106

Z tego jednego powodu nie lubię chodzić do Biedronki. Ale to się zmieni

Biedronka już od bardzo długiego czasu nie funkcjonuje już jak to orzekł niegdyś klasyk w roli "sklepu dla biedoty" i oprócz mocno zdywersyfikowanego i co więcej - ciekawego asortymentu, dogania konkurencją w kwestii wygód dla klientów. Po wprowadzeniu całkiem przyzwoitych wypieków na miejscu, ofert z zakresu elektroniki oraz wdrożeniu bardziej nowoczesnych form płatności, Biedronka testuje kasy samoobsługowe.

Osobiście, z tego typu kasami mam styczność najczęściej w Tesco, nieco rzadziej w Auchan (Krasne k/ Rzeszowa). Jako, że mieszkam w ścisłym centrum, dużo prościej jest mi „wyskoczyć” na Powstańców Warszawy i tam dokonać zakupów. Był jednak taki okres, że w Biedronce bywałem niemal codziennie, bo w poprzednim miejscu zamieszkania do tego sklepu mogłem się przejść piechotą i zajmowało mi to nie więcej, niż 5 minut. Był jednak pewien powód dla którego za każdym razem, gdy przychodziło mi udać się do kasy, na mojej twarzy pojawiał się smutny grymas.

Biedronka to mało wygodny sklep dla osób, które lubią wygodę

Biedronce pod tym względem można sporo zarzucić – nierzadko na środkach alejek lądują palety z produktami, które ani nie dodają sklepowi uroku, ani nie usprawniają przechodzenia między półkami. Mało tego, bardzo często zdarza się, że asortyment jest przenoszony w mało intuicyjne dla klienta miejsca. Do pewnego czasu niemożliwe było płacenie kartą w sklepach Biedronka, co mnie akurat niesamowicie przeszkadzało – mimo bardzo częstej praktyki stawiania w tych miejscach bankomatów. Okazuje się, że Biedronka ponadto testuje kasy samoobsługowe, które – jak mam nadzieję – zlikwidują problem niedostatecznego obłożenia punktów, w których klienci rozliczają się ze sklepem z produktów.

Dla mnie to niesamowicie dobra wiadomość, bowiem sklepy Biedronka borykają się z jednym, podstawowym problemem w trakcie płacenia za zakupy. O ile zazwyczaj w punktach funkcjonuje kilka kas, rzadko zdarza się, aby wszystkie były obsługiwane przez pracowników, nawet jeżeli obłożenie jest spore. Wtedy dochodzi do sytuacji, w których 3 pracujące pełną parą kasy mają za zadanie rozliczenie tabunów klientów, a to i tak nie wystarcza. Pozostałych otworzyć nie można, bo pracownicy mają przecież jeszcze inne obowiązki. Dla pracownika oznacza to oczywiście ciężką pracę pod presją czasu. Dla klienta zaś konieczność czekania na swoją kolej.

Jak podaje serwis Wiadomości Handlowe, kasy są testowane w dwóch sklepach w Polsce

W Warszawie oraz w Gdańsku przeprowadzane są programy testowe dla kas samoobsługowych. Podstawowym wyzwaniem stojącym przed kierownictwem sieci było określenie, czy wprowadzenie tego rozwiązania nie spowoduje pomniejszenie się standardowego koszyka zakupów klientów. Program pilotażowy ma to sprawdzić, ale już teraz, powołując się na informacje z serwisu Wiadomości Handlowe można stwierdzić, że „jest dobrze” i jeżeli po drodze nie natrafi się na inne problemy, rozwiązanie zostanie spopularyzowane.

Jak wynika ze zdjęć opublikowanych w źródłowym artykule, prawdopodobnie kasy samoobsługowe będą obarczone pewnym ograniczeniem, otóż za zakupy zapłacimy tam jedynie z pomocą kart płatniczych. Niewykluczone, że ten fakt przy okazji rozszerzenia zasięgu nowoczesnych kas odejdzie w niepamięć oferując klientom również dostęp do standardowych form płatności.

  • marian

    Pasjonujące

    • Artur

      Fakt :) Urzekła mnie ta historia…

    • souacz

      Wstrząsające, do tej pory nie śpię po przeczytaniu tego newsa.

    • Haker Bonzo

      koszmary masz po tym newsie ? ;)

    • souacz

      I zmoczyłem się…

    • Konrad

      Nic dziwnego, że się zmoczyłeś. Po takich komentarzach spodziewam się, że masz max 7 lat :)

    • souacz

      7 lat miałem w 1978, teraz to już moczenie wtórne – starcze.

    • Haker Bonzo

      tetry nie nosiz ?

  • Artur Łukasz

    jak w prosty sposób stracić czas w tesco?
    wystarczy iść na kasę samoobsługową, rozrywka na długie minuty :D

    • ✓Nose4s

      Musisz mieszać w sosnowcu… :D

      PS. Kubo ,”Jako, że” jest błędem interpunkcyjnym, ale dobrze ci idzie, mniej i mniej byków, często cały tekst jest bez żadnego.

    • Artur Łukasz

      w kilku miastach próbowałem i zawsze są jakieś problemy.
      na palcach jednej dłoni mogę policzyć ile razy było bez przeszkód.

    • Robert M

      A co z nimi nie tak? Ja co prawda nie korzystam z nich często bo mam obok carrefour i lidla, ale nie kojarzę problemu z kasami.

    • ✓Nose4s

      Muszę mieć wyjątkowe szczęście tu na śląsku, za wyjątkiem Sosnowca ofc…

    • souacz

      „produkt został zdjęty… itd – wezwij obsługę”. Zawsze mam to w Tesco choć jak babcię kocham nic nie zdejmuję.

    • esme

      mam to samo. nie da się zrobić zakupów bez wołania obsługi. taka innowacja ;)

    • Szymon VVysokỉńskỉ

      Tesco miało całkiem dobre kasy bezobsługowe, potem postanowili ulepszyć soft, i przestałem z nich korzystać. Mimo licznych poprawek, nadal nie działają tak dobrze jak kiedyś, a na dodatek ciągle widzę na nich kartki, że płatność tylko kartą (co mi akurat nie przeszkadza). Bez przerwy natomiast wariuje waga i trzeba czekać na obsługę, żeby odblokować kasę. Pracownicy nawet nie sprawdzają co spakowałem ostatnio, bo nie mają czasu, przecież kasa obok też jest zablokowana. Idę do automatu tylko, gdy kolejka do kasy jest zbyt duża…

    • Tomasz Gapiński

      U mnie na odwrot, terminale nie dzialaja. Ale norma, ze dziala polowa kas, w dodatku glupieje waga i kaze ni oflozyc towar, ktorego nie podnosiłem.

    • Moris299

      Nigdy nie miałem z nimi problemu a robię zakupy w tesco koło 5 razy w miesiącu

    • Wielkie_Nieba

      Czytając ten tekst naszła mnie refleksja, że chyba u pana Pająka lepiej płacą, bo znacznie mniej byków i dziwnych konstrukcji: „Biedronka to mało wygodny sklep dla osób, które lubią wygodę”

    • radeon hade

      U mnie w miasteczku zlikwidowali te kasy bo nikt nie umiał tego obsługiwać i wszyscy woleli chodzić do biedronki :D

    • Artur Łukasz

      może kasy atakowały klientów komunikatem „proszę wezwać obsługę” przy kupnie serka i batonika.

  • Puchy11

    Korzystam z tych kas w sklepie w Gdańsku – super sprawa. Co ciekawe, nigdy do tych kas nie widziałem kolejki, klienci chyba boją się, że nie będą umieli z nich skorzystać…

    • Adrian Nyszko

      Bo nigdy to dobrze nie działalo i nie chce sie nikomu po raz kolejny do tej kasy iść, nawet jeśli akurat sprawnie działałaby taka kasa

    • doogopis

      Żebyś wiedział,ja też kiedyś miałem takie wrażenie. Ludzie sie boją że gdy coś se nie poradzą bedą musieli Panią wołać. Inninpatrzeć,itp. Do auchana tam gdzie chodze na początku było identyko.

    • nghnhgmh
    • doogopis

      Widze że se kupiłeś! Smaruj regularnie zwieracze!

    • gfhfjgk
    • Zbyszek

      to staraj się bardziej bo „h*j” pisze się przez ch!

    • dgimx

      To samo jest w Warszawie. Również gros osób stoi w tradycyjnych kasach. Mnie to akurat cieszy, bo samoobsługowe są wowczas puste a jest ich bodajze 5. Nie przeszkadza mi również brak możliwości płacenia gotówką bo place i tak najczęściej telefonem. Czasem dotyk w ekranie kuleje ale najczęściej jest wszystko OK.

    • ostojan

      Gdzie w Gdańsku jest ta Biedronka? :-)

    • nec

      a gdzie w Gdańsku ?

    • YY

      bo przyjemniej jest jak drugi człowiek cię obsługuje

    • Robert M

      A gdzie tu obsługa? Nie mam nic do pań na kasie, ale w sumie w sklepie tego typu to raczej zero interakcji. Chyba, że „12,99 się należy” za takową uznać. Idę, ładuję do koszyka, płacę i wychodzę. To nie salon z kosmetykami czy sprzętem elektronicznym.

    • DelBoski

      Pewnie dlatego, że w takiej kasie nie dostajesz punktów na świeżaki.

  • Driggooziz

    W Ikei samoobsługowe kasy są ok, ale gdzie indziej zawsze jakieś problemy.

  • Ervin

    kasy samoobsługowe w tesco to idealne miejsce na pozbycie się miedziaków ;)
    od pewnego czasu płacę tylko kartą i nie obrażę się na takie kasy obsługujące tylko karty. pójdzie dużo szybciej

  • kepsson

    Auchan jest pod tym względem nieco lepszy, jednak w obydwu przypadkach systemowi brakuje wiele do ideału. Mimo wszystko i tak częściej wybieram kasy samoobsługowe. Sam nie wiem z jakiego powodu… Rozwiązanie które przedstawiła sieć Piotr i Paweł wydawało się ciekawsze, ale nie miałem jeszcze okazji sprawdzić.

  • Bartek

    „niedostatecznego obłożenia punktów, w których klienci rozliczają się ze sklepem z produktów.”

    Litości – czy macie tak kiepską korektę, że woli takiego potworka, zamiast powtórzenia słowa kas? Przecież tego się nie da czytać.

    No chyba, że jesteś rozliczany od słowa, to rozumiem.

  • jj

    Rzeczywiscie biedronka to nie sklep dla biedoty tylko dla biedoty umyslowej bo ceny satakie same jak za produkty pelnowartosciowe a na pulkach lezy dziadostwo bo producenci za cene jaka daje biedra wsadzaja do swoich produktow zwykle smieci. Polecam zaglebic temat.

    • naku

      Zajmuje się UR w firmie co między innymi produkuje towary dla biedronki i jestes w błędzie bo biedra chce by pakowano im towar wyższej jakości niż inne sklepy, najgorszy sort idzie do tesco

  • Moris299

    Od dawna w biedronce u maturę w mieście wisi pełno ulotek „szukamy kasjera” i jakoś chętnych brak ;)
    Kasy ciągle pełne, pracowników brakuje to muszą radzić sobie w inny sposób… A potem bezrobocie rośnie ;)

    • Jego Mać

      Najwidoczniej traktowanie pracowników wciąż jest tam wciąż podłe i tylko desperaci się godzą.

    • @gracjangk

      Według mnie ciągły „zapierdol” skutecznie odstrasza od pracy w tym miejscu.

  • perlusconi

    Akurat biedra trzyma towary na swoim miejscu, czasami jak jest wejscie z drugiej strony to jest układ lustrzany. A kasy SO są ok, przynajmniej te w Kauflandzie

  • krm

    Wpis sponsorowany? To będzie kolejny powód aby unikać biedronki. Z takiej kasy skorzystałem dwa razy, pierwszy raz z ciekawości, drugi dlatego, że tradycyjne kasy były zamknięte i to była jedna możliwość. Korzystając z takiej kasy wykonujesz pracę kasjera za darmo i zabierasz zatrudnienie kasjerom.

    • Wpisy sponsorowane oznaczamy. Tutaj oznaczenia nie ma, więc nie. :)

  • ddokupil

    Kasy to nie problem. Problem to bajzel, poprzekladane towary, ulozone nielogicznie, palety ustawione na srodku alejek. Polecam zarzadowi Biedry wybrac sie na zakupy do Lidla i od razu po tym do Biedronki.

    • Pawel

      Do tego cudowne wynalazki z zawalaniem miejsc za kasami „towarami w promocji” i wystawianiem części asortymentu (ciężkie proszki, itp) za linię kas.
      Nie wiem gdzie pan widział te „niezłe wypieki” w Biedronce. Podlejszego pieczywa, nawet w supermarketach, ciężko znaleźć. Pieczywa tzw. „eko” które jest w Lidlu nie ma w ogóle.
      W stosunku do Lidla dużo gorsze orzechy (tak co do asortymentu jak i jakości), dużo gorsze wędliny, beznadziejny nabiał (proponuję porównać skład np. śmietany do zupy w Biedronce i Lidlu).

      Biedronka nadrabia ilością sklepów i cenami najgorszego g. które są nie do przebicia – vide parówki po 3.5 za kg…

    • NDIE

      problem leży w tym, że osoby inteligentne nie będą pracowały w takim sklepie więc z braku rozgarniętych ludzi są tam głupki co w efekcie daje właśnie bajzel bez ładu i składu

    • ddokupil

      Czy ja wiem? W innych sklepach mozna.
      Ja mysle ze siec ma duzo sklepow i czesto w takich lokalizacjach ze nie ma alternatywy. Dlatego bilans sie komus zgadza i nikt sie tym nie interesuje.

  • Boguś

    „Biedronka już od bardzo długiego czasu nie funkcjonuje już jak to orzekł niegdyś klasyk w roli „sklepu dla biedoty” i oprócz mocno zdywersyfikowanego i co więcej – ciekawego asortymentu, dogania konkurencją w kwestii wygód dla klientów. Po wprowadzeniu całkiem przyzwoitych wypieków na miejscu, ofert z zakresu elektroniki oraz wdrożeniu bardziej nowoczesnych form płatności……”
    O Boże – autor tak poważnie??? Co to za gmina – Guzów, Jajkowo???………..

    • Boguś, jak doczytasz więcej niż lead, to się dowiesz.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Ostatnio jak chciałem żółtą reklamówkę to nie mieli :/ Nie kupuje już tam

    • NDIE

      [*]

  • Kaus Australis

    A jak będą naklejki na świeżaki wydawane?

    • rdubisz

      Wreszcie ktoś zadaje naprawdę istotne pytania!

  • galtom

    „Po wprowadzeniu całkiem przyzwoitych wypieków na miejscu” – taaa…. pieczywo z ciasta głęboko mrożonego… rewelacja!

  • galtom

    Był jednak taki okres, […]
    Był jednak pewien powód

    2 zdania pod rząd zaczynają sie tak samo – słów mało?

    • Michał Dąbrowski

      „Pod rząd”???

    • galtom

      Z czym masz problem? – postaram się wyjaśnić?

    • Charlie

      Oj wiesz o co mu chodziło :)

    • galtom

      Oj nie wiem

    • Charlie

      No o to, że poprawiasz kogoś, a sam robisz pewien błąd pisząc „pod rząd”. Poprawnie jest „z rzędu”.

    • galtom
    • Charlie

      No tak, wszystko się zgadza. Ja tylko napisałem o co mu chodziło :)

  • galtom

    „niedostatecznego obłożenia punktów, w których klienci rozliczają się ze sklepem z produktów.” – serio??? Autor tak mówi na co dzień???

    Przepraszam bardzo, gdzie mógłbym się z państwem rozliczyć za mleko?

    Na pewno nie chodziło o płacenie przy kasach????

    • Piotr Rywciu

      ???????????????
      ;)

  • NDIE

    z kasami samoobsługowymi jest tylko problem kiedy pakujemy coś na wagę i trzeba to znaleźć na ekranie co nie zawsze jest na tyle czytelne, że wiadomo, że to jest akurat ta bułka a nie inna. oprócz tego są same zalety bo jak już ktoś inny napisał – te kasy są zwykle puste. ludzie boją się nowości a do tego większość społeczeństwa jest zbyt tępa żeby sama coś takiego obsłużyć więc mając kilka rzeczy jest szybciej zrobić to samemu w kasie bez kolejki i zapłacić smartfonem niż stać w kolejce i tracić czas bo pani jeszcze musi coś wymienić, albo to jej nie pasuje i chce to zostawić albo cena jej nie pasuje i pół godziny wybrzydza zamiast wziąć dupsko i wyjść.

  • TacioTomcio

    Bywanie w discouncie niemal codziennie?? współczuję i polecam jednak używać sklepu zgodnie z przeznaczeniem tzn, nie wyjście po bułeczkę i kefirek z rana, bo takie zakupy to można robić w sklepach znacznie mniejszych gdzie problem długiej kolejki do kasy nie występuje a do sklepów jak Lidl czy Biedronka raz na tydzeń z listą zakupów, oszczedniej i mniej frustracji w związku z kolejkami do kas ;-)

    • XXX

      Tylko ze ta bułka i ten kefirek jest dwa razy tańszy w biedronce czy w innym wielkim sklepie niż płacić dwa razy wiecej w jakimś osiedlowym warzywniaku

    • TacioTomcio

      no to już to nazwyam wyborem, skoro chcesz najtaniej to musisz poświęcić swój cenny czas, nie wiem jak twoim przypadku ale dla niektórych w ostatecznym rozrachunku wyjdzie taniej w warzywniaku… czas to pieniądz również ;-)

    • Robert M

      Częściowo masz rację. Chociaż z tymi kolejkami i czasem to niekoniecznie trafiłeś. Bywają sklepiki osiedlowe gdzie kolejka oznacza 2, 3 osoby. Zwłaszcza jeżeli pani w sklepiku osiedlowym jest sama od wszystkiego. A jedna ze stałych bywalczyń przyszła na ploteczki, a nie tylko zakupy.

    • TacioTomcio

      Racja, czasem i tak bywa. Moje założenie było takie że do Biedry/Lidla trzeba podjechać autem bo dalej niż osiedlowy sklepik za rogiem, oprócz tego czas na przejście regałów i ustawienie się do kasy plus powrót, suma sumarum dłużej niż parę kroków do sklepiku i wysłuchanie 5 minutowej burzy mózgów p. Jadzi z Krysią… ale teraz to discount i może być bliżej bo nawet stawiają w środku osiedla co nie dodaję punktów do krajobrazu ale może i mieć swoje plusy własnie dla tych co to wyskoczyć po drobiazgi chcą.

    • Robert M

      Ja mam nawet bliżej do Lidla niż do miejscowego sklepiku. W dodatku w tym Lidlu panie na kasie kasują z prędkością dźwięku;)

  • Michał

    Antywebie – czym się emocjonujecie? Tym ze sympatyczne Panie kasjerki wylecą na bruk? Robotę za nich będziecie robili na kasach automatycznych, samodzielnie skanując każdy produkt. Ale jednak ich pensji nie dostaniecie, ani nawet rabatu za to że wyręczacie sklep. Zaoszczędzone w ten sposób na pracownikach pieniądze wzbogacą PKB obcego państwa… tyle w temacie.

    • krzysiekj

      kasy tradycyjne nie znikną

  • Rosiu

    U mnie na osiedlu już kiedyś były, Warszawa/Synów Pułku

  • lolo

    Mnie w Biedrze wkurzają ogromne kosze na kółkach, jakbym za każdym razem musiał robić zakupy na tydzień dla całego wojska.

  • Marcin Jurczuk

    Ha – czyli nie ja jeden mam ten problem i mega kolejki do kas to w tym sklepie standard.
    Coraz częściej jadę do innego sklepu (Careffour) tylko dlatego aby nie stać 15 minut w kolejce w Biedronce.
    Pomimo, że z dojazdem wyjdzie to samo ale efekt psychologiczny jest lepszy :)

  • XXX

    Kasy samoobsługowe :) widziałem w paru sklepach masakra jest bo ludzie nie ogarniają kolejki się ciagną i ciągną do nich . Aż w końcu musi jakiś pracownik stać i pomagać ludziom . Więc taka prawda ze z tymi kasami kolejki były by jeszcze większe w biedronce niż są :)

  • Andrzej

    Kasy samoobsługowe dla wygody klientów? Dobry żart milordzie! Przecież one są wolniesze niż kasjerki. One są tylko dla ograniczenia kosztów Biedronki, a nie by zrobić dobrze klientom.

  • Sokool

    lubię z tych kas korzystać, ale wtedy gdy mój ‚komputer’ przekalkuluje, że szybciej zapłacę za zakupy aniżeli stojąc przy kasie w kolejce. Nie zawsze jest szybciej samemu skasować produkty, moim zdaniem płynniej, szybciej robią kasjerki. Kasy samoobsługowe są spoko gdy są duże kolejki do zwykłych kas i nie masz za dużo całego wózka zakupów.

  • shaggyice99

    Teraz zamiast stać w kolejce do kasy z kasjerem/ kasjerką bedziesz stał w kolejce do samoobsługowej. Istny przełom.

  • Mailosz

    „Biedronka to mało wygodny sklep dla osób, które lubią wygodę”

    Tak? A Linux jest za mało Windowsowy dla osób które lubią Windowsa.

  • Marian Zarypisty

    wole wymienione przez autora niedogodności w Biedrze niż szukać i łazić godzinami jakiegoś towaru w większej sieciówce (i dodatkowo może napchać koszek towarami których tak naprawdę nie potrzebuję); w Biedrze znam wszystko na pamięć cyk cyk i załatwione a nie jakieś pieprzenie godzinami. A to że np. palety stoją na środku alejki (które z łatwością ominiemy) to już wina tego że Biedra nie wyrabia z rozkładaniem towaru, kwestie organizacyjne, kasy, wyzysk pracownika itp., dlatego nie mam tego za złe pracownikom Biedry (tylko jak już coś to szefowstwu które tym zarządza)

  • rom

    Autor tego arta to dziad jaki czy co?

  • abradab

    super! zamiast kasjerki, która będzie pakować i podliczać towar, teraz sam Ty będziesz to robił :) Genialne:)
    Spróbuj to zrobić z 20 produktami, różnej maści i się nie pogub:) 10 minut stania:) Brawo ty!

  • :)

    A ja tam muszę chodzić… bo mi baba każe
    A czytaliście kolejny artykuł „superproduktów” biedronkowych, który testuje Kosinoski na SW ? Otóż teraz jest KIANO za 699 zł, który według Kosinoskiego nadaje się do pracy. Także widzisz Panie Marczak, kupiłeś jakiś czas temu w cholerkę drogiego MacBooka, jak Kosinoski uważa, że syf za 699 zł z biedy nadaje się do pracy :D :D :D

  • Daniel

    Czy jak idę do kasy samoobsługowej to dostaję jakiś rabat? Nie.
    Więc czemu maiłbym robić coś samemu i nic nie dostać, skoro w cenie produktów mam obsługę w postaci Pani z kasy?

    • Bo jest szybciej, nikt nie dotyka Twoich produktów i nie czujesz presji następnego klienta, gdy pakujesz zakupy do toreb. ;)

    • Andrzej

      No, następny krok to transport do biedronki do samodzielnego rozładunku. Wtedy mamy pewność, że nikt naszego towaru nie dotykał ;)

  • YY

    Nie, samoobsługowe kasy to nie przejaw wygody, tylko dodatkowe komplikacje. Od tego jest kasjer żeby za mnie kasował i przekładał towary, a najlepiej jeszcze żeby za mnie zapakował. Wkurza mnie jak sam muszę wszystko ogarniać:) Nie chce mi się:) Wolę, żeby ludzie mieli pracę:)

    • Andrzej

      Ej wygodnicki, może jeszcze ktoś miałby cię podetrzeć? Więcej szacunku dla biednych pracownic Biedronki za marne grosze.

    • Andrzej

      Tej pracownicy płacą między innymi za kasowanie. Oczywiście możemy im ulżyć w cierpieniu i wstawić wyłącznie samoobsługowe kasy. Na pewno będą szczęśliwe :)

    • Marek Madejski

      Te „biedne pracownice” nierzadko zarabiają więcej, niż np. nauczyciele. O dodatkowych benefitach nie wspominając. Gdzie tu sprawiedliwość?

  • nieprzyjazny

    „Podstawowym wyzwaniem stojącym przed kierownictwem sieci było określenie, czy wprowadzenie tego rozwiązania nie spowoduje pomniejszenie się standardowego koszyka zakupów klientów.”
    Nie kumam. Jak sposób płacenia może wpływać na to co kupię?
    Jak przychodzę do sklepu bo potrzebuję bułki, masło, dżem, kawę i butelkę pepsi to kupuję to co potrzebuję. A nie myślę że „oho, kasa samoobsługowa, nie kupię dżemu”…
    Ci krawaciarze naprawdę tak myślą czy po prostu generują problemy żeby wykazać swoją niezbędność przy ich rozwiązywaniu?

    • posampas

      Krawaciarze nie myślą, zbierają dane i wyciągają wnioski. To jak z kartą rabatową do sklepu, ona nie jest po to żeby rabaty dawać tylko po to żeby „zgłębiać” co kupujesz i czy aby nie wysłać Ci kuponu na dżem bo wyszło że właśnie Ci się skończył albo już zdradziłeś i chodzisz do innego sklepu.

  • cin1977

    Często bywam w Tesco, w którym kasy samoobsługowe funkcjonują od kilku lat i wiem, że w temacie kolejek… nic się nie zmieni.
    Zatory przy kasach w 90% tworzą sami klienci z „problemami”: „Pani mi to sprawdzi…”, „Pani mi to wycofa, już nie chcę…”, Pani mi poszuka papierosów 2 kasy dalej, bo tu nie ma…” albo „Poproszę fakturę VAT, na każdy towar osobną, i co z tego, że w kolejce za mną stoi pierdyliard ludzi… (autentyk, dla przedszkola, które każdy artykuł rozliczało osobno).
    Wraz z kasami samoobsługowymi ten problem nie zniknie, a po drugie do takiej kasy będzie się chciała dostać większość klientów, więc i tak stanie w ogonku gwarantowane.

  • Worm Nimda

    „Po wprowadzeniu całkiem przyzwoitych wypieków na miejscu”

    No fakt, no bo, bo ponieważ, oczywiście, no jasne, że wypieki z ciasta z głębokiego mrożenia czy półzapieku są „całkiem przyzwoite”…

    • Prkr

      Właśnie miałem pytać autora czy gdzieś zaczęli dowozić normalne, porządne, świeżo wypieczone pieczywo. A tu chodzi o fajne mrożone i dopiekane w sklepie „pieczywo”.

  • Artur Marciniak

    Jak zwykle Szczęsny z bólem dupy. Kasa samoobsługowa haahaha – chyba nigdy nie straciłem tyle czasu co na tej kasie mając przed sobą 3 osoby. Już widzę Jakuba kasującego wózek za 200zł na bezobsługówce i ludzi których kur.. bierze. Płacenie kartą już jest od dawna – już prawie każdy zapomniał tych czasów a Ciebie bierze na wspominki. Produkty źle wyłożone oj straszne – układ w każdej biedrze prawie że identyczny i jakieś produkty promo, okresowe i wszelkiego rodzaju niepotrzebne lub mniej potrzebne rzeczy na środku – w czym problem? Jak piszę listę czy do Auchan czy biedronki to idę jak po sznurku bo alejki są jasne

  • Marian Zarypisty

    samoobsługowe kasy to tylko dla młodych; starsza babcia czy dziadek woli stanąć przy kasjerce której opowie historię życia, ponarzeka i będzie godzinę szukać i wyliczać pieniądze z portfela :-)

  • haker69

    oby jeszcze te kasy były bezawaryjne :) Przykład z mojej miejscowości, 4 kasy samoobsługowe w Tesco, w jednej nie można płacić kartą, w drugiej gotówką, trzecia zepsuta, a do czwartej kolejka… urządzenia które miały skrócić kolejki w kasach, niestety często je wydłużają :)

  • Andrzej

    Biedronka z fajnego prostego sklepu zrobiła się połączeniem „chińskiego marketu” ze spożywką co chcesz to znajdziesz najczęściej rozpierdzielone no i często nie mieszczące się już w tych koszach. „A co może się sprzeda” i leży to tam z kilka tyg…

  • Ciekawe czy samoobsługowe sklepy będą mogły sprzedawać w niedzielę? ;)