7

Siri, Cortana, Google Now, Amazon Alexa – kiedy w Polsce dostępni będą asystenci głosowi?

Nie użyję stwierdzenia, że asystenci głosowi oraz głośniki podbijają świat, ale bez wątpienia to one nadają w pewnym stopniu kierunek rozwojowi branży tech. Każdy z gigantów ma swoją propozycję, które ewoluowały na przestrzeni lat, ale pomimo upływu czasu żaden z nich nie zawitał jeszcze nad Wisłę. Którego asystenta powinniśmy się spodziewać w Polsce w pierwszej kolejności?

Asystent Google w Polsce

Chyba nikogo nie zaskoczę, gdy napiszę, że to właśnie propozycja Google jest w chwili obecnej najbliżej pojawienia się w Polsce. Zostało to nawet oficjalnie zapowiedziane kilka tygodni temu, choć na ostateczne potwierdzenie musimy jeszcze zaczekać – nie dysponujemy dokładną datą, a jedynie deklaracją wprowadzenia Asystenta Google do Polski w tym roku.

Czy to będzie równoznaczne z obsługą polskiego języka? Wszystko zależy od interpretacji słów i slajdów z konferencji Google, dlatego w sieci znajdziecie różne opinie. Wydaje mi się jednak, że Google dysponuje już na tyle zaawansowanym wsparciem dla języka polskiego, że obsługa Asystenta Google jest jak najbardziej w zasięgu firmy. Pamiętajmy też, że Google Now – działająca proaktywnie funkcja na Androidzie – obsługuje polski język od kilku lat i podstawowe polecenia wykonuje bezbłędnie.

Obawiać się można jednak tylko jednego. Jeśli język polski faktycznie będzie wspierany przez Google, to niewykluczone, że będzie to robić… tylko częściowo. Najlepszym przykładem jest właśnie historia Google Now, gdzie polskie komendy były dodawane na przestrzeni kilkunastu miesięcy, a i tak nigdy nie osiągnęły takiego stopnia zaawansowania ani tak licznej grupy, jak te w języku angielskim. Zawsze było ich po prostu mniej.

Siri w Polsce po polsku

Apple nigdy nie bawiło się w wyścigi, dlatego informacja o zapowiedzi pojawienia się Asystenta Google nad Wisłą wcale nie musi podziałać motywująco na firmę z Cupertino. Tim Cook i jego załoga podejmą decyzję o wprowadzeniu obsługi języka polskiego dopiero wtedy, gdy będą pewni, że usługa będzie działać bezproblemowo, a inwestycja w rozwój i utrzymywanie usługi będzie… opłacalna. Apple nie ma takiej ochoty na informacje na nasz temat, jak wygląda to w przypadku Google – wyszukiwarka, która stała się firmą opiera swoją działalność właśnie o wiedzę nt. swoich użytkowników, natomiast Apple nigdy nie dążyło do gromadzenia wszystkich informacji świata.

Jest jednak coś, co może pomagać Apple i nam, polskim użytkownikom, w przyspieszeniu procesu dodania obsługi języka polskiego do Siri. To oczywiście funkcja dyktowania głosowego wbudowana w systemową klawiaturę. Dzięki tym danym Apple może pracować na polskich dźwiękach i nawet wysnuwać wnioski na temat skuteczności rozpoznawania naszej mowy – a to przy asystentach głosowych jest przecież kluczowe. Usunięcie wprowadzonej przez maszynę frazy wysyła jasny sygnał, że coś poszło nie tak, natomiast brak takiej akcji potwierdza słuszność algorytmów. Czy i kiedy Apple wprowadzi Siri do Polski po polsku? Żadnych konkretów nie mamy, więc pozostaje tylko trzymać kciuki.

Cortana jest wszędzie, ale nie w Polsce

Pierwsza część nagłówka odnosi się oczywiście do platform, gdzie asystentka głosowa Microsoftu wspomaga użytkowników. Oprócz użytkowników Windows 10, z jej możliwości korzystają posiadacze konsol Xbox One, a także niektórych głośników, za których produkcją stoją firmy trzecie (jak Harman Kardon). Pomimo ogromnej bazy urządzeń z Windows 10 w Polsce, Microsoft nie wysyła żadnego sygnału na temat wprowadzenia obsługi języka polskiego do Cortany, nad czym można naprawdę ubolewać z zazdrością spoglądając przede wszystkim na anglojęzycznych użytkowników produktów Microsoftu.

Amazon Alexa – głośniki są, głosu nie ma

To bardzo ciekawa sytuacja – Amazon wysyła już głośniki Echo do Polski, ale wcale nic nie wskazuje, by Alexa – asystentka Amazonu – miała pojawić się nad Wisłą. Firma Jeffa Bezosa jest bliżej polskich klientów niż kilka lat temu, ale o żadnej rewolucji nie może być mowy. Nie wystartował amazon.pl, musimy wciąż zamawiać na niemieckiej, brytyjskiej lub innej wersji sklepu, pomimo faktu, iż część produktów jest wysyłana później do nas z polskich magazynów.

Podobna sytuacja tyczy się głośników Echo – możemy je zamówić i z nich korzystać, ale polskiego języka nie uświadczymy. Czy Amazon wyprzedzi konkurencję i nas zaskoczy? Bardzo bym tego chciał, ale prawdę mówiąc nie spodziewam się tego w najbliższym czasie.