93

Autopilot Tesli przewidział wypadek i zwolnił

Bardzo ciekawy materiał wideo pokazujący jak autopilot Tesli zareagował na zagrożenia na drodze, które ostatecznie doprowadziło do wypadku.

Jak widać na filmie samochód Tesla prowadzony przez autopilota jechał nawet dobrze ponad 100 km/h. W pewnym momencie sytuacja z przodu i gwałtowny manewr poprzedzającego samochodu Tesla potraktowała jako zagrożenie i zwolniła. Okazało się, że słusznie ponieważ pół sekundy później doszło do wypadku.

Mimo iż nie była to sytuacja z którą „człowiek za kierownicą” by sobie nie poradził to jednak muszę przyznać, że niesamowicie się ogląda taką scenę. System komputerowy analizujący tysiące informacji odpowiednio reaguje na zagrożenie i można faktycznie powiedzieć, że przewiduje jego konsekwencje.

Film ten pokazuje też jeszcze jedną rzecz. Różnicę między zachowaniem autonomicznego samochodu a prawdziwym kierowcą. Zobaczcie na manewr kierowcy, który spowodował kolizję. Jechał za szybko, za blisko poprzedzającego go samochodu, w monecie zagrożenia nie zdążył zrobić odpowiedniego manewru. W tej samej sytuacji komputer Tesli bezpiecznie zwalnia nie narażając pasażerów na niebezpieczeństwo. Wystarczyło bowiem zachować bezpieczną odległość. Zaprogramowany samochód nigdy jej nie przekroczy, „ludzki” kierowca jest pod tym względem zupełnie nieprzewidywalny.

  • Maciej S

    „Wystarczyło bowiem zachować bezpieczną odległość. Zaprogramowany samochód nigdy jej nie przekroczy, „ludzki” kierowca jest pod tym względem zupełnie nieprzewidywalny.” Uwielbiam takie generalizowanie. Jeżeli autor ma problemu z prowadzeniem auta, to niech się przesiądzie do autobusów/pociągów. Co do kierowców, którzy faktycznie potrafią prowadzić samochód, a nie tylko zrobili prawo jazdy, dlatego że wszyscy je robią, to żaden autopilot długo jeszcze nie będzie lepszy od nich.

    • RC

      Nosił wilk razy kilka…..

    • Kamil

      „to żaden autopilot długo jeszcze nie będzie lepszy od nich”

      Lepszy pod jakim względem?

    • Pluto

      „żaden autopilot długo jeszcze nie będzie lepszy od nich”
      Patrząc z drugiej strony to człowiek nigdy w pewnych sprawach nie będzie lepszy od komputera. Komputer nie jest podatny na czynniki ludzkie jak np. zmęczenie, rozproszenie, gorszy dzień

    • Juras

      Wystarczy jedynie aby jeden czujnik był zrąbany(nie podawał prawdziwych danych) i cały komputer na niewiele się zda, bo działa na fałszywych danych. Człowiek widzi, czuje i potrafi zareagować na sytuację np jadę 150, a prędkościomierz podaje 100. Komputer jeśli dostanie info, że jedzie 100 to jedzie 100 i całą resztę będzie robił pod 100, a nie 150. Na tym głównie polegają usterki współczesnych aut. Jakiś czujnik podaje coś niezgodnie z prawdą, bo się po prostu popsuł i auto głupieje :).

    • Można zawsze wymyślić przykład w którym cała elektronika padnie. Można też zawsze się wszystkiego bać – na szczęście idziemy do przodu.

    • Juras

      Nie cała, wystarczy jeden czujnik. Zastanawiałeś się dlaczego w samolotach siedzi po dwóch pilotów ludzi (pomimo faktu, iż samolotem całym steruje elektronika i to podwojona)?

    • lun

      Nie upraszczajmy tak zagadnienia. To nie jest zabawka dla dzieci, z jedną baterią i obwodem elektrycznym. To nie jest również dołożony silnik elektrycznych do samochodu przystosowanego do silników spalinowych. To wymyślony od początku samochód elektryczny, który podobnie jak niektóre (tylko niektóre) silniki w samolotach, informuje centralę o problemach z działaniem swoich podsystemów.

      Oczywiście w samolotach sytuacja jest trochę inna, dochodzi tam jednak więcej czynników które ciężko przewidzieć, chociaż zazwyczaj większość rejsu odbywa się obecnie na autopilotach.
      Jeśli natomiast spojrzysz na niedawną, tragiczną katastrofę polskiego samolotu – tam właśnie zawiodło dwóch pilotów, jeden i drugi odczytał wskazania ze złego urządzenia i podjął złą decyzję.

    • A kto ci powiedział, że tam jest jeden czujnik odpowiedzialny za cały system?

    • LinekPark

      A masz nowoczesne auto, suva jak dobrze kojarzę…
      Wiedz, że dziś w takim najnowszym pierwowzorze 911, czyli VW Garbusie nie ma oznaczeń bezpieczników, a instrukcja dziwnie milczy… 1 bezpiecznik i już masz problem. Kiedys wymieniałeś 1 żarówkę od tak, a dziś jak pół przodu się nie rozbiera, to to auto musi mieć chyba 10+ lat. Czujniki muszą być podwójne, zaislanie itd. tak samo(choć nie są :/). Zauważ, że w samolotach tak jest i nadal są katastrofy. W 1 lepszym miescie co dzień masz gorsze zagęszczenie ruchu, niż w powietrzu, a ty mówisz, że 1 czujnik to pikus i to ten od prędkości?! Dziwić się, że ktokolwiek widzi sens hybryd… :/

    • LinekPark

      Zastanawiać się w sensie myśleć i to samodzielnie?! Dzis?! To niestety nie realne… :/

    • lun

      A jaka to różnica, czy komputer dostanie wadliwe wskazanie prędkościomierza, czy człowiek? Myślisz że jesteś w stanie ocenić bez prędkościomierza z jaką prędkością jedziesz, albo ile metrów od poprzedzającego Cie samochodu się znajdujesz? Tak samo człowiek, działając na podstawie fałszywych danych może podjąć tak samo złe decyzje. Idąc dalej, z jak wielu czujników jesteś w stanie przetworzyć informację? Wzrok, słuch? Czy jesteś w stanie w tym samym momencie monitorować sytuację przed sobą, obok, oraz za sobą? Komputer jest. Zakładając że w każdym kole jest czujnik prędkości (bo ABS ocenia prędkość/różnicę prędkości kół), możliwość wystąpienia przekłamania w odczycie jest zmniejszone. Dolicz do tego np. pomiar prędkości przez gps, przetwarzanie obrazu mijanych obiektów. Nie sądzisz chyba że auto-pilot, coś co ma prowadzić za ciebie samochód (w sposób bezpieczny) opiera się tylko i wyłącznie na tak prostych danych jak pomiar prędkości?

    • Juras

      Nie bądź dzieckiem. Prędkość podałem jako przykład jednego z parametrów, gdzie zakłamanie jednego parametru rozwala cały system.

    • wefhy

      Czujnik nie jest jeden. A jeśli samochód dostaje z kilku czujników sprzeczne dane, to od razu wie o awarii. A kilka niedziałających czujników dających identycznie złe dane jest niemozliwe

    • kubix

      Może nie niemożliwe, ale bardzo nieprawdopodobne.

    • lun

      Niestety dzieckiem nie jestem od baaardzo wielu lat :)
      Nie czuj się atakowany i sam nie atakuj, to zwyczajna merytoryczna dyskusja, w której każdy ma inne zdanie i prezentuje swoje argumenty.

      Staram się wyjaśnić, że nie ma możliwości aby jeden parametr powodował błąd który rozwali cały system. Inaczej nikt by tych urządzeń nie dopuścił do ruchu ulicznego.

    • Juras

      Dobra przejdźmy do praktyki, a nie teorii opartej o domysły, gdyż ani ja, ani zapewne ty nie masz dostępu do dokumentacji technicznej tesli. Przejdź sobie do garażu i sprawdź ile czujników ABS-us masz na jednym kole. Zajrzyj pod maskę i sprawdź ile czujników położenia wału masz na wale. Posprawdzaj sobie też ile masz przepływomierzów i innych elementów z czujnikami. Sprawdź sobie ile czujników w systemie położenia kierownicy. Jeżeli komputer wykryje awarię jakiegoś elementu (mówię o samochodach w miarę nowych) zazwyczaj przechodzi w tryb awaryjny, w którym zmniejsza moc i takie tam pierdoły, abyś za szybko się nie rozwalił ;). W autach (czyli urządzeniach użytkowych masowego zastosowania) nie ma 50 czujników badających jeden parametr (ekonomia i uproszczenie konstrukcji). Awaria jednego z czujników ma wpływ na wszystko, łącznie z tym, że samochód może zostać unieruchomiony. Mówimy o sytuacji, gdy komputer wie, że coś się popsuło. Komputer jednak może nie wykryć usterki czujnika(czujnik działa, ale błędnie), a wtedy przeprowadza obliczenia na błędnych danych, w związku z czym na wyjściu też będzie błąd. Dlatego często mechanicy nie potrafią szybko znaleźć banalnej awarii, bo czujnik pracuje ale niestety błędnie i wtedy różne cuda się dzieją, a najczęściej siadają wszelakie właśnie czujniki.

      Jeżeli chcesz mi powiedzieć, że awaria czujnika lub błędne jego działanie nie wpływa na cały system dalsza nasza dyskusja nie ma najmniejszego sensu. Po to w samolotach lata po dwóch pilotów, pomimo faktu, że praktycznie lotem kieruje komputer, aby w razie dziwnego zachowania, awarii komputera pilot mógł przejąć stery. Ile razy piloci muszą brać stery w swoje ręce? Z pewnością linie lotnicze chwalą się takimi przypadkami :), tak jak banki chwalą się, że ktoś im ukradł kasę.

    • maciej

      kluczowe dla życia układy sensoryczne zawsze zabezpieczone są przed błędem własnym/operatora, inaczej sprzęt nie byłyby dopuszczony do użytku.

      argument o pilotach tez trochę z czapy, w końcu wojskowe drony jakoś latają i ladują bez wspomagania człowieka.

    • kofeina

      Odniosę się tylko do samej prędkości – uważam, że każdy kierowca jest w stanie zauważyć, że jedzie zbyt szybko jak na dostępne warunki bez patrzenia na prędkościomierz.

    • Możesz po prostu dostać zawału za kierownicą. Taki sam argument jak jeden uszkodzony czujnik.

    • LinekPark

      Oczywiście. Dlaczego od razu powstają totalne skrajności zamiast dyskusji, skoro nie ma zaprzeczeń, a są próby wyjaśnień?

    • Hubert Farnsworth

      To nie jest takie proste jeśli chodzi o Tesle, te samochody są wyposażone w kilka systemów zapasowych, jak w samolotach. Nie pamiętam dokładnie ale z tego co mówił Musk to sam komputer odpowiedzialny za autopilota w najnowszych teslach działa chyba na siedmiu poziomach, czyli jeden zawiedzie odpala się drugi. Co wiecej, odnosząc się do twojego przykładu, z prędkością to też nie jest tak że jak prędkościomierz pokazuje tak komputer widzi, prędkość samochód może sprawdzić ze wskazań GPS, z oporów toczenia kół, z rejestrowania stojących przeszkód na poboczu itd, itp,

    • LinekPark

      W końcu ktoś wyjaśnił. Dzięki!

    • „Jeżeli autor ma problemu z prowadzeniem auta, to niech się przesiądzie do autobusów/pociągów.”

      A ja takie komentarze – jeśli coś cie w moim tekście ubodło to przepraszam. Natomiast chyba każdy rozumie, że komputer zachowa się zawsze zgodnie z „przepisami” w porównaniu do człowieka.

    • danny

      dwóch kierowców po prawo też uniknęli wypadku, a kierowca czarnego auta też dostrzegł niebezpieczną sytuację i zaczął hamować tylko chwilkę po tesli

    • Przemysław Rumik

      @disqus_KqT8nvID6H:disqus „praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb…”
      Nawet gdy masz czas reakcji równy 0 sekund, to w momencie gdy przed Tobą samochód wpadnie na nieruchomą przeszkodę musisz być w odpowiedniej odległości by nań nie wpaść. Inaczej się nie da. Energia kinetyczna Twojego samochodu zależy od kwadratu prędkości i musisz ją gdzieś przenieść by wyhamować, a wtedy wszystko zależy od długości drogi hamowania i współczynnika tarcia, jedyne co kontrolujesz to droga hamowania.

    • Maciej S

      Bardzo dziękujemy za przywołanie wiedzy znanej każdemu, kto skończył szóstą klasę szkoły podstawowej. Ja nigdzie nie napisałem, że nie trzeba utrzymywać odpowiedniego odstępu od poprzedzającego pojazdu. Odniosłem się tylko do generalizowania autora artykułu, próbującego mnie przekonać że coś co zrobił autopilot Tesli jest czymś niezwykłym, z czym nie poradził by sobie przeciętny kierowca.

    • Przemysław Rumik

      @disqus_KqT8nvID6H:disqus zaczynasz od cytatu z zachowaniem odległości, dalej Twoja wypowiedź sugeruje, że jak autor myśli, że trzeba zachować odpowiednią odległość to nie umie prowadzić.
      Co do samej generalizacji, to jest OK, służy do przedstawienia w tym przypadku „przeciętnego kierowcy”, Ty możesz być najlepszy na świecie, ale przeciętny kierowca nie jest. Ich zastąpienie automatami może zwiększyć bezpieczeństwo. Bo automat „wie”, że musi trzymać odpowiednią odległość, do tego czas reakcji może mieć praktycznie zerowy.

    • Maciej S

      Moim zdaniem żadna generalizacja nie jest w porządku, bo jest krzywdzącą dla dobrych/wybitnych jednostek. Zgodzę się natomiast z Twoją opinią na temat przeciętnego kierowcy, który w ostatnich latach stał się u nas za bardzo przeciętny. Ale to dyskusja na inną okazję, na temat naszego chorego systemu szkolenia i egzaminowania i tego dziwnego pędu, że każdy musi być kierowcą, mimo że spora część ludzi się do tego kompletnie nie nadaje.

    • NG

      Jeśli chodzi o wypadki to zawsze przyczyną jest błąd ludzki. Może na początku gdy technologia jest nie dojrzała a infrastruktura nie jest przystosowana to komputery będą powodowały niewielką liczbę wypadków. Docelowo raczej żywy kierowca, zywy rowerzysta czy pieszy będą problemem i najsłabszym ogniwem.

  • kofeina

    „Film ten pokazuje też jeszcze jedną rzecz. Różnicę między zachowaniem autonomicznego samochodu a prawdziwym kierowcą.”

    To jest prawda tylko wtedy, gdy przyjmiemy, że „prawdziwy kierowca” to synonim idioty.

    • Nie, czasem jest zmęczony, nie skupiony itp.

    • kofeina

      Tutaj pisałem akurat konkretnie o kierowcy tej Corsy, który podjął przynajmniej dwie głupie decyzje.

    • Juras

      Kuźwa nic takiego ten film nie pokazuje. Obok na prawym pasie prawdziwi kierowcy co najmniej dwóch zachował się super i uniknęli zderzenia wjeżdżając na pas awaryjny, a mieli trudniejsze zadanie, niż ta niby tesla, bo z jej pasa zniknął samochód, a na prawym nagle się pojawił :).

      Ten przypadek chodzi mi o wpis Grzegorza pokazuje dobitnie, jak wyciąga się naciągane historie z filmu na którym dokładnie widać na prawym pasie jak prawdziwi kierowcy poradzili sobie w trudniejszej sytuacji niż na tesla. Nie wspomniał o nich ani słowem, bo co… bo już miał tezę wcześniej, tesla jest boska i wykonała boski czyn, człowiek by tak nie zrobił, choć na filmie zrobiło to dwóch ludzi i w gorszej sytuacji.

      Na dodatek wystarczającym dowodem na to, że to tesla jest to, bo autor filmu tak powiedział. Jeżeli taki prosty film i sytuacja na nim przerasta redaktorów, pytanie co ich nie przerasta?

    • LinekPark

      Oboje macie rację. Kofeina czepia się tego, że ten miszcz kierownicy to idota i wrypał się w auto, bo jazda na zderzaku to głupota. No i ty także masz rację z twierdzeniami Grześka.

    • Djentelman

      Niestety, w naszym kraju prawdziwy kierowca to zazwyczaj synonim idioty. Dlatego mam nadzieję, że kiedyś nastąpi ten czas, że prowadzenie samochodu zostanie zdelegalizowane (na publicznych drogach), a kierowcy zastąpieni samochodami autonomicznymi. Dzięki komunikacji V2V znikną korki, wypadki spowodowane przez debili czy pijaków. Szkoda, że pewnie nie dożyję tego czasu.

    • kofeina

      Tylko taki, który sam siebie określa prawdziwym kierowcą ;)

    • lun

      Właśnie napisałeś o moim największym marzeniu :) Wyłącznie autonomiczne samochody na ulicach to przyszłość której oczekuję bardzo bardzo bardzo :)

  • iXi

    Grzegorz moja prośba – włącz ten filmik z artykułu na speed 0,25 i zobacz co się dzieje w RZECZYWISTOŚCI. Tesla zwalnia dopiero jak oba samochody mają kolizję (jest prędkościomierz na dole).

    • Nieprawda, rejestrator z gps reaguje z opóźnieniem na zmianę prędkości. Spójrz na maskę kiedy nurkuje widać początek hamowania, łącznie z dźwiękiem ostrzegawczym, przed wypadkiem.

    • Słychać też jak hamuje i kiedy – specjalnie zwracałem na to uwagę.

    • lun

      Nie mogę się z tobą zgodzić. Na filmie widać że reakcja samochodu i zwolnienie (pierwsze) następuje przed uderzeniem (poprzedzone sygnałem dźwiękowym). Dopiero później, po zderzeniu następuje kolejne obniżenie prędkości. Widać to jak i słychać (odgłos silników elektrycznych).

  • Marcif

    Wystarczy zamontować w każdym pojeździe czujnik odległości, który w zależności od prędkości będzie dostosowywał odpowiednio prędkość co już zresztą jest montowane w wielu pojazdach i odległość już problemem nie będzie. Na drogach tego typu 90% wypadków to brak zachowania odpowiedniej odległości od pojazdu poprzedzającego. W PL jechanie na „dupie” przy prędkości 140km/h to już wręcz standard.

    • Niestety sie zgadzam – czasem nawet przy 80km/h dziwię się czy ktoś kto jedzie za mną naprawdę nie ma wyobraźni.

    • LinekPark

      Zwykle jeszcze tacy ludzie migają „długimi”, a czasem i trąbią. Tego nikt chyba nie zrozumie, ale w Polsce, zwłaszcza wśród moich rówieśników taki imbecyl, to właśnie dobry kierowca… :/

    • dsrp

      Migają, ponieważ może… blokujesz ruch? Jeśli jedziesz 80 km/h przy dozwolonych 90, 120 km/h przy 140 itd. na skrajnie lewym pasie, to prowokujesz wypadek. Sfrustrowany kierowca za Tobą będzie szukał choćby najmniejszej luki, żeby Cię wyprzedzić, bo może dotrzeć szybciej do swojego celu, czy to do domu, gdzie czeka na niego rodzina, czy pracy, z której będzie mógł szybciej wyjść.

    • Djentelman

      Zazwyczaj jadąc z taką prędkością lewym pasem robi się to dlatego, że prawym ktoś inny jedzie wolniej. Nikt nie ma obowiązku jazdy z prędkością maksymalną. To że sfrustrowany kierowca musi być 30 sekund szybciej w domu to jego problem.

    • kofeina

      Z tym „zazwyczaj”, to różnie bywa, często się trafiają mistrzowie lewego pasa, co na prawy nie zjadą, choćby był pusty na całej widocznej długości. A jazdy środkowym pasem, gdy dostępne są 3, a prawy pusty – nigdy nie zrozumiem. Co ci kierowcy mają w głowach? „Nie, nie zjadę na prawy, bo tym jadą najwolniejsi”?

    • LinekPark

      Muszą być lepsiejsi, takich też widuję. Mojego ojca oduczyłem takiej jazdy, bo mu się zdarzało.

    • tomasz_kw

      Niestety nierzadko jadąc lewym pasem 140 km/h (na prawym np ciąg osobówek jadących 120 km/h) mam na ogonie delikwenta, który też uważa, że blokuję ruch bo on chce jechać 180 lub 200 km/h, więc mruga, trąbi i jeszcze macha rękami jak mu zjadę po skończeniu wyprzedzania…

    • kofeina

      Ta, zjeżdżasz takiemu na prawy pas, masz kilkaset metrów wolnego zanim dojedziesz do ciężarówki również zajmującej prawy pas, a tamten co robi? Równa się z Tobą samochodem i tak odprowadza Ciebie pod samą ciężarówkę żebyś nie mógł zjechać, a musiał przyhamować.

    • LinekPark

      Hahahahhaahhaahaha
      We Włocławku jak jedziesz 60 parę na 50 to się tak dzieje, to samo poniżej 80 na 70. Ja raczej jeżdżę na granicy ograniczeń.

    • dsrp

      Czyli w praktyce zdecydowanie za wolno. O ile ograniczenie 50 km/h w mieście jest rozsądne, to zwykle tam, gdzie dozwolone jest 90, można jechać już 140, na autostradzie można spokojnie jechać 200 km/h.

    • LinekPark

      Nic nie zwalnia od przestrzegania przepisów.

    • dsrp

      Nie oceniam tego pod względem prawa lub moralnym, takie po prostu są fakty i stąd dla większości kierowców będziesz problemem, na który będą trąbić i migać długimi

    • LinekPark

      Przeszkadzam piratom drogowym… wg mnie to dobrze.

    • LinekPark

      PS
      Chyba też jednego nie rozumiesz. Ja nie jeżdżę lewym pasem nie licząc wyprzedzania. Chcesz, to zapieprzaj i milion na godzinę, bo się da, pokaż jaki to miszcz jesteś, a reszta cwele, bo przepisy przestrzegają… Głupota i brak wyobraźni nie jest usprawiedliwieniem. Bo takie 90 można jechać przez nie jedną małą wieś. Mój kuzyn tak kumpla lata temu stracił będąc dzieciakiem. Bo kierowca jechał przepisowo, a dzieciak po piłkę wybiegł jak to dzieciak. Kierowca jechał przepisowo i nie dał rady, ale da się zapierdalać 150 tak, oczywiście piracie drogowy.

    • kofeina

      Jeśli ten, na którego mrugają/trąbią zawala lewy pas, a prawy jest pusty, to wcale się im nie dziwię.

      Natomiast ostatnio widziałem geniusza w Audi S6 – na dwupasmówce wyprzedzały się ciężarówki, w momencie, w którym dojechał do nich kierowca wspomnianego Audi były mniej więcej równo ze sobą. Co zrobił geniusz? Zaczął trąbić, mrugać światłami (widziałem, bo było już w miarę ciemno), zmieniać pas z lewego na prawy i z powrotem, by zaraz zacząć próbować wjechać pomiędzy te ciężarówki. I faktycznie – wyprzedził je w ten właśnie sposób….

    • LinekPark

      Wiesz, ta trójca z Top Gear miała rację. Dekle jeździły BieMWu, ale przesiedli się na Audi.

    • tomasz_kw

      Przy każdej prędkości i na każdej drodze…
      Jeśli zostawisz np 15-20 m odstępu do poprzedzającego pojazdu – to zaraz ktoś wjedzie w tą lukę…

    • LinekPark

      Mało też ludzi przy zmianie pasa przyspiesza lekko wjeżdżając w lukę na innym pasie, z którego na najbliższym skrzyżowaniu będą skręcać. Nie raz ładują się i jadą te 40, gdy ruch ma 55-60… :/

  • Filodendron

    Nic nie przewidział. Odebrał jedynie informacje o hamujących pojazdach, które były częściowo tylko przysłonięte czerwonym autem. Człowiek by ich tak szybko nie dojrzał (duża odległość i mała widoczność ze względu na przysłonięcie), ale radar już tak.

    • No ale to jest właśnie przewidywanie zagrożenia i reakcja. Wcale nie było przecież takie oczywiste, że jak zahamuje 3 samochód przed nami to już jest problem.

    • kofeina

      Jest różnica pomiędzy błyskawiczną reakcją na zdarzenie a przewidywaniem przyszłości.

    • Zareagował na zdarzenie, które doprowadziło w efekcie pośrednim do kolizji. Można się kłócić czy to jest przewidywanie czy zwykła reakcja – dla mnie ważny był efekt.

    • kofeina

      Spoko, efekt jest. Ja lubię znać przyczynę ;)

    • NobbyNobbs

      Als na portale technologiczne zaglądają zwykle ludzie ciekawi jak coś działa a nie dla których liczy się sam efekt.

    • Filodendron

      Jakie przewidywanie zagrożenia? Przecież autopilot nie rozpoczął hamowania Tesli ze względu na wypadek, ale dlatego, że auta gwałtownie hamowały. Wypadek nie ma tutaj nic do rzeczy – jest całkowicie osobnym epizodem.

    • Juras

      Jak ci redaktor naczelny mówi, że przewidział to przewidział. Tesla ta wiedziała już o tym zdarzeniu po wyjeździe z garażu(komputer to obliczył), że ktoś tam zahamuje, a ktoś nie zahamuje, bo ten czerwony to zdaje się nawet nie hamował tylko przygrzał.

      Poza tym przyjrzałem się temu dokładnie i tesla zaczyna hamować dopiero jak czerwony przygrzał. W momencie gdy czerwony się zorientował, że auta przed nim stoją zaczyna skręcać w prawo i jest już lekko na prawym pasie, tesla dalej ma na liczniku 113, czyli prędkość jaką jechała jeszcze przed chwilą. Na filmie czas 0:06. Tak więc moim zdaniem tesla niczego nie przewidziała, mało tego wygląda na to, że czerwony nie hamował wcale, więc tesla nie wykryła jeszcze nic. W momencie gdy na 0:06 czerwony próbuje ominąć poprzedzający samochód czujnik załapał ten poprzedzający, bo czerwony zrobił mu miejsce i dopiero zaczyna hamować. Jest tam wcześniej ten sygnał dźwiękowy (nie wiem co on tam oznacza), ale jeszcze w tym momencie tesla nie hamuje, dopiero zaczyna gdy czerwony już jest mocno na prawym pasie i wali w granatowego. Ale jak już napisałem w pierwszym moim poście nie ma żadnego dowodu, że to tesla, że nie kierowca zahamował itd itp.

  • Juras

    Oj dzięki Grzesiu, że dałeś mi cudowną pożywkę, jako trollowi pierwszej kategorii :);.

    1. Nie ma dowodów, że to Tesla.
    a) jeśli to nawet Tesla, nie ma dowodu, że ktoś nie jechał za kółkiem
    b) nie ma dowodu, że ktoś kto nią jechał nie zaczął hamować, a nie Tesla
    2. Przy tej prędkości to raczej jak widać odległość bezpiecznej ta niby Tesla nie zachowała wcale, raczej dobre hamulce i sucha droga sprawiła, że zahamował ten samochód.
    3. Bardziej interesujące jest to co na prawym pasie się działo. Tam kierowali ludzie z pewnością i nagle im pod koła wyleciało auto i jak widać poradzili sobie rewelacyjnie (ciekawe czy ta niby Tesla zrobiłaby to samo).
    4. Wracając do odległości, Tesla wcale jej nie zachowywała, poza tym jest jeszcze kwestia jaką odległość ktoś miał za tą Teslą

    Poza tym co do bezpiecznej odległości. To co masz przed sobą to jedna sprawa, to co masz za sobą to druga sprawa. W pewnych konfiguracjach nie da się wyjść cało. Tu np ta niby Tesla miała szczęście, gdyż. Po pierwsze nie zachowała bezpiecznej odległości, gdyż w tym przypadku już nie ma żadnej możliwości manewru i ucieczki, gdyby ktoś z tyłu jechał za blisko lub za szybko i po prostu nie wyhamowałby. Do przodu nie uciekłaby, w prawo też nie, w lewo barierki. Bo jechała lewym pasem, który służy do wyprzedzania, więc gdyby jechała prawym, mogłaby uciekać na awaryjny (tak jak to zrobili ci kierowcy na filmie).

    Poza tym jak już pisałem, bezpieczna odległość to nie tylko to co z przodu przed tobą, ale i za tobą. Pomijam już tu kwestię samej drogi hamowania i reakcji, ale gdy masz odpowiednią odległość od poprzedzającego auta masz większą widoczność tego co dzieje się na drodze. Mała odległość skraca kąty widzenia. Po prostu samochody zasłaniają.

    Osobiście zawsze staram się trzymać bezpieczną czyli bardzo dużą odległość od poprzedzających aut i tych co z tyłu. Na lewym pasie bardzo ciężko jest zachować odległość od tych z tyłu, gdyż ci zawsze chcą wyprzedzać i siedzą ci na dupie, próbując wymusić na tobie zejście im z drogi. Jeżdżę sporo i od długiego okresu, więc już znam wszystkie zachowania kierowców.

    • Jesli autor filmu tak twierdzi to trudno zakładać, że kłamie.

    • LinekPark

      Nie zna nikt wszystkich, ja w 1 rok zrobiłem lekko ponad 20 tysi, ponoć jeżdżę dojrzale, ale wiele mnie nadal dziwi.

    • kofeina

      Niestety, z kolejnymi latami i tysiącami kilometrów nic się nie zmieni – nadal będziesz mógł się zdziwić ;)

  • Łukasz

    Tesla nie zareagowała na gwałtowny manewr czerwonego auta (ponieważ hamowanie tesli i sygnał dźwiękowy zaczyna się zanim kierowca który spowodował kolizję zaczął zmieniać pas) tylko na gwałtowne hamowanie samochodu jadącego przed tym powodującym kolizję. Testa albo zobaczyła czerwone światło przez tylną szybę czerwonego auta, albo same czujniki wyłapały hamowanie tego czarnego SUV-a. Tak czy inaczej tesla „przenika” przez samochody i widzi więcej.

  • matmaker

    Patrząc na niektóre komentarze można dojść do wniosku, że ludzie bardzo się boją, że maszyna stanie się lepsza od nich (w tym przypadku w roli kierowcy samochodu).

    Ale to jest nieuniknione, nie ma się co bać, trzeba się adaptować do nowej rzeczywistości :)

    • +1

    • Juras

      Patrząc na niektóre komentarze można dojść do wniosku, że niektórzy żyją matrixie i jeszcze się z tego cieszą.
      Chłopie jaki masz dowód, że do tesla na filmie, jaki masz dowód, że to jej systemy zadziałały, jaki masz dowód lub antydowód, że to nie hamował kierowca tej niby tesli? Opierasz swoją opinię na jakimś filmie w sieci.

      Żeby ostudzić twój zapał maszynowy to przeczytaj sobie to, o ile dasz radę, wszak obejrzeć 50 sekundowy film i wyciągnąć z niego wnioski z kosmosu to nie to samo co przeczytać kawał tekstu z konkretami, a nie fantazjami Grzegorza.

      http://www.auto-swiat.pl/prawo/czy-komputer-moze-zabic-pierwsze-wypadki-autonomicznych-samochodow/5jjms7

      Grzegorz np twierdzi, że to tesla i tesla hamowała, bo autor filmu tak mówi ;). No super. Przekonało mnie to, dowód bardzo rzetelny

    • OMFG

      A jaki masz dowod cebulaku, ze tak nie bylo? Zal ci sciska, ze gosc jexdzi tesla a ty jestes biedny, czy po prostu nie dajezz wiary, ze samochod moze byc lepszym kierowca od ciebie? Co za czlek…

    • Juras

      Mam za to dowód, że jest dziewicą intelektualną( w postaci twojej żałosnej riposty), a z dziewicami intelektualnymi nie dyskutuję, gdyż nie lubię sobie uwłaczać. Właściwie to już sobie uwłaczyłem z lekka odpowiadając na tak absurdalny post, ale jakoś to przeżyję. Grzegorzu możesz usunąć tę moją odpowiedź, bo w zasadzie już mi wstyd, że straciłem czas na odpowiadanie mikrobowi.

  • doogopis

    Przecież kierowca na prawo przed teslą był o wiele bliżej samej kolizji a poradził sobie prawie bez problemu.
    Każdy w tej sytuacji by raczej wychamował. No bez przesady.Choć samochody naszpikowane czujnikami to dobry pomysł bo widać jak samochód wykrył że tamten bedzie miał wypadek.

  • gość niedzielny

    off topic: jestem ciekaw jak zachowałoby się auto typu limuzyna lub kombi na miejscu tego SUVa? Czy też by dachował wytrącony z toru przez takiego bąka?

    • LinekPark

      Byłoby trudniej go wytrącić, bo niżej srodek ciężkości, lepiej rozłożona, choć nie zawsze, masa między osie i boki auta, do tego jeszcze praca zawieszenia, jego ustawienie, opony(ich stan), czy czułość i reakcja układu kierowniczego. Sprawa mocno skomplikowana.

  • Michał

    Cóż… Przede wszystkim filmik nie działa.
    Jak do tej pory nie wierze, że autonomiczne samochody są bezpieczniejsze od tych prowadzonych przez ludzi. Powód jest prosty… Nie ma autonomicznych samochód!

    Uwierzę dopiero wtedy, kiedy okaże się, że odsetek wypadków z udziałem samochodów prowadzonych wyłącznie przez komputer (bez możliwości oddziaływania człowieka) w stosunku do liczby tych samochód, jest dużo niższy, niż wśród pozostałych (oczywiście porównując w tych samych warunkach – miejscach, natężeniu ruchu, złożoności infrastruktury). Wtedy dopiero powiem, że statystycznie rzecz biorąc, samochody autonomiczne są bezpieczniejsze.

    ale…

    Jeśli chociaż jeden z nich po takich badaniach wpakuje się pod ciężarówkę (Tesla), czy przejedzie na czerwonym (auto Ubera), to dalej będę bardziej ufał sobie niż maszynie.
    Mam w domu mnóstwo maszyn! Każda prędzej, czy później się psuje. To nic, jeśli oznacza to konieczność tarcia sera na ręcznej tarce, wodę rozlaną na podłodze, nieobejrzany film na dużym ekranie, czy nawet stratę danych z dysku – żadna z tych sytuacji nie kończy się moją śmiercią!

  • lukczu

    Działający link:
    https://youtu.be/Idubp2naydo

  • maciej

    z innej beczki, cienki jak barsz jest ten portal, poniżej sensowniejszy opis:

    Autopilot release notes for version 8.0: „Now controls for two cars ahead using radar echo, improving cut-out response and reaction time to otherwise-invisible heavy braking events”: https://www.tesla.com/blog/upgrading-autopilot-seeing-world-radar

    Demo of the Tesla demonstrating it’s ability to use radar to detect braking of a car outside of it’s direct line of sight: https://www.youtube.com/watch?v=cG3Jp5GyPoc

    Engineering explanation: The pulse from the FMCW radar unit on the front of the hood hits the road under the first car in front, reflects off the 2nd car ahead which is outside the radar’s line of sight, the pulse reflects and returns by the same path. The sudden reduction of time it takes the pulse to return to the radar unit can be calculated, trends observed to detect that some object in front of the visible car is decelerating. Picture of the radar unit: http://ichef.bbci.co.uk/news/660/cpsprodpb/AFF7/production/_90374054_5ad74466-b061-4073-af2d-6739e5fcb2ad.jpg

    Tesla should get a reward from the insurance agencies of the cars involved in the pileup (and ones behind for not being involved in it) for every time a Tesla car is the first car to put an end to 5 to 100 car human caused pileup.

    Does this mean the Tesla safety rating should be greater than the best rating, since Teslas prevent interstate pileups caused by human drivers? Not only is the car safe, but bad human drivers are safer just having them around.

    The type of radar unit used is a trade secret, it’s probably something like FMCW radar: https://en.wikipedia.org/wiki/Continuous-wave_radar

  • psze56mek

    Dzień bez samsunga i tesli dniem straconym.
    Jakiś salon w Polsce powstaje? Czy tak sami z siebie promujecie ten zbędny wynalazek?

    • Szczepan

      W restauracji też narzekasz, że jedzenie podają?

  • maxwell

    W Polsce jak ktoś zachowuje bezpieczną odległość to zaraz jakiś kretyn się w nią wciśnie bez kierunkowskazu

    • kofeina

      O, 3 metry pomiędzy samochodami, więc na pewno między nie zmieszczę się jeszcze ja! ;)

  • Mariner

    Komputer prowadzący pojazd zawsze będzie lepszy od człowieka.
    Nic nie jest w stanie rozproszyć uwagi komputera pokładowego, komputer nie ulega emocjom i nie przyjmuje substancji psychoaktywnych.
    A awaria, no cóż jeśli człowiekowi kierowcy wysiądzie pompka w czasie jazdy, to też nic się zrobić nie da.

  • Daniel Markiewicz