by nie odstraszać swoich przyszłych klientów.
      Ich start to jedna wielka porażka, to od czego trzeba zacząć to właśnie dobry DESIGN!

      Dzięki temu że BITEO nie zainwestowało lub po prostu znalazło słabego grafika są efekty widoczne tutaj w komentarzach.

      Dla mnie to jeden wielki skandal 200 tyś na 2 lata?
      Liczycie 14 tyś grafik + programista + biuro ?

      Ładne zarobki muszą mieć…
      Właściciel pewnie zielonego pojęcia nie ma o serwisach, a całość zlecił jakiejś firmie.

      Gdybym ja miał podjąć się tego zadania i otrzymać kwotę 200 tyś ZŁ(!!!)
      Dwuletnie koszty zmieściłbym:
      - 15 tyś / opłacony na 2 lata serwer dedykowany
      - wszystko robiłbym we własnym mieszkaniu
      - 5 tyś design / grafik na umowę zlecenie lub po prostu zatrudnić go na 1-2 miesiące
      - 24 x 3 tyś = 72tyś Programista
      + dodatkowe opłaty za prowadzenie firmy

      Nie wiem jak jest u was z firmami, ale u mnie w PUP są dofinansowania i płaci się 330zł miesięcznie. więc w ciągu 2 lat wychodzi ~7tyś

      Całość zamyka się w kwocie 100tyś, tak oczywiście reszta pewno poszłaby na reklamę.

      Ale jeżeli właściciel nie jest w stanie sam włożyć pracy do serwisu prócz POMYSŁU, to projekt moim zdaniem jest z góry przegrany.
      Klientów takich co MAJĄ POMYSŁY a nie mają wiedzy miałem pełno, na niczym się nie znają a najwięcej wymagają (najczęściej są 10 lat wstecz ze wszelkimi możliwymi standardami)

      Ciekawi mnie w jaki sposób chcą oni wyciągnąć jakikolwiek dochód, oczywiście życzę sukcesu na miarę allegro i obyście nie musieli dopłacać, oddawać pieniędzy z własnej kieszeni gdy serwis będzie pusty przez te 2 lata :)

      To takie moje skromne podsumowanie. Za te 200 tyś można stworzyć bardzo ciekawe serwisy, jedynym ograniczeniem jakie mnie powstrzymuje do ukończenia kilku projektów są właśnie pieniądze i problem z tym że serwery nie rosną na drzewach…

    40. radar

      nie wiedzę sensu w robieniu kolejnej bezużytecznej giełdy wszystkiego dla nikogo. chcę kupić zdjęcia – idę na specjalistyczny serwis. chcę kupić muzykę – oczekuję dobrze zaopatrzonego sklepu z Muzyką, tylko i wyłącznie.

      pomysł nie jest dobry, wykonanie fatalne, nawet nazwa kompletnie do kitu bo nawiązująca do torrentów (bit torrent), które się kojarzą z piractwem. ohydna grafika, zerowa użyteczność… cóż, na 2 lata mają zapewniony byt, pewnie liczą, że przez ten czas samo coś się wykluje.

    41. Kamil Rawa

      Mówienie, że wszystko jest w porządku bo przecież pieniądze są wpuszczone do gospodarki i pare osób na tym wszystkim w ostatecznym rozrachunku zarobi nie ma sensu. Równie dobrze można by po prostu rozdać te pieniądze, wyszło by taniej bo nie trzeba by było do tego zatrudniać całego sztabu urzędników. W dotacji powinno chodzić raczej o pomoc z zewnątrz w stworzeniu nowego podmiotu, który zaoferuje jakieś miejsca pracy i na bierząco będzie wpuszczał pieniądze do gospodarki, tym samym ją rozpędzając, jednorazowy zastrzyk kilku milionów IMO nie wiele zmienia. Dlatego PARP przyznając dotacje na serwisy, które nie mają żadnej realnej szansy na sukces, w sposób oczywisty marnuje pieniądze podatników.

      Jeśli chodzi o koszty to są one takie wysokie między innymi, że biteo nie przyniosło pewnie nawet złotówki przychodu, ale jej formą prawną jest spółka z o.o. Nie wiem czy taki jest wymóg PARP, ale jeżeli nie to zwykła działalność gospodarcza wychodzi zdecydowanie taniej, a na czas tworzenia beta testów nic innego potrzebne nie jest.

    42. Kuba

      Kamil Rawa: Mówienie, że wszystko jest w porządku bo przecież pieniądze są wpuszczone do gospodarki i pare osób na tym wszystkim w ostatecznym rozrachunku zarobi nie ma sensu. Równie dobrze można by po prostu rozdać te pieniądze, wyszło by taniej bo nie trzeba by było do tego zatrudniać całego sztabu urzędników. W dotacji powinno chodzić raczej o pomoc z zewnątrz w stworzeniu nowego podmiotu, który zaoferuje jakieś miejsca pracy i na bierząco będzie wpuszczał pieniądze do gospodarki, tym samym ją rozpędzając, jednorazowy zastrzyk kilku milionów IMO nie wiele zmienia. Dlatego PARP przyznając dotacje na serwisy, które nie mają żadnej realnej szansy na sukces, w sposób oczywisty marnuje pieniądze podatników. Jeśli chodzi o koszty to są one takie wysokie między innymi, że biteo nie przyniosło pewnie nawet złotówki przychodu, ale jej formą prawną jest spółka z o.o. Nie wiem czy taki jest wymóg PARP, ale jeżeli nie to zwykła działalność gospodarcza wychodzi zdecydowanie taniej, a na czas tworzenia beta testów nic innego potrzebne nie jest.

      Akurat sama forma prawna jest jak najlepsza. Moż ei droższa, ale chroni Ciebie i Twoją rodzinę przed komornikami… Jak masz działalność mogą Ci zabrać wszystko…

    43. bimas

      x: a po co ci utrzymywac kilka serwerow przy tak nedznym ruchu jaki maja te parpowskie projekty? chyba tylko zeby staly bezczynnie i zeby koszta zwiekszac

      Teraz jest nędzny bo jest to wersja beta, później już taki nędzny nie będzie, a przypominam poraz kolejny, że kwota jest rozplanowana na 2 lata działalności!

    44. Kamil Rawa

      Kuba: po pierwsze nie do końca jest tak, że jak jest spółka to tylko spółka w razie czego odpowiada całym swoim majątkiem, bo w pewnych sytuacjach egzekucja może być prowadzona z całego majątku zarządu spółki. Po drugie jakie ma Biteo póki co zobowiązania, żeby bać się komornika? Oprócz oczywiście weksla PARP, ale ten chyba nie jest wystawiony przez spółkę? Pozatym nie takie firmy jak biteo funkcjonują jako osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą i dają radę, nie widze powodu, żeby w okresie beta testów w sytuacji w której nie ma nawet cienia szans na zarabianie w najbliższym czasie prowadzić działalność w formie spółki z o.o. Pozatym chyba nikt nie wierzy, że w polsce na takim “internetowym bazarku” ktoś będzie z powodzeniem handlował mp3 nieznanych zespołów.

    45. Szymon Antykomunista

      Panie Jarosławie nie jest wam potrzebne te 200 tys. takie przedsięwzięcie gdybyście chcieli to zrobilibyście w typowym budżecie startupowy. Problem polega na tym że bierzecie pieniądze Z NASZYCH PODATKÓW (tak, tak to są nasze podatki, proszę przestudiować przepływ pieniędzy u komuszków europejczyków), w związku z tym po co być przedsiębiorczym. Mamy kasę więc nie musimy się naginać, kombinować i szukać najlepszych rozwiązań. Niedługo u nas będzie tak jak w komunistycznej Belgii setki etatów, a brak ludzi którzy za cokolwiek odpowiadają nie mówiąc już nic o myśleniu, o kombinowaniu to już nie wspomnę bo to socjal wyklucza z natury.

    46. Andrzej

      Poziom dyskusji w tym wątku zrobił się nieznośny. Panowie opanujcie nerwy i dajcie każdemu robić swoje. Nie gańcie kogoś za to, że stara się wdrożyć projekt. Nie uda się to trudno, taki jest biznes. Lepsze to niż gość miałby pójść na bezrobocie. Nie wiem czy to zawiść, czy co; potraficie tylko krytykować ?
      Ubiegam się o dotację na 800tys, mam nadzieję Grzegorzu że nie trafi na łamy antyweba, może Ci się narażę ale uważam że ocenianie projektów na samym starcie nie jest sprawiedliwe :(

    47. Kuba

      Kamil Rawa: Kuba: po pierwsze nie do końca jest tak, że jak jest spółka to tylko spółka w razie czego odpowiada całym swoim majątkiem, bo w pewnych sytuacjach egzekucja może być prowadzona z całego majątku zarządu spółki. Po drugie jakie ma Biteo póki co zobowiązania, żeby bać się komornika? Oprócz oczywiście weksla PARP, ale ten chyba nie jest wystawiony przez spółkę? Pozatym nie takie firmy jak biteo funkcjonują jako osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą i dają radę, nie widze powodu, żeby w okresie beta testów w sytuacji w której nie ma nawet cienia szans na zarabianie w najbliższym czasie prowadzić działalność w formie spółki z o.o. Pozatym chyba nikt nie wierzy, że w polsce na takim “internetowym bazarku” ktoś będzie z powodzeniem handlował mp3 nieznanych zespołów.

      Tzn. ja widze to z perspektywy jednej plajty :) i sytuacji w ktorej komornicy troche się przypieprzają i jak to ogólnie wygląda:) “gdy się nie uda”…

      Osobiście, gdybym cokolwiek wiekszego teraz otwierał, to napewno jako sp. z.o.o Niby troche drozej, ale warto taki koszt uwzglednic… zwłaszcza przy finansowaniu zewnętrznym… Sreszta sama firma o niebo lepiej sie prezentuje i budzi wieksze zaufanie w rozmowach. Dlatego tez chocby jako forma “wyższego statusu” firmy warto miec taka formę :)

      Co do dalszego rozwoju… dwa lata pokażą co będzie dalej. :) Wychodze z założenia, że warto pomóc :) i jeżeli ktoś ma cokolwiek co mogłoby się tam dać sprzedać no to dobrze by było wystawić ;) a nóż widelec (tak sie jeszcze mówi?:P), w coś ciekawego to się rozwinie ;)

      • Autor

        Może sp.z o.o. się lepiej prezentuje na pierwszy rzut oka, ale już wziąć kredyt czy leasing jest gorzej, jeżeli taka z.o.o nie ma historii, nie zarabia jak powinna, prezes jest jedynym pracownikiem, reszta na zlecenia… kapitału płynnego brak, cały majątek firmy to laptop i umowa o przyznanie dotacji ;)

        z.o.o ma rację bytu w takich sytuacjach jak w wątku gdy liczymy na doinwestowanie przez podmiot, który będzie chciał w zamian za to dostać udziały… w przypadku jednoosobowej DG nie da się z nikim czymkolwiek podzielić…

    48. Asiok

      Ci którzy przyznali takim projektom jak BITEO tak wysokie środki powinni zostać skazani za NIEGOSPODARNOŚĆ i roztrwanianie środków oraz zwolnieni dyscyplinarnie.

      Skandal i żal dupsko ściska. Przecież projekty z garażu bez żadnych finansów są lepsze niż te … te …choć życzę im jak najlepiej ale to co zobaczyłem przyprawiło mnie o żal.

    49. Arek Wolski

      TMT.Workshop – 17 lutego 2010!
      http://biznes.net/tmt.workshop
      Jak wnioskować, rozliczać i korzystać z POIG 8.1/8.2 w roku 2010? Prozmawiajmy o tym podczas wyjątkowego warsztatu – TMT.Workshop

      • Fan Antyweba

        Powyższy komentarz chyba najlepiej puentuje dyskusję – nie ma co biadolić nad tym czy pieniądze z UE wydają słusznie czy niesłusznie, czy dofinansowane projekty są wspaniałe czy jeszcze nie całkiem, tylko należy skorzystać z okazji dofinansowania póki trwa.

        Faktem jest, że w ramach programów dofinansowania muszą wydać ustaloną kwotę na dotacje, i wydadzą ją czy tego chcemy czy nie. Na mniej lub bardziej innowacyjne projekty. Dlatego powinniśmy czym prędzej zgłaszać wnioski na własne pomysły, szczególnie gdy uważamy dotychczasowe za mniej innowacyjne niż to, na co nas stać. W naszym zasięgu są te pieniądze i w naszych rękach jest zakres “innowacyjności” projektów, bo to chyba jasne, że urzędnik, czy nawet wynajęty przez urząd doradca nie jest w stanie idealnie osądzić co jest, a co nie jest innowacją.

        Gorąco zachęcam do składania wniosków – przede wszystkim krytyków Biteo (którego pomysł mi osobiście wydaje się dość innowacyjny – trudno mi uwierzyć w sukces ekonomiczny projektu, ale napewno jest bardziej pomysłowy niż serwis społecznościowy dla ludzi z jednego miasta lub kolejny serwis żeglarski, które to projekty też dostały dofinansowanie z 8.1). Im więcej wniosków tym lepiej. I tym większa szansa, że wśród choćby 1 % udanych projektów z POIG 8.1 trafi się naprawdę duży sukces biznesowy.

    50. przepycham zapchane rury w Warszawie

      oj cos mi sie wydaje ze bez sprezyny tu sie nie obejdzie, zapchane w syfonie…prosze wylaczyc ten ustep bo zolcia zalejemy sasiadow.

    51. Paweł

      Ciekawy jestem co krytycy działania 8.1 powiedzieli by kilka/kilkanaście lat temu, kiedy startował google, facebook, youtube czy tym podobne?? Czy nie było tak, że większość “ekspertów” w tamtym nie potrafiła sobie wyobrazić, komu mogą się przydać takie serwisy??

      (nie wspominając o słynnych zdaniach szefów wielkich korporacji IT, którzy z całą stanowczością 30 lat temu twierdzili, że nie ma żadnego powodu, aby ktokolwiek chciał mieć w domu komputer albo że 64k ramu wystarczy każdemu po wsze czasy.)

      Ludzie, którzy biadolą tutaj nad publicznymi pieniędzmi wyrzuconymi w błoto i chcę zsyłać urzędników przyznających dotację na Syberię nie rozumieją istoty innowacji. Oczywistym jest, że tworzenie innowacyjnego produktu (zwłaszcza w internecie) wiąże się bardzo dużym ryzykiem porażki. Jasne jest, że spośród projektów dofinansowanych z działania 8.1 większość skończy się porażką (jak zresztą większość projektów informatycznych). Jednak skala przedsięwzięcia powoduje, że istnieje duża szansa, że kilka z nich odniesie spory sukces.

    52. Dodaj

      Paweł: kiedy startował google, facebook, youtube czy tym podobne?

      u nas też codziennie powstają nowe projekty, nic do nich nie mamy, życzymy im wszystkiego dobrego, my się tutaj tylko przy***amy do finansowania publicznego na podstawie formalnego wniosku i opisu całego przedsięwzięcia w pięciu zdaniach, którego głównym kosztem jest wynagrodzenie dla pracowników, ewentualnie promocja…

      wszystkie projekty jakie wyżej wymieniłeś miały zupełnie inny początek, najpierw była ciężka praca po której powstała ‘zajawka’ która się sprawdziła, pokazanie swoich możliwości, wtedy znalazła się kasa na dalszy rozwój, gdy już było wiadomo w co się ją ładuje… np. nasza-klasa podobnie wystartowała (przynajmniej tak to autorzy opisują), najpierw pracowali, wrzucili do pokazania publicznego, zatrybiło, rokowania były dobre, ludzie zaczęli odwiedzać, więc i znalazła się kasa na dalszy rozwój…

      tutaj jest zupełnie odwrotnie, najpierw jest kasa (jej obietnica), później się dopiero myśl jak to zrobić co zostało opisane we wniosku, czy w ogóle się da, czy w ogóle to do czegoś potrzebne? a w sumie bez różnicy, wystarczy, aby te dwa lata pociągnąć i biznes zakończyć…

      • Paweł

        Coś w tym jest …

        Jaki jest jednak powód, dla którego w Polsce (ani praktycznie, poza nielicznymi wyjątkami, nigdzie oprócz USA) nie powstają projekty, które odnosiłyby światowy, spektakularny sukces? Dzieje się tak prawdopodobnie z powodu większej skłonności do ryzyka ludzi za oceanem a te pieniądze (mimo, że w większości źle zainwestowane) dają okazję do podjęcia takiego ryzyka. I w tym sensie mogą przyczynić się do podniesienia poziomu innowacyjności polskiej gospodarki.

        Ciężko jest mi też sobie wyobrazić człowieka, który wypełnia po nocach stosy papierów, walczy miesiącami o to, żeby stan faktyczny zgadzał się z tym co zapisał, długie tygodnie spędza na doprowadzeniu projektu do stanu używalności, 2 lata próbuje sprzedać komuś to co zrobił, wyrzucającego po tym czasie cały projekt do kosza z uśmiechem satysfakcji z ograbienia współbraci podatników na ustach.

        Prowadzenie projektu IT (nawet stosunkowo niewielkiego) potrafi wykończyć psychicznie niemal każdego i wiele jest takich przykładów. Nie wierzę, że ktokolwiek poświęci 2 lata swojego życia, jeżeli nie wierzy w sukces swojej pracy. Inną sprawą jest to, czy ta wiara ma racjonalne podstawy:)

        Pastwienie się nad jednym przykładem, ocenianie programu po pobieżnym przejrzeniu listy projektów nie wydaje mi się właściwe i budujące. Jeżeli za dwa lata ten program nie przyniesie spodziewanych efektów, uderzę się w piersi i posypię swoją głowę popiołem (wcale nie uważam, żeby ryzyko, że będę musiał to zrobić jest małe:).

    53. art world

      W niczyim interesie będzie realizowanie tych weksli. Ktoś kto ogląda telewizje wie może jak wygląda sprawa reklamy i PR dla tych wszystkich startupów?

    54. pierwsze projekty POIG 8.1 + info o rozliczeniach | e-startup.pl - dotacje na e-biznes

      [...] pewno zaciekawi, zaś “krzykaczy” trochę uspokoi. Mnie szczególnie nie podobają się komentarze niektórych czytelników blogu antyweb.pl, którzy nie znając specyfiki działania oraz biznesplanów projektów oceniają je jako [...]

    55. Sławomir Patecki

      Pomysł może nie powalający ale ciekawy, gorzej z realizacją.

      Nie myślałem że potrzeba wydać 200tys. na coś takiego…

      • PK

        o matko… a te 831 130 to i tak tylko 85% kosztów netto.
        Jedno mnie zasatanawia: przecież 8.1. to dotacja na e-usługi typu b2b. natomist w biteo i w dosluchania.pl oferta jest ewidentnie skierowana do odbiorców indywidualnych. W moim mniemaniu wnioski o dofinansowanie tych projektów nie powinny w ogóle otrzymać pozytywnej oceny merytorycznej.

      • Marek

        nie wiem ile dostał ten serwis: http://audioteka.pl/ ale ma się całkiem dobrze i wygląda o niebo lepiej :))

        @PK – B2B to program 8.2, a 8.1 to po prostu e-usługi, bez określania grupy docelowej ;))

      • Sylwia

        dosluchania.pl dopiero w kwietniu 2010 miało zaplanowane fizyczną przebudowę istniejącej już strony internetowej i zgodnie z planem działanie to zostało wykonane. Męczące jest czytanie komentarzy takich ignorantów, którzy nie zdają sobie sprawy z zasad korzystania z środków unijnych.

    56. Rafi

      dlaczego niektórzy ludzie próbują pokazać, że coś wiedzą chociaż w istocie tak nie jest? 8.2 jest dla b2b, 8.1 nie ma takiego ograniczenia.

      PK: o matko… a te 831 130 to i tak tylko 85% kosztów netto.
      Jedno mnie zasatanawia: przecież 8.1. to dotacja na e-usługi typu b2b. natomist w biteo i w dosluchania.pl oferta jest ewidentnie skierowana do odbiorców indywidualnych. W moim mniemaniu wnioski o dofinansowanie tych projektów nie powinny w ogóle otrzymać pozytywnej oceny merytorycznej.

    57. Gibon

      Zatem proszę pomyśleć jeszcze raz i odpowiedzieć sobie na pytanie ile może kosztować utrzymanie 2 letniego projektu, bo przecież tyle trwają realizację projektów 8.1. Przez te 2 lata należy utworzyć serwis, rozwijać go, utrzymać, promować …

      Sławomir Patecki: Pomysł może nie powalający ale ciekawy, gorzej z realizacją.Nie myślałem że potrzeba wydać 200tys. na coś takiego…

    Odpowiedz

    Connect with Facebook