Pani dyrektor do spraw komunikacji w Auchan interweniuje w sprawie piosenki jaką nagrali pracownicy tej firmy podczas jednej z imprez wewnętrznych. Ponoć nagranie to “wyciekło do sieci” bez wiedzy właścicieli. Wszyscy, którzy opublikowali ten film są więc proszeni o “natychmiastowe usunięcia piosenki z sieci internetowej. W razie niezastosowania się do niniejszego wezwania zastrzegamy możliwość podjęcia wszelkich możliwych kroków prawnych, nie wyłączając drogi sądowej”
Niestety na razie Youtube nie usłuchał (bo to on opublikował nagranie) i nadal wstrętnie i wrednie wyświetla ten film. Na dowód tego umieszczam pod spodem link do nagrania. Mam nadzieję, że Auchan dzięki mojemu wskazaniu będzie w stanie szybko zablokować nagranie w całym internecie:)
Link :
Dodatkowo chciałbym zauważyć, że serwis Youtube jest również w posiadaniu innej piosenki nagranej przez pracowników tej sieci sklepów. W tej sprawie też proszę interweniować u Google – link wskazujący “utwór” pod spodem:
Ps. Może te agencje social media mają jednak rację, że edukować firmy trzeba od podstaw. Choć myślałem, że już wszyscy nauczyli się, że każda akcja w końcu doczeka się reakcji a szczególnie jeśli jest to internet i próba blokowania niewygodnych nagrań czy informacji przez korporację.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Oczywiście że trzeba edukować od podstaw. Skąd kadra zarządzająca siecią hipermarketów się znać na budowaniu wizerunku w internecie? Zwłaszcza, jeśli są tak zindoktrynowani jak wykonawcy tego utworu i wierzą w niezniszczalność własnej marki ;]
może to jakieś śpiewy motywacyjno-teambuildingowe dla pracowników? ;) anyway, to jest już wszędzie, jasne – obciach, ale wydają się w jakiś sposób nieporadnie szczerzy w tym wszystkim. “auchan to my, my spelniamy wasze sny..” ;) to budzi politowanie ale i sympatię
Ojojoj, to mnie pozwą do sądu, bo wrzuciłam to dzisiaj na blipie i facebooku ;). W razie czego zastosuję podobną argumentację – niech interweniują w Google.
Szkoda, że pani z Auchan nie wzięła przykładu od kolegi z branży odpowiedzialnego za PR marki dr Oetker i przed wystosowaniem oświadczenia nie przeczytała historii opisanej choćby przez bezpośrednio związanego ze sprawą Kominka.
I pomyśleć, że nieświadoma potęgi marki Auchan robiłam w zeszłą niedzielę zakupy właśnie w tym słynnym miejscu we Wrocławiu.
Może właśnie o to chodzi – ktoś się wkurzył, że jego twarz jest w internecie w takim właśnie filmiku… Ale cóż – trzeba się nauczyć, że jak się coś takiego nagra i skopiuje na twardy dysk komputera, prędzej czy później ktoś stwierdzi “dawaj na jutuba”…
A co mają powiedzieć Ci biedni ludzie wykorzystani w tym teledysku. Koleś w okularach już na kasie nie siądzie, bo więcej czasu zajmie mu rozdawanie autgrafów niż kasowanie zakupów.
Przepiękna piosenka Michael’a została zbeszczeszczona ;o/ http://www.youtube.com/watch?v=jzw6GiqZyD0
Widzę tutaj dwie możliwości ;)
1) Absolutna nieświadomość ludzi z Auchana, którzy nie mają pojęcia, że wystosowanie komunikatu nakazującego usunięcie w/w materiału spowoduje tylko jego szersze rozprzestrzenianie – zupełnie jak z dr Oetker’em u Kominka…
lub
2) Cała akcja jest sprytnie zaaranżowaną kampanią promocyjną, która takim własnie marketingiem szeptanym rozchodzi się po sieci ;). Trochę żałosne, trochę wzbudzające litość … ale jednak logo i nazwa ‘Auchan’ przewija się przez sieć, wzbudzając co prawda politowanie, ale raczej niewielu konsumentów zniechęci to do zakupów w sieci sklepów. Ot, taka sprytna machina promocyjna… ;).
Chociaż mimo wszystko skłaniałbym się ku pierwszej opcji :)
Też przez chwilę pomyślałem o opcji nr 2 :) ale tylko przez chwilę
Jeśli to rzeczywiście opcja 2), co też mi się wydaje, to spece w Auchanie mają potencjał. Poza tym materiał jest tak słabo zrobiony, że aż mogą za tym zawodowcy stać. No i wpisuje się, mniej więcej, w modny ostatnio lip dub ;)
Witaj,
Takie pozycjonowanie się na zasadzie: “nieważne co mówią, ważne żeby nazwiska nie przekręcali” sprawdza się jedynie w przypadku gwiazd sceny czy ekranu i to tylko tych pozbawionych raczej talentu.
W Auchanie nie pomyślano co najmniej 2 razy:
raz, gdy powstał pomysł na ten film (kto uwierzy, że ludzie z takich miejsc identyfikują się ze swoim pracodawcą?).
drugi raz, gdy podjęto decyzję o rozesłaniu do mediów pisemka z groźbami. Polska to nie Korea Płn czy Białoruś i tu, żaden sąd nie zadrze w takiej błahej sprawie z jakby nie mówić najpotężniejszym dziennikiem w Polsce (czy się to komuś podoba czy nie GW taki ma dzisiaj status, choćby z racji wielkości czytelnictwa)
fajny kawalek :-) sciaganlem na dysk!
Zatem pani dyrektor… ma Pani przesrane!
Kadra kierownicza ponizej pewnego roku urodzenia, nie ma pojecia czym jest Internet – na edukacje szkoda czasu, lepiej postawic na kogos “mlodszego”.
O matko, dopiero teraz przesłuchałam drugie nagranie. Kanikuuuułyyyyy ;)
Z drugiej strony od 2 dni jestem bombardowany Auchan wszystkimi możliwymi kanałami w internecie. Nie wiem ile musieliby wydać na taki zasięg ;)
No to kto wie? Może jednak ‘zaimprowizowany wyciek’ ? ;)
No bo tak na logikę, pokażcie mi firmę, w której pracownicy ‘ot tak, w ramach wolnego czasu’ układają piosenki na temat firmy i spotykają się w studio nagraniowym, bo sobie chcą zaśpiewać hymn pochwalny nt. hipremarketu? Jak już ktoś wcześniej wspomniał, to trochę niedorzeczne… ;)
Jeśli to nie ’spisek’, to firma powinna się w sumie cieszyć – darmowy rozgłos. A straszenie sądami tylko dolało oliwy do ognia.
W sumie jak to było – nie ważne czy mówią dobrze, czy mówią źle – ważne, że mówią! ;)
“Pani dyrektor do spraw komunikacji w Auchan interweniuje w sprawie piosenki jaką nagrali pracownicy tej firmy podczas jednej z imprez wewnętrznych. Ponoć nagranie to “wyciekło do sieci” bez wiedzy właścicieli.”
Pracownicy Auchan mają imprezy wewnętrzne w studiach nagraniowych ;D W ramach integracji nagrywają różne kawałki, montują teledyski – a kiedyś może pomyślą nawet o wydaniu płyty ;D
Co wy wiecie o byciu straszonym sądem, ach, te niezapomniane chwile. ;-)
A tak na serio, to dożyliśmy czasów, gdy nie przystoi publiczne straszenie sądem (wyjątek: politycy), nawet gdy ma się rację, bo to takie internetowe fo-pa i pi-ar-suicide. Nawet niepublicznie nie warto straszyć, bo bloger tylko czeka aby upublicznić fakt straszenia. Korporacje muszą przestawić się na nowy tryb pracy (wystarczy wewnętrzna instrukcja wysłana lotusem) i gdy zadzieje się coś niedobrego, to w pierwszej kolejności wołać kogoś od pi-aru, a nie prawnika. Zapamiętajcie: najpierw pr, potem prawnik. :-)
Nie wiem – ja jakoś nie odbieram tego jako żenady, w przeciwieństwie do tego co pokazał lookr.tv z naszą klasą.
Arek
Hmmm… moje komentarze giną, czy cenzura ?
pozdrawiam
Arek
Drugi kawałek to na Eurowizje może pojechać….
Przesłuchałem od początku do końca. Chylę czoło przed działem PR polskiego oddziału Auchan oraz – może przede wszystkim – przed pracownikami sieci, którzy brali udział w tym nagraniu, a którym nie można z pewnością odmówić talentu wokalnego.
Inna sprawa, że taki sposób promocji tego klipu w sieci przez wydaje się być lekko żenujący. Czyli – “+” i “-”.
Aaaa ratunku!!! W takich momentach smutny się staję na chwilę aż do czasu gdy nie zapomnę o sprawie. Przykre i żal dupę ściska jest to, że ona sprawuje takie stanowisko przy tym swoim postępowaniu niekompetentnym.
Aż żal dupę ściska, że wielu młodych przedsiębiorców – w cholerę zdolnych ma takie problemy…bo taki zasrany Auchan tyle lat temu podjął jakiejś działalności – a wtedy wszystko rosło i było proste.
Ja wiem co ona tam robi – albo po znajomości tam jest albo … tu nie powiem bo mnie poda jeszcze do sądu – różnie bywa.
Przecież to idealna reklama tego marketu. ŻAL ŻAL ŻAL.
Osoba pani dyrektor z Auchan…BOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! od stóp do po czubek głowy.
chyle czola przed PR Auchan – sporo o tym wszyscy mowia, sam kawalek jest zajebisty, dodatkowo akcja z wycinaniem z netu gwaratnuje to, ze wiecej osob tym sie dzieli.
szacunek.
a ze Hazan tym sie zajales z lekkim, ale wyczuwalnym oburzeniem, to juz nie moge uwierzyc :))
nie ma w tym nawet odrobiny oburzenia.
Ah te złe internety… znowu nie można z nich usunać niczego i same żyją swoim życiem.
A jednak wychodzi na to że potrzebna jest strategia komunikacji (konsekwencja i długofalowość) i nie tylko dla social media.
Mega! Nigdy nie byłem w tym sklepie. Przy najbliższej okazji pozwolę spełnić swoje sny :)
proponuje napisac newsa o darmowym serwisie z filmami VOD, to zupelna nowosc w polsce a juz duzy zasob filmow na iPlex.pl
Przecież to jest wszystko zmontowane. To nie są głosy osób (pracowników?) których widzimy. To śpiewają zawodowcy. Wszystko jest bardzo dobrze zaaranżowane. Ściema i PR. Smutne jest to, ze tylu zdolnych ludzi jest zaangażowanych w sprzedaż niemieckich proszków do prania..
“proszki” chyba francuskie. Wsio rybka.
Zawodowym śpiewaniem raczej tego nazwać nie można ;).
Panowie :) no i może też Panie, jaki kraj taki wirus ;) Od razu widać że chodzi o kampanie 10+1 :) Jak dla mnie szacun za odwagę ;)
Forma ma mniejsze znaczenie moim zdaniem niż treść.
“..Oszon najlepszy jest..”
“..Nasze ceny tniemy jak się da..”
“..Dzięki nam klient pełny portfel ma..”
“..Tu największy wybór..”
To drugie zostanie w mózgu na bank i o to chodzi.
20 razy tego dzisiaj słuchałem..
Dobrzy są, a raczej osoba, która to wymyśliła :)
Dokładnie, podświadome komunikaty. Po kilku razach zapada tak w głowie. I gdzie wtedy idzie sie na zakupy? He?
Oszon Piaseczno..i tak mam najbliżej :)
Ja bym raczej powiedziała, że osoba pisząca ten tekst nie wspięła się na wyżyny copyrighterskie. Kazali komuś to napisać i zaśpiewać, bo pewnie był jakiś konkurs wśród wszystkich oddziałów na najlepszy sposób wejścia w… łaski prezesa lub coś w tym stylu :).
Jacek jakie podświadome komunikaty – jaja sobie robisz czy co?
A co jeśli to marketingowy geniusz?
Ilu z was kiedyś tam słyszało o Oszonie, a po usłyszenie tych kawałków pomyślało “ale odpał, muszę tam iść i zobaczyć o co k’mą” no ilu?
Dla mnie to zajebiście pomyślany wiral i nie zdziwie się jak zaraz zobaczymy 3 singiel :)
Puszczenie informacji w eter ze beda sie sadzic za publikowanie tego klipu jest swietnym chwytem marketingowym. Dzieki temu pewnie obejrzalo to 3x wiecej osob (bo coz takiego moze tam byc ze nie zgadzaja sie na publikacje?)…
A gdyby po prostu zarzad przyklepal pomysl i nie komentowal poczynania pracownikow to, powiedzcie szczerze, obejrzelibyscie to? Wysluchali do konca?
Czyli wracamy do polityki: ‘Nie wazne co sie mowi, wazne ze sie mowi’
hej, coś mi tu wygląda na to, że nie zrozumieliście o co chodzi w sprawie.
po 1. piosenka JEST spotem reklamowym. skąd więc te teorie, że chodzi o jakiś marketing szeptany czy wirusowy? ten gniot został napisany w celu promocji jakiejś tam promocji
po 2. afera i związane z tym usuwanie filmiki z sieci wiąże się z tym, że pracownicy auchana zostali w specjalny sposób “zachęceni” do nagrania piosenki oraz że utwór Jacksona napisany dla ratowania Afryki został w obrzydliwy sposób sprofanowany zwykłą reklamową sieczką (prawdopodobnie bez wykupienia praw do muzyki).
i tyle
sorry ale chyba bajdurzysz – wirusowego marketingu nie robi się w taki sposób, PR-owiec który miałby taki chytry plan musiał by być absolutnym amatorem.
Na dodatek pokazywanie zadowolonych pracowników hipermarketu kiedy wiem jakie są tam warunki pracy to skrajny cynizm i nie wierzę aby jakikolwiek PR-owiec się na coś takiego zdecydował.
Myślę, że menedżerowie Auchan lepiej znają social media niż wam się wydaje. Próby wprowadzenia cenzury, to kij w mrowisko dla wszystkich obrońców wolności w necie. Zaraz podniosą się głosy w obronie wolności, akcje obywatelskie, szum w sieci. Koszt wysłania maila – 0 złotych. Reklama za darmo – bezcenne. A że żenujące? Nie bardziej niż polityka, reklamy telewizyjne i pływające banery. Pozdrawiam.
O tak – zapewne są super we wszystkim co jest social – litości…
Z dziecięcym uporem obstając przy tym, że menedżment Auchan jednak wie co nieco o Social Media pozwoliłem sobie popełnić wpis na blogu, w którym mój punkt widzenia szerzej objaśniam. Pozdrawiam.
A mnie zastanawia jak się do tego mają prawa autorskie i czy Auchan nie naruszył praw do utworu. ( No chyba, że posiada stosowną licencję na nagranie covera :D )
Nie potrzebuje praw autorskich, bo nagrał na własny użytek (jak twierdzi) i wyciek nastąpił bez jego zgody (jak twierdzi). Równie dobrze mnie by można posądzić o łamanie praw autorskich, kiedy śpiewam pod prysznicem “You are beautiful”. A jeśli moja żona (co Boże nie daj) mnie by sfilmowała i puściła na Youtube, to też podlegałbym pod łamanie praw autorskich? Auchan się zabezpieczyło ze wszystkich możliwych stron.
Drugi filmik jest boski. Kocham go :) Ciekawy jestem na ile tu planowanej kampanii a ile efektu wtórnego. Proszę was tylko jako świaodmych (?) użytkowników internetu i nie tylko internetu – nie piszcie żadnych bzdur o “niemieckich proszkach”. To mit który łazi po Polsce w niesamowity sposób. To są te same proszki, na przykład P&G produkuje wszystkie w Czechach, tak jak Pampersy w Warszawie. Ale polska konsumentka jak ma “niemieckie, panie!” to wiadomo że musi być “gut”. Szczególnie rozwalają mnie tłumy Polaków wynoszące wielkie niemieckie opakowania proszków w przygranicznych marketach :)
Robiłeś jakieś miarodajne testy? Bo Świat Konsumenta robił i potwierdza obiegowe opinie.
Jedna wspólna fabryka nie oznacza, że (w teorii czy praktyce – jak kto woli :) ) nie można zmieniać receptur poszczególnych linii produktowych i różnych partii wysyłanych na różne rynki. Niestety osobiście nie miałam okazji wypróbować niemieckich detergentów dla porównania ich z polskimi.
Wielki sukces marketingowy. Tym bardziej jak wiele osób zastanawia się czy o na pewno jest kampania reklamowa. Choć dziwi mnie naiwność niektórych.
Ja po wysłuchaniu nagrania mam ochotę nigdy więcej nie robić zakupów w Auchan, a p. Dyrektor za wypowiedź na poziomie najgorszej biurwy urzędniczej kopnąć w wiadome miejsce. To ma być wiral? Chyba wypuszczony przez konkurencję…
Wydaje mi się że Pekao zrobiło bardziej profesjonalnie :-)
http://www.maxior.pl/film/102375/Piosenka_o_banku_Pekao_SA