Audi SQ7 TDI
37

Audi SQ7 TDI: 4.0 V8, 435 KM i zwinność hot-hatcha! Podstawa dla Lamborghini Urus?

Audi SQ7 pokazuje, że połączenie ogromnego i luksusowego SUV-a ze zwinnością hot-hatcha jest możliwe. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 4,7 s, dokładnie tyle samo, co Ford Focus RS. Największe wrażenie robi jednak sprawność, z jaką Audi SQ7 TDI pokonuje zakręty. Adaptacyjne zawieszenie z aktywnymi stabilizatorami sprawiają, że autem tym jeździ się jakby było lżejsze o przynajmniej pół tony. Właściwości jezdne SQ7, na specjalne zaproszenie, sprawdził kierowca wyścigowy: Robert Czarnecki.

Audi SQ7 TDI to nie jest po prostu zwykłe Q7 doposażone w wyjątkowo mocny silnik, sztywniejsze zawieszenie, większe hamulce i sportowy pakiet stylizacyjny. Lista różnic względem podstawowego modelu jest wręcz imponująca i niezwykle mocny diesel V8 tylko ją rozpoczyna. Najważniejsze nowości kryją się w konstrukcji zawieszenia, instalacji elektrycznej, a także nowatorskiego doładowania silnika.

Audi SQ7 TDI

Audi SQ7 TDI: końcówki wydechu

Silnik Audi SQ7: 4.0 l V8 TDI o mocy 320 kW (435 KM) i momencie obrotowym 900-1000 Nm

Audi ma całkiem spore doświadczenie z jednostkami diesla o dużej pojemności. Z pewnością pamiętacie jednostki 4.2, a także 4.0 z drugiej generacji Audi A8 (D3). Nie umknęła Wam też zapewne monstrualna wręcz jednostka 6.0 V12 o mocy 500 KM z pierwszego Audi Q7. Choć 4-litrowy silnik w obecnym SQ7 ma niewiele wspólnego z tamtym potworem, to jednak pod wieloma względami go przypomina. Oferuje bowiem porównywalny moment obrotowy (również do 1000 Nm), a przyspieszenie do 100 km/h jest nawet krótsze w nowym modelu: 4,7 (zmierzone) kontra 4,9 s, co tym bardziej robi wrażenie, bo jednak SQ7 ma o 65 KM mniej od Q7 V12 TDI.

Ale samo przyspieszenie to jedno. 4.0 V8 TDI robi ogromne wrażenie kulturą działania. Dzięki temu silnikowi Audi SQ7 przyspiesza bardzo szybko, ale jednocześnie bardzo komfortowo. Nie ma mowy o żadnych zrywach czy szarpnięciach – po prostu w pewnym momencie widzimy jak świat za oknem przesuwa się coraz szybciej i szybciej. Duża w tym zasługa rozbudowanego turbodoładowania: dwie klasyczne turbosprężarki oraz elektryczna sprężarka. Pierwsze turbo operuje głównie w niskim i średnim zakresie obrotów. Przy większym obciążeniu oraz przy wyższych obrotach wspomaga go druga turbosprężarka. Ciekawostką jest elektryczna sprężarka, która działa głównie w niskim zakresie obrotów silnika. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest czas reakcji na mocniejsze wciśnięcie pedału gazu: dzięki temu, że jest ona napędzana silnikiem elektrycznym (ten pobiera prąd ze specjalnej, 48-voltowej instalacji elektrycznej), zastrzyk powietrza jest natychmiastowy, a tym samym reakcja na ruch prawej stopy kierowcy niezwykle szybka – zupełnie nietypowa dla jednostek turbodoładowanych.

Audi SQ7 TDI - masywny grill

W efekcie pojęcie turbodziury w przypadku jednostki 4.0 V8 TDI w praktyce nie istnieje. Silnik ten ma mnóstwo momentu i mocy w każdym zakresie obrotów, co dla kierowcy oznacza większą elastyczność, rzadsze zmiany biegów, a także bardziej komfortowe i płynne przyspieszenie bez niepotrzebnych szarpnięć, szczególnie wtedy gdy wychylenie pedału przyspieszenia jest pomiędzy minimalnym, a maksymalnym. Dzięki temu Audi SQ7 TDI ma to wszystko, czego zabrakło w Volvo XC90 T6. Co ważne, inżynierom udało się utrzymać więcej niż tylko rozsądne zapotrzebowanie na paliwo:

Porównajcie sobie powyższe rezultaty z takimi samochodami jak: BMW X5 xDrive40d (zużycie paliwa) z i tak bardzo oszczędnym silnikiem 3.0 R6, wcześniej podlinkowane Volvo XC90 T6 (zużycie paliwa) czy o zgrozo Toyota RAV4 Hybrid (zużycie paliwa).

Oczywiście oszczędna jazda Audi SQ7 może być trudna, biorąc pod uwagę jak to auto chętnie przyspiesza i jak dobrze trzyma się drogi, ale nawet bardzo dynamiczna jazda w trybie mieszanym nie wiązała się z większym zapotrzebowaniem niż 15 l/100 km. Biorąc pod uwagę masę (2,2 tony) oraz możliwości silnika, to wręcz zjawiskowo świetny rezultat. A skoro zacząłem o zakrętach…

Audi SQ7 TDI - potężne, 22-calowe felgi

Zaawansowana technologia w zawieszeniu Audi SQ7

Audi SQ7 TDI mocno wyróżnia się na tle zwykłej odmiany, jak również wśród rywali, pod względem zawieszenia, w którym zastosowano kilka naprawdę interesujących rozwiązań. Po pierwsze jest to zawieszenie pneumatyczne z regulacją wysokości prześwity jak również sztywności resorowania – ale w tej klasie nie jest to nic niezwykłego oczywiście. W SQ7 znajdziemy aktywną elektromechaniczną stabilizacją przechyłu pojazdu (EAWS). Jest to możliwe dzięki temu, że stabilizatory przedniej i tylnej osi są w istocie dwoma elementami (na jedną oś) połączonymi silnikiem elektrycznym. Ten, zależnie od wybranego trybu jazdy, łączy dwie części (sportowa sztywność) lub pozwala na ich niezależne działanie (komfort resorowania). W efekcie Audi SQ7 łączy dwa światy, które zwykle się wykluczają: komfortowe wybieranie nierówności ze sportowym prowadzeniem. Wystarczy, że kierowca przełączy na konsoli centralnej tryb jazdy na odpowiednio: komfortowy lub dynamiczny. Oczywiście w ustawieniu automatycznym komputer pokładowy sam rozpozna styl jazdy kierowcy i dopasuje do niego działanie elektronicznie sterowanych stabilizatorów.

Audi SQ7 TDI na krętej drodze

Audi SQ7 TDI - wysoka jakość wykonania

W skutecznym pokonywaniu zakrętów pomaga również skrętna tylna oś, której koła zmieniają kąt zależnie od prędkości i wychylenia kierownicy. Ale to nie koniec! Opcjonalnie Audi SQ7 TDI wyposażone jest w sportowy mechanizm różnicowy przy tylnej osi, który w odpowiednim momencie potrafi przesunąć rozdział momentu obrotowego na zewnętrzne koło pozwalając jeszcze mocniej zacieśnić zakręt. Świetnie uzupełnia on stały i doskonale znany napęd na cztery koła quattro korzystający z centralnego dyferencjału Torsen. Ale wszystko powyższe to nie jest tylko teoria, bo praktyka to potwierdza, co sprawdził kierowca wyścigowy Robert Czarnecki:

Dynamika to także hamulce i skrzynia biegów. Choć testowane SQ7 nie było wyposażone w ceramiczny układ hamulcowy (opcja za 47 tys. zł), to standardowy zestaw sprawował się naprawdę świetnie nie wykazując zmęczenia nawet po kilkudziesięciu minutach ostrej jazdy. Pochwały należą się również skrzyni biegów – 8-stopniowy tiptronic – który zależnie od wybranego trybu jazdy zapewnia albo najwyższy poziom komfortu albo sportowe wrażenia z jazdy.

Audi SQ7 TDI - kokpit

Audi SQ7 TDI - wirtualny kokpit

Wnętrze i wyposażenie z zakresu komfortu i bezpieczeństwa

W środku Audi SQ7 TDI nie znajdziemy zbyt wielu różnic względem typowego Audi Q7. Kilka akcentów sportowych, w tym specjalna kierownica. Większość tych elementów możemy jednak dokupić do zwykłego Audi Q7 w ramach standardowego konfiguratora lub dzięki Audi Exclusive.

Tym samym Audi SQ7 może być wyposażone w pełną listę asystentów wsparcia kierowcy i systemów bezpieczeństwa, które omówiłem w podlinkowanym materiale. Tym razem chciałem tylko pokazać dwa systemy, na które nie starczyło miejsca w tamtym artykule: asystent parkowania oraz system wykrywania pieszych współpracujący z Audi Night Vision:

Pewną ciekawostką jest oscylator dźwiękowy w układzie wydechowym, który symuluje dźwięk jednostki benzynowej. W trybie dynamicznym jest to opcja standardowo włączona, zaś w komfortowym i automatycznym wyłączona. Ustawiając tryb indywidualny można to wzmacnianie dźwięku wyłączyć jednocześnie zachowując wszystkie sportowe parametry. Specyficzny dźwięk wyraźnie słychać zarówno wewnątrz samochodu jak i na zewnątrz.

Audi SQ7 TDI

Audi SQ7 TDI - przestronne wnętrze

Audi SQ7 a… Lamborghini Urus?

Lamborghini od 1998 roku należy do Audi, a Audi AG jest z kolei własnością Volkswagen AG. Ta ostatnia jest też właścicielem marki Porsche. Nie powinno więc być zaskoczeniem, że Audi Q7/SQ7 i Porsche Cayenne korzystają z tych samych rozwiązań technicznych, ze szczególnym wskazaniem na płytę podłogową. Współpraca między Audi a Lamborghini zaczęła się oczywiście od modelu R8, który de facto bazował na Gallardo. Obecna, druga generacja R8 i Huracán to w zasadzie bliźniaki. Ale na tym kooperacja się nie kończy, bo kilka szczególnych modeli Audi korzystało z jednostek przygotowanych przez włoską markę. Gdy spojrzy się na dane techniczne nadchodzącego SUV-a: Lamborghini Urus – nie da się nie zauważyć bliźniaczo podobnych liczb i cech względem najnowszego Cayenne czy Audi SQ7 właśnie. Podobny rozstaw osi, skrętne tylne koła, sportowy mechanizm różnicowy przy tylnej osi, centralny dyferencjał Torsen i wreszcie 4-litrowe, benzynowe V8. Brzmi znajomo? To Porsche Cayenne Turbo, ale z mocniejszą odmianą tego silnika (650 KM), w specyfikacji bardzo bliskiej temu, co możemy doświadczyć w obecnym Audi RS 6 Performance czy Audi S8 Plus (te mają 605 KM). A Cayenne bazuje przecież na omawianym tutaj SQ7. Hierarchia jest więc oczywista: najpierw Audi SQ7 TDI. Jeśli chcesz coś szybszego: pomyśl o Porsche Cayenne Turbo. Jeśli i to auto będzie dla Ciebie za słabe, to koncern ma przynajmniej jeszcze jedną propozycję: Lamborghini Urus, które w sprincie do „setki” będzie o włos szybsze od RS 6 Performance.

Lamborghini Urus

Ceny Audi SQ7

Cena Audi SQ7 TDI startuje od kwoty 437 600 zł. Wiele elementów dodatkowego wyposażenia, które opisałem wyżej jest jednak stosunkowo droga. Przykładowo zaawansowane zawieszenie z aktywnymi stabilizatorami to wydatek rzędu 33 240 zł. W ramach tego pakietu otrzymujemy już skrętne tylne koła, jak również sportowy dyferencjał przy tylnej osi. Pakiet systemów spierających kierowcę w ruchu miejskim (kamera cofania, asystent parkowania, asystent ruchu poprzecznego itd.) i pozamiejskim (adaptacyjny tempomat z asystentem jazdy w korku, Audi lane Assist, zaawansowana nawigacja itp.) to dodatkowe 16 tys. zł. Wyświetlacz Head-up? Prawie 8000 zł. Już w tym momencie dorzuciliśmy prawie 100 tys. w wyposażeniu dodatkowym. Skonfigurować Audi SQ7 za 600-650 tys. zł nie będzie więc dużym problemem. Co ważne, nie jest to jednak wygórowana cena, gdyż BMW X5 M50d (381 KM) startuje od kwoty 420 tys. zł.

Audi SQ7 TDI - sportowe ustawienie zawieszenia

Podsumowanie

Tak jak Cayenne stał się metodą na posiadanie Porsche bez konieczności wyrzekania się wygód codziennego użytkowania, tak Audi SQ7 TDI jest sposobem na posiadanie luksusowego, nowoczesnego i bardzo szybkiego SUV-a, który w dodatku nie wyczyści portfela właściciela rachunkami za paliwo. Wysokoprężne, 4-litrowe V8 imponuje dynamiką i skutecznością z jaką napędza tego dużego i ciężkiego jednak SUV-a, a przy tym zadowala się więcej niż tylko rozsądnymi ilościami paliwa. To poziom wielu hot-hatchy, które przecież są nieporównywalnie lżejsze, a do tego dużo mniejsze (stawiają mniejszy opór aerodynamiczny). Jakby tego było mało, sprytne rozwiązania zastosowane w konstrukcji zawieszenia sprawiły, że Audi SQ7 TDI jest niebywale skuteczne na zakrętach. Prędkości, jakie można osiągać w łuku są wprost niewiarygodne i naprawdę ocierają się o wyniki uzyskane przez wspomniane wcześniej hot-hatche. Jednocześnie SQ7 jest niebywale komfortowe – wystarczy aktywować odpowiedni tryb jazdy, by cieszyć się świetnym poziomem resorowania, rewelacyjnym wytłumieniem odgłosów z zewnątrz i przestronnym wnętrzem. Na tym nie koniec, bo przecież Audi SQ7 wyposażone jest we wszystkie nowoczesne systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy, które doskonale znamy z innych modeli tej marki. Nie jest to co prawda już poziom najnowszej limuzyny Audi A8, ale to wciąż najwyższa półka.

Audi SQ7 TDI łączy więc dwa światy: komfortowego i rewelacyjnie wykończonego SUV-a z autem przynajmniej o rozmiar mniejszym, które aż grzech nie zabrać na tor. To wszystko ma oczywiście swoją cenę, ale biorąc pod uwagę osiągi, nie wydaje się ona przesadzona.

Audi SQ7 TDI - luksusowy i bardzo zwinny SUV

Audi SQ7 TDI - zaawansowana technika w zawieszeniu

  • ErnestN

    No proszę, tak też podejrzewałem że Urus to w rzeczywistości Cayenne na sterydach

    • Marek

      Witaj w świecie unifikacji

    • Ja

      Lamborghini właśnie się skończyło :(

    • Extreeme

      Takie gadanie, tak samo jak z Cayenne że Porsche się skończyło. Wciąż możesz kupić 911 a dzięki temu że jest Cayenne nie mają problemów finansowych. Nie można też zapomnieć że Cayenne jest po prostu bardzo dobrym autem, najczęściej lepszym od rywali

    • Andrzej Śliwa

      Trochę w tym racji jest. Chciałeś mieć Lambo bo prawie nikt takiego nie ma. To auta ekskluzywne. Tak samo jak Aston Martin. Gdy wprowadzili Cygneta na bazie Toyoty to był wielki ból bo logo Astona było na jakims wozidełku. I jestem gotów zrozumieć tych ludzi. Płacą za to że mają coś wyjątkowego. Jeśli w ofercie Ferrari pojawi się SUV to każde inne Ferrari stanie się mniej wyjątkowe

    • De

      Od wielu lat, Porsche produkuje masowo luksusowe Suvy, mniejsze samochody sportowe i nie zmieniło się w żadnym wypadku postrzeganie serii 911.

    • Tomasz Niechaj

      Tak jak napisałem w tekście: to wspólna platforma dla Q7/SQ7 Cayenne i Urusa. Nie wyklucza to jednak, że w Lamborghini zastosują jakieś dodatkowe rozwiązania, tak jak pewne nowości pojawiły się w SQ7.

  • Marek

    Pan Robert powinien nauczyć się płynnie mówić. Ilość yyyyy i eeeeee jest trudna do zniesienia. Tyle dobrze ze rzeczowo mowi

    • Luke

      Przynajmniej ciekawie mówi I nie zasypia się w trakcie oglądania

    • Tomasz Niechaj

      Robert był tego dnia trochę podziębiony i sporo czasu zeszło na testowaniu auta jak i na ograniu go, więc następnym razem powinno być lepiej :)

    • Qba

      Warto by napisać o tym, że VW wycofuje z rynku Q7 z silnikiem 3.0 TDI.

      To samo dotyczy modeli A4, A5, A6, A7, A8, Q5, VW Amarok, T6, Touareg i Phaeton, Porsche Macan i Cayenne.

    • ErnestN

      Wciąż wszyscy czekamy na wyjaśnienie kłamstw które nam serwujesz m.in. w sprawie rabatu w wysokości 10 tysięcy Euro na nowego Golfa jak się odda starego diesla. Albo na drogę hamowania Civica która według testów Auto Świata na którego się powołujesz raz potrzebuje 34 a raz prawie 40 metrów. No i gdzie jest info na Auto Świat dla którego najpewniej pracujesz na temat tego wycofywania aut z silnikiem 3.0 TDI?

    • TG

      To nie ma większego znaczenia gdy wartość merytoryczna jest wysoka

  • Gruby81

    Do czego moda doprowadziła, gigantyczne SUVy z dużymi silnikami tylko po to by ktoś wyżej siedział

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Jak jedziesz na czołówkę to tylko nogi do góry podnosisz i po sprawie…

  • Luke

    Już myślałem że czasy diesla są policzone a oni tutaj takiego kozaka wypuścili. Jak na takie duże auto spalanie naprawdę niskie

    • Greg

      To tylko gadanie eko oszolomow

    • Extreeme

      Fakt silnik jest bardzo dobry i na trasę jak znalazł. Ciekawe tylko czy za kilka lat nie będą go wpuszczać do centrów miast dla zasady, bo to diesel

    • Gruby81

      Taki silnik nie byłby potrzebny gdyby nie moda na SUVy, wystarczyłaby wersja 3l

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Masz zacne pojęcie biznesowe :)

    • Andrzej Śliwa

      Problemem diesli nie jest ich czystość spalin bo ta jest bardzo dobra a to w jakim stanie utrzymują je użytkownicy. Wycinanie filtrów czy katalizatorów to jest właśnie przyczyna że śmierdzi za takim samochodem. na szczęście ostatnio policja zabrała się za takich delikwentów

    • MarekGot

      Odwrót od diesli jest ale w małych autach gdzie taki silnik nigdy nie miał racji bytu. Teraz ludzie wreszcie to zrozumieli

  • Zibi

    Mógłbym prosić o dokładniejsze wyjaśnienie jak działa elektryczna sprężarka?

    • KrisK

      +1 Poprosze jeszczę o wyjaśnienie działania stabilizatora

    • MarekGot

      To rurka lub pręt która łączy dwa koła na jednej osi. Gdy jedno się unosi to drugie też będzie w jakimś stopniu unoszone. Od sztywności tego pręta zależy stopień unoszenia drugiego koła. Im sztywniejszy tym lepsza stabilność w zakręcie ale gorszy komfort

    • Extreeme

      Warto dodać, że tu chodzi nie tyle o przesuwanie się tego pręta co o jego obracanie się

    • MarekGot

      Prosta sprawa. Normalnie spaliny napędzają jedną połowę sprężarki by druga doładowała świeże powietrze, jeden wirnik i drugi wirnik. Turbodziura pojawia się dlatego że najpierw musisz wygenerować ciśnienie spalin żeby doładować powietrze, czyli silnik musi chwilę działać niejako bez turbo i dopiero wtedy dostaje zastrzyk powietrza. gdy masz elektryczną sprężarkę to zamiast jednego wirnika jest silnik elektryczny który napędza wirnik świeżego powietrza, nie ma lagów

  • Krzysiek

    „wziąć najwyższa półka” powinno być wciąż…

  • Robi

    Wyścigowy diesel :)

    • Andrzej Śliwa

      Wyścigowy to chyba nie bo jednak auto jest ciężkie ale parametry ma imponujące

  • KrisK

    Niefajnie czyta się o rzeczach na które prawdopodobnie nigdy nie będzie cię stać :(

  • TG

    Bardzo mi się podoba że wspieracie się profesjonalistami w swoich testach aut. To całkowicie odmienia odbiór recenzji, gdy wiadomo że przetestował to ktoś kto rzeczywiście umie to ocenić a co najważniejsze umie jeździć.

  • MarekGot

    Najbardziej zabawnie wygląda porównanie spalania Volvo XC90 T6 do tego SQ7 4.0 TDI. 13,5 na autostradzie w Volvo i 10,5 w mocniejszym Audi. Ktoś jeszcze potrzebuje dowodów na bezcelowość downsizingu?

    • Tymon

      T6 to benzyna, a SQ7 to diesel. I tyle w Twoim porównaniu. Bardziej rozsądnym byłoby zestawić SQ7 z XC90 T8.

    • MarekGot

      Tak ale sporo słabsza ta benzyna. W Volvo nie masz tak mocnego diesla. Porównanie nie jest więc tak bezzasadne jak sądzisz

    • Tymon

      W Audi nie masz w ogóle benzynowego Q7.

  • Extreeme

    Czekam na porównanie do wspomnianego w tekście M50d :)