Długo oczekiwany film Jamesa Camerona Avatar w pierwszy weekend zarobił 232 miliony dolarów (73 miliony w US). Wprawdzie do pokrycia kosztów produkcji czyli ok 400 milionów dolarów (koszt produkcji i promocji) jeszcze trochę brakuje – to jednak już teraz wiadomo, że będzie to jedna z najbardziej udanych produkcji ostatnich lat.
Jutro odbywa się pierwszy polski pokaz Avatara dla dziennikarzy (niestety mimo iż dostałem zaproszenie to nie mogę się stawić – priorytetem jest teraz przygotowanie do świąt) – z pewnością więc pojawi się też więcej recenzji tego filmu, choć pierwsze można już przeczytać np: w serwisie filmaster.pl.
…Oglądając najbardziej oczekiwany film roku czułem się jak dziecko, które każdego dnia odkrywa kolejny kawałek świata i dowiaduje się nowych fascynujących rzeczy o otaczającej nas rzeczywistości. Już pierwsze minuty filmu uświadamiają nam, że obcować będziemy z dziełem monumentalnym. Cameron nie oszczędza. W każdej niemal scenie dane jest nam podziwiać jakąś część wykreowanego na potrzeby filmu świata …>> Więcej
Przyznam, szczerze że właśnie na tego typu recenzje liczyłem (jako wielbiciel fantastyki). Bardzo cieszą mnie też wysokie noty jakie do tej pory zebrał ten film. Na IMBD Avatar uzyskał 8.9./10 punktów, na naszym Filmweb jest jeszcze lepiej 9,42 / 10.
Po moim zdaniem bardzo słabym Terminatorze, kino SF rehabilituje się takimi produkcjami jak Dystrykt 9, Moon i teraz mam nadzieję, że do tego grona dołączy Avatar. Niestety w moim przypadku premierę będę musiał sobie odpuścić ponieważ ktoś zaplanował ją na pierwszy dzień świąt (gratuluję!).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

[...] antyweb.pl 4 minuty temu AntyWeb | » Avatar ma już na koncie 232 miliony dolarów! antyweb.pl/…a-juz-na-koncie-232-milio… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Za ile byś odstąpił to zaproszenie :) ?
Jako ciekawostka: “Avatar” zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji – zob. http://www.metacritic.com/film/titles/avatar
Wlasnie wrocilem z kina (ogladalem w wersji 3D). REWELACJA. Swietnie zrobiony film, niesamowite efekty, naprawde krok naprzod w dziedzinie grafiki. Film ma wszystko, co powinno byc w tego typu produkcji. Ocena: 9.5/10
Dzięki za linki do recenzji na Filmasterze. Polecam też jak zwykle ciekawą recenzję Roger Ebert, mojego ulubionego krytyka filmowego.
Kwota, którą podałeś to nie jest zarobek producenta, lecz wpływy z biletów. Producent zwyczajowo dostaje z tego ledwie 1/4, 1/4 zatrzymuje dystrybutor i 1/2 kino. Także do zwrotu 400 mln potrzeba im wpływów na poziomie 1,6 mld dolarów o ile nie pokryli (części) kosztów jakimś lokowaniem produktów w filmie bo zwykle amerykańskie filmy w całości są robione z tej kasy. Nie wiem czy tu takie coś było możliwe i czy na rynku wideo, w wersji 2D, będą chętni na ten film.
Arek
@Arek
Przecież wiadomo, że to nie są “zarobki” według definicji księgowej a jedynie skrót myślowy pokazujący jakie wpływy generuje ten film. Nikt nie wie dokładnie ile tak naprawdę z tej kwoty wraca do producenta.
@Arek:
Takie wpływy są niemożliwe. Nawet Mroczny Rycerz ledwo co przekroczył miliard, najlepsze filmy Pixara generują około pół miliarda przychodu. Albo więc Avatar będzie nierentowny albo te 400 mln kosztów produkcji to jakaś przesada. Wg moich informacji budżet przeznaczony dla Avatara wyniósł 237 mln (czyli prawie tyle co dotychczasowe wpływy ze sprzedaży biletów) i nawet przy tej sumie jest to wciąż jeden z najdroższych filmów. Moje źródło:
http://www.the-numbers.com/movies/records/budgets.php
W sumie to trzeba by uwzględnić, że film zarabia innymi na:
1) lokowaniu produktów. Czy tu jakieś były? Kompy z ugryzionym jabłuszkiem na ten przykład? W którymś Bondzie 007 za lokacje zapłacono ponad 600 mln dolców zanim film w ogóle powstał.
2) sprzedaż praw do muzyki, gier, postaci itp. (np. Pepsi zapłaciła 2 mld za prawa do postaci z Gwiezdnych Wojen)
3) Rynku wideo i telewizyjnego (tylko czy ludzie łykną ten film w wersji 2D?)
4) No i oczywiście ~1/4 wpływów z biletów.
Jeśli na produkcje wydali 237 mln a resztę z 400 na reklamę i promocję to też pojawia się pytanie czy do tej reszty nie wliczyli pismaki po prostu wydatków dystrybutorów, które to ponoszą z własnej puli a nie kasy producenta.
Podejrzewam, że tak właśnie było – żeby kwota była jeszcze większa to wrzucili to wszystko do jednego wora.
Biorąc pod uwagę, że w kilku krajach bilety są wykupione już do 20 stycznia to film ma szansę zarobić z kin na koszty produkcji, a cała reszta to już będzie dochód.
pozdrawiam
Arek
Film swietny – widzialem dzis na pokazie dla dziennikarzy. Swietny ale nie przelomowy (scenariusz jednak nie jest mocna strona). Fajne jest to, ze ten film po prostu TRZEBA zobaczyc w IMAKSIE czy innym kinie 3D – zripowany i wsadzony dwa wymiary w traci 90% swojego uroku. Roznica jak miedzy mono a stereo :)
A na czym sie teraz zarabia? Na grach, prawach do postaci (komiksy, zabawki, seriale, karty, kubki, muzyka,) z DVD, Blueray, tresci online, quizów itd.
Zarobek z “biletu do kina” to obecnie 1/5 przychodow. Liczy sie efekt skali – im lepszy i komercyjny film tym bardziej bedzie go sprzedac X razy.
Zapewne zaraz zobaczymy HappyMeal w Mc z bohaterami z Avatara :)
Ja też byłem i widziałem. To NIE JEST film 3D !
To film zrobiony przy wykorzystaniu techniki 3D, ale nie powstał film 3D :(
Oglądanie go w IMAXie nic niestety nie daje.
Więcej napisałem w notce na swoim blogu więc się nie będę powtarzał.
Kto zechce przeczyta.
http://www.arnoldbuzdygan.com/wydarzenia/?p=637
@Arnold – naprawde nie wiem stary co bierzesz ale serio – zmniejsz dawke.
Albo moze upiles sie i poszedles na inny film? Moze makowiec zamulil Ci umysl?
Jesli Avatar nie jest filmem kreconym w technice 3D to co jest? Mozesz podac powody dla ktorych ogladanie tego filmu na moniotrze 19” i w IMAX daje takie same odczucia wizualne?
http://en.wikipedia.org/wiki/Avatar_%282009_film%29
Arturze – oczywiście, że Avatar jest filmem kręconym w technice 3D. Przecież sam to też napsiałem “To film zrobiony przy wykorzystaniu techniki 3D” .
Niestety w efekcie końcowym NIE zrobiono filmu 3D.
W technice 3D robiono już wiele filmów, ja sam zrobiłem Swojaki 11 lat temu, Bagins swoją Katedrę, Shreka zrobili w takiej technice itd. itp.
Ale w efekcie nie powstały pełne filmy 3D (choć moje Swojaki wystarczy przerenderować).
pozdrawiam
Arek
@Arnold – mylisz pojecia. Film stworzony za pomoca grafiki komputerowej (CGI) nie jest z miejsca filmem 3D. Tak samo jak “Shrek”, “Terminator 4″, “Dystrykt 9″ nie sa filmami 3D. Baginski zrobil ostatnio film w 3D pt. “Bieg” http://patrz.pl/filmy/tomasz-baginski-bieg-lech-3d, ktory mozna ogladac przez okulary 3D. Nie wiem kompletnie co masz na mysli mowiac “pelne 3D” – czegos takiego nie ma bo to by znaczylo wpiecie sie do naszego systemu nerwowego i streamowanie impulsow do mozgu zeby ulec “pelnej iluzji 3D”. To co zrobil Cameron jest przelomem technologicznym nawet jesli wyglada tak samo jako wiekszosci filmow pokazywanych w IMAXie.
Arturze: Oczywiście, że film wyrenderowany przez komputery nie jest z miejsca filmem 3D.
Ponieważ jednak zwykli zjadacze chleba na filmy jak “Shrek” zaczęli mówić, że to są filmy 3D w opozycji do “kreskówek” czyli 2D, dlatego użyłem sformułowania “pełne 3D”.
Masz rację, że Awatar jest filmem, w którym od początku do końca obraz jest trójwymiarowy. I dlatego zgrozą jest to, że mimo tego NIE JEST to film 3D.
Camern tylko w dwóch scenach wykorzystał możliwości jakie dzięki temu miał.
Na samym początku w kilku sekundach gdy żołnierze wybiegali z transportera i kilka sekund gdy leciały napisy końcowe a kamera nad lasem. Cała reszta filmu jest kompletnie sknocona pod względem prezentacji obrazu 3D. To co pokazał tak samo będzie wyglądało w zwykłym kinie jako “płaski” obraz jak wyglądało w IMAXie. Niestety.
To tak jakby ktoś nagrał koncert w stereo, albo nawet w dźwięku przestrzennym, a potem to puścił… w mono.
Ja osobiście poczułem się oszukany, a ludzie wychodzący z kin mówili, że i owszem “piękne, ale czym się różni od normalnego kina” ?
Spieprzy tym filmem tylko rynek na filmy 3D. :(
Nie wiem gdzie Ty widzisz ten technologiczny przełom.
W skali i jakości wyrenderowanych i skomponowanych “okoliczności przyrody”? Tak – to jest kawał dobrej roboty, ale to tylko kwestia mocy komputerów i oczywiście klasy grafików. Tylko dlaczego Cameron kompletnie tego nie wykorzystał!? Dlaczego gdy latali na tych “ptakach” nie pokazał tych krajobrazów
z punktu widzenia lecącego!?
Tylko zawsze widok “zza postaci” i “obok postaci” ? Normalnie czułem się jakbym oglądał typową grę-strzelankę. A może to właśnie pod nią są te wszystkie rendery, a film to tylko dodatkowe nabicie kasy?
Może wskażesz, które rzeczy uważasz, za technologiczne przełomy?
pozdrawiam
Arek
@Arnold – prosze bardzo: http://www.popularmechanics.com/technology/industry/4339455.html?page=3
ja jestem zachwycona filmem, ale musze sie zgodzic ze filmy z fabula robione w technologi 3D to nie to samo co filmy przyrodnicze w 3D co można rybki i motylki lapac siedzac w fotelu. Ale to nie jest jedynie problem AVATARA, ale rowniez innych filmow np KORALINA. Jakies 15 lat temu tez bylo 3D i pamietam jako mala dziewczynka ze “dotykalam” obrazu. Obecne filmy 3D sprawiaja jedynie wrazenie “obecnosci” w scenie. Jak ktos sie upiera, ze to ‘prawdziwe filmy 3D’ bo tak jest gdzies napisane i ze sa zrobione w technologii 3D, niech pójdzie na 15 minutowy seans bez fabuły do Imaxa poogladac krążkopławy czy inne i dopiero niech sie wypowie. Ja widzialam juz troche tych filmow o naturze w 3D i musze powiedziec, ze jak sie je porowna z tymi filmami fabularnymi to smiech na sali. Jak avatar jest prawdziwy 3D to filmy o naturze w 3D sa kurcze rzeczywistością. Sprawdźcie sami. Ja z dzieciakami chodze na takie seanse i tez sa tego samego zdania. 3D nie jest równe 3D (.Teraz oczywiscie ktos mnei zleje ze glupoty pisze albo robie ort, ale rozumiem, ze nie w kazdej zabitej dechami wsi jest zapotrzebowanie na rozwojowe filmy 3D i po prostu nie mieli okazji ich zobaczyc.no ale wszystkim film polecam jest wspanialy!
Gratuluję Arturze pokazu swojej klasy – widać jak szanujesz zdanie innych mieszając ich z błotem.
Esz…
Oczywiście, że Avatar nie jest filmem 3D! Jeżeli się go obejrzy W TECHNICE 3D to wówczas ośrodki percepcji odbiorą go inaczej – ot cała filozofia.
Pozdrawiam!
mn