BepiColombo
11

BepiColombo to europejska sonda, która zbada planetę Merkury

Ile razy wysłaliśmy sondy badawcze do zbadania planety Merkury? Kiedy wystartuje, a kiedy doleci najnowsza z nich? Jak wygląda jej trasa?

BepiColombo

Pierwsza wspólna misja European Space Agency (ESA) z Japan Aerospace Exploration Agency (JAXA), polega na wystrzeleniu sondy BepiColombo w celu lepszego zbadania pierwszej planety Układu Słonecznego.

Poniżej można zobaczyć test europejskiej sondy, polegający na dostarczeniu jej takich samych wibracji, z jakimi będzie mieć do czynienia podczas startu na rakiecie nośnej Ariane 5 w październiku 2018 roku – co stanowi opóźnienie w porównaniu z pierwotnym terminem.

Długa, skomplikowana droga do celu

Podróż BepiColombo do Merkurego potrwa… 7 lat i będzie wymagała wielu asyst grawitacyjnych: najpierw asyst przy Ziemi, później dwie asysty przy Wenus, a na koniec sześć asyst przy Merkurym, po to żeby w 2025 roku, kiedy prędkość sondy będzie odpowiednia, wejść na jego orbitę. Następnie pozostanie już tylko wykorzystanie dwóch oddzielnych orbiterów (Mercury Planetary Orbiter oraz Mercury Magnetospheric Orbiter) do badań pierwszej planety od Słońca.

Mercury Planetary Orbiter (MPO) jest zapewniony przez European Space Agency, a jego celem będą badania planety. Z kolei Mercury Magnetospheric Orbiter (MMO) jest zapewniony przez Japan Aerospace Exploration Agency, a jego celem będzie badanie magnetosfery Merkurego. Poza tym będzie jeszcze moduł transferowy (zapewniony przez ESA) o nazwie Mercury Transfer Module (MTM), który nie będzie wyposażony w żadne instrumenty pomiarowe (ale posiada dwa silniki: chemiczny oraz jonowy), natomiast orbitery będą do niego przymocowane przez całą podróż.

Trzecia sonda, która zbada Merkurego

Fajnie, że europejska sonda pozwoli zbadać topografię, strukturę, geologię Merkurego, a w tym również jego pole magnetyczne. Do tej pory nie zajmowaliśmy się badaniem pierwszej planety Układu Słonecznego ze szczególnym zapałem, ponieważ wysłaliśmy tam zaledwie dwie sondy. Pierwszą z nich był Mariner 10, wystrzelony 3 listopada 1973 roku. Najlepsze jest chyba to, że to właśnie sonda Mariner 10 po raz pierwszy wykorzystała manewr asysty grawitacyjnej.

Drugą sondą, która poleciała do Merkurego jest MESSENGER, czyli Mercury Surface, Space Environment, Geochemistry and Ranging. Start miał miejsce w dniu 3 sierpnia 2004 roku, a więc musiały minąć ponad 3 dekady.

Źródło 1, 2

Grafika

  • doogopis

    Tu możecie zobaczyć jak nasa umieszcza sonde na orbicie. https://uploads.disquscdn.com/images/8746835bf993377ccaf057c5d653adfb307e27e27fc0321f0e0dca9cacf4b0b1.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/554172b7612b6214cad490c994252e3649719778e1c4606bf71be71321454175.jpg
    Potem taka sonda leci leci leci i jak sonda Gallileo nagrywa timelaps ziemi. Gdzie żadna chmurka 24h nie wykazuje jakiejkolwiek zmiany. Po to wydają miliardy!
    https://m.youtube.com/watch?v=ceJOBFj3hKs
    Fotki Mercurego to kpina z fotoszopa. https://uploads.disquscdn.com/images/c2e632e3e2d7153fe7979c3b5e52c43241db01febfc7374682d26f1e9296d1dd.jpg Naiwni ludzi nazywają to zdjęciem planety!

  • Daniel Markiewicz

    i pomyśleć jak dokładne mamy dane o otaczającym nas wszechświecie by zaplanować taki manewr, szok, nie wiedziałem :)

    • indy

      Te dane mamy już od czasów Newtona, a ich praktyczne wykorzystanie miało miejsce ponad 40 lat temu. Dla mnie to raczej smutne, że tak powoli to idzie.

    • Daniel Markiewicz

      tak wiem ale jednak jak to mówią: zobaczyć rocket science w praktyce… nie każdy umie to sobie w głowie zwizualizować jak wygląda zmiana orbit obliczana na lata do przodu

    • indy

      Poszukaj na YouTube wizualizacje Voyagerów. Też robi wrażenie, a to właśnie 4 dekady wstecz.
      https://youtu.be/cTIGOe5ckj0

    • Daniel Markiewicz

      ooo to dużo dziwniej wygląda, takie bezpośrednie celowanie w planety, ale w sumie przy mniejszej prędkości kątowej zewnętrznych planet… na moje całkiem możliwe, dzieki

    • indy

      To był inny cel misji. Odwiedzić jak najwięcej planet i przy okazji przyspieszać. Tym razem przy użyciu asysty grawitacyjnej będziemy hamować ;-)

    • Daniel Markiewicz

      a wszystko dzięki matematyce

    • indy

      Nie tylko. Zaprojektować i wykonać sondę, którą przetrwa tyle lat w bardzo nieprzyjaznym środowisku to też wyzwanie. I pieniądze…

    • Daniel Markiewicz

      prawda,choć w tych czasach może być to jeszcze trudniejsze, dużo bardziej wrażliwa elektronika, no ale i wiedza lepsza więc zobaczymy

    • indy

      Nie przesadzajmy. Nikt nie wysyła w kosmos najnowszego I7, licząc, że za pół roku aktualizacja naprawi problem z baterią ;-) Udane próby satelity opartego o smartfon też już były (bodajże Galaxy Nexus). Z ciekawostek pamięcią w Voyagerach był zapis magnetofonowy, analogowy. Fakt, że taśma w całości z metalu, ale zasada działania stara i sprawdzona ;-)