Jeszcze niedawno serwis Bit.ly (skracający linki) chwalił się swoim trzeba przyznać imponującymi wynikami. W marcu w serwisie kilknięto w 3,4 miliarda linków – dla porównania w lutym było ich 2,7 miliarda, a rok temu zaledwie 87 milionów. Takich wzrostów może pozazdrościć każdy i jak się okazało nie skończyło się tylko na zazdrości.

Wprawdzie połowa z tego ruchu pochodzi z Twittera (Bit.ly jest domyślnym skracaczem linków w tym serwisie) ale do tej pory nie było mowy o tym, że Twitter planuje uruchomić wewnętrznie tego typu funkcje. Bit.ly mógł więc spać spokojnie – ciesząc się z rosnącej popularność powstał plan wprowadzenia płatnych usług premium (testy z dużymi firmami już trwały) dla klientów biznesowych itp.

Dziś jednak okazało się, że Twitter zapowiedział iż skracanie linków będzie integralną częścią serwisu. Jest to jeden z problemów który już dawno powinien być przez nich rozwiązany i jak się okazuje będzie. Użytkownicy Twitterra nie będą mieli wyboru – jeśli będą chcieli korzystać z jakiegoś innego mechanizmu do skracania linków mogą to robić przez zewnętrzne aplikacje.

Może się więc okazać, że Bit.ly nagle straci połowę ruchu. Nie jest to scenariusz oczywisty ponieważ Twitter na razie nie zdradził szczegółów technicznych jak chce wprowadzić nową funkcjonalność i czy będzie to robił z jakimś parterem.

Bit.ly ma oczywiście na tyle silną pozycję, że prawdopodobnie przeżyje potencjalne rozstanie z Twitterem – jednak starta tak dużego partnera z pewnością będzie bolesna.

Robienie biznesu „na plecach” innego serwisu zawsze jest bardzo ryzykowne a szczególnie w przypadkach kiedy okazuj się, że osiągamy spore sukcesy. Czy na przykład popularny serwis z zdjęciami do Twittera TwitPic powinien zacząć się bać? Twitter może chcieć wyciągnąć więcej z ekosystemu, który powstał w okół niego – oznaczać to będzie przejmowanie lub wręcz „pochłanianie” tych najlepszych dodatków.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://f055.net f055

    No to było nieuniknione tak naprawdę. A co do TwitPic – na konferencji devów mówili, że planują dać możliwość dodawania dowolnych danych do tweetów. Więc podejżewam że akurat obrazki pójdą pierwsze.

  • http://banas.ovh.org bns

    Podobna sytuacja z pokazywarka.pl i Wykopem. Nie mogli się dogadać i powstał wewnętrzny system na Wykopie.

  • http://danieldryzek.pl Daniel Dryzek

    Twitter wyrósł na zewnętrznych aplikacjach pisanych przez zewnętrznych developerów, teraz Twitter zaczyna im pokazywać figę z makiem. Cóż – biznes. Chociaż niezbyt ładne zagranie.

  • Pingback: Tweets that mention Bit.ly – skracacz linków straci 50% ruchu przez decyzję Twittera? -- Topsy.com

  • http://blog.rafaljanik.com Rafal

    Zgodnie z wypowiedziami Twitter wprowadzi również hosting mediów. Mają to w planach, ale jak mówię:

    „The honest answer is we haven’t made a decision. We love that we don’t have to host media. But we also think there are user experience issues with it. Photos are a fundamental way people share information. They fit in twitter very well. Lots of people have provided that functionality. We think it’s great, we’re looking at how to make it easier.”

    W temacie skracania linków to z Techcrunch wynika, że chcą wprowadzić na własnej witrynie, ale na zewnętrznych klientach będzie można używać dowolnych skracaczy. A skoro 75% ruchu pochodzi z zewnątrz to ta wiadomość nie musi być tragiczna.

    W każdym bądź razie Twitter jednoznacznie jedzie na garbie społeczności developerów, którzy żyją w ecosystemie twittera.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1770695767 Jakub Florczyk

    Odnoszę wrażenie, że Twitter coraz bardziej podcina gałąź na której siedzi. Żeby tylko to się dla nich źle nie skończyło. Koniec końców, wyobrażam sobie życie bez twittera a nie bez facebook-a.

  • mantrid

    a jak te serwisy skracające zarabiają? na statystykach kliknięć? wiele takich serwisów ostatnimi czasy upadło.. jaki jest sens biznesowy w prowadzeniu tego typu usługi?

    • Tomek

      Raczej nie ma żadnego sensu. Przekierowania generują tylko ogromny ruch, za który właściciel właściwie nic nie dostaje. Można by wyświetlać reklamy przy przekierowaniach, ale wtedy wszyscy by się przerzucili na inny. Mimo wszystko wiele skracaczy wciąż powstaje i wiele upada. Polski tnij.org i tiny.pl działają już ładnie co najmniej kilkanaście lat.

  • http://kreatywny.blip.pl Leszek Kreatywny

    Michu: No, tylko wygląda że Pokazywarka ruchu nie straciła
    http://www.alexa.com/siteinfo/pokazywarka.pl

    Wiarygodność Alexa jest bardzo mała wrecz zerowa, wiecie jak są zbierana dane przez nich? I jaki kawałek tortu nigdy nie będzie tam pokazywany? Eh brak słów.

  • http://myserwis.net Maq

    Tomek: Raczej nie ma żadnego sensu. Przekierowania generują tylko ogromny ruch, za który właściciel właściwie nic nie dostaje. Można by wyświetlać reklamy przy przekierowaniach, ale wtedy wszyscy by się przerzucili na inny. Mimo wszystko wiele skracaczy wciąż powstaje i wiele upada. Polski tnij.org i tiny.pl działają już ładnie co najmniej kilkanaście lat.

    Z tego co wiem żaden serwis tego typu w Polsce nie ma kilkunastu lat, np. taki wspomniany przez ciebie tnij.org istnieje „już”/”tylko” 5 lat, z dłużej działających serwisów skracających można wymienić także http;/skocz.pl czy ciekawe http://skroc.pl .
    Jaka jest korzyść tworzenia takich serwisów? Tego nie wiem, ale nawet Grupa Onet.pl stworzyła własnego skraczaca linków pod adresem dawnego serwisu o telefonach którego wcześniej wchłonęła: FKN.pl

  • Kamilkkk

    W sumie w sieci jest od groma takich skracaczy linków. Ja do skracania adresów używam http://www.tiny-url.pl

    • Dżon

      A ja addr.co – ma jeszcze mało zarejestrowanych adresów, więc linki są krótkie.