19

Konferencja Apple lada dzień – mam tylko trzy życzenia. Dotyczą jednego produktu

Już w ten poniedziałek odbędzie się konferencja WWDC. To coroczne, jedno z najważniejszych wydarzeń w kalendarzu Apple, entuzjastów produktów tej firmy oraz całej branży. Czego możemy się spodziewać? Przesłanek jest wiele, ale życzenia mam dokładnie trzy.

Co zobaczymy na konferencji WWDC 2018?

O tym, co może pojawić się na konferencji Apple rozmawiałem z Dominikiem Ładą, red. nacz. iMagazine, w ostatnim odcinku podcastu Antyweb Po Godzinach. Co ciekawe, oprócz całej gamy aktualizacji dla systemów operacyjnych napędzających iPhone’y, iPady, MacBooki, Apple Watche i Apple TV, na scenie mogą zostać zaprezentowane nowe generacje urządzeń. Których? Czym mają odróżniać się od aktualnych modeli? Zapraszam do słuchania.

Moje trzy życzenia wobec konferencji Apple

WWDC 2018

Powróćmy jednak do moich trzech życzeń. Każde z nich związane jest ze smartwatchem Apple. Kupiłem smartwatcha, używam smartwatcha i chcę nabyć kolejnego. Ze względu na to, że moim głównym telefonem jest iPhone, to każdy przytaknie mi, że lepszym wyborem będzie Apple Watch, aniżeli którykolwiek sprzęt z Wear OS (niegdyś Android Wear). Bardzo lubię platformę Google, ale ograniczenia współpracy z iOS-em są zbyt odczuwalne. A z powiadomień na nadgarstku i kilku innych udogodnień zrezygnować nie chcę.

Życzeniem numer jeden wciąż pozostaje trym ambient, czyli zawsze aktywny ekran zegarka. Pamiętajmy – to przede wszystkim urządzenie wskazujące czas, dlatego brak możliwości szybkiego zerknięcia na wyświetlacz, by sprawdzić aktualny czas, ale bez unoszenia nadgarstka do góry wydaje się dla mnie absurdem. To już czwarta odsłona systemu watchOS i trzecia generacja zegarka, a dopiero teraz pojawiają się pewne przesłanki, że Apple pracuje nad taką funkcją dla swojego smartwatcha. Energooszczędny tryb i cztery cyfry zawsze widoczne na ekranie załatwią sprawę.

Druga i trzecia sprawa, to kwestia rozszerzenia obszaru, gdzie Apple oferuje usługi płatności Apple Pay oraz możliwość połączenia się z siecią komórkową zegarka Apple Watch. Pierwsza z funkcji może wydawać Wam się absurdalna – co złego jest w płaceniu kartą lub telefonem? Nic, ale skoro mogę to robić wygodniej i szybciej, to się na to zdecyduję. Telefon mógłbym zostawić w domu i wybrać się na przebieżkę, a wracając do domu wstąpić do sklepu po wodę.

apple watch

Drobne brzęcące w kieszeni lub kawałek plastiku nie wydają się rozsądnym rozwiązaniem, a bieganie bez telefonu jest zdecydowanie bardziej komfortowe. Dlatego ciągła łączność z siecią byłaby wybawieniem – wciąż mógłbym otrzymać istotną wiadomość lub telefon podczas treningu lub zmienić muzykę na jakąkolwiek bez uprzedniego pobierania jej do pamięci urządzenia. Niestety, nawet kupując dziś wersję Apple Watcha wyposażoną w moduł LTE nie mógłbym z niego korzystać na terenie Polski – powielenie numeru z iPhone’a musi być wspierane przez operatora, a jak na razie żadna z polskich sieci nie oferuje czegoś takiego klientom indywidualnym.

Marzenia ściętej głowy? Wydaje mi się, że prędzej czy później wszystkie moje życzenia/oczekiwania zostaną spełnione. Apple Pay ma pojawić się w Polsce już lada moment (w okolicach czerwca), a poniedziałkowa konferencja to idealna szansa to ogłoszenie pozostałych zmian. Nie nakręcam się, ale pozostanę optymistą.