Billbank to serwis, który pomoże nam zapanować nad fakturami od naszych dostawców. Cała idea polega na stworzeniu platformy do elektronicznej wymiany faktur między nami a naszymi usługodawcami, kontrahentami i generalnie wszystkimi którzy wystawiają nam faktury.
Każdy kto prowadzi firmę wie jak uciążliwe jest wysyłanie faktur i kontrola płatności – BillBank ma więc jak najbardziej racjonalne przesłanki aby stać się przydatną usługą. Potencjał tego pomysłu jak pisze IDG został dostrzeżony przez BBI Seed Fund, który to zainwestował w przedsięwzięcie 4 miliony złotych. Warto zwrócić uwagę, że to chyba jedna z większych jawnych inwestycji w biznes internetowy ostatnimi czasy.
Zachęcony perspektywą uproszczenia sobie życia zarejestrowałem się w BillBanku i niestety na początku trochę się rozczarowałem. Okazało się bowiem, że te pięknie przez IDG opisane perspektywy otrzymywania faktur za prąd, gaz i telewizję drogą elektroniczną staną się realne dopiero wtedy jak namówię tych dostawców do przyłączenia się do Billbank.pl (w chwili obecnej na liście jest zaledwie kilku dostawców). I tutaj mam pewne wątpliwości czy firmy takie jak STOEN, UPC czy TPSA są na tyle elastyczne aby dołączyć do takiej platformy?

Kolejna moja wątpliwość związana jest z nieszczęsną ustawą która wprawdzie mówi, że możemy wystawiać faktury bez podpisu ale niestety z doręczaniem ich drogą elektroniczną jest już pewien problem (związane jest to chyba z faktem, że dostarczany powinien być oryginał faktury – a w przypadku od drukowania dokumenty przesłanego mailem słowo oryginał można różnie interpretować).
Jest jeszcze kwestia przyzwyczajeń, wielu księgowych wymaga otrzymywania podpisanych ręcznie faktur – nie jest to co prawda obowiązek ale mało kto dyskutuje z księgowymi ponieważ to oni są odpowiedzialni za reprezentowanie firmy przed urzędem skarbowym i innymi równie miłymi instytucjami.
Billbank mimo bardzo fajnego pomysłu i pieniędzy już na starcie wcale nie będzie miał więc lekko. Główny nacisk musi być położony na przyciągnięcie dużych dostawców którzy to z kolei mogą zachęcić do platformy swoich klientów. Nie wiem natomiast jak wygląda interpretacja prawna jaką z pewnością ma Billbank na temat wysyłania faktur w postaci elektronicznej (chodzi oczywiście o faktury bez elektronicznego podpisu)?
Będę starał się moich dostawców namówić na skorzystanie z Billbanku – zobaczymy z jakim efektem? Pomysł BillBanku moim zdaniem jest bardzo dobry i bardzo rozwojowy szczególnie w perspektywie popularyzacji podpisów cyfrowych. Za chwilę (no dobra może z tą chwilą przesadziłem) faktury czy też inne dokumenty podpisywane elektronicznie staną się standardem i potrzebne będą nowe usługi online na przykład do przechowywania i kontroli dokumentów itp.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

billbank to chyba nie jest narzędzie dla “każdego, kto prowadził firmę”, a raczej dla dużych podmiotów, które świadczą te usługi masowo.
Niekoniecznie, w tej wystawcą jest np. przedszkole.
@Marcin – no właśnie chyba ma to być dla wszystkich, bo ma to Mi (http://billbank.pl/main/forCustomer.html) ułatwić życie i to Ja mam zapraszać moich dostawców (http://billbank.pl/main/forCustomer.html#howtouse)
ooo jak ja lubię takie bezcenne oferty :/ na dzień dobry zniechęca do współpracy.
a co do Twojego pytania o TPSA itp to raczej nie wydaje mi się :) nie wiem jak u ciebie, ale ja np. kupuję prąd w Energa SA i w zasadzie jak był to beton tak jest i nadal. O telepsie to już nawet szkoda gadać. Firma, która dostarcza mi kablówkę (to tak na prawdę spółdzielnia mieszkaniowa) dopiero w tym roku dorobiła się strony internetowej z minimum podstawowych informacji. Jakoś po prostu nie potrafię sobie wyobrazić takich firm wychodzących do ludzi poprzez platformy typu billbank.
choć pomysł wydał mi się w pierwszej chwili ciekawy, to sam szczerze mówiąc nie widzę za bardzo zastosowania dla czegoś takiego w swojej firmie. skoro mam własny system obsługi zleceń, który automatycznie może wystawiać faktury, to po co mi coś jeszcze? na pewno taki billbank ma sens wtedy, kiedy ktoś wystawia faktury, ale nie przesyła fizycznie żadnego “towaru” – inaczej jakoś nie wydaje mi się, żeby taka usługa coś zmieniała.
fajniy ten Billbank, bo przypomina mailami o rachunkach, a jak nie ma mojego wystawcy na liście, to mogę sam sobie zarejestrować rachunek, bym o nim nie zapomniał.
Pozdro i tak trzymać !!
STOEN i inne duże firmy używają raczej EDI i takie EDI mogliby wypychać do BillBanku. Ostatecznie to EDI jest jedyną formą elektroniczną do której nie czepia sie skarbówka. Ale trochę się zmieniło: http://prawo.vagla.pl/node/8115, więc jeżeli byłyby to poprostu faktury z bezpiecznym podpisem to wszystko powinno być ok. A swoją drogą, znacie kogoś kto używa bezpiecznego podpisu do faktur?
Ciekawa rzecz. Z tego co tam piszą można otrzymywać jako odbiorca nie tylko faktury ale też zwykłe,krótkie informacje o płatności drobniejsze rzeczy… i można z tego zrobić notatnik wszystkich swoich zobowiązań płatniczych
Pytanie jakie API dostarczają, i jak wygląda integracja z programami do fakturowania.
Pozatym taki Orange już świadczy taką usługę, niektóre przedsiębiorstwa również, jeśli Billbank będzie pokrywał koszty wdrożenia to może się skuszą.
wszystko ładnie tylko warto przypomnieć, że zgodnie z Ustawą której w tym momencie z pamięci nie potrafię zacytować, faktura otrzymana emailem NIE może zostać zaksięgowana!! (w przypadku gdy prowadzimy działalność gospodarczą). Zostanie zakwestionowana przez US. Za to identycznie wyglądająca faktura, ale wydrukowana i przesłana pocztą już tak.
Ot, cały problem tego serwisu i funduszu, który w niego zainwestował.
Proba realizacji podobnego systemu juz byla podjeta i to juz w 2000 roku:
http://www.biznesnet.pl/a/230/Powsta%B3-kolejny-serwis-%B6wiadcz%B1cy-us%B3ugi-finansowe—Mojerachunki.pl
Niestety bez szczegolnego powodzenia. Moje Rachunki upadlo jako serwis internetowy i ewoluowalo w zupelnie innym kierunku.
I co z tego, że podobny pomysł już zaistniał? 8 lat temu, to przeciętny człowiek siedział na modemie 56 kb – wolno i drogo. Poprzednie rozwiązania, widocznie nie były także na tyle dobre by się przyjąć. Billbank’u można używać, mimo, iż Twoich wystawców nie ma jeszcze w systeme. Możesz sam zarejestrować sobię “e-rachunek”, po to by o nim nie zapomnieć – zaletą jest opcja przypomnania i powiadamiania mailem. Billbank w porównaniu z innymi poprzednimi systemami, wyrzej podnosi sobie poprzeczkę. Jest o wiele bardziej rozwinięty, daje ciekawe rozwiązania. Ale co ja będę przekonywał. Ja już z tego korzystam i coraz bardziej mi się podoba :)
Pozdrawiam
Wiec tak: faktura wyslana mailem moze byc wazna pod warunkiem, ze jest podpisana podpisem kwalifikowanym i spelnia pare innych wymogow dokumentu elektronicznego. W porownaniu do innych krajow EU Polska ma DRASTYCZNIE DROGI sposob uzywania faktur elektronicznych. Najtaniej to ok 300zl/rok. W Anglii certyfikat jest za darmo a w innych krajach nie ma wymogu certyfikatu a jedynie tzw. znacznik czasowy. W Polsce faktury elektroniczne to jedno wielkie wyludzanie pieniedzy.
Cos ja im nie wroze sukcesu. W zeszlym tygodniu wyslalem do nich maila z zapytaniem o podstawy prawne przesylania faktur elekronicznych. Tak jak koledzy wyzej twierdze ze zwyklego pdfa wyslanego mailem nie mozna odliczac.
Niestety koloedzy z BillBank chyba nie uznaja za stosowne odpowiadac na poczte.
Wycofuje część. Otrzymałem odpowiedz, ale tak jak przypuszczałem, to nie jest platforma dla firm.
dlaczego nie dla firm ?
Zle sie wyrazilem. Moze byc dla firm, jako wsparcie papierowej korespondencji. Papieru nie unikniesz w firmie niestety na dzien dzisiejszy. Takie prawo.