Outsourcing do bardzo popularne rozwiązanie. Zlecanie wykonania danego zadania specjalistom nie tylko pozwala nam mieć świadomość, że wszystko zostanie dopięte na ostatni guzik, ale także odciąża nas psychicznie. Antyweb jest hostowany samodzielnie, ale wiele blogów, zwłaszcza tych mniejszych, korzysta z architektury przygotowanej specjalnie pod blogi, czyli na przykład z WordPress.com czy właśnie Bloggera. Nie dziwię się takiemu rozwiązaniu, dziwi mnie natomiast ignorancja władz. Outsource’owane blogi trzymane są wewnątrz architektury danego giganta, a dostępne z zewnątrz przez specjalne front-endy typu load-balancer. Z tego powodu tysiące blogów może być dostępnych pod tym samym adresem IP. Na jednym z blogów pojawiła się niedozwolona treść, zatem rząd nakazał dostawcom telekomunikacyjnym w tamtym kraju zablokować adres IP tej strony, co doprowadziło do… zablokowania ponad miliona blogów na Bloggerze, które były dostępne z tego adresu IP. Debilizm.

Na oficjalnym blogu Google pojawiła się informacja na temat blokady. Rząd nakazał odfiltrowanie adresu IP 216.239.32.2, gdyż na taki wskazywały dwie domeny – leakymails.com oraz leakymails.blogspot.com. W efekcie internauci tego kraju stracili dostęp do ponad miliona blogów. ActivePolitic nazwał to użyciem bazooki do zastrzelenia muchy.

Funkcje rządowe obierają często ludzie, którym wydaje się, że wiedzą wszystko i znają się na wszystkim najlepiej. Moja racja jest najmojsza – chciałoby się rzec. Rząd bierze się za niektóre sprawy bez zastanowienia czy jakichkolwiek konsultacji z osobami obytymi w danej materii. Gdyby nie zorganizowanie debaty blogerów z premierem, którzy wyjaśnili rządowi, dlaczego cenzura nie jest dobrym pomysłem, prawdopodobnie już dziś mielibyśmy problemy takie jakie mają na przykład Australijczycy.

To, co stało się w Argentynie powinno dać do myślenia rządom innych krajów. Internet i nowe technologie to bardzo rozległa dziedzina, w której istnieje ogrom specjalizacji. Rząd powinien zajmować się rządzeniem, a technologie powinien zostawić specjalistom, bo to oni wiedzą, co można, a czego nie należy robić.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://perfumowo.com Paweł

    „Debilizm” – def: „poziom intelektualny osób dorosłych charakterystyczny dla 12. roku życia…”

    „Funkcje rządowe obierają często ludzie, którym wydaje się, że wiedzą wszystko i znają się na wszystkim najlepiej.” – to trzeba było takich nie wybierać:-)

    A funkcje rządowe – ludzie sobie nie obierają tylko są na nie nominowani. Bo jeśli można sobie obrać, to ja poproszę o pozycję jakiegoś wice-ministra. Od jutra.

    I nie prawdą jest, że rząd Argentyński zabrał się za technologię, bo „rozporządzenie” zablokowania numer IP – to nie zabawa w technologię, tylko rządzenie właśnie.

    Użyłbym słowa – którego definicję przytoczyłem na początku, na określenie poziomu powyższego wpisu, ale się powstrzymam.

    • Piru

      Użyłbym słowa – którego definicję przytoczyłeś na początku swojego wpisu, na określenie poziomu twojego wpisu, ale się powstrzymam. Wniosło to wiele do dyskusji :]

  • Michał

    Szkoda, że artykuł nie wspomina o tym, czego dotyczył zablokowany blog. Tak jakby cenzura sama w sobie była całkiem w porządku, jedynie metoda niezbyt trafiona. Blog publikował dokumenty na temat korupcji w Argentynie, więc szkolenie cenzorów, jak robić dobrą cenzurę jest dwuznaczne moralnie. Tym razem przesadzili i dzięki temu, być może, temat nabierze rozgłosu.

  • anemus

    Jakakolwiek cenzura zawsze jest niedopuszczalna ponieważ zawsze bez wyjątku jest wykorzystywana do niecnych celów. Nawet najbardziej szczytne powody jej wprowadzania są tylko i wyłącznie ściemą.

  • http://perfumowo.com Paweł

    Piru: Użyłbym słowa – którego definicję przytoczyłeś na początku swojego wpisu, na określenie poziomu twojego wpisu, ale się powstrzymam. Wniosło to wiele do dyskusji :]

    Dzięki za komplement:-) No właśnie o czym jest ten wpis/dyskusja? Ocenianie działań rządu, apelowanie do innych rządzących… bo specjaliści „wiedzą, co można, a czego nie należy robić”.. władza w ręce adminów? Ten pseudo-polityczny wpis – jak dla mnie zupełny niewypał.