• Arrington chyba naprawdę zrobi tego CrunchPada!

    • Data: 10.04.2009 20:39
    • 4,705 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 19 »

    Powiedzieć, że zrobi się przenośny tablet w cenie do 300 USD to jedno a doprowadzić do działającego prototypu i znaleźć partnerów do takiego zdania to zupełnie inna sprawa. Arrington pokazał, że jest skuteczny i nie tylko gada i ocenia innych ale sam również podejmuje wyzwania. Przyznam, że za skuteczność i doprowadzanie rzeczy do końca chyba najbardziej cenię ludzi. Wśród tak zwanej branży internetowej jest wielu teoretyków gawędziarzy którzy potrafią pisać długie i wyczerpujące analizy (doradzać i oceniać innych) ale sami nigdy nie podjęli ryzyka związanego z własnym projektem.

    Arrington należy do ludzi którzy wzbudzają skrajne emocje – jedni nazywają go ignorantem inni po prostu są zawistni. Jedno jednak trzeba przyznać, że jest konsekwentny w tym co robi. Podejmuje ryzyko, inwestował w nieudane przedsięwzięcia teraz stara się zrealizować swój własny pomysł nazwany CrunchPadem czyli tanim urządzeniem do przeglądania internetu.

    Wczesną wersję tego urządzenia opisywałem już na Antyweb, mimo iż był to prototyp to jednak działał dość poprawnie, wyświetlał strony www, odtwarzał filmy na hulu itp. Spełniał prawdopodobnie większość stawianych mu wymagać. Dzisiaj TC opublikował trochę więcej zdjęć tego urządzenia. To co można zobaczyć sugeruje, że sprzęt od strony technicznej jest już praktycznie gotowy (ale mogę się mylić) i teraz trwają pracę nad optymalizacją używanego systemu operacyjnego oraz przeglądarki.

    Arrington nie wie jeszcze jaki będzie następny krok. Garażowa produkcja tego typu urządzenia to dość pracochłonna zabaw szczególnie, że przy cenie do 300 USD zarobek na jednej sztuce będzie sięgał pewnie kilkudziesięciu dolarów. Z kolei masowa produkcja to duży i poważny biznes który wymaga zarówno kapitału jak i dużo zaangażowania.

    Jestem bardzo ciekawy jak potoczą się losy CrunchPada, w tej chwili przy naszym kursie USD 300 dolarów to nie jest tak mało aby kupić sobie takie urządzenie jako kolejny gadżet do domu. Wiele osób mających już komputer czy laptop może się zastawiać po co im urządzenie do przeglądania internetu?

    Moim zdaniem CrunchPad może być bardzo dobrym uzupełnieniem do komputer stacjonarnego. Osoby które nie potrzebują laptopa mogą widzieć w CrunchPadzie bardzo fajny potencjał (przeglądanie internetu w łóżku, czytanie ebooków, oglądanie filmów z internetu nie koniecznie będąc przy komputerze itp).

    KOMENTARZE

    1. Trip

      A ja mam laptopa ale pomimo tego kupiłbym chętnie to urządzenie. Brakuje mi takiego typu sprzętu. Laptopa nie zabiorę do łóżka ponieważ jest za ciężki jak dla mnie i jest do niego podłączona masa różnych rzeczy których nie chce mi się odpinać i później podpinać ponownie. Takie urządzenie bezprzewodowe byłoby idealne.

    2. Jacek

      Według mnie jest to idealny substytut netbooka. Małe i wygodne narzędzie, które możemy zabrać ze sobą w drogę lub do kawiarni. Myślę, że jeśli bateria będzie odpowiednia to można go także traktować jako czytnik książek, czyli konkurencję Kindle.

    3. ;)

      pozyjemy zobaczymy narazie widze ze tzw netbooki ktore mialy kosztowac po 200-300$ w chodza po 600 :) co to za netbook ktory kosztuje mnie 2kpln, do tego zaczyna wazyc >1,5kg … ostatnie tanie typu acer one czy eee 900 znikaja z rynku polskiego

      jak ktos chce tanio to co arington sciemnia to prosze bardzo – “T-Sinus Pad”
      za 200pln chodzilo kiedys po allegro

      zreszta czy to naprawde taka trudna sztuka dla kogos kto jest popularny i wystarczy ze pierdnie w necie a zostanie mu dane … chinczycy zrobia wszystko na zamowienie, wystarczy usiasc i zaadaptowac jakies referencyjne bebechy

      - dotykowe ekrany sa ludzie nawet do netbookow kupuja
      - mobilnych prockow jest tyle ze az trudno wybrac
      - opakowac w ladny plastik,
      - zamowic w fabryce w chinach i jechac, no moznaby jeszcze zadzwonic do Lunda zeby kase wyzebral na start

    4. ;)

      @Trip:

      A ja mam laptopa ale pomimo tego kupiłbym chętnie to urządzenie. Brakuje mi takiego typu sprzętu. Laptopa nie zabiorę do łóżka ponieważ jest za ciężki jak dla mnie i jest do niego podłączona masa różnych rzeczy których nie chce mi się odpinać i później podpinać ponownie. Takie urządzenie bezprzewodowe byłoby idealne.

      w czym wiec problem masz na rynku pelno palmtopow, midow, umpc, stare i nowe, drogie i tanie

      za chwile asus zapoda eee t91 … zapewnie niestety nie bedzie to tania zabawka choc bedzie nazywac sie netbookiem zeby ludzi oglupic ze 600$ to jak 300$

    5. amag

      Oddałbym laptopa za taki tablet. Sporo rzeczy i tak trzymam w sieci, a do komunikacji i przeglądania stron nie potrzebuję sporej wielkości laptopa. Nie wydaje mi się, by ktokolwiek na tabletach próbował pracować (tak jak to się dzieje z netbookami), ale do kontroli swojego cyfrowego życia takie urządzenie jest IMO niezastąpione. Chyba, że wkrótce rynek zaczną zdobywać urządzenia z elastycznymi ekranami.

    6. ;)

      u widze wszyscy spia … ale to dobrze wszak w swieta bedziecie musieli rowniez wstawac o 7 zeby .. http://antyweb.pl/zwycieski-lifehack-na-temat-spania/

    7. M

      Fajne urządzenie, nie powiem…ale ja tu widzę zły trend. Mam dni kiedy rzygam już tym wynalazkiem. Mam ochotę odpocząć. A tu na rynek trafia coś, czym mogę przeglądać stronki i tracić czas w autobusie, podróży, łóżku czy innym miejscu. O ile autobus i podróż mogę zrozumieć, bo wtedy nawet trzeba coś robić zamiast bezczynnie siedzieć, to już łóżka zrozumieć nie mogę. Po co się pytam? Po co zabierać Internet do łóżka? Powinna się tam znaleźć co najwyżej druga inna osoba  a nie maszyna.
      Mam nadzieje że daleko nam od wszczepienia Internetu w oko, bo jakoś nie wyobrażam sobie zaskoczenia wyskakujacym popupem odczas jazdy samochodem.
      Odpoczywajcie! W weekendy i kiedy tylko możecie zajmujcie się czymś innym niż Internetem i pracą.

      Pozdrawiam i miłych świąt (bez komputera)
      M

    8. dante

      Też przydał by mi się taki tablecik. Ale lapka bym za niego nie oddał, no chyba że szybkość pisania na nim była by porównywalna.

    9. Wojciech Usarzewicz

      @Trip
      A podobno laptop ma być przenośny, a nie stacjonarny ;)

      @Jacek
      Porównujesz Rzeczpospolitą do starego CTR’a – ten crunchpad ma klasyczny ekran promieniujący, Kindle to technologia papieru cyfrowego, nie promienuje więc – tym samym o ile Kindla możesz czytać jak normalną książkę, o tyle przy Crunchpadzie wzrok Ci się normalnie zmęczy.

      Osobiście nie widzę więc powodu, dla którego miałbym wydawać 300 dolarów (a raczej 400 jak zaczną produkcję masową) tylko po to, by mieć laptopa bez klawiatury. Wolę zainwestować w Kindla czy za rok w Plastic Logic i czytać bez męczenia oczu.

      @amag
      Serio? Trochę głupie podejście, bo o ile na laptopie coś popracujesz, to na takim padzie (to nie jest tablet, tablety produkuje DELL i kosztują 10 tysięcy złotych heh) jedynie sobie pooglądasz (już nie wnikam co ;)).

    10. ludwik

      Powiem szczerze, że bardzo chętnie to sobie kupię… Obserwuję rozwój tego urządzenia w zasadzie od jego początków i czekam z niecierpliwością aż można będzie go kupić…

    11. dc1

      @Wojciech Usarzewicz:

      “Wolę zainwestować w Kindla czy za rok w Plastic Logic i czytać bez męczenia oczu.”

      Jak widzisz to tylko Twoja opinia. W dodatku na tym zapewne bedzie mozna ogladac filmy i robic pare innych rzeczy:)
      W mojej skromnej opinii wielu geekow(i nie tylko) sobie cos takiego by zapodalo. Swietny kompromis pomiedzy iPhone+www a netbookiem, idealne do podrozy.
      Jak juz ktos wyzej wspomnial, netbooki zrobily sie drozsze i ciezsze, wiec znowu pojawia sie mala dziura w rynku do zagospodarowania.

      Nawet jesli to bedzie nisza- gosc udowodni, ze od pomyslu do przemyslu.

    12. fudz

      Na miejscu Arringtona zrobiłbym coś takiego:
      http://img8.imageshack.us/img8/9370/gpad.png

      Dzięki takiej przestrzeni reklamowej Arrington mógłby wyświetlać co tylko chce, praktycznie non stop u każdego użytkownika. Rozliczeniem mógłby być np. jeden dzień reklamowy (jak w gg). Poza tym, moim zdaniem warto wejść w komitywe z google, wtedy reklamy mogłyby się wyświetlać pod użytkownika. Analiza odwiedzanych stron itp. Możliwości jest masa….

      Wtedy cena takiego oreklamowanego pada wynosiłaby np. $100 albo $50.
      Zwrot poniesionych kosztów praktycznie 100%.
      Pytanie tylko czy ludzie chcieliby płacić za takie coś.

      Pozdrawiam,
      M.

    13. Kuba

      Apple’owe opakowanie :>

    14. Jacek

      @Wojciech Usarzewicz

      Crunch Pad ma znacznie większe możliwości niż Kindle, a jest tańszy. Gdybym miał wybierać, wybrałbym Pada i korzystałbym z niego do czytania książek. E-papier to świetny wynalazek, ale jak narazie zbyt drogi.

    15. ;)

      @Jacek:

      Crunch Pad ma znacznie większe możliwości niż Kindle,


      to one maja te same ekrany? wydawalo mi sie ze kindle ma cos innego co nie daje tak po oczach jak lcd

    16. kapa

      @fudz

      Rozwiązanie moim zdaniem b. ciekawe aczkolwiek najlepiej by było gdyby wydał dwie wersje jedną tańszą z paskiem bocznym drugą bez i do wyboru. A tak na marginesie jakbyście mieli ten pasek boczny to nie oszukujmy się kto by go nie stłukł ;)

    17. fudz

      @kapa

      Albo zakleili by jakąś tekturą, przez kartkę by prześwitywało ;-).
      Jednak zawsze jakieś wyjście jest, mój post miał być traktowany pół żartem / pół serio.

    18. P4tryk

      Po co zaklejać. Na pewno ktoś by wydał hacka wyłączającego ten wyświetlacz albo zmieniającego go w coś użytczenego.

    19. AntyWeb | » Crunchpad - już niedługo na rynku?

      [...] więcej na temat szczegółów technicznych i parametrów tego sprzętu. W kwietniu mogliśmy obejrzeć praktycznie gotowe narzędzie w jak się wtedy wydawało w docelowym opakowaniu. Jak wygląda status prac na chwilę obecną? [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook