Audi Q5
65

Audi Q5 2.0 TDI quattro S tronic – taki powinien być SUV klasy premium

Jaka jest recepta na średniej wielkości SUV-a klasy premium? Audi Q5 wydaje się być odpowiedzią na to pytanie, szczególnie jeśli spojrzymy na statystyki sprzedaży poprzedniego już modelu. Najnowsza odmiana wyglądem mocno nawiązuje do bestsellera ostatnich lat, ale pod karoserią kryje się całkowicie nowy samochód. Nowoczesne rozwiązania z dziedziny napędów, systemów bezpieczeństwa i asystentów kierowcy to dopiero początek długiej listy cech nowego Audi Q5. Zapraszam na test.

Jak już wspomniałem we wstępie, nowe Audi Q5 choć wygląda podobnie do swojego poprzednika, to jednak „pod maską” ma rozwiązania znane z większego SUV-a: Q7 jak i modeli A4/A5. Dziś, gdy piszę te słowa, Audi oferuje już wyższy poziom zaawansowania – limuzyna A8 – ale trochę będziemy musieli poczekać nim technika ta „spłynie” do pozostałych modeli koncernu. Wracając jednak do wyglądu zewnętrznego: choć ogólny zarys karoserii się nie zmienił, to jednak patrząc na detale nowe Q5 ma wszystkie cechy aktualnego języka stylistycznego Audi. Ostre cięcia, mocno zarysowana linia boczna i charakterystyczny, duży grill z przodu. Nie ma śladu po obłościach poprzedniego modelu, np. testowanego przeze mnie SQ5 (2015/2016). Najtrudniej jednak odróżnić stary model od nowego z tyłu. Różnice widać jednak w nowych lampach LED oraz prostej linii biegnącej nad tablicą rejestracyjną. Dla laika będzie to jednak trudne do wychwycenia.

Zmiany w kabinie są znacznie dalej idące. Ogólny wzór kokpitu jest analogiczny do tego znanego z większego Q7 czy A4/A5 i nie da się go pomylić z poprzednim Q5.

Audi Q5 - stylistyka z tyłu

Audi Q5 - stylistyka z boku

Nowe Audi Q5 w porównaniu ze starym Q5

Napęd nowego Audi Q5

W gamie nowego Audi Q5 pojawiają się rozwiązania znane już z innych aut tej marki. 2-litrowe jednostki diesla o mocy 150 oraz 190 KM, również 2-litrowa benzyna o mocy 252 KM oraz 3-litrowy diesel V6 o mocy 286 KM. Na szczycie gamy stoi SQ5, który w tej generacji wyposażony jest w silnik benzynowy V6 o pojemności 3 litrów i mocy 354 KM. Choć paleta silników – liczbowo – wygląda skromnie, to nie da się ukryć, że jest uszyta na miarę. Trudno bowiem mieć żal o brak słabszej jednostki benzynowej – nie w tym samochodzie. Niektórym może jedynie brakować równie mocnego diesla jak poprzednie SQ5, który miał 340 KM.

Audi Q5 z napędem quattro

Do przeniesienia napędu służą w zasadzie trzy skrzynie biegów: 6-stopniowy manual (tylko w najsłabszym dieslu), 7-biegowy, 2-sprzęgłowy S tronic (techniczny odpowiednik DSG znanego z niektórych Volkswagenów) oraz 8-stopniowy tiptronic. W przypadku konfiguracji z dieslem 150-konnym i ręczną przekładnią (jedyna opcja) otrzymujemy Q5 z napędem na przednie koła. Wersja o mocy 190 KM, podobnie jak 252-konna benzyna parowana jest z 7-stopniową skrzynią S tronic i napędem quattro ultra. W przypadku jednostek 3-litrowych, gdzie do czynienia mamy z klasyczną przekładnią tiptronic, napęd quattro korzysta z centralnego dyferencjału typu Torsen.

Wydaje się jednak, że najpopularniejszą wersją nowego Audi Q5 będzie ta wyposażona w 2-litrowego diesla o mocy 190 KM, automatyczną skrzynię biegów S tronic i oczywiście napęd na cztery koła quattro. Taką też konfigurację testowałem.

Audi Q5 2.0 TDI quattro S tronic

Audi Q5 - duży grill

Jak jeździ Audi Q5?

Dotychczas wzorem dobrze prowadzącego się SUV-a był Porsche Macan. Jego stosunkowo sztywno zestrojone zawieszenie i przemyślana konstrukcja nadwozia sprawiły, że auto to nie boi się rywalizować na torze nawet z usportowionymi hatchbackami pokroju Audi RS 3 itp. Dotychczas Audi Q5 było w cieniu swojego kuzyna (ten sam koncern), ale najnowsza odsłona tego SUV-a prezentuje o wiele wyższy poziom. Opcjonalne, pneumatyczne zawieszenie, w które był wyposażony testowany przeze mnie egzemplarz, to prawdziwy majstersztyk. Auto w trybie dynamicznym pokonuje zakręty tak jakbyśmy jechali rasowym hatchbackiem. Układ kierowniczy daje bardzo dobry zestaw informacji na temat tego, co dzieje się z przednimi kołami. Bardzo łatwo daje się też wyczuć co dzieje się z tyłem samochodu. Jednocześnie nowe Audi Q5 jest niesamowicie neutralne. Dopiero poważne przesadzenie z prędkością w zakręcie lub nonszalanckie wciskanie pedału gazu powoduje pojawienie się podsterowności. Nawet próby hamowania w zakręcie (zdecydowanie nie jest to rekomendowane działanie) nie wytrącają samochodu z równowagi.

Audi Q5 świetnie się prowadzi

Po przełączeniu w tryb komfortowy auto pozwala sobie na zauważalne przechyły, ale w zasadzie nie traci nic ze stabilności. Systemy wsparcia kierowcy wkraczają do działania wyraźnie szybciej redukując ewentualną nadsterowność, która może się pojawić przy sprawnościowych próbach. W tym trybie zyskujemy komfort, który nawet na 20-calowych kołach stoi na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście wciąż mówimy o stosunkowo sportowym zestrojeniu, ale możemy być spokojni że nawet dłuższa podróż gorszej jakości drogami nie będzie męcząca w tym samochodzie.

Wraz z regulacją sztywności zawieszenia zmienia się również prześwit. Ten może być podniesiony o 45 mm w trybie „Lift” lub obniżony o 15 mm w trybie „Dynamic” względem standardowego ustawienia. M.in. dzięki temu nowe Q5 prowadzi się tak dobrze na drogach szybkiego ruchu.

Istotnym elementem przeniesienia napędu jest napęd na cztery koła, który w przypadku wersji 2-litrowych Audi Q5 nosi nazwę quattro z techniką ultra. To oczywiście to samo rozwiązanie, które opisywałem przy okazji A4 Allroad. Zestaw sprzęgieł które umieszczono jeszcze w skrzyni biegów umożliwia odłączenie całej tylnej osi (wraz wałem napędowym) w sytuacji, gdy napęd na cztery koła nie jest potrzebny. Ma to zapewnić niższe zużycie paliwa i patrząc na pomiary, cel został osiągnięty. O ile w samochodach ze sprzęgłem montowanym przy tylnej osi udaje mi się wyłapać moment dołączania napędu, o tyle w przypadku Q5 nie było o tym mowy. Wynika to oczywiście z faktu, że domyślnie jest on „spięty” i rozłączany jest on tylko w dogodnych warunkach.

Co ciekawe, osiągnięte rezultaty są wyraźnie niższe od tego co oferuje 2-litrowa jednostka BMW czy wysokoprężny silnik Volvo. Z tymi wynikami rywalizować może jedynie najnowszy 2-litrowy diesel Mercedesa, który w Klasie E All-Terrain (podobny przedział wagowy, ale lepsza aerodynamika – niższy samochód) oferuje niższe zużycie paliwa licząc od 120 km/h w górę. Duża w tym też zasługa 9-stopniowej skrzyni biegów w tym samochodzie. Niestety ta jednostka nie jest dostępna w SUV-ie GLC.

Silnik testowanej wersji Audi Q5 – 2.0 TDI o mocy 140 kW (190 KM) jest nam doskonale znany. Przy tym, stosunkowo ciężkim samochodzie – ponad 1800 kg – nie zapewnia on oczywiście piorunującego przyspieszenia, ale w zupełności wystarcza do nawet całkiem dynamicznej jazdy. Duża w tym zasługa siedmiostopniowej skrzyni, która tak została zestopniowana, że 100 km/h auto osiąga używając czterech biegów. „Piątka” starcza do około 150 km/h. I przy tej prędkości kończy się też sensowne przyspieszenie.

Bardziej wymagający użytkownicy mogą się rozejrzeć albo nad wersją benzynową o mocy 252 KM albo zdecydować się na 3-litrowego diesla o mocy 286 KM.

Wspomniałem o dwusprzęgłowej skrzyni biegów S tronic. To wariant przekładni DSG przystosowany do wzdłużnie montowanych silników. Główną jej zaletą jest naprawdę szybka i najczęściej wręcz nieodczuwalna zmiana biegów. Jest też świetnie zestopniowana i dobrze reaguje na polecenia kierowcy, także w trybie ręcznym. Ma tylko jedną wadę: przy bardzo niskich prędkościach: poniżej 30 km/h często rozpina obydwa sprzęgła i np. przejeżdżając wolno przez jakieś rondo, a później chcąc mocno przyspieszyć okazuje się, że S tronic nie bardzo „wie” który bieg ma zostać włączony. Efektem jest oczywiście wyraźne oczekiwanie na przyspieszenie po dodanie gazu. Wrażenie to potęguje oczywiście fakt, że w niemalże każdym innym wypadku skrzynia działa perfekcyjnie szybko. Pojawia się więc spory kontrast względem typowego sposobu działania. Przy wyższych prędkościach problem ten nie występuje. Chcąc jeździć dynamicznie po mieście polecam więc tryb ręczny, który sprawdza się w takim przypadku.

Pozycja za kierownicą w Audi Q5

Dużo pochwał należy się też za układ kierowniczy w Audi Q5. Jego wersja progresywna jest świetnym wypośrodkowaniem pomiędzy sportowymi doznaniami, a precyzją prowadzenia i komfortem użytkowania. Progresywny oznacza w tym wypadku, że można pokonać rondo nie odrywając rąk od kierownicy trzymając ją na „za piętnaście trzecia”. Przy stosunkowo małej prędkości, wystarczy nieduży obrót kierownicy, by koła mocno zmieniły wychylenie. Z drugiej strony, przy wyższych prędkościach, np. podczas jazdy autostradą, delikatna korekta kierownicą nie sprawia, że auto już wędruje na sąsiedni pas. Zachowana jest więc wysoka precyzja prowadzenia bez konieczności pilnowania się co do wychylenia o 1 stopień w jedną czy drugą stronę. Ostrzej ustawiony punkt środkowy jest dobry w autach sportowych, które użytkuje się na torze. Na drodze na dłuższą metę jest to męczące.

Nowe Audi Q5 postanowiłem też dać do sprawdzenia wykwalifikowanemu kierowcy, instruktorowi doskonalenia techniki jazdy – tym razem był to Miłosz Cichocki. Zobaczcie co on miał do powiedzenia na temat nowego Audi Q5:

Nowoczesne systemy bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy
Jak już wspominałem na początku, nowe Audi Q5 wyposażone jest w niemalże wszystko, co oferuje obecnie flagowy SUV tej marki, czyli model Q7 wraz z usprawnieniami, które doszły przy okazji premiery A4 AllroadAudi A5 Sportback/Coupe.

Mamy więc pełny zestaw systemów bezpieczeństwa: Pre sense (przód i tył) z funkcją omijania przeszkód, Blind Spot Monitor, system pomagający wyjechać tyłem z miejsca parkingowego czy coś takiego jak asystent skrętu i… wyjścia z samochodu. Może po krótce je opiszę. Filmy prezentujące wybrane funkcje pochodzą z innych samochodów Audi wykorzystujących te same rozwiązania. W Q5 działają one dokładnie tak samo.

Audi Q5 z zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa

W gęstym ruchu z pewnością przyda się asystent martwego pola, który cały czas monitoruje obszar obok i za samochodem. Gdybyśmy zdecydowali się zmienić pas ruchu na sąsiedni, na którym znajduje się inny pojazd, system nas ostrzeże, a nawet spróbuje – delikatną korektą w układ kierowniczy – utrzymać auto na dotychczas zajmowanym torze jazdy. Te same elementy systemu wykorzystywane są podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego: wówczas komputer pokładowy ostrzega jeśli na drodze, na którą chcemy wjechać poruszają się inne pojazdy:

Ale ochrona nie kończy się nawet po wyłączeniu silnika. Jeszcze przez jakiś czas Audi Q5 podtrzymuje działanie czujników na zewnątrz auta i ostrzeże pasażerów (wszystkich, nie tylko kierowcę) jeśli którekolwiek drzwi będą otwierane wprost pod nadjeżdżające auto lub rowerzystę. Prezentację działania można zobaczyć na wcześniej zamieszczonym filmie w okolicach 17:30.

Asystent skrętu wspomaga kierowcę podczas bardzo niebezpiecznego dla ruchu prawostronnego skrętu w lewo. Na skrzyżowaniach, na których nie ma bezkolizyjnego skrętu w lewo często mamy do czynienia z sytuacją, że kierowca nie widzi ruchu z przeciwnego kierunku, bo zasłania mu inny pojazd chcący również skręcić w lewo, ale który pierwotnie jechał ze wspomnianego, przeciwnego kierunku. Kierowca tamtego auta z tego samego powodu nie może skręcić w „swoje” lewo, bo tym razem to my mu zasłaniamy widok. Sytuacja patowa. Wielu kierowców decyduje się wówczas na próbę wykonania manewru bez wcześniejszego upewnienia się, że można go rzeczywiście bezpiecznie wykonać. I właśnie tutaj wkracza asystent skrętu. Wykorzystuje on radary znajdujące się dosłownie w rogu przedniego zderzaka (dwie sztuki, po jednym na stronę). Jeśli wykryje on pojazd poruszający się z przeciwka, to tuż po wciśnięciu pedału przyspieszenia, auto natychmiast się zatrzyma chroniąc od niebezpiecznego zdarzenia.

Audi Q5 - radar w rogu zderzaka

Jednym z najważniejszych systemów poprawiających bezpieczeństwo jest niewątpliwie pre sense. Monitoruje on drogę przed i za pojazdem i w razie wykrycia niebezpiecznie małej odległości względem poprzedzającego pojazdu informuje on o tym fakcie – wielu kierowców nie jest bowiem świadoma, że jedzie zbyt blisko przy prędkościach autostradowych. Jeśli kierowca nie będzie reagował i odległość będzie raptownie zmniejszana, komputer pokładowy wyświetli ostateczne wezwanie do hamowania, by ułamki sekundy później rozpocząć w pełni automatyczne hamowanie w celu uniknięcia kolizji.

Szczególną funkcją jest asystent omijania przeszkód, który aktywuje się w sytuacji, gdy samo hamowanie może nie wystarczyć do uniknięcia zderzenia. Komputer podejmie wówczas próbę ominięcia przeszkody biorąc pod uwagę sytuację na sąsiednim pasie ruchu.

Szkoda tylko, że w Audi Q5 nie uświadczymy systemu awaryjnego zatrzymania w razie zasłabnięcia kierowcy. Tego typu rozwiązanie ma już wiele aut, a z grupy Volkswagena m.in.: Golf, Passat, Superb, Audi A3. Nie ma go jednak żadne auto konkurencyjne względem Q5.

Audi Q5 - stylistyka

Audi Q5 to kolejny samochód w ofercie tego producenta, które komunikuje się z innymi pojazdami tej marki. W sytuacji, gdy natrafimy na jakąś przeszkodę, ze względu na którą uruchomiliśmy np. awaryjne hamowanie, kolejne auto jadące tą drogą otrzyma informację o potencjalnie niebezpiecznej sytuacji. System ten obecny jest we wszystkich najnowszych A4, A5, Q5, Q7 oraz najnowszej odsłonie limuzyny A8.

Na pograniczu systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy są w pełni adaptacyjne światła drogowe – Audi Matrix LED. To najbardziej zaawansowana wersja reflektorów tej marki (bez uwzględniania najnowszego A8) i w porównaniu z bezpośrednią konkurencją oferuje najwyższą skuteczność działania. Matrix LED to matrycowe reflektory korzystające z diod, które umożliwiają fragmentaryczne oświetlenie drogi „długimi” zależnie od sytuacji przed nami. Możliwa jest więc sytuacja, w której mamy oświetlone pobocza jakbyśmy jechali ze światłami drogowymi nawet jeśli z przeciwka lub po prostu przed nami jedzie inny pojazd. To niesamowicie poprawia nie tylko komfort podróżowania drogami międzymiastowymi, ale także podnosi poziom bezpieczeństwa. Oto jak działa to rozwiązanie na przykładzie Q7:

Audi Q5 wyposażone jest także w zestaw wsparcia kierowcy w trakcie jazdy drogami szybkiego ruchu jak i w gęstym ruchu miejskim. W obydwu przypadkach trudno mówić o radości z jazdy, kiedy do pokonania mamy kilkadziesiąt kilometrów niemalże prostej autostrady lub kilka kilometrów miejskiego korka. W takiej sytuacji systemy pokładowe Audi mogą nas w znacznym stopniu wyręczyć. Mówimy tutaj o w sumie czterech systemach: adaptacyjnym tempomacie, asystencie pasa ruchu, asystent jazdy w korku oraz… jeszcze jeden asystent: wydajności.

Adaptacyjny tempomat wraz z asystentem pasa ruchu umożliwiają jazdę ze stałą prędkością drogami szybkiego ruchu z uwzględnieniem sytuacji na drodze – Audi Q5 nie tylko dopasowuje się do wolniej jadących pojazdów, ale także samodzielnie – przez jakiś czas oczywiście – utrzymuje zajmowany pas ruchu. Odciąża tym samym kierowcę i pomaga mu dłużej utrzymać koncentrację.

Interesującym dodatkiem jest wspomniany asystent wydajności, który uwzględnia ograniczenia prędkości oraz układ zakrętów dopasowując do nich prędkość pojazdu. We wcześniej podpiętym filmie Miłosz Cichocki pokazał jak to działa. Dodatkowo możecie zobaczyć jeszcze tutaj na przykładzie A4 Allroad:

Po znacznym zredukowaniu prędkości, czyli po pojawieniu się korka na drodze, wspomniane wcześniej systemy współpracując ze sobą niejako tworzą czwarty: asystent jazdy w korku. Auto podąża za innymi pojazdami utrzymując ich prędkość i zajmowany pas ruchu:

Kolejne dwa rozwiązania to: Head-Up Display oraz kamera 360⁰. W przypadku Audi Q5 HUD wyświetlany jest bezpośrednio na szybie – jest to analogiczny system do tego znanego z A4/A5 czy Q7. Wyświetla on nie tylko aktualną prędkość oraz ograniczenie, ale także informacje z asystentów kierowcy jak i wskazania nawigacji.

Kamera 360⁰ z pewnością pomoże podczas manewru parkowania. Dzięki w sumie czterem kamerom (przód, tył, oraz dwie pod lusterkami) mamy możliwość podejrzenia auta z każdej strony bez wychodzenia z niego. To bardzo duże udogodnienie:

Rozczarowanym można być nieco jeśli chodzi o jakość zainstalowanych kamer. Może w 2014 roku, gdy na rynek wchodził SUV Q7 obraz sprawiał bardzo dobre wrażenie, ale w 2017 roku klienci mogą oczekiwać czegoś więcej, szczególnie że konkurencja potrafi w tym względzie oferować lepszą ostrość obrazu. To nie jest tak, że są niewystarczające, bo w spełniają zadanie, ale w SUV-ie klasy premium można oczekiwać również kamer w jakości premium.

W parkowaniu z pewnością pomoże także opcjonalny asystent parkowania, który wykona ten manewr praktycznie za kierowcę. Jego rola ogranicza się do operowania gazem i hamulcem zgodnie z poleceniami komputera. Kierownicą obraca już komputer. System ten, analogicznie jak w A4 działa bardzo skutecznie:

Na końcu wspomnieć chciałem o wirtualnym kokpicie, który choć nie poprawia bezpieczeństwa, to jednak znacząco podnosi komfort użytkowania. Zastępuje on bowiem tradycyjne zegary ekranem ciekłokrystalicznym i umożliwia indywidualizację wyglądu.

Audi Q5 - wirtualny kokpit

Nowoczesne udogodnienia

W 2017 roku obsługa Android Auto czy CarPlay nie jest niczym niezwykłym, podobnie jak bezprzewodowe ładowanie smartfona. Warto jednak zaznaczyć, że te systemy są obecne w Audi Q5 i z racji tego, że obsługa systemu multimedialnego jest możliwa za pomocą wygodnego joysticka MMI, jest to rozwiązanie bardzo bezpieczne – nie wymaga bowiem tak częstego i długotrwałego odrywania oczu od drogi przez kierowcę jak ma to miejsce w przypadku obsługi wyłącznie dotykowej.

Kokpit w Audi Q5

Audi Q5 - centralny ekran

Audi Q5 wyposażone jest w duży panel dotykowy, który potrafi również odczytywać pismo ręczne. Wprowadzenie więc adresu do nawigacji nie będzie więc dużą trudnością nawet w trakcie jazdy. Pasażer jadący z przodu doceni z pewnością dodatkowe, małe pokrętło głośności, które umożliwia również szybkie przełączanie między kolejnymi utworami. Znajduje się ono bowiem po jego stronie tunelu środkowego. Kierowcy w zupełności wystarczą przyciski umieszczone na wielofunkcyjnej kierownicy.

Wnętrze i wygoda użytkowania

Audi słynie z wysokiej jakości wykonania wnętrza swoich samochodów. Nie inaczej jest w przypadku Q5, które jest perfekcyjnie spasowane. Jakość obszycia skórą jest najwyższa. Elementy wyglądające na metalowe w istocie takie są. Nie ma mowy o trzeszczeniu gdy pociągnie się mocniej za rączkę drzwi czy spróbuje ugiąć konsolę centralną. Po bokach tunelu środkowego umieszczono obicia skórą, które dodatkowo podnosi przyjemne doznania z wnętrza pojazdu.

Audi Q5 - kokpit

Audi Q5 - wysoka jakość wykonania wnętrza

Audi Q5 - przełączniki i przyciski

Choć projekt kokpitu może wydawać się nudny – bo znany z innych pojazdów tej marki – to nie ma w nim przypadku. Wszystko jest na swoim miejscu i jest rozmieszczone bardzo ergonomicznie. Co ważne, każdy przełącznik, każdy przycisk sprawia wrażenie obcowania z prawdziwą klasą premium. Nawet dźwięk przełączania jest bardzo przyjemny dla ucha.

Fotele w testowanej wersji Audi Q5 miały bardzo szeroki zakres regulacji, w tym ich długości. Dzięki temu z przodu wygodnie może zasiąść zarówno bardzo wysoka osoba – znacznie powyżej 1,9 m – jak i stosunkowo niska – w okolicach 1,55 m. Szczególnie ten drugi przypadek wcale nie jest taki oczywisty, bo często zdarzają się samochody, w których niskie osoby nie mogą zasiąść wygodnie ze względu na zbyt długie siedzisko. W połączeniu ze świetną pozycją za kierownicą byłem zdecydowanie zadowolony z oferowanego mi komfortu i jazda nawet dłuższą trasą nie męczyła mojego kręgosłupa czy nóg.

Audi Q5 - przedni fotel

Audi Q5 - ilość miejsca na tylnej kanapie

Na tylnej kanapie miejsca jest pod dostatkiem dla dwóch większych osób. Trzecia będzie musiała sobie poradzić z solidnych rozmiarów tunelem środkowym – to typowe dla aut czteronapędowych. Miejsca na nogi jest pod dostatkiem, choć w tym względzie Audi Q5 nie jest liderem wśród konkurencji. W żadnym wypadku nie można jednak narzekać.

Wysoką jakość wykończenia dostrzeżemy także w bagażniku, który choć nie jest największy w klasie, to jednak bardzo regularny, ustawny i wyposażony w liczne udogodnienia (haczyki i zaczepy). W przypadku wersji wyposażonej w pneumatyczne zawieszenie znajdziemy też przyciski do opuszczenia tylnej części samochodu, co ułatwi nam załadunek cięższych przedmiotów.

Audi Q5 - ustawny bagażnik

Audi Q5 - drzwi chronią progi przed zabrudzeniem

Bardzo dużym udogodnieniem, szczególnie w jesiennej i zimowej aurze są drzwi, które w pełni zakrywają progi. To wbrew pozorom wcale nie jest takie oczywiste w przypadku wielu aut o podniesionym prześwicie. W Audi Q5 będzie bardzo trudno ubrudzić sobie ubiór podczas wsiadania bądź wysiadania.

Ceny

Audi Q5 to SUV klasy premium i odzwierciedla to również cena. Przygotowałem małe porównanie cen podobnie wyposażonej konkurencji. Moim zdaniem porównanie możliwie najtańszych odmian nie ma sensu, bo nikt takich aut nie kupuje. Postanowiłem więc przyjrzeć się wersjom wyposażonym maksymalnie bogato w systemy bezpieczeństwa, asystentów wsparcia kierowcy oraz wykończenia wnętrza. We wszystkich przypadkach celowałem w silnik wysokoprężny o mocy około 200 KM, napęd na cztery koła oraz automatyczną skrzynię biegów. Oto rezultat:

  • Alfa Romeo Stelvio: ~250 tys. zł*
  • Audi Q5: ~325 tys. zł
  • BMW X3: ~300 tys. zł
  • Mercedes-Benz GLC: ~322 tys. zł
  • Volvo XC60: ~296 tys. zł

Ważna uwaga: BMW X3 to wciąż stary model, zaś Volvo XC60 to druga, najnowsza generacja tego auta.

* Z powyższej piątki mocno wyróżnia się Alfa Romeo, której cena jest niższa o 50-70 tys. zł. Ma to swoje konkretne podstawy: Stelvio nie może być wyposażona w większość nowoczesnych rozwiązań z dziedziny bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Nie ma też pneumatycznego zawieszenia. Podobnie wyposażone Q5 kosztuje około 270 tys. zł, choć i tak ma np. bardziej zaawansowaną nawigację.

Audi Q5 - poza utwardzoną drogą

Pod względem wyposażenia, Q5 wraz z XC60 i GLC prezentują w miarę wyrównany poziom, choć Audi z tej trójki jest najlepsze – ma np. najbardziej zaawansowane reflektory i w większości (choć w pewnych aspektach XC60 jest lepsze) oferuje też bardziej rozbudowane systemy bezpieczeństwa. BMW X3 to właśnie schodzący model, więc nie ma się co dziwić, że nie może on dorównać rywalom.

Jeśli ktoś chciałby mieć absolutnie najmocniejszego SUV-a średniej wielkości i jednocześnie wyposażonego we wszystko, co możliwe, to na placu boju pozostaje wyłącznie Mercedes-Benz GLC. W jego przypadku możliwy jest zakup wersji AMG 63 S 4Matic z 510-konnym silnikiem V8 wraz z maksymalnym zestawem wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy.

Audi Q5 z pneumatycznym zawieszeniem nie boi się wypraw w teren

Podsumowanie

Audi Q5 jest samochodem niezwykle dojrzałym. Dzięki temu, że korzysta z rozwiązań sprawdzonych już w przypadku Q7, A4 i A5 potknięcie było mało prawdopodobne. I oczywiście nic takiego nie miało miejsca. Ten SUV jest bardzo dopracowany w praktycznie każdym aspekcie. Świetnie jeździ, cieszy kierowcę wysokim poziomem przyczepności i stabilnością na zakrętach. Jednocześnie pneumatyczne zawieszenie w trybie komfortowym niewiele traci ze sportowego animuszu, a znacząco poprawia skuteczność wybierania nierówności na drodze. Równie duże znaczenie ma progresywny układ kierowniczy, który świetnie sprawdza się zarówno na autostradzie jak i w mieście. Na szczególną uwagę zasługuje bogaty zestaw wyposażenia z zakresu bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy. Choć w Q5 nie pojawił się ani jeden system, którego byśmy wcześniej nie znali, to po prostu znajdziemy tutaj zdecydowaną większość potrzebnych elementów. Co ważne: wszystkie systemy działają w pełni poprawnie i często są wzorem do naśladowania. Paleta jednostek napędowych nie jest liczbowo zbyt bogata, ale została uszyta na miarę i praktycznie każdy znajdzie w niej wersję optymalną dla siebie. Praktycznie każdy, bo osoby szukające 500-konnej „wyścigówki” w nadwoziu SUV będą zmuszone udać się pod inny adres. No i ta jakość wykończenia… Obłędnie dobra! Jeśli miałbym wskazać jakieś wady to są to w zasadzie dwie rzeczy: niekiedy irytujące działanie skrzyni S tronic przy bardzo niskich prędkościach (poniżej 30 km/h) oraz kamery zewnętrzne, które choć są w zupełności wystarczające, to jednak niektóre auta konkurencji oferują obraz o zauważalnie wyższej rozdzielczości. Biorąc pod uwagę wszystkie te elementy, nawet wysoka cena wersji „full-wypas” – w zasadzie najwyższa spośród konkurencji – nie jest moim zdaniem wadą, bo za te pieniądze otrzymujemy praktycznie wszystko, co potrzebne jest w tego typu samochodzie.

Audi Q5 - światła Matrix LED

Audi Q5 - rylne reflektory w technice LED

  • Gruby81

    Dużo czytania….. Ciekawe czy Q5 wytrzyma ofensywę BMW X3. Zapowiada się na fajne auto z szeroką gamą silnikową

    • Adi

      Bmw nie podskoczy pod względem jakości wykonania. Jak zwykle będzie poniżej Audi

    • Andrzej Śliwa

      Musieliby władować do X3 więcej niż dali w serii 5 by mógł on konkurować z Q5

    • Ja22

      A po co ci jakiś zaawansowany asystent parkowania? Ważne jak auto jeździ, ile pali i ile kosztuje

  • Spoleczenstwo23

    Cena… 300.000

    Jezeli w Polsce 0,06% pracujących zarabia powyzej 20 tysiecy brutto (czyli bogaczy jest 48 tysiecy na 40 milionow) to:

    20.000 brutto to 14.000 netto. 300.000/14.000=22 miesiace. Zakladajac ze odkladaja polowe swojej pensji to co 4 lata moga kupic takie auto. TAKICH OSOB JEST 0,06% WIEC DLA KOGO JEST TEN ARTYKUL?

    Pozdrawiam nie z Polski

    • Molimo

      Dla tych 0,06% których stać.

    • Spoleczenstwo23

      To super nosny ten artykul. Proponuje napsiac artykul o latach w kosmos dla 0,00001%

    • Molimo

      Widzisz, dla mnie jak znalazł więc jak najbardziej trafiony. :)

    • Luke

      Zdaje się że już takie są :)

    • Xytras

      Ten artykul to budowanie marki.

    • Adi

      Statystycznie większości Polaków nie stać nawet na nowe auto miejskie. Nie stać ich też na nowego iPhona i Samsunga Galaxy. Czy to znaczy że nie można o nich pisać? Masz zwykły ból tylnej części ciała

    • Adam

      Zaorane :) O Ferrari też się fajnie czyta

    • Xytras

      Auta powyzej 200k praktycznie oplaca sie tylko leasingowac i nie wykupowac po okresie leasingu. W przpadku 300k rata wyniesie ok 3-3.5k miesiecznie, spora czesc aut w Audi nie wymaga wplaty wstepnej. Rata jest kosztem ktory rozliczasz. Po 3 latach zaplacisz sumarycznie ok 120k i autko oddajesz biorac nowsze. To tansze rozwiazanie w porownaniu do zakupu, jedyne co wymaga zmiany auta co 3 lata i pogodzenia sie z tym iz nie stanowi ono twojej wlasnosci. Jesli szukasz auta na 10 lat lepiej kupic mondeo lub paska za 100k, a nie drogi model premium. BMW/Audi/Merc sprzedaja swoje modele prawie w calosci firmom/osobom prowadzacym dzialalnosc.

    • Bozz

      W chwili obecnej większość sprzedaży nowych samochodów (60-70%) generują firmy. Choćby firmą nazwać jednoosobową działalność gospodarczą to wciąż firma. No i w grę wchodzi wówczas leasing. Przeciętnego Kowalskiego rzeczywiście raczej nigdy nie będzie stać na nowe auto za 200-300 tys.

    • Blazi

      Przyleć i wyjdź na ulice w dowolnym polskim mieście wojewódzkim. Policz ile widzisz takich BMW (nowych, nie tych gratów spod wiejskich dyskotek) a ile takich Dacii. Wtedy będziesz wiedział gdzie może sobie to 0.06% schować. :)

      Istnieją ludzie którzy mają kasę. Tacy którym to przeszkadza – niestety – też.

    • Andrzej Śliwa

      Racja. Wystarczy odwiedzić takie miasta jak Warszawa czy Poznań. Sporo nowych aut za kilkaset tysięcy tam jeździ

    • Sebas

      Nawet nie wiesz ilu ludzi, którzy mają firmy kupują takie auta w leasingu. Inna sprawa, że podobne pieniądze kosztuje Q7 i spółka. 5 tyś PLN raty na 5 lat wrzucasz w koszty i interes się kręci.
      Na etacie niestety można tylko pomarzyć i czytać uważnie artykuł.

    • MarekGot

      Z tego powodu w takich artykułach powinno podawać się ratę wynajmu a nie cenę zakupu za gotówkę

    • Imię

      Rzecz w tym że cena samochodu za gotówkę wcale nie musi oznaczać wyższej ceny wynajmu

    • Tomasz Niechaj

      To nie jest niestety takie proste biorąc pod uwagę, że często cena wynajmu uzależniona jest od dodatków, które się wybierze

    • Irek Ziółkowski

      A to 5 tys to się z sufitu bierze? Poza tym w koszty idzie kwota netto. to ci się odlicza od przychódu i daje jakąś korzyść pod warunkiem, że firma generuje dochód do opodatkowania.Vatu odliczasz tylko połowę. Można cały ale praktycznie nie możesz wtedy używać auta prywatnie i od ręki masz kontrolę z US

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      3.250 zł misiecznie to nie dramat.

  • lukczu

    Ładnie zamontowane tablice rejestracyjne dzięki czemu nie pracujemy jako darmowy słup reklamowy dla dealera.

    • Blazi

      Dziś widziałem nowe Q7 którego właściciel dopłacił za brak oznaczeń na masce – ale pod rejestracją piękne „ZBYSZEX AUTO HANDEL PIPIDÓWEK” najwyraźniej mu już nie przeszkadzało :D

    • lukczu

      Może reklamował swój biznes. Wtedy rozumiem. W innym wypadku nie.

  • Adi

    Osobiście wybrałbym wersję 3.0 TDI. Niewiele więcej pali a łatwość wyprzedzania na trasie dużo lepsza

    • Andrzej Śliwa

      Ale też i cięższy silnik z przodu co raczej negatywnei wpłynie na trakcje

  • ErnestN

    Dzięki za test w wykonaniu instruktora techniki jazdy. Fajnie posłuchać kogoś takiego. Tym bardziej doceniam Q5 w takiej sytuacji

    • Adam

      Tylko żeby trochę więcej emocji z siebie dawał…

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    W sumie obejrzałem zdjęcia i filmy tylko. #jeździłby

  • ✓Nose4s

    Zawsze się zastanawiam dla kogo jest ten artykuł, bo trudno mi sobie wyobrazić, aby wiele osób na tym pseudo-dziennikarskim serwisie mogło sobie pozwolić na taki samochód. Oprócz boga-redaktora oczywiście.

    • lukczu

      Zawsze zastanawiam się co robią ludzie na stronie której nie pasuje jej treść. Które zamiast tego polecasz?

    • ✓Nose4s

      Krytykują, bo to jest nieodzowna część krytycznego podejścia do tekstu, a w sumie do czegokolwiek.

      Jeśli masz zamiar tylko potakiwać, to od razu zamknij się w gułagu.

    • lukczu

      Które zamiast tego polecasz?

    • ✓Nose4s

      O technologi (muszę zapytać, bo ten blog i jego siostrzany to raczej nie są już tylko o technologii)? Zależy co cię kręci, dla aut i rozrywki oglądaj sobie Grand Tour, dla komputerów linus droping tips, telefony to vlog Marquesa. Bardziej z nowinkami, to klawtter już jest ze 100x lepszy (bo jest zwięzły, a resztę doszukam sobie sam) niż oba ta dwa „blogi” (bo są blogami tylko kiedy im wygodnie). O linuxie to 404 i labs noobs.

      Stricte technologiczne pisane, to znajdziesz z tysiąc angielsko-języczynych serwisów, tam przynajmniej nie musisz czekać, aż naszym okolicznym autorom uda się przetłumaczyć. Jednak w tym zakresie trudno mi powiedzieć, które są dobre, jeśli klawtter wypomni coś ciekawego, to sobie po prostu googluję, to samo robię, jak trafię na artykuł tutaj.

    • Andrzej Śliwa

      Grand Tour merytorycznie o samochodach, Linus Tech Tips o komputerach, a Klawiter o technologiach :E Nie no dobry żart :)
      Sam Klawitera oglądam ale to nie jest kanał o technologiach, Linus więcej reklamuje niż testuje a często testy są po prostu źle zrobione. Grand Tour to dobra rozrywka zorientowana wokół samochodów ale w życiu bym nie brał pod uwagę czy coś oni polecają lub nie

    • ✓Nose4s

      A brałbyś pod uwagę co poleca antyweb? Ja też nie, dlatego to ta sama kategoria dla mnie + lepsza rozrywka na tych co wymieniłem. Linus nawet jak leci w kulki (czyli niemal zawsze) to wymienia chociaż najnowsze technologie i wiesz, że już można testować 64 rdzeniówki w grach (albo, że się nie powinno). O ile mu nie spadnie. Grand Tour to rozrywka sama w sobie, ale przynajmniej słyszysz jak autka jeżdżą i przy okazji wymieniania nowych bajerów, wiesz co teraz do nich wkładają. Edukacja przez rozrywkę.

      A tu tylko piszą a jakimś aucie za 500k, czy to to, czy lambo w Grand Tour, większość z nas go mieć nie będzie, a Grand Tour przynajmniej nie wciska jak bardzo musisz je mieć (bo po co jest ta recenzja?). Ja rozumiem, że to jest zagrywa typu, jak jakiś prezes będzie w google szukał opinii o samochodzie, to znajdzie ją na antywebie, więc warto im tam zapłacić te 2k, czy ile sobie żądają. Ale to chyba jedyny powód.

    • Andrzej Śliwa

      Znacznie bardziej niż Grand Tour, bo tutaj dowiaduję się o konkretach nawet jeśli tylko o części spośród tych które chcę poznać. Wydaje mi się też że kompletnie źle rozumiesz ideę recenzji. To nie jest próba wciskania że musisz coś mieć, to raczej jak sama nazwa wskazuje recenzja czy takie coś jest warte pieniędzy jakie producent żąda

    • Blazi

      Może i mały procent – ale procent. Zobacz, że takich testów raczej nie przeczytasz w Fakcie a reklam takich samochodów nie uświadczysz w komunikacji miejskiej, chyba że przez szybę.

      Ciężko znaleźć medium w którym potencjalni zainteresowani takimi produktami to więcej niż kilka procent. Po przepaści w poziomach artykułów motoryzacyjnych, ich pozycjonowaniu na stronie a np. testów laptopów widać, że „blog o nowych technologiach” to dobry cel. Produkt jest drogi więc kasa na promocję jest spora. Nie zdziwiłbym się, gdyby gotówka która idzie za reklamami samochodów premium była większa niż ze wszystkich innych źródeł razem wziętych.

      Daj chłopakom zarobić. Dla mnie póki ten blog nie zmienia się w serwis o samochodach (a przez pewien czas było blisko…) wszystko jest OK.

  • Reaver

    Auto swietno-nudne, robi wszystko doskonale ale jest lekki problem z silnikiem: 190km tdi jest super ale brak mu emocji, 2.0 252km jezdzi znacznie szybciej ale wir w baku zmusza odwiedzac stacje znacznie czesciej co jest meczace na dluzsza mete. 3.0tdi ktorym nie jezdzilem wydaje sie zlotym srodkiem ale rata leasingu i cena kazdej opcji jest juz odczuwalnie wyzsza.

    • Extreeme

      Ceny opcji są raczej podobne ale na starcie trzeba wrzucić ekstra 70 tys za większy silnik i skrzynię tiptronic

    • Luke

      No i lepszy napęd quattro

    • Xytras

      Albo emocje i wir, albo klekot i mocno odczuwalny balast z przodu ktory psuje zabawe ;/

    • Ja22

      Racja. Nie bez powodu najlepszy Macan to benzynowy Macan

  • Extreeme

    Dobrze że w Q5 są do wyboru jednostki większe niż tylko 2 litry, a nie to co w Volvo. Same pierdziawki

    • Aloes

      Dobrze, tylko szkoda, że już niedługo tak nie będzie…

    • Aloes

      Zresztą nie widzę powodu do narzekania skoro moc, osiągi są lepsze, a spalanie jest mniejsze…

  • Luke

    Żeby najobszerniejsze I najdokładniejsze testy moto czytać na Antyweb? Dziwny jest ten świat…

  • Adam

    Ciekawe jak pod względem prowadzenia Q5 wypada na tle Stelvio. Alfa jakościowo jest gorsza i ponoć wciąż mają problemy z awariami ale może to tylko czasowe

    • Andrzej Śliwa

      Mnie tam akurat interesuje wersja Quadrifoglio :)

    • Ja22

      Której I tak mało kto kupi. To nie jest wersja dla ludu

    • Szpak

      Weź wyjdź!

  • Diaboł

    Niemiecki samochód na tle Muzeum II WŚ, kto wpadł na taki pomysł do kurwy nędzy? Gdziekolwiek ale nie w takim miejscu!

  • Andrzej Śliwa

    Ile zyskuje się dzięki quattro ultra? 0,2 l/100 km. Trochę mało by rezygnować z rewelacyjnego systemu Torsen

  • Kosiarzcebuli

    Po pierwsze auto klasy premium nie powinno:

    1. Być dieslem, sam znaczek TDI dyskwalifikuje.

    2. Czterocylindrowym pierdzidełko-śmierdzidełkiem.

    3. …o dwulitrowej pojemności.

    Powinni tam wsadzić przynajmniej 5 cylindrów 2.5 z RS3.

    Bo co to za klasa premium? Kiedy obok nas w korku stoi:

    Octavia, Superb, Golf, Passat itd…
    Z tymże samym dwulitrowym pierdzidełko-śmierdzidełkiem???

    Ale co tam. Mamy czasy w których materiały premium to szkło i aluminium.

    Prezentowane powyżej auto jest dla facetów którzy nie mają pojęcia o motoryzacji lub dla kobiet.

    Podsumowując, którykolwiek z punktów poniżej dyskwalifikuje auto z przynależności do klasy premium:

    Silnik diesla
    Mała pojemność
    4 cylindry

    Proszę mi tu również nie wypisywać jakie to auta klasy premium są produkowane z silnikiem diesla. Powtarzam sama obecność diesla dyskwalifukuje. Choćby miał 5 litrów i 12 cylindrów.

    Pozdrawiam

    • Blazi

      Tak JEST bo powiedział tak jakiś random z internetów ktory WIE czego pragnie facet znający sie na motoryzacji :D

      Czego jeszcze ciekawego sie dowiemy? „Nie kupuj aut na F”? „Skody są dla emerytów”? „Tylko manualna”? :D

  • Pan Kleks

    2 litrowy silnik z napędem quattro nie nadaje się do Q5, piszę to mając doświadczenie z A6 i A5 gdzie za każdym razem najpierw sprawdzałem 2 litrowego diesla i kończyło się na 3 litrach. Może bez quattro te 2 litry wystarczą ale nie dostaniemy lepszej skrzyni i torsena.

    • Kosiarzcebuli

      Za rok pokażą nowy model premium Audi. 1.6 TDI, 360 KM, gwarancja na silnik 3 miesiące.

      Wracając do ceny. W tej cenie mamy RS3. Lub M2 z rzędowym 6 cylindrowym silnikiem!

      No niestety M2 napęd na tył. Trzeba się nauczyć jeździć.

      RS3 napęd na 4.

  • wojo

    Ostatnio zrobiło się bardzo gęsto w tym segmencie. nowe Q5, nowe X3, Stelvio, nowe XC60, F-Pace. Tylko nowego Macana nie ma

  • Szpak

    To kiedy test Stelvio I X3? :)

    • Tomasz Niechaj

      Jeszcze trochę :)

  • Maui

    Technologicznie ok. Ale dla mnie wizualnie to wciąż Q5, które znamy od lat na naszym rynku. Jest lżejsze, jest wyposażone w nowoczesne technologie, ale wizualnie dla mnie to nie jest nowy samochód, a jedynie poddany liftingowi. Gdybym miał wybrać dla siebie spośród SUVów wymienionych w artykule zdecydowanie postawiłbym na nowe XC60. Mam poprzednie od 5 lat i nigdy mnie nie zawiodło. Przymierzam się powoli do nowego, ale to pewnie jeszcze chwila. Z chęcią zobaczyłbym porównanie nowej Q5 z nowym XC60 i nowym X3. Alfa w ogóle do mnie nie przemawia, opinie o awaryjności niestety robią swoje i to nawet w najnowszych modelach. GLC wizualnie mi się podoba, ale już w środku nie bardzo.

  • jameson

    To auto nie musi koszotwać 325 tys…. wystarczy wejśc na stronę Audi, wybrać silniki 2.0TDI quattro 190 KM z stronic ,ktory zaczyna się od 190 tys. Dodać pneumatyke za 10k i robi nam się suma za wszystko ok 200 tys, co już jeste bardziej przyziemną kwota. Nie wiem, skąd autor dobrał dodatki za ponad 100 tys…

    • Tomasz Niechaj

      Dodaj sobie skórzaną tapicerkę, większe felgi, światła Matrix LED, wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa i komfortu i robi się właśnie taka kwota :) Napisałem nawet, że wyposażając stosunkowo ubogo (na poziomie Stelvio) Audi Q5 kosztuje 270 tys. zł

  • jameson

    To auto na stronie producenta z tym silnikiem, skrzynią, napędem i pneumatyką kosztuje około 200 tys. Skąd aż dodatkowe 125 tys za dodatki ?