76

Lekki 15″ laptop, który nie odstrasza ceną i oferuje komfortową pracę — recenzja Asus VivoBook S15

Z roku na rok wielu z nas sięga co rusz to po mniejsze komputery. I 15-calowych sprzętów, które jeszcze kilka lat temu były standardem, teraz jest coraz mniej. Stawiamy na lekkość i wygodę. A co powiecie na lekki komputer z większym, dobrej jakości ekranem?

Asus VivoBook S15 pierwsze wrażenie robi naprawdę dobre

Czasy w których laptopy były grubymi, ciężkimi sprzętami powoli mijają. Wzornictwo zyskuje na znaczeniu nie tylko w urządzeniach z najwyższej półki, ale także w tańszych sprzętach. I komputer ASUS VivoBook S15 jest tego idealnym przykładem. Komputer ma niespełna 2 centymetry grubości i waży około półtora kilograma — co na piętnastocalowy laptop z tej półki jest naprawdę świetnym wynikiem. Sam miałem przyjemność testować wariant w złotym kolorze, chociaż… twórcy naprawdę potraktowali ten kolor dość delikatnie. To taki punkt graniczny między srebrem, a złotem — co pozwala mu się świetnie wtopić w tłum, a przy okazji wyglądać naprawdę fajnie. Wyglądać, bo jeżeli chodzi o wykonanie całej konstrukcji to nie odważę się podsumować jej inaczej, niż pisząc że jest… poprawna. Nie mniej, nie więcej, a poprawna.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Z zewnątrz ASUS wygląda na taki klasy premium. Niestety, cała magia pryska przy bliższym przyjrzeniu. I pomijając już kwestię obudowy, to w mojej opinii głównym winowajcą okazał się… jak zwykle gładzik. Plastikowy, działający — eufemistycznie mówiąc — dość marnie, a w egzemplarzu który trafił w moje ręce jeszcze nieustannie się zacinający. Niespecjalnie pomaga mu nawet umieszczony w jego prawym górnym rogu czytnik linii papilarnych, pozwalający ekspresowo odblokować komputer i zalogować się na nasze konto. Całkiem nieźle jednak wypadła klawiatura (choć, nie oszukujmy się, do najlepszych w tej kategorii jej daleko), a także matryca. Twórcy zamieścili tam naprawdę cienkie ramki, co pozwoliło nie urosnąć całej konstrukcji do przesadzonych rozmiarów.

VivoBook S15 w praktyce

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

ASUS zadbał o to, aby ich nowa seria komputerów była dobra dla każdego. Nie próbują oni w sztuczny sposób forsować nowości i bawić się w niezwykle ostatnio modny minimalizm. Ilość wejść które znalazły się w komputerze zadowoli nawet największe marudy. Z prawej strony czekają na nas: gniazdo słuchawkowe mini-jack, USB 3.1 Type-C, HDMI, USB 3.1 oraz port ładowania. Z lewej zaś umieszczono dwa porty USB 2.0 oraz czytnik pamięci kart SD. To naprawdę bardzo fajny zestaw — myślę, że wszyscy powinni być takim zestawem w pełni usatysfakcjonowani. Nie zabrakło rozwiązań starych, jak i nowych. Jeżeli o mnie chodzi, to trochę zawiodłem się na kwestii ładowania — szkoda, że inżynierowie nie postawili w tej kwestii na USB-C, przez co zawsze w plecaku musimy mieć jeden dodatkowy zasilacz więcej. No ale… nie można mieć wszystkiego.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Konfiguracja sprzętu który trafił w moje ręce nie powalała. 8 GB RAM to w mojej opinii trochę za mało nawet dla kogoś, kto nie potrzebuje specjalnie mocnego sprzętu do codziennej pracy. Cała reszta (procesor Intel Core i5 7200U 2,50Ghz 2.71 GHz, grafika Intel HD Graphics 620, dwa dyski: SSD 256GB i HDD 1TB) sprawdzały się w bojach naprawdę fajnie, jednak przy dwóch otwartych przeglądarkach z pakietem kart, sprzęt miejscami (zbyt) widocznie zwalniał. A tym samym wystawiał moją cierpliwość na próbę.

Największy minus? Znowu gładzik…

Sprawy nie ułatwiał też gładzik. Duży, owszem, ale niespecjalnie przyjazny i wygodny w użytku. Tak jak zresztą wspomniałem — w moim egzemplarzu testowym, regularnie się zacinał (tj. wciskał przez co jedno stuknięcie w płytkę i tak skutkowało dwuklikiem), przez co zmuszony byłem korzystać z myszki. Sprzętu, który na co dzień mam zakopany głęboko w szufladzie, bo jednak na co dzień pracuję w drodze i przy dobrze zaprojektowanych touchpadach jest mi ona kompletnie niepotrzebna.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Duży plus za matrycę i podświetlaną klawiaturę

Tym co należy pochwalić w ASUS VivoBook S15 jest niewątpliwie matryca. Wysoka rozdzielczość (1920 x 1080) i szeroka paleta kolorów to dopiero początek, bo matowe ekrany nie są oczywistością. Tutaj jednak znalazło się dlań miejsce — dzięki czemu sprzęt idealnie sprawdza się w drodze. Nie musimy obawiać się o kolejny pakiet odbić światła, a komfort pracy jest nieporównywalnie większy. Jeżeli liczycie jednak na pracę w pełnym słońcu, to nie mam dla was najlepszej wiadomości, bo do tego ekran jest po prostu za ciemny.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Podświetlana klawiatura którą oferuje komputer to także świetny dodatek, który wciąż jeszcze nie jest standardem.

Weź ładowarkę i ruszaj do pracy

Coraz częściej na rynek trafiają komputery, które pozwalają na cały dzień wygodnej pracy bez konieczności zabierania ze sobą ładowarki. I jeżeli liczycie że to również będzie taki sprzęt to… mam dla was złą wiadomość. W środku znalazł się akumulator o pojemności 3653 mAh, który pozwolił mi cieszyć się komfortową pracą około 5 godzin. Jak na średnie podświetlenie, kilka kart w przeglądarce i edytor tekstu w tle to naprawdę dobry wynik jak na 15″. Szybkie ładowanie również okazuje się pomocne — w niespełna godzinę, można naładować komputer do 60%. Niestety, o całym dniu bez kabla ludzie potrzebujący komputera do pracy można zapomnieć.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Czy warto kupić VivoBook S15?

Udzielenie odpowiedzi na takie pytanie związane z jakimkolwiek sprzętem jest niezwykle trudne. Przede wszystkim dlatego, że komputer-komputerowi nie jest równy. Każdy ma inne potrzeby, wymagania i oczekiwania w związku z nabywanym sprzętem. Po kilkunastu dniach z ASUS VivoBook S15 doceniam cały szereg jego aspektów (cienkie ramki, naprawdę fajna matryca, dużo portów, dwa dyski, wygodna klawiatura, lekkość — jak na 15-calowy sprzęt, oczywiście).

Ale jak to zwykle bywa — nie zabrakło także słabszych stron, z fatalnym gładzikiem i za małą ilością pamięci RAM na czele. Sam nie jestem na to specjalnie wyczulony, ale wiem, że dla wielu użytkowników nie do zaakceptowania będzie także kwestia odgłosów, które nieustannie serwuje użytkownikom komputer. Bo nie ważne czy sprzęt jest obciążony, czy też nie — cały czas wydobywa się z niego jakiś szum. Wentylator, talerze od dysku HDD — ciągle coś się dzieje i zdaję sobie sprawę, że nie dla wszystkich będzie to do zaakceptowania. Warto też zaznaczyć, że mimo iż komputer wygląda naprawdę fajnie, to jakość wykonania obudowy… no cóż, po prostu nijak ma się do produktów premium.

Asus VivoBook S15 - lekki 15" laptop

Dostajemy to, za co zapłaciliśmy — czyli nienaganny sprzęt ze średniej półki cenowej, który cieszy, sprawdza się w codziennych zadaniach, ma jednak przy tym całym zestaw niedoskonałości, których nie udało się zamaskować. I jeżeli szukacie 15-calowego komputera do pracy który jest lekki, oferuje kilka godzin pracy na baterii, a przy tym nie zabija ceną — myślę że warto przyjrzeć się sprzętowi bliżej. Musicie jednak mieć na uwadze, że nie jest to sprzęt pod każdym względem idealny. No i ma kilka minusów, które dla niektórych użytkowników mogą okazać się na dłuższą metę uciążliwe. Dlatego dobrze się zastanówcie, a jeżeli już wiecie że to to — to śmiało wybierajcie spośród kilku dostępnych konfiguracji! Myślę, że nie będziecie zawiedzeni.

  • Ogau

    „8 GB RAM to w mojej opinii trochę za mało nawet dla kogoś, kto nie potrzebuje specjalnie mocnego sprzętu do codziennej pracy.” Czyli jak ktoś, kto nie potrzebuje mocnego sprzętu, to wykorzysta?

    • Marek Karnecki

      ke ?

    • Ogau

      Nie rozumiesz co jest napisane? Mam szukać miejsca w podstawówce?

    • Anonim

      Serio? Na 8GB mam system z bardzo rozbudowanym interfejsem, przeglądarkę z 10-20 zakładkami, Slacka, Sublime Text i jeszcze zostaje na uruchomienie W7 na WM Ware.

    • YoS2i

      Pracować się da ale czy to jest komfortowe ? bez VM w podobnej syt. jak opisujesz system łyka 5.1Gb więc te 8Gb to wcale nie tak wiele a w przypadku uruchamiania VM to nawet bardzo mało. 16Gb było by bardzie optymalne

    • gom1

      Ale czy każda praca polega na uruchamianiu wirtualek, projektowaniu mostów, obrabiania RAWów czy klepaniu milionów linijek kodu? Patrzę na to zdanie o 8GB i zastanawiam się co czułby autor, gdyby zasiadł do mojego notebooka z 4x mniejszą pamięcią. Tak, używam go do pracy.

    • Kamil

      No serio. Dławił się, a uwierz, że jakoś specjalnie go nie forsowałem ;)

    • Ziemniaczek

      Pewnie się przegrzewał i gubił zegary 8GB jest wielkością wystarczającą do Office i przeglądania neta.

    • gom1

      8GB jest wielkością wystarczającą do Office i przeglądania neta

      Rzekłbym, że to zdecydowanie wystarczy :-)

    • Ziemniaczek

      Tak, nawet ultrabooki z procesorami core M w zupełności wystarczą do tego typu zadań. :)

    • Anonim

      Może używałeś złego systemu? ;)

    • Ogau

      No właśnie. Dlatego nie wiem co autor miał na myśli pisząc, że dla niewymagającego użytkownika to mało.

    • Wielkie_Nieba

      Mam 8GB od lat i do dzisiaj zastanawiam się po jaką cholerę płaciłem za tyle ramu. Na co dzień, tak jak mówisz, jest to duży zapas.

    • MdR

      Zawsze można dość małym kosztem zwiększyć do 12 GB, chyba że ma jedną kość 8 GB ale wątpię

    • MarcinS

      Niewiele dokładając można dość dużo zmienić, egzemplarz testowy to ten za 3749zł https://www.x-kom.pl/szukaj?q=asus_vivobook_s15&sort_by=price_asc

    • Edi999

      Przy czym to są konfigurację z nieoryginalnymi dyskami i pamięciami.

      Jak wyślesz takiego laptopa na naprawe gwarancyjną to dostaniesz fakturę za płatną naprawę pozagwarancyjną.

      https://devstyle.pl/2016/03/03/asus-zenbook-opinia-i-recenzja-programisty/

    • MarcinS

      Myślałem raczej o dołożeniu pieniędzy, do wyższych konfiguracji, które oferuje sklep, gotowe. Nigdy nie miałem problemu z asusem i „nieoryginalnymi” zestawami.

    • Ja mam w swoim lapku 4GB ramu i czasem to odczuwam jednak już teraz jest ok. Wg. mnie w codziennej pracy (biuro, net) ważniejszy jest dysk SSD niż ram a już na pewno nie widzę potrzeby posiadania więcej jak 8 :) ale cóż, każdy pracuje inaczej – widocznie redaktor też ;)

  • grafa

    Na zdjęciu widać naklejkę nvidia, a w opisie info ze Intel HD ??? Jaka grafika?

    • MarcinS

      Tak, vivobooki s15 normalnie mają geforce 940mx, ale przecież to nieważne…

  • Artur Łukasz

    fakt nie może straszyć ceną jak tej ceny się nie podaje :D

    • Kamil

      Nie podaję ceny, bo ta się różni w zależności od sklepu :)

    • Artur Łukasz

      podaje się cenę egzemplarza testowego w kilku sklepach, nie jest trudne napisać że cena oscyluje w granicach 3300zł.

    • MarcinS
    • Edi999

      Przy czym tam są konfigurację z nieoryginalnymi dyskami i pamięciami.

      Jak wyślesz takiego laptopa na naprawe gwarancyjną to dostaniesz fakturę za płatną naprawę pozagwarancyjną.

      https://devstyle.pl/2016/03/03/asus-zenbook-opinia-i-recenzja-programisty/

    • MarcinS

      To pozostaje kwestia sprzedawcy i rękojmi. Foch do sprzedawcy, nie producenta.

      Dziwnie się to czyta, dużo fantazji i jednorożców. Przeszkadzają zbyt głośne klawisze touchpada xd Oczekuje sprzętu za 10k dając 4200, niefortunny egzemplarz Zenbooka (a nie Vivobooka), za który Asus potrafił zwrócić pieniądze.

    • Edi999

      Ale warto by napisać, że w wielu sklepach są konfiguracje z nieoryginalnymi dyskami i pamięciami.

      Jak wyślesz takiego laptopa na naprawe gwarancyjną to dostaniesz fakturę za płatną naprawę pozagwarancyjną.

      https://devstyle.pl/2016/03/03/asus-zenbook-opinia-i-recenzja-programisty/

  • kotix

    Mam prośbę do redakcji, żeby nie nazywać takich wpisów „Recenzja”.

    „sprzęt miejscami (zbyt) widocznie zwalniał”
    Jakieś fakty ?? Procek obciążony (może throttling), ram zapełniony, dysk obciążony ? Wystarczy uruchomić „Menadżer zadań”.

    8 GB w tej chwili to standard. Waskim gardłem zapewne staję się nisko napięciowy procesor.

  • Anonim

    Cena nie porywa do domowego użytku. Natomiast do pracy w tej kwocie można szukać procków HQ.
    Miałem ostatnio styczność z gładzikiem w trochę tańszym ASUSie (inna seria, coś koło 2500) i chodził rewelacyjnie, a nie jestem fanem gładzików i używam myszy bezprzewodowej.

    • Kamil

      Ten gładzik zapowiadał się fajnie w opisie. Ale nie dość, że Windows wciąż jakoś niespecjalnie radzi sobie ze wsparciem gestów i spółki, to jeszcze ten się cały czas zacinał. Mam nadzieję, że to tylko mój problem :/

    • MarcinS

      Jeśli zacinanie to nie odczucie, a jak rozumiem normalna wada, to tę należałoby reklamować i dowiadywać się u producenta, czy jest to normalne, żeby udzielić czytającym pełnej odpowiedzi. Proszę o zapytanie asusa o ten stan.

  • Kleofas

    Ten Asus kosztuje prawie 1000€ czyli niedużo mniej od tego guglowego Pixelbooka. Ile było bicia piany jaki to ten chromebook drogi… Przecież ten Asus, to jest szkaradztwo. Ekran FHD, denny gładzik, pewnie wiatrak, bo windows wymaga chłodzenia i ogólnie fuj….

    • Anonim

      Ten Asus to pełnoprawny komputer, czego nie można powiedzieć i Pixelbooku. Obstawiam, że Google zadbało, by nie dało się z niego zrobić czegoś pożytecznego – próba instalacji Windows lub Linux zakończy się brakiem sterowników sprzętu (głównie sieciówki). A że w tej cenie można już znaleźć procesory bez U w nazwie to inna sprawa.

    • Kleofas

      W mojej firmie na tych „pełnoprawnych” laptopach z Windowsem pracują na Citrix. Ze względów bezpieczeństwa cała praca w chmurze, więc twój argument do piachu.

    • krzysiek

      Nie sądzę aby głównym aspektem było bezpieczeństwo – generalnie w dużej firmie taka chmurowa praca potrafi nieźle koszty obniżyć – centralne zarządzanie środowiskiem pracy i unikanie różnych błędów ze względu na różne lokalne uwarunkowania.

    • Kleofas

      Zapewne masz rację, nie jestem aż tak wtajemniczony :)

    • Artur Gusiński

      Na ostatnim Chrombooku bez problemu ustawiłem Minta. Z takim bebechami jakie ma P-book i z podstawka Chrome OS Linuksa ustawisz. Ale musze przyznać, że choć byłem sceptykiem to aktualnie ChOS działa juz całkiem jak pełnoprawny system. czekam tylko na sklep Play i więcej natywnych programów.
      Zauważ że coraz więcej robimy online, w tle lub w chmurze.

    • YoS2i

      Tak a macOS to niby niewymaga ? Może nietyle co Winda , ale miałem okazje potestować Macbooka Pro 13″ i jak się tam wentylator aktywował to wcale to przyjemne dla ucha niebyło

    • Kleofas

      MacBooki nie wiem? Czytałem recenzje tego nowego Pixelbooka i obydwa procesory i5 i i7 nie posiadają wentylatorów. Widocznie lekkość ChromeOS nie obciąża tak procesora jak w tych „pełnoprawnych” systemach.

    • gom1

      Pixelbooki są fanless??

    • BBfanfan

      Tak.

      „Both the i5 and i7 models are fanless and feature the same 12.3-inch 2400 x 1600 LCD touchscreen with 400 nits of brightness.”

      http://www.androidauthority.com/google-pixelbook-review-805008/

    • Kamil

      No nie było, to prawda. Ale tutaj ciągle coś szumi i drażni ;)

    • Kamil

      Ano wiatrak. Ale tak jak Ci napisali niżej — W10 to dużo większa dowolność, niż Pixelbook.

    • Kleofas

      Zgadza się, jeżeli chodzi o ilość oprogramowania, ale to jest indywidualny wybór podyktowany potrzebami. To tak jak przy wyborze samochodu, mamy liczną rodzinę – wybieramy dużego rodzinnego vana lub limuzynę. Gdy nas stać jeszcze na drugi samochód lub jest mniej liczna rodzina, wybieramy coś lekkiego i sportowego. Takie właśnie są Pixelbooki, lekkie i szybkie.

    • MarcinS

      Zestaw powyżej to 3749 zł, niecałe 900 dolarów przy i5/8GB RAMu/256GB SSD+1000GB HDD i dedykowana grafika geforce 940mx, pixel to 1000 dolarów przy i5/8GB RAMu/128GB SSD i zintegrowana grafika. Czy to tak super? Windows 10 a Chrome OS…

    • Edi999

      No właśnie ten pierwszy muli, a drugi śmiga

    • MarcinS

      Bo to trochę inne kategorie, chromebook ma być do przeglądania internetu i lekkiej pracy, dlatego nie rozpędza się do poziomu windowsa, który powinien pozwolić na wiele więcej, choć nie każdy tego potrzebuje. Przyznam, że powyższa konfiguracja to trochę ni pies, ni wydra. Albo chromebook do lekkiej i niewymagającej pracy, albo konkretny sprzęt z Windowsem do ciężkiej pracy, gier. Nic pomiędzy.

    • Edi999

      Pomiędzy jest MacBook Pro który nadaje się do wszystkiego.

  • sith44

    Uhm, świetna matryca ? Czy to nie przypadkiem TN, akurat oglądałem to cudo stojące obok konkurencji z matrycą IPS i matryca jest tutaj po prostu fatalna.

    • Ziemniaczek

      Słaba matryca IPS niestety z kontrastem 700:1, ze słabym pokryciem sRGB. :)

  • galtom

    „Czy warto kupić VivoBook S15?” – nadal nie wiemy, bo nikt nie podal ceny…

    • Kamil

      Cenę możesz sobie wygooglować. I to w konfiguracji, która Cię interesuje. Różni się w zależności od sklepu i tego, co jest w środku ;)

    • krzysiek

      a to widełek podać już nie można?

      Odpowiedź „możesz sobie wygooglać” możesz sobie w pupcię wsadzić :) wygooglać mogę sobie inną recenzję która ma komplet informacji. Jak się recenzuje to fajnie napisać cenę, nawet jeśli jej rozjazd jest spory – ma to też aspekt historyczny – jak za miesiąc albo pół roku przeczytam ten artykuł i sprawdzę aktualne ceny to będę widział ile sprzęt stracił na wartości – prawda? (popatrz sobie jak optyczne.pl recenzuje aparaty)

    • MarcinS

      To wygooglować sobie może jego parametry i inną jego recenzję… film na yt. Jak sam proponujesz, czytanie tego powyżej nie ma sensu. Bo przecież cena inna, konfiguracja inna, chodzić będzie lepiej, może lepiej będzie spasowany, bez wad, bo może touchpad to tylko przypadek…

  • Stachu

    Po co to napisałeś?

  • Deep Deep

    16GB to minimum do poważnej pracy. 8GB wystarcza tylko do internetu i prostych pism w office. Kolejny zachwyt nad zabawką. To tzw.laptopy dla ” ludu” gdzie istotny jest wygląd, a nie zawartość.

    • Kamil

      Problem polega na tym, że tutejszy wygląd z bliska wcale nie urzeka. Ale opcja 15″ w naprawdę przyzwoitej cenie (oscylującej ok. 3,2k pln), z nienaganną baterią — to dla wielu może okazać się prawdziwy strzał w dziesiątkę :)

    • krzysiek

      tak, a 4GB to min w telefonie….

      „w d***ach się poprzewracało” ;)

      normalna praca typowej pani, kolesia z biura to mail + word + przeglądarka, do tego spokojnie wystarcza 2/4GB

    • czytelnik

      „normalna praca typowej pani, kolesia z biura to mail + word + przeglądarka, do tego spokojnie wystarcza 2/4GB”

      Taa, dostałem monit ze spółdzielni i dzwonię do urzędniczki, co to jest? Mówi, proszę poczekać… słyszę w słuchawce jak klnie, bo jej się znowu komputer zamroził… poszła do koleżanki a tu minuty lecą i okazało się, że to była jakaś pierdoła, ale jak w urzędzie wszystko trzeba wyprostować.

    • Artur Łukasz

      8gb do internetu? laptop uruchomiony 7 dzień i ram przy 10 kartach oscyluje w granicach 40%.
      nawet lightroomem który potrafi być włączony tydzień nie potrafię zapełnić 8gb ram. ograniczeniem jest cpu który zaczyna się męczyć z lightroomem który zjada 4 czy 5 gb ram.

  • emissary

    liczyłem na bardziej rozbudowaną recenzję. Zakupiłem właśnie tego laptopa (dopiero w przyszłym tygodniu dojedzie do mnie), w konfiguracji z i7, GF940MX, oraz 16GB ramu. Reszta z tego co widzę – to samo. Jestem ciekaw, czy mój wybór okaże się dobrym. Gładzik na szczęście jest dla mnie jedną z najmniej ważnych części sprzętu, gdyż używam myszki na kablu przy pracy w istotniejszych programach, a gładzik tylko przy nawigacji po pakiecie office w podróży.
    Teraz mam „laptopa” z 4GB ramu i jest to dramat. Wcześniej natomiast umarł mi ASUS ROG G51, z którego byłem mega zadowolony

  • kwazi

    Potrzebuję chłodnego laptopa z procesorem i7 7700 najlepiej ze zintegrowaną grafiką intela pod Linux. W gry nie gram, ale potrzebuje mocny procesor i dużo RAMU.

    • krzysiek

      Kup sobie poleasingowego lub odnowionego biznesowego laptopa dell-a/hp ew. lenovo, ew. jak Cię stać to nowego + stację dokującą.

    • takemehome

      Też polecam takie rozwiązanie (jeżeli laptop ma robić za DTR). Mam leciwego t420 ze stacją do której mam podpiętego huba usb, kartę dźwiękową 5.1+głośniki, monitor 24″ + klawiatura/mysz i taki setup wgniata wygodą w fotel porównaniu do zwykłego lapka bez stacji do którego trzeba za każdym razem powpinać 10 kabli gdy się go kładzie na biurku.

  • Artur Marciniak

    20 zakładek w chrome, photoshop i illustrator – win 10 – 8gb RAM – nic się nie tnie. Sory, ale moje zdanie jest takie, że Twój egzemplarz ma po prostu do dupy chłodzenie przez co taktowanie owych pamięci może być równie wątpliwe.

    Dodam że dobrze chłodzone laptopy z 4gb ramu spokojnie do przeglądania neta sobie poradzą

    • Wioletta

      Artur potrzebuje laptopa właśnie do Photoshopa i illistratora. Polecasz go?

    • Artur Marciniak

      Osobiście wybrałbym coś by miało hdd oraz ssd. Odpowiednio skonfigurowany photoshop i illustrator by wtedy świetnie śmigały. Tutaj mnie ciągłe mielenie przez hdd by irytowało. Teraz jest sporo propozycji z dyskami na m2

  • Walk Jonny

    …co do szumu to wystarczy w ustawieniach aktualnego planu zasilania zmienic wyłączenie dysku twardego na „po 1 minucie ” i jest cisza jak makiem zasiał :)

    • Kamil

      No chyba, że jednak korzysta się z tego drugiego dysku — np. przechowując tam bibliotekę muzyki. Wtedy sprawa nie jest taka prosta :(

    • Walk Jonny

      no to jasna sprawa ,ale np. przeglądarkę instalujesz na ssd i inne często używane programy ,to przy nich masz spokój no a muzyka, zdjęcia czy większe gry to hdd. Tak czy siak hałas można znacznie ograniczyć tym ustawieniem ..odkąd to odkryłem jestem bardzo zadowolony :)

    • Kamil

      A korzystasz z dwóch dysków też? :)

    • Walk Jonny

      tak , na ssd mam system + przeglądarki , potrzebne programy , niektóre gry a na hdd : gry( zmieniam foldery domyślne np steam na dysk hdd a sam program na ssd ) , muza i foty. Choć jak dysk jest już uśpiony to np.wejscie w folder ze zdjęciami powoduje jego rozruch co troszkę wydłuża wgląd do niego ,ale to już pikuś ,a brak ciągłego szumu dysku jest naprawde ok ;)

  • Yabuza Shidorii

    Laptopy z Asusa naprawdę nieraz potrafią kusić ceną, chciałem nie raz kupić, ale właśnie powstrzymuje mnie w nich najważniejsza rzecz. Gładzik.