21

Zależy Ci na dokładności pomiaru tętna? Apple Watch jest najlepszy

Jednocześnie trzeba przyznać, że ów wynik - choć bardzo dobry w świetle wyczynów innych produktów, jest bardzo daleki od idealnego. Świetnie by było, gdyby dane gromadzone przez opaski fitness były jak najbardziej zbliżone do najbardziej precyzyjnych odczytów, ale z powodu zastosowanych technik, jest to bardzo trudne i opaski bazują nie tylko na sensorach, ale również oprogramowaniu. To połączenie w przypadku Apple Watcha wydaje się być najlepsze.

Badanie z Uniwersytetu Stanforda wskazuje na to, że to właśnie zegarek Apple jest najbardziej rzetelnym urządzeniem tego typu, jeżeli chodzi o odczyty tętna. Niemniej, jak wykazałem wyżej – do jakości prezentowanej przez wyspecjalizowany sprzęt medyczny jest jeszcze bardzo, bardzo daleko. Raport „Accuracy in Wrist-Worn, Sensor-Based Measurements of Heart Rate and Energy Expenditure in a Diverse Cohort” wyłaniał zwycięzcę spośród kilku urządzeń: Apple Watcha, Basis Peak, Fitbit Surge, Microsoft Band, Mio Alpha 2, PulseOn, oraz Samsung Gear S2.

W drodze badań stwierdzono, iż Apple Watch charakteryzuje się najmniejszą ilością błędów pomiarowych – zarówno w kontekście tętna oraz wydatkowanej energii przez ludzki organizm. Co ciekawe, Samsung Gear S2 okazał się najmniej wiarodajny na obydwu płaszczyznach – to właśnie tam zarejestrowano największe rozbieżności. Zbadano również, jak opaski radzą sobie w różnych typach aktywności. Okazało się, że jazda na rowerze była źródłem najrzetelniejszych danych ze wszystkich opasek, natomiast w przypadku zwykłego spaceru było najwięcej problemów z dostarczeniem precyzyjnych danych.

apple watch

Sześć z siedmiu opasek testowanych przez badaczy z Uniwersytetu Stanforda uzyskało odsetek błędów poniżej 5% – w przypadku tętna. Obliczanie zużytych kalorii szło już sprzętom znacznie gorzej, bowiem błędy wynosiły w większości powyżej 20 procent. To bardzo dużo – wygląda na to, że opaski fitness mogą naprawdę mocno naginać rzeczywistość. W przypadku sportowców polegających tylko na odczytach z opasek mogą to być różnice wręcz „niewybaczalne”. Dlatego też do danych gromadzonych przez takie urządzenia należy podchodzić z przeogromnym dystansem.

Apple poradziło sobie dobrze. Ale całe badanie stawia pod znakiem zapytania wykorzystanie opasek w poważnych kwestiach medycznych

Wygląda na to, że sensory w opaskach w zetknięciu z ludzkim organizmem nie radzą sobie najlepiej. Przed producentami jest jeszcze bardzo długa droga choćby do zbliżenia się jakością odczytów do profesjonalnych urządzeń wykorzystywanych w medycynie. Kalorie, tętno – w kontekście tych parametrów, nawet niewielkie odchylenia mogą wypaczać sens prowadzenia jakichkolwiek statystyk na tym polu. A przecież Apple Watcha pozycjonowano również jako sprzęt, który może zrewolucjonizować rynek medyczny – dając lekarzowi dostęp do informacji na temat aktywności pacjenta. Przynajmniej na razie, nie można patrzeć na zegarki / opaski jak na sprzęty, które mogłyby się w tym kontekście przydać.

  • PiotrIIIWaza

    jest taki dobry zwyczaj ze zrodla podaje sie na koncu tekstu

    • Konrad Uroda-Darłak

      Czy ja wiem? Ja osobiście wolę odnośniki umieszczać w samym tekście :)

    • PiotrIIIWaza

      jedno nie wyklucza drugiego

    • Konrad Uroda-Darłak

      No ale po co to dublować? Jeśli przeczytasz cały artykuł to nie będziesz mieć z tym problemu :)

    • PiotrIIIWaza

      zeby oszczedzic sobie czasu na czytanie streszcznie malo kompetentnej osoby, chcialem zerknac do zrodla, wygodniej w takich przypadkach zerknac na koniec artykulu niz szukac odnosnikow w tekscie. Patrz jak to robi wiki

    • Konrad Uroda-Darłak

      Jak pisałem wyżej – kwestia preferencji :P

  • Michał Ad

    Przecież róznice (poza chodzeniem są symboliczne !

  • Indjana

    Zamiast całej treści mógłby być tylko tytuł. Apple jest najlepsze i nie ma co się rozpisywać i tyle w temacie.

  • zenek73

    Sami fani Apple przyznają ze Apple Watch wśród biegaczy w zasadzie nie istnieje. I nie chodzi bynajmniej o cenę która w segmencie pulsometrów nie robi wrażenia

    • Jurij

      Zenek, kolejny spec od produktow Apple, czerpiacy wiedze z wiesci gminnej i portali plotkarsko-hejterskich. Znajdz se dziewczyne z ajfonem. Moze ci da.. potrzymac.

    • zenek73

      Oczywiście masz rację o Wszechwiedzący :)

    • ofca

      Ale on ma racje. Moja zona ma Watcha Nike+, sporo cwiczy, w zasadzie codziennie jakies tam fitnesy, ABS-y, roweki nie wiem nie znam sie bo ja robie tylko treningi silowe z wolnymi ciezarami.

      Po kilku tygodniach sama przyznala, ze tak naprawde to Watch do niczego jej sie nie przydaje (jako sprzet fitnesowy). Wk…. na maksa jakies kolorowe paski symolizujace osiaganie celow, w sumie to uzywa go teraz tylko w pracy jako przedluzenie iPhone’a, zeby go za kazdym razem nie wyciagac jak ktos dzwoni albo cos.

      W zasadzie to pierwszy sprzet Apple ktory mamy, z ktorego nikt nie jest zadowolony i w zasadzie bylo to wyrzucone w bloto 480 Euro :/

  • Gierek

    „A przecież Apple Watcha pozycjonowano również jako sprzęt, który może zrewolucjonizować rynek medyczny”.

    ŹRÓDŁO? Oczywiscie nie istnieje, bo to wymysly blogera.

  • souacz

    Nie mam jak sprawdzić Apple watch ale sprawdziłem 2 zegarki Samsunga: Gear 2 (nie mylić z S2) i Gear S. Metoda pomiaru: zegarek mierzył równocześnie z ciśnieniomierzem naramiennym z atestem medycznym. I tak:

    Ciśnieniomierz: 74 > Gear 2: 75
    Ciśnieniomierz: 72 > Gear S: 70

    Mierzyłem w spoczynku ale używam Gear 2 też w czasie jazdy na rowerze i wyniki pomiarów są prawdopodobne, jak depnę mocniej to tętno sporo wzrasta, jak przestanę pedałować – powoli opada. czyli chyba nie jest najgorzej, przynajmniej w kwestii pomiaru tętna. Niewygodne jest tylko to, że gdy zegarek się zsunie niżej (nie lubię ciasnych pasków) to pomiar zaczyna wariować.

  • fitz

    Pewnie tylko tętna – jeśli chodzi o algorytmy, prawie wszyscy korzystają z FirstBeat. Ciekawsze byłoby porównanie z Garminem itp.

    Jeśli o optyczne HR chodzi – umiejscowienie gra dużą rolę (podobnie jak kolor skóry itp.) A, właśnie doczytałem, że zakładali DWA zegarki na raz. No to powodzenia z dokładnością takiego badania. Poza tym nie chce mi się wierzyć, 5% to może być 5-10 BPM czyli praktycznie przestrzelenie o strefę tętna w niektórych przypadkach – patrząc na testy DCR który porównuje czujniki optyczne z tymi na klatkę piersiową, takie wyniki dyskwalifikowałyby każde urządzenie (a tak jednak nie jest).

    No i kolejna rzecz – ciągle jeszcze nie udało się w optycznym pomiarze tętna zrobić HRV (częstotliwość międzyskurczowa czy jak to się nazywa).

  • Marcin Szymański

    „Apple Watch jest najlepszy” – trzeba było dopisać wśród smartwatchy lub im podobnych. Brak w zestawieniu chociaż jednego topowego „sport zegarka” czyli np. fenixa 3/5 od garmina, polara m600 czy jakiegoś suunto wrzuca te badania do worka „nic nie wartych”. Mogliby dać chociaż jeden, żeby był punkt odniesienia. A i tak zainteresowani wiedzą, że przy intensywnym wysiłku pulsometry na nadgarstek się do niczego nie nadają, jedynie dobry pasek na klatę.

    • Marx

      Dokladnie. Mysle ze Apple Watch wygrałby tez w konkurencji najlepszej łopatki do piasku, gdyby konkurentami były np piłki do golfa…

    • Marian Koniuszko

      Nawet nie wsrod smartwatchy, bo na tej liscie nie ma ani jednego zegarka z Android Wear.

  • maciej

    znam sie, to sie wypowiem:
    pomiar hr w sporcie, z dowolnego zegarka jest g. warty.
    pomiar hr przydaje sie do weryfikacji ogolnych trendow, nic wiecej.
    pomiar optyczny dziala w miare ok tylko w spoczynku.

    jak ktos chce bawic sie w analityke wysilkowa, to parametrem zasadniczym jest HRV czyli zmiennosc rytmu serca.
    jak ktos chce robic to dobrze, to kupuje pas na klate (polar h7)
    jak ktos chce byc pro, to musi isc do laboratorium co jakis czas, bo parametrow jest wiecej, a zaden nie jest obslugiwany przez wearables w stopniu zadowalajacym.

    wspomniane badanie bylo robione dawno, bez udzialu glownych graczy na rynku pro, na starym sprzecie. w dodatku wykazalo, ze algo od przeliczen calorycznych jest lipne u wszystich, generujac bledy na poziomie 50-70%.

    jednoczesnie chce powiedziec, ze treningi oparte o online: biofeedback, HRV, strefy tetna itp to jest przyszlosc i jak komus zalezy na wynikach, to jest to must have.

    natomiast zachwalany AW jest bardzo spoko, jak ktos dopiero zaczyna zabawe z quantified self. sa bardzo spoko apki jak HeartWatch+AutoSleep , ew Cardiogram – mozna zauwazyc jak reagujemy na odstawienie kawy, rozpoczecie treningow, czy tez uswiadomic sobie ogolny poziom zestresowania w biegu dnia codziennego.

  • Wally_Bishop

    Testy laboratoryjne to jedno, a testy w tak zwanym prawdziwym życiu to drugie. Dane tętna z paska Garmina połączonego z Fenixem 3 nie różnią się/nie odbiegają od tego co pokazuje Apple Watch. Rozbieżności (i to w każdych urządzeniach naręcznych z czujnikiem tętna) może wynikać od tego jak jest zapięte na ręce – sam doświadczałem skoków tętna do astronomicznych 200bps tylko dlatego,że zapięcie było zbyt luźne. Oczywiście każde z tych urządzeń nie umywa się do produktów medycznych, ale i tak pewnie w 99% poradzą sobie wystarczająco dobrze.

  • Smutas

    „W przypadku sportowców polegających tylko na odczytach z opasek mogą to być różnice wręcz „niewybaczalne”. Dlatego też do danych gromadzonych przez takie urządzenia należy podchodzić z przeogromnym dystansem.”

    Z podobnym dystansem JAK ZWYKLE należy podchodzić do artykułów Pana Szczęsnego. Jaki SPORTOWIEC używa takiej klasy zabawek?
    Pomiarom sportowym służą zegarki i opaski sportowe, (chociażby Garmina czy Polara).
    Tytuł artykułu to wyjątkowo spektakularny (ale i typowy) popis ignorancji autora.
    To jak stwierdzenie, że VW Golf jest najlepszym autem sportowym, bo jeździ szybciej niż Fiat Punto.

    Antywebie! RZETELNOŚCI TROCHĘ!
    Do jasnej Anielki. :(