figurka z okularami
7

Aszdziennik zrobi sitcom. Trzymać kciuki czy się bać?

Aszdziennik to serwis, którego prawdopodobnie nie trzeba szerzej przedstawiać. A jeśli trzeba, napiszę, że zajmuje się tworzeniem zmyślonych informacji. Przy czym nie są to fake news, które mają decydować o wyniku wyborów - chodzi o żart, wyśmiewanie rzeczywistości. Twórcy uderzają zarówno w polityków, jak i przeciętnych Polaków w pracy, na wakacjach czy na uczelni. Jest zabawnie? Czasem bardzo. A innym razem wychodzi mizernie. Standard. Okazuje się, że ta grupa internetowych śmieszków zamierza wziąć się za sitcom. Oby nie skończyło się bólem głowy...

Sitcom, wbrew pozorom, nie jest prostym zadaniem. Przynajmniej dobry sitcom, który rzeczywiście wzbudzi uśmiech na twarzy. Tu oczywiście jest pole do dyskusji, bo ludzi bawią różne rzeczy i jeden serial może być skrajnie różnie odebrany przez widzów. Świetnym przykładem Przyjaciele: jedni uwielbiają tę produkcję, inni krzywią się na samą myśl o szóstce przyjaciół – sam brałem udział w dyskusjach na temat tego tytułu i było gorąco. Tym bardziej intryguje mnie, jak z tym wyzwaniem poradzi sobie Aszdziennik.

Twórca serwisu należącego do grupy NaTemat poinformował, że będzie to kameralny serial z parą trzydziestolatków. W pracach nad pilotem udział biorą ludzie z warszawskiego Klubu Komediowego. Rafał Madajczak stwierdził, że emisja planowana jest tylko w Internecie, ale nie zdziwię się, jeśli zobaczymy go także w TV – wszytko jest kwestią kasy. I jakości rzecz jasna: telewizje nie będą zainteresowane emisją gniota bez polotu. Jeśli materiał będzie tak dobry, jak pierwszy odcinek Make Poland Great Again, to propozycje raczej się nie posypią. I przyznam, że obawiam się takiego scenariusza, kolejny eksperyment zakończy się bolesnym grymasem.

Z drugiej jednak strony, nie będę krytykował już na dzień dobry. Niech Madajczak i spółka pokażą, jak zamierzają bawić ludzi. A nuż okaże się, że krótka forma i kameralny klimat sprzyjają pomysłowi. Wielkich budżetów nie potrzeba, by stworzyć coś śmiesznego. Zdecydowanie przyda się coś mocnego do porannej kawy…