iPhone X - A11 Bionic
109

Co jak co, ale Steve Jobs byłby zadowolony z obecnego Apple

"Steve Jobs się w trumnie przewraca". "Ta firma jest niczym bez Steve'a". Doskonale pamiętam takie stwierdzenia w mediach po każdej premierze odbywającej się już po śmierci najważniejszego CEO Apple w historii. O niekwestionowanym gigancie technologicznym z Cupertino można powiedzieć wiele. Ale byłbym ostrożny w stwierdzeniach, że dochodzi do "przewracania się w grobie", czy podważania jej bytu bez Jobsa.

Podobne stwierdzenia pojawiły się po premierze nowych iPhone’ów. Zgadzam się, „ósemki” były co najmniej mało interesujące i utwierdziły mnie w przekonaniu, że gdyby wyłączyć z rozważań telefon iPhone X, to… „siódemka” byłaby najbardziej optymalnym obecnie wyborem. To w dalszym ciągu ciekawy telefon, który minimalnie różni się od najnowszych generacji. Przy okazji, jego ceny już spadają i staje się rozsądną propozycją, szczególnie dla polskiego klienta. Jednak to iPhone X skradł najwięcej zainteresowania mediów i nie oznacza to, że wszyscy podeszli do niego absolutnie przychylnie. Tutaj należy przyznać, że wcale nie bezpodstawnie.

iPhone X charakteryzuje się tym, co było najlepsze na rynku smartfonów w ciągu ostatnich pięciu lat

Tak właśnie. Bezprzewodowe ładowanie, podwójny aparat, ekran bez ramek, biometryka oparta na działaniu kamery wykrywającej głębię. Te cechy urządzeń elektronicznych są już nam dobrze znane i ich premiera wśród urządzeń różnych producentów odbyła się już znacznie wcześniej. Co zrobiło Apple? Zebrało to wszystko do kupy, uczyniło zespołem funkcji dobrze działających i nazwało to innowacją. Ci nieświadomi konsumenci poczytają to jako błogosławieństwo. Ci bardziej krytyczni powiedzą na to „meh”. A ja jednocześnie mówię „meh” i Apple podziwiam. Co jak co, ale jedno Apple bezsprzecznie wychodzi – kompilowanie dobrych pomysłów i czynienie ich naprawdę dobrymi. W Cupertino biorą sanki, które są brzydkie, ale działają – po pewnym czasie są ładne i mają doczepione koła. Działają lepiej i ludzie tego właśnie oczekują.

iPhone - konferencja Apple

Ale chwila. Steve Jobs robił inaczej? Zastanówmy się. Przed iPhone’em było kilka telefonów wykorzystujących ekran dotykowy (ale nie z multi-touch – tutaj Apple było bezsprzecznie pierwsze). Ba, na rynku były obecne nawet smartfony, ale nikt tak naprawdę nie miał pomysłu na to, jak uczynić je prawdziwie funkcjonalne dla wszystkich. Dlatego producenci szli na skróty i ich bogaty pakiet funkcji nazywali rozwiązaniami skierowanymi dla biznesu. Błędnie, jak się okazuje, bowiem Apple sprawę przemyślało i uznało, że tego samego przecież mogą oczekiwać zwykli konsumenci.

Mało tego, opakowano to w coś, co dzisiaj nazywamy ekosystemem. Po premierze iPhone’a 2G przyszedł czas na nową generację, która rozpoczęła erę sklepów z aplikacjami. Właściwie to spowodowało, że dzisiaj o telefonach komórkowych mówimy tak, a nie inaczej. Właściwie, co urządzenie to zupełnie inny pakiet programów, które same w sobie stanowią funkcje. Kiedy jeszcze nikt nie myślał o kupnie takiego sprzętu, z aplikacjami radzono sobie różnie. Instalowało się je pobierając pakiety z internetu i wrzucając je np. na urządzenia z Symbianem na pokładzie. Ewentualnie, pobierało się je „z gazet” za pośrednictwem WAP. Apple zaś postanowiło, że zrobi to jeszcze lepiej – dając możliwość zarobienia deweloperom, a użytkownikom – rozszerzenia możliwości swojego sprzętu.

Steve Jobs i iphone

Apple nie jest wtórne, ani bezczelne. Jest po prostu praktyczne

Nie, ja wcale Apple nie bronię. Sam rozstałem się ostatnio z telefonem tego producenta – leży sobie w szufladzie i czeka – być może na lepsze czasy, albo człowieka, który będzie chciał go ode mnie kupić. Nie wykluczam, że na łono sadu jeszcze kiedyś powrócę. Niemniej, jestem bardzo ostrożny w osądach w stosunku do Apple. Nie tylko dlatego, że firma na swojej „bezczelności” zarabia grube pieniądze, ale między innymi z powodu jej roztropności. W tym, co Apple robi jest po prostu dobre. Niezależnie od tego, czy myśli się o tej firmie jako maszynie do golenia owieczek, czy kościele smartfonowych zombie.

  • Krzysztof Dmytrów

    W artykule jest błąd logiczny – nie można mówić „najbardziej optymalne” – optymalny oznacza najlepszy z danego punktu widzenia w danych warunkach, a jak coś już jest najlepsze, to nie może być niczego „najbardziej najlepszego” 🙂.

    • Robert Andegaven

      Nic nie jest tak dobre żeby nie mogło być lepsze ani tak złe żeby nie mogło być gorsze

    • Krzysztof Dmytrów

      Jeżeli stosujesz metody optymalizacyjne, jeżeli jesteś w stanie zdefiniować funkcję kryterialną i warunki ograniczające, to jak najbardziej jesteś w stanie wyznaczyć rozwiązanie optymalne, czyli najlepsze według tego kryterium w danych warunkach (o ile zadanie nie jest sprzeczne ani funkcja kryterialna nie jest nieograniczona). A stwierdzenie „najbardziej optymalne” jest błędne i koniec.

    • Wodnik Szuwarek

      Kiedyś mówili, że telewizor ma super płaski kineskop. Czym się różni super płaski od płaskiego, to już nie wiedzieli :)

    • Krzysztof Dmytrów

      Najpłastszy (albo najpłaściejszy) z płaskich :D :D :D.

    • Diabell

      A od lat biel, staje się wciąż bielsza i bielsza! ;-)

    • Bulitl

      To Irek Bielenik albo Zygi Hajzer wiedzą już najlepiej.
      Podobnie jest z telefonami. Co roku najelpsza czerń (wraz z wypuszczaniem nowych ekranów), ale nie jest to wciaż czerń skoro co roku może być lepsza. Albo coś jest czarne albo tylko zbliżone.

  • Robert Andegaven

    Ale te wycięcie na górze ekranu wszystko psuje, to nie jest przyszłość bezramkowcow. Wydaje mi się że Chińczycy lepiej ten problem rozwiązali

    • Wodnik Szuwarek
    • Bulitl

      Panie a co ten iPhone taki spieprzony ? A nie wiem trzeba by mojego fryzjera zapytać.

    • Łukasz

      Zacznijmy od tego, że iPhone X nie jest telefonem bezramkowym.

  • Moris299

    Aha autor twierdzi, że pierwszy Iphone nie był wcale rewolucyjny? Aha. Żenada

    • Tomasz Słupicki

      A w czym był?
      HTC miał o wiele lepsze sprzęty od iphona lata przed nim.

    • Wodnik Szuwarek

      HTC w tamtych czasach było tak samo nieużywalne jak Nokia. Apple zredefiniowało smartfona i dzięki temu już nie trzeba męczyć się z fizyczną klawiaturą i oporowymi ekranami. Smaczku dodały genialne gesty i to właśnie była rewolucja.

    • Tomasz Słupicki

      „HTC w tamtych czasach było tak samo nieużywalne jak Nokia”
      Tak? TO JAKIM CUDEM MIAŁEM UŻYWAŁEM I MOGĘ WYCIĄGNĄĆ DZIŚ Z SZAFY HERMESA I GO UŻYWAĆ?
      K.O. FANATYKU.

    • Wodnik Szuwarek

      Nadal możesz też jeździć warszawską Syrenką, ale komfort jazdy będzie wątpliwej jakości. Mam nadzieję, że zrozumiałeś o co chodzi.

    • Tomasz Słupicki

      Komfort pisania wciąż nieosiągalny.

    • Wiesław Juskowiak

      Syrena jest wygodna! :)

    • DominikSiedlak

      „Tak? TO JAKIM CUDEM MIAŁEM UŻYWAŁEM I MOGĘ WYCIĄGNĄĆ DZIŚ Z SZAFY HERMESA I GO UŻYWAĆ?”

      Całkiem prawdopodobny powód, że miałeś szafę a w nim ten telefon – ale mogę się mylić.

    • Szemot

      Straszysz tym Hermesem którys już raz. Zupełnie jak lepper teczkami na koalicjantów ;-) Przestań straszyć tylko wyciągnij go w końcu i zacznij uzywać skoro taki genialny zamiast męczyć się ze swoim Xiaomi Mi4….

    • Tomasz Słupicki

      Nie mam mi4

    • Tomasz

      w tamtych czasach, były dziesiątki telefonów, które były znacznie lepsze w każdej dziedzinie od iPhona. Na wysuwanych klawiaturach pisało się wygodnie, bezbłędnie. Większe ekrany mieściły więcej informacji. Nie wspominając już o systemie operacyjnym, na który nie było sensownych programów, tym bardziej w polsce. ale steve wmówił matołkom że to on pierwszy wpadł na wykorzystanie całej ogólno dostępnej wiedzy, technologii i sprzedaje zajebisty produkt. Zajebiste było jedynie połączenie tego w jeden kawałek, taki szwajcarski scyzoryk. tylko że to taki przedmiot do wszystkiego i niczego. ale w samych Iphonach jest coś innego wnerwiającego do białości. to że pierwsze modele musiały być stosunkowo małe – bo tak było dobrze. następne urosły bo? Bo tak przestało być dobrze? Nie, bo to zawsze było źle. Ale ludzie bez jaj, nie potrafią przyznać się do błędu

    • NinJax

      Nie pitol. Pierwszy iPhone miał największy ekran na rynku w 2007 roku.

    • Hiwatari

      Zmienił się CEO to i wizja rozmiaru ekranu uległa zmianie. Dlatego nikt nie musi przyznawać się do błędu.

    • łukasz Jedryszczyk

      Nie wszystko bo zapomniano o mms-ach😐

    • karroryfer

      przeciez Iphone 1 był równie nieyżywalny !

    • Wiesław Juskowiak

      To zależy z którym systemem. Bo z 3.1.1 był już zupełnie znośny, a magia dotyku była niesamowita od początku.

    • Wiesław Juskowiak

      Wielodotykowy ekran, który działał w zjawiskowy sposób i ujednolicenie systemu telefonu z osobistym komputerem. Nawet tę synchronizacje rozumiałem. iPhone był przedłużeniem komputera. To było spójne środowisko, coś niezwykłego.

    • Tomasz Słupicki

      Mój Hermes tak samo. Więc co w tym innowacyjnego jak wyszło 3 lata później? hahaha debil

    • Wiesław Juskowiak

      Gdyby nie inwektywa, to pewnie bym odpisał merytorycznie.

    • Tomasz Słupicki

      Fanatyk apple będzie mnie pouczać?

    • Gamer

      Norbe przeciez ty sam ostatnio pisales, ze apple jest genialne i w ogole zamiata androida:D
      Schizofrenia postepuje:)

    • Tomasz Słupicki

      Zamiata. Przecież oczywiste. Bo ich produkty działają. Więc jakim syfem by nie były są lepsze od niedziałającego androida

    • Gamer

      Niedziałającego androida… chciałbym zeby kiedys konkurencja wyprodukowala cos, co bedzie w stanie lonkirowac z note 8. Daje im rok, no… 2 lata sla takich jak apple czy xiaomi.

    • Tomasz Słupicki

      Konkurować z note 8 może nawet nokia 3310.
      Działa, nie wybucha więc jest lepsza od czegoś co nie działa, proste i logiczne.

    • karroryfer

      Tak to jest ( do tej ) pory największa zaleta iphona. Tyle że jeśli ktoś ( jak ja ) nie zamierza płacić 2 razy więcej ( jeśli bateria i gładzik nie jest priotrytetm to nawet 3 razy ) za lapka to nie widzę też powodów aby płacić 50% więcej za smartphone ( w porównaniu do Xiaomi itp 2-3 razy)
      Ale ponieważ logika nie jest mocną stroną ludzi to trzeba przyznać że iphona kupiło ~1 000 000 000 WIĘCEJ ludzi niż Macbooka :P

    • Wiesław Juskowiak

      Ależ bardzo Cię proszę. Nie ma czegoś takiego jak system idealny dla każdego. NIe lubię nowego Apple i jest mi z nim od lat nie po drodze. Rozumiem tych co ciągle ich wybierają, bo tego samograja naprawdę trzeba mocno zepsuć, by kogoś, kto nie ma jakiejś wybitnej motywacji, by coś zmieniać, przekonać do czegoś innego. Na szczęście mamy wybór. Od świetnie wyglądającego Galaxy S8 (symetria, ekran, lekkość), przez dobre średniaki czy tanie flagowce jak G6, po jeszcze tańsze, a przy tym bardzo mocne Xiaomi czy Meizu. W komputera też mamy niesamowity wybór. Bo możemy przebierać w XPS’ach, drogie i świetne, Surface, Zenbbokach, Flipach, 2w1. Każdy coś znajdzie. I nie, Windows nie jest zły, a OsX nie jest tak super jak się wydaje. Są na równi. Jeden ma coś czego nie ma drugi.

    • Diabell

      Muszę się nie zgodzić. Nie jestem fanem Apple, a w czasach premiery 1-go iPhone’a miałem telefon HTC właśnie. Owszem, mnie jako obeznanemu użytkownikowi korzystanie z niego nie sprawiało problemów, ale żaden z moich znajomych nie miał na tyle samozaparcia, żeby wiecznie kombinować z instalacją tego czy tamtego, a do tego chodzić po forach by zgłębić wiedzę w temacie, dlaczego coś nie działa. Gdy pierwszy raz wziąłem do ręki iPhon’a i porównałem z moim HTC, to już wiedziałem, że rynek jest pozamiatany. Świetny, pojemnościowy ekran, reagujący bezbłędnie! Szybkość działania była porażająca. MULTITOUCH! A w raz z nim gesty – to było genialne! Jak magia. Naprawdę pukałem się w czoło, dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł.Mimo swoich ułomności wieku dziecięcego, iPhone to krok milowy w erze mobilności i kropka.

    • Tomasz Słupicki

      Po co kombinować i chodzić po forach?
      I ty nie jesteś fanatykiem appla?
      Pierdolisz jak potłuczony

    • Norbe

      „Pierdolisz jak potłuczony” – chyba mój pies twoja matke:)

    • Diabell

      To co opisałem, to fakty. Telefonu od Apple nigdy nie miałem na własność, bo lubię kombinować i mieć pole manewru, jeśli chodzi o soft. Rozumiem też, że większość ludzi nie lubi / nie zna się / nie ma ochoty na grzebanie w telefonie, więc sporo spośród nich wybrało iPhone’a. Jeśli nie masz argumentów, a czasy premiery pierwszego telefonu od Apple to Twoja podstawówka, to lepiej się nie wypowiadaj, zamiast obrażać ludzi.

    • Tomasz Słupicki

      „Rozumiem też, że większość ludzi nie lubi / nie zna się / nie ma ochoty na grzebanie w telefonie, więc sporo spośród nich wybrało iPhone’a.”
      A w tamtym czasie co broniło im wziąć wma? Nic.
      ” Jeśli nie masz argumentów, a czasy premiery pierwszego telefonu od Apple to Twoja podstawówka,’
      Pełnoletni już byłem dzieciaku więc nie pouczaj mnie gimbrusie

    • karroryfer

      Gesty i multitouch faktycznie były odkrywcze ale inaczej byś mówił gdybyś miał wtedy BB. Szybkość jeszcze wyższa a logika i interfejs równie łatwy i przemyślany. Niestety ponieważ było tak dobre to firma uznała że nie trzeba iść za nowinkami i już po 2 latach zaczeły się kłopoty. Apple jeszcze chyba nie jest na tym etapi lecz pewne symptomy są widoczne.

    • Diabell

      Niestety, BB miałem tylko kilka razy w ręku, a to zbyt mało by się wypowiedzieć, czy był on w stanie konkurować z ówczesnym iPhone’em. Historia jednak pokazała, że to Apple i jemu podobni mieli rację i dotykowe interfejsy wygrały bitwę o portfele klientów. Jestem ciekaw ciągu dalszego, kiedy coś znów równie silnie wstrząśnie skostniałym rynkiem.

    • Wodnik Szuwarek

      Gdzie tak napisał?

    • Moris299

      Nie bezpośrednio, ale tekst po „Ale chwila. Steve Jobs robił inaczej? ” na to wskazuje

    • Wodnik Szuwarek

      Bo robił, ale można było też nim względnie łatwo manipulować. Prosty przykład, gość od skeumorfizmu wmówił mu, że to jest dobre, mimo że podświadomość i intuicyjność Jobsa wskazywały, że jest to gówniane rozwiązanie.

    • Wiesław Juskowiak

      Nie, nie było to gówniane rozwiązanie. Tak wyglądał OsX, tak wyglądał system w telefonie. To było spójne. To co masz w ręku jest takie samo jak to, co stoi w domu. Jest tym samym, jest synchronizowane. Masz te same utwory, zdjęcia, to Twój osobisty komputer, tylko w kieszeni. Można się spierać czy to było dobre per se, ale tylko jako całość – duży + mały system. Skoro duży system tak wyglądał, to mały system musiał wyglądać tak samo.

    • Wodnik Szuwarek

      Nie w tym rzecz. To było wizualnie straszne nawet jak na tamte czasy. Na szczęście ten od skeumorfizmu wyleciał z Apple i dzisiaj oba systemy wyglądają po ludzku.

    • Wiesław Juskowiak

      Ale to naprawdę nieistotne, jak złe to było. Cały urok to spójność i fakt, że wyciągasz telefon i czujesz, że jest tym samym co to od czego wstałeś. Że to cyfrowe życie, które masz w komputerze, masz w telefonie. Gdyby to były dwa różne systemy, to nie byłoby lepiej. Jeśli zmieniać to jednocześnie. Przecież ekosystem to nie tylko działanie poszczególnych elementów, ale również ich spójność wizualna. Na zmianę dużego kota było za późno, albo za wcześnie.

  • teges

    Steve Jobs nie wypuściłby takiego czegoś jak iPhone z 5,5″, duży iPhone to byłby dzisiejszy normalny, a normalny SE.
    iPhone X nie miałby głupiego wycięcia, ani zbyt dużego wyświetlacza, którego nie można obsłużyć jedną ręką.
    Steve nie przewraca się w grobie, tylko wiruje z prędkością 30 000rpm.

    • Moris299

      Gdyby podłączyć generator prądu to wytworzył by prądu dla kilku miast :p

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Steve „pulsar” Jobs

    • Morski Morświn

      Serio myślisz ze Jobsa w grobie obchodzi jakis telefon?

    • DMC0

      haha. I dlatego właśnie jesteś tegesem z disqusa, a nie drugim Stevem Jobsem :)

  • Paweł

    To wycięcie w górze ekranu, tą niedoskonałość, to coś na co Steve nie pozwoliłby nigdy w życiu! Kazałby tak zaprojektować czujniki żeby przód był nieskazitelnie pokryty ekranem. Niestety, ale autor jest tak krótkowzroczny jak Apple bez Steva, bez urazy ;)

    • Wiesław Juskowiak

      Samsung zrobił to tak, jak Apple powinno to zrobić, ale byli prędzej. Mają symetryczny telefon, z ogromnym ekranem. Apple musiało coś pokazać już teraz. Raz, że rocznica, dwa, że wszystkie siły zostały skierowane na X. Przecież wtórność 7 i 8 to efekt rzucenia wszystkie co mają, by projekt X doszedł do skutku. Prezentując 7, de facto 6S bez gniazda jack i z lepszym procesorem (ale tutaj to raczej inny dział), dało im czas, którego nie wystarczyło. iPhone X jest zapewne najmniej złym ze wszystkich projektów, które mieli, ale nie jest najlepszym pod względem ergonomii i wyglądu, jaki mogli zrobić.

    • Szemot

      Nie mają symetrycznego telefonu i to z żadnej strony ;-) Oczywiście mówisz o froncie ale tu górna ramka jest mniejsza niż dolna więc nie ma symetrii względem osi poziomej, jest jedynie symetria wertykalna a tą ma także IPX ;-)

  • placidus

    Nie rozumiem dlaczego wszystkich użytkowników iPhonów uważa się za „Niezależnie od tego, czy myśli się o tej firmie jako maszynie do golenia owieczek, czy kościele smartfonowych zombie.”
    Nie wiem kurde. Chyba zacznę wypisywać pod każdym artykułem o androidzie, że to smartfony dla biednej gimbazy, która uwielbia androida bo jednym tąpnięciem może ściągać pirackie apki…
    Czy takie teksty są godne „autorów” antyweba ?

    • Peter Maciejko

      Zgadzam się, ale spójrz na autora.

    • doogopis

      To ciekawe,bo na ajfonach pirackie apki sie nie instaluje? To dopiero! Stać ich,a jednak też pobierają. Fony innych firm kosztują podobnie!

  • Można by nawet powiedzieć, że smartfony Apple zapoczątkowały koniec epoki telefonów.

    • Hiwatari

      I Pocket PC niestety.

  • Panowie, Jobs nie puścił by w świat kutasika z kamerami, nie puściłby garbatego battery packa i tak dalej. Jobs nie był święty, nie był bez wad, mylił się, ale wizualnego badziewia by nie wypuścił.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ
    • DMC0

      właściwie powinieneś napisać „XD” a nie „:D” – dopełniło by efektu

    • Daniel Poweska

      Powinno być napisane: „make this for me”

    • Szemot

      Nie wiem tylko czy wiesz ale wszystko wskazuje na to, że IPX nie ma AMOLEDa tylko swoją technologie którą produkuje Samsung i 2 innych podwykonawców. Samsun drukuje swoje ekrany na foliach PCB a Apple na RFPCB

  • Wiesław Juskowiak

    Apple Stefana miało coś, czego nie ma obecne Apple. Smak. Stefan kiedy oceniał Microsoft nie zżymał się na to, że mają taki udział w rynku. Wręcz doceniał to. Jedyne czego nie mógł im odpuścić to brak wyczucia smaku. Prymitywność, dobór fontów, ich proporcje. To zawsze było jego oczko w głowie i tutaj dopóki żył, było perfekcyjnie.
    Oczywiście, wielu powie, że to Apple jest piękne, ale naprawdę jest? Samsung zrobił coś, co robiło od zawsze i co było koronnym argumentem. Symetria.
    Apple raz, że tej symetrii się pozbyło, to dodatkowo jeszcze, w tej belce jest ciasno. Brak oddechu, brak proporcji.
    I to na co Stefan stawiał, ergonomia. W X jej zabrakło. Trzeba robić dodatkowe ruchy. Ale nie czarujmy się, czytnik na plecach też nie jest ergonomiczny, bo trzeba podnieść telefon. Oczywiści ma więcej sensu, niż jego brak, ale optymalny jest na froncie.
    Nie wiem czy Stefan się przewraca, ale sądzę, że się nieźle wierci.

    • Szemot

      „Samsung zrobił coś, co robiło od zawsze i co było koronnym argumentem. Symetria” – że co?
      To nie jest symetria, u Appla jest https://www.imore.com/sites/imore.com/files/styles/larger/public/field/image/2015/04/galaxy-s6-bottom-alignment.jpg?itok=TUOgOf-Y
      To tez nie jest symetria, u Appla jest. https://www.imore.com/sites/imore.com/files/styles/larger/public/field/image/2015/04/galaxy-s6-qualcomm-alignment.jpg?itok=UXcqpNTv
      A tu symetria jest pozorna. Jak zwykle na renderach wyglada to inaczej niż w rzeczywistości a tu ramka górna i dolna NIE są identycznej grubości i sa innej grubości niż boczne więc nie ma symetrii. Za to u Appla poza wycięciem ocywiście masz 4 ramki identycznej grubości więc przynajmniej od rontu nie ma symetrii ale i tak jest większa.
      https://www.androidheadlines.com/wp-content/uploads/2017/09/Apple-iPhone-X-vs-Samsung-Galaxy-S8-AH-Comparison-1600×900.jpg

    • Wiesław Juskowiak

      Lepsza pozorna niż jej spektakularny brak. :) Nie jestem fanem Samsunga, ale na widok S8 uśmiecham się, bo to bardzo udany projekt. Na widok X? Robię „meh”.
      I tak chodziło mi tylko o front. Apple zawsze ceniłem za detale, które składały się na ogół. Mogło mi się to nie podobać, jak chociażby ogromne ramki, ale było co rozumieć, chociaż się nie zgadzać. Teraz zostały detale, które nijak na całość się nie składają. U Samsunga nie ma detali, ale jest jakaś widoczna całość i jest smaczniejsza.

    • Szemot

      Ale jaka pozorna. Jak weźmiesz do łapy to widać ze jej nie ma. Ja renderach to nic nie widać. Sam wiesz że każdy ładnie je pokaże i tle. Ważne co trzymasz w łapie. A tam nic nie ma symetrii. Nawet spód który tak pieczołowicie kopiowali ale jak zwykle w swoim stylu, bez stylu ;-)
      Wiem że nie jesteś dlatego odpisałem z argumentami. Fanowi bym powiedział że pi**** bo i tak nic nie zrozumie ;-)
      Samsungi maja to do siebie że nie ważne jak ładnie wyglądają na zdjęciach to w realu wyglądają gorzej, patrz Ski czy Gear. Apple ma to do siebie że nie ważne jak źle wyglada, to w realu jest lepiej. Patrz ip6 i AppleWatch. Mnie sie design od 4 wersji w ogole nie podoba ale dzięki tej dbałości o szczegóły, najlepszemu wykonaniu to jest zjadliwe. Dlatego też sam od lat tego używam. Apple Watch na zdjęciu jest paskudny i chyba nawet fan to powie. W realu jednak robi dużo lepsze wrażenie. Poza tym w tyl szaleństwie jest metoda. AppleWatch i iPhone 6 czy X wyglądają tak samo. Maja ten sam design. Może się podobać lub nie ale jest spójny i indywidualny. Rozpoznasz go wszędzie. Samsunga niekoniecznie. Ratują go zakrzywione krawędzie (które dla mnie to największa wada telefonu i szkoda że X ich nie ma bo dzięki temu nawet bym nie rozważał oddania nerki hehe ).

      Mówisz że u Samsunga jest całość. Ale oni nawet nie wiedzą co chcą. Popatrz jak zmienia się design ich projektów, smartfonów, wygląd systemu. Takiego chaosu nie znajdziesz u konkurencji. Widać totalny brak pomysłu. Nie wypuszczają żeby coś się sprzedało tylko wypuszczają i jeśli się okaże że się podoba to sprzedają dalej a jak nie to zmieniają. Przyznasz chyba ż u Samsunga w designie systemu, zegarków i telefonów jest 0 ciągłości i spójności. Jak im coś wyszło dobrze to przez przypadek i spora szansa że to się już nie powtórzy.

    • Wiesław Juskowiak

      Z większością się zgodzę. Samsung miał swoją jakąś tam linię, ale ona mniej więcej była do S5. Potem 6 i 7 to jakiś dziwny twór i 8, która w porównaniu do iPhone’a wygląda jak podróż do przyszłości. Stety czy nie, ale Samsung zrobił niesamowicie lekką bryłę i ten pomysł na ekran i ukrycie kamer i pasek na górze i dole dobrze wygląda. Spójności tam nie widać. Bo o ile S8 jest jak z innego czasu, to już modele niższe to ciągłe rozwijanie S5.

      Apple? No tu mam problem. Bo to wcięcie nie jest fajne. Ikony w górnej belce ściśnięte, a Piotrek (chyba Piotrek) pisał, że na SE robią się przez to jakieś koszmarki w UI.

      A co do Apple Watcha? No cóż, to nie jest produkt modowy, ale dla mnie to jedyna słuszna koncepcja. Smartwatch nie powinien nigdy udawać, że jest zegarkiem. Klasyczny zegarek ma prawo kosztować, ma prawo być biżuterią, jest ponadczasowy. Jego funkcją jest wskazywać czas i jako taki się nie starzeje. Każdy jeden smartwatch jest dość szybko starzejącą się elektroniką. Można mieć sentyment, można uznawać za przedmiot kolekcjonerski, ale jego funkcjonalność maleje z każdym rokiem. Klasycznego zegarka to nie dotyka. Można założyć model mający 20 lat i on spełnia swoje zadanie tak samo jak współczesny model.
      A w samym projekcie chyba najbardziej widzę tzw. iPhone’a 2G. Podobna obłość przy dość dużej (w stosunku do całości) grubości urządzenia.

      Tak Apple jest spójne, a przynajmniej było. Nie wiem czy X to nowy rozdział, czy tylko wybryk. Jeśli Apple jest być spójne, to musimy zaczekać na kolejne urządzenia i wtedy ocenić. Póki co mam za mało danych, ale też póki co, nie podoba mi się to co widzę.

    • BÓLMER

      wszyscy wiemy że jesteś psychofanem Microsoftu i naganiaczem Windowsowym.

    • Wiesław Juskowiak

      Często dowiaduje się, że jestem i Microsoftu i Apple. Chyba w skrócie, łatwiej będzie i wam i mi mówić o sobie „jestem, który jestem”. Lubię Windows, lubię jego zimny, kanciasty charakter, co nie znaczy, że tak było zawsze. Ot, po prostu z obecnym Apple mi nie po drodze i do maka siadam tylko wtedy, gdy potrzebuję dużego ekranu.

  • Roman Rarog

    Z Apple jest to samo co z Microsoft. Gatesa i Jobsa zastąpili Ballmer i Cook , którzy co prawda mieli tyle polotu co wóz z węglem ale zrobili z firm kosiarza pieniędzy.

    • Wiesław Juskowiak

      Ja tam Ballmera lubię. Serio, Pozwolił sobie na ułańską fantazję wypuszczając Windows 8, przyjmuje, że kafle wielu się mogły nie podobać, ale od strony technicznej to był strasznie lekki i wydajny Windows. Windows Phone 7? Przemyślany, chociaż kulejący w rozwiązaniach ułatwiających korzystanie, jednak oparcie wszystkie na hubach? Piękne. Oddać trzeba też Ballmerowi Surface i dotowanie tego projektu. Brak aplikacji to był niesamowicie potężny fakap i powinni się o to zatroszczyć bardziej niż krzycząc tylko „dewelopers”. Jednak nie zmienia to tego, że tablet to nie telefon i nie komputer, choć bliżej mu do tego drugiej i dlatego system powinien być czymś pomiędzy miało mnóstwo sensu.

  • DMC0

    Też jestem nieco krytyczny wobec wielu szczegółów ostatnich nowości Apple’a i nie wszystko gra.
    Ale nie zapominajcie wszyscy w tej krótkowzroczności, że Jobs ruszał z rewolucja i czymś zupełnie nowym, świeżym, otwierał całą nową kategorię dla świata (wcale nie wyolbrzymiając).

    Obecnie nie da się zrobić takiej rewolucji i to już jest tylko dziesiąta część ewolucji, urządzenia, które niemal dobija do ideału. Oferuje już prawie wszystko a nawet więcej niż potrzebujemy w życiu. Więc gdyby tak z dystansem i rozsądkiem pomyśleć – co tu jeszcze można zrewolucjonizować? iPhonem już robimy dosłownie wszystko i jest w stanie być niemal każdym innym urządzeniem świata w jednym.

    Wyobraźcie sobie, że jest 2007 rok i ktoś wam mówi, czego będziecie używać dosłownie za niecałe 10 lat – obstawiam, że mało kto by uwierzył, że to wszystko bedzie możliwe w tak krótkim czasie.

    Zatem – chyba jednak jest nieźle

    • Daniel Poweska

      iOS cały czas dąży do Androida, a ten wcale nie spoczywa na laurach. Jeszcze długa droga do bycia bajlepszym we wszystkim, a co dopiero do perfekcji.

    • DMC0

      że do czego dąży? hehe…
      zapomniałeś dodać, że pewnie od iOS 4, prawda?

    • Szemot

      Tych czasów nie pamięta.

    • Szemot

      Najpierw Android nabył większość cech iOSa, potem z kilku przez pozwy musiał zrezygnować, Przez lata się upodabniał wyglądem i dzis już prawie nie ma do czego. Mimo iż lista nowości Androida 6 to lista cech iOS. Jednak po latach iOS pewne funkcje faktycznie bierze z które Android miał tylko pytanie czy to zrzynanie z Androida? Bo iOS to taki wykastrowany MacOS. A wszystkie funkcje które Ty nazywasz ukradzionymi z Androida MacOS miał już wcześniej. Z resztą długo szukać nie trzeba. Nawet takie retina flash które potem przejął Samsung to coś co 5 lat wcześniej bylo na makach. Tak serio jedyne co iOS ściągnęło z Androida a nie było na MacOS to powiadomienia. Chociaż na szczęście rozwiązali to inaczej kupując patenty od WebOS oraz zatrudniając faceta który dla WebOS robił powiadomienia. Potem możemy sobie wziąć do reki inne urządzenie także oparte o iOS czyli AppleWatch i znów to samo. AndroidWear to coś co pochłonęło poza wyglądem większośc funkcji z WatchOS. Idąc tym krokiem pewnie WatchOS8 zacznie zrzynać z AndroidWear ale myślę, że do tj pory już tej odmiany Androida nie będzie.

    • Daniel Poweska

      Chyba jedyną nowością były uprawnienia. Bo poza tym nie widzę żadnych cech ios.

    • Szemot

      Skoro masz Androida to jak masz to zauważyć? Poczytaj o nowościach a jak nie rozumiesz jakiejś to spytaj. Jest tego sporo ale nie kazdy starzy iPhone dostał wszystko.

  • Piotr Fokt

    Nie byłby dumny zapewniam. Tim Cook pomylił firmy. Powinien się zatrudnić w Microsofcie(On nawet wygląda jak z Microsoftu) i zamienić się miejscami z Nadellą. Jobs nie gonił rynku będąc kilka lat do tyłu z niektórymi rzeczami – on wyznaczał standardy i to za Apple, gdy Steve był u steru biegała konkurencja.

  • Wally_Bishop

    Piszesz o telefonie, którego tak naprawdę jeszcze niema, piszesz o prototypie lub wersji pre-release pokazanej na ich evencie. Powstrzymałbym się z entuzjazmem do czasu jego dostępności w sklepach i pierwszych testach.

  • Matt

    Właśnie oglądałem test porównawczy aparatu ip7+ i ip8+ Niczym, dosłownie niczym nagrania z tych telefonów się nie różnią. Bo skoro nazwali go 8 a nie 7s to powinien być spory przeskok. A dosłownie jedyne co można się dopatrzeć to może z 5% lepszy zakres tonalny. Margines błędu. To coś nawet nie zasługuje na nazwę 7s. Więc trochę śmiech na sali. Iphone X będzie można oceniać po testach, bo na razie to widzieliśmy obrazki.

    • Szemot

      Ale tam jest duzy przeskok. i to najwiekszy od 5 lat. B po tylu latach w końcu powiększyli matrycę i do tego usprawnili nieco mechanizm OIS.

    • Matt

      Jak dla mnie mogliby sobie tam wsadzić technologię kosmiczną. Oglądałem porównanie ip6 i ip7 i tam różnica jest widoczna gołym okiem. Nocne zdjęcia i filmy są dużo lepsze ip7 i ip8? Zero różnicy. Więc sorry Szemot, ale papka marketingowa że wszystko jest 50% lepsze od poprzedniego na mnie nie działa.

    • Szemot

      Ale na Tobie nie zrobi wrażenia nawet jakby na S8 dali logo Appla i porównali do S7 i dobrze o tym wiesz. nie lubisz Appla i nie ukrywasz się z tym. Testy wykazały znaczną wyższość aparatu ósemek. Ciekaw jestem jakie to porównanie oglądałeś IP7 i 8. A jeśli nie widzisz róznicy prędkości to znaczy, że dla Ciebie sa średniaki lub budżetowce. Dla mnie te różnice sa kolosalne z tego wzgledu, że wystarczy 1 sekunda na jednym zadaniu co dla mnie oznacza minuty zaoszczędzone dziennie bo smartfona uzywam niezwykle intensywnie.

    • Matt

      Buahahaha co za gość XD Sam mam iphone’a, po prostu nie jestem takim ślepym wyznawcą jak Ty :D

    • Szemot

      W takim razie albo coś się zmieniło albo nie jesteś tym Mattem o którym myślę. Tamten na pewno miał avatar ale chyba nie da się mieć dwóch ników takich samych na Disquss. Pomiajając fakt czy jesteś nim czy nie to gadasz głupoty albo jesteśna to tak wrazliwy jak moja matka która nie odróznia 5.1 od mono i HD od SD. Innej opcji nie ma. Specjalnie przez Ciebie zmarnowałe mczas żeby potwierdzić, że mam racje i pierdzielisz głupoty. Aparat 8Plus względem 7Plus daje:
      – wyraźniejsze zdjęcia zapewne przez większa matrycę
      – mniej szumów przez większą matrycę
      – lepsza dynamike tonalną. Jeśli jest fotografia z ciemnego pomieszczenia gdzie widać część ciemnego pokoju oraz to co za dnia za oknem sprawia, że widać szczegóły rzeczy w ciemnym otoczeniu a w 7+ nie.
      – w ciemniejszych zdjęciach jest po prostu jasniej. Zasługa większej matrycy i lepszego OIS.
      – Dzienne foty sa także nieco ostrzejsze.
      Przejrzałem specjalnie 4 testy i KAZDY pokazuje to samo. Tu 2 z nich. Dodam, że nawet bez powiększania, jedynie na małym podzielonym obrazku widać różnicę a co dopiero jakby to powiększać. Takie testy da GSMArena niebawem
      https://www.youtube.com/watch?v=nXGRgThC4eQ
      https://www.youtube.com/watch?v=UtAUApx7NYY
      To, że dla Ciebie nie ma różnicy lub jest ona minimalna nie znaczy, że jej nie ma lub jest minimalna. O ile ostatnio IP odstawał od Samsunga aparatem o tyle dziś dzielnie moga konkurować. A zaraz wyjdzie IPX a ten ma nieco lepszy aparat.

    • Matt

      Nigdy nie miałem avatara.

      Różnica o jakiej mówisz powinna być zwykłym updatem softwarowym, bo jest tak minimalna. Na teście który ja oglądałem nie było widać w ogóle, pierwszy który Ty pokazujesz, jest widoczna, ale jest tak marna, że nazwanie tego telefonu „8” to bardzo mocne nadużycie.

      Tak jak mówię, oglądając testy między 6s a 7, da się zauważyć postęp, tu? Delikatną poprawkę.

      Ktoś ładnie w komentarzu pod drugim filmikiem skwitował to jak wielki postęp zrobili
      „Iphone 8 plus photos = open iphone 7 plus photos in lightroom and then increase a little bit light and saturation. U get iphone 8 plus photos. These are the pathetic camera improvements apple has been doing since 1 year.”
      +1

      Czuły jestem dlatego nie znoszę zdjęć z samsunga, bo wszystkie są przeostrzone. Niemienia to faktu, że Tim CoCk siedzi i liczy hajsy, jak na dobrego księgowego przystało, zamiast faktycznie pokazać coś ciekawego.

    • Szemot

      No to sorry jeśli Cię pomyliłem. Nie wiedziałem, że 2 osoby na disquss moga mieć taki sam nik a tamten był hejterem i raczej wiedzę miał mizerną ;-)

      Jakim programowym, chłopie co Ty gadasz. Odpal sobie to na full screen i FHD (żaden smartfon albo w żadnym oknie. Popatrz na to porównanie. https://youtu.be/nXGRgThC4eQ?t=1m37s
      To kolosalna róznica! Żadnym programem tego nie zrobisz. To fizyczne właściwości matrycy. A dzieki temu, że ta jest większa to i zdjęcia wychodzą ostrzejsze. Bo takie sa prawa optyki. To się przekłada także na lepsze zdjęcia za dnia a nawet i bokeh który jest programowy lepiej wychodzi jeśli matryca jest większa. Na lustrzankach matryca jest znacznie większa i bokeh maja fizyczny tylko dzięki wielkości matrycy.

      Koleś który skomentował to pod filmem jest idiotą bo kompletnie nie zna się na ftografii i sięwypowiada. Ja mam chociaż podstawy by wiedzieć o czym mówię.

      To czy Cook liczy hajsy czy nie i czy liczy za duzo czy nie nie ma najmniejszego związku z jakością zdjęć.

    • Matt

      Programem Adobe Lightroom, który przy rawach, potrafi działać cuda. Więc to co pokazujesz, to jest rzecz do zrobienia w 1,5min w nim właśnie. Widzę to porównanie w full hd na 23 calowym ekranie, na którego się wpatruje z bliska.

      Chętnie bym Ci pokazał, gdybym miał dostęp do któregoś z tych zdjęć w ip7+, że zrobie zdjęcie z ip8+ w 5min z exportem.

      Wielkość matrycy robi różnice, ale jeśli mówimy o porównaniu, matryca z nokii lumii 1020, a ip, tutaj ta różnica jest minimalna.

      Jeśli chcesz, kupuj tylko dlatego, że masz o dosłownie minimum jaśniejsze zdjęcie, jak dla mnie to jest zbyt marny postęp na kolejną generacje telefonów. Nazwali by go 7s, nie czepiałbym się, bo nigdy między „s” a ip bez „s” nie robili nic ciekawego, ale sami się wrzucili pod koła, nazywając go 8.

      Ma bardzo dużo, bo jeśli nie zwracałby tylko uwagi na to, żeby z księgowego punktu widzenia, wszystko się zgadzało, to może faktycznie mielibyśmy jakiś widoczny postęp. Jakby nie było, on rządzi tą firmą, więc i on dyktuje co będzie w nowych ip

    • Szemot

      Tak w RAWAch. To sa jpg i róznica jest duza więc w rawach także. Pamiętaj, że w RAW zdziałasz cuda o ile źródło też jest dobre. Różnica mimo wszystko w matrycy jest duża. to jakies 15-20% lepsza a nie 1%

      „Jeśli chcesz, kupuj tylko dlatego, że masz o dosłownie minimum jaśniejsze zdjęcie” – to samo można było powiedzieć o S8. Kup bo ma imnimalnie jasniejsze zdjęcie. A jednak ludzie podniecają się fotami z Samsungów. Nie bez powodu.

    • Matt

      Twierdzisz, że iphone nie jest dobrym źródłem zdjęć? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      procenty mają dość małe znaczenie w przypadku takich małych wielkości matryc. Ona dalej jest mikroskopijna.

      No nie, w s8 było widać spory przeskok jakościowy. Dalej zdjęcia mi się nie podobają, bo mają zbyt dużą saturację kolorów i są przeostrzone, ale nie można im odmówić tego, że różnica jest widoczna gołym okiem.

    • Szemot

      Na pewno gorszym niż DSLR. Matryca mikroskopijna ale teraz 20% mniej mikroskopijna wiec i foty 20% lepsze.

      Skoro saturacja, ostrość i kolory zwalone to znaczy, że zostają foty nocne. Tu IP odstawał a teraz już nie. Popatrz na testy nocnych fot. Choć w dzien przez brak wyostrzani nadal są mniej wyraxne niż u Sammiego

    • Matt

      20% przy mikroskopie jak widać nie robi takiej różnicy.

      Ale to mi się nie podoba, ludzie lubią cukierkowe kolory i ostre jak żyleta zdjęcia.

  • Szymon

    Wiecie jest w apple coś, co się za nim w pewnym sensie ciągnie i podbudowuje tę markę. Z 10-15 lat temu, kiedy na komputery (stacjonarne) apple stać było nielicznych mój ojciec powiedział coś, co mi zapadło w pamięci. Może i apple kosztuje dużo, ale jest przede wszystkim banalnie prosty w obsłudze. Kupujesz, stawiasz na biurku, włączasz i działa. Kupiłeś program? Instalujesz i po prostu działa.

    I (w tamtych czasach) skorelowałem sobie to z pewną sytuację. Brat kupił pceta, ja go konfigurowałem. Zainstalowałem windowsa, okazało się, że karta graficzna wymagała zainstalowania sterowników z płyty dołączonej do sprzętu. Dla mnie to nie był absolutnie żaden problem ALE brat zobaczył ekran z malutką rozdzielczością (komputer całkiem dobry) i kursorem który nieco „rwał” zanim te sterowniki zostały zainstalowane.

    Potem okazało się, że grafika ok, ale windows nie posiada sterowników do karty dźwiękowej i te niestety trzeba było zassać z internetu.

    Potem przyszła instalacja programów, office itp. Brat widzia ilość kliknięć w DALEJ / AKCEPTUJĘ / NIE DZIĘKUJĘ.

    I wszystko to skwitował jednym prostym pytaniem. Kurwa! Szymon, czy nikt z informatyków nie wpadł na to by komputery zrobić tak by po prostu działały?

    I to faktycznie było coś faktycznie do mnie przemówiło choć dla mnie samego instalacja paru sterowników nie była żadnym probleme, przeciwnie była wartością dodaną, bo np. do karty graficznej czasem stosuję dedykowane sterowniki pod daną grę które akurat lepiej z nią współpracują.

    Ale faktem jest, że apple choć drogi zrobił coś, co było idiotoodporne – przeznaczone dla idiotów.

    Jak do tego dodać silnie rozbudowane poczucie przywiązania do marki, przeświadczenie, że apple jest łatwiejszy w obsłudze pokutuje do dziś, a ta różnica się już mocno zatarła.

    Jeśli jednak chodzi o same telefony… z całym szacunkiem ale sprzedawanie w ładnym opakowaniu tego, co przez 5 lat wymyślili inni kilka razy drożej niż oni jest dla mnie żenujące i nie jest powodem do przyklaskiwania.

    Przez ostatnich kilka lat apple nie wymyślił absolutnie nic nowego. Nawet jednego innowacyjnego drobiazgu który czyniłby jakąkolwiek rewolucję. Pewnie dlatego że tej rewolucji się już nie da zrobić. Kiedys to było przejście z analogow na smartfony, a dziś?

    Moim zdaniem sprzedawanie produktów apple w takich cenach w dzisijszych czasach jest już oszustwem.

    • piec

      właśnie kupiłem Intel NUC z oryginalnym Windows 10. Zakładałem NAIWNIE, że Windows 10 posiada sterowniki WIFI i LAN w dystrybucji (pendrive). Wszystko fajnie się instaluje, prosto i wygodnie prawie jak macOS. Na koniec sieć nie działa – brak sterowników. Musiałem udać się do kumpla ściągnąć sterowniki z pendrive, bo akurat nie miałem drugiego kompa w domu.

      Intel NUC, to oficjalna, certyfikowana platforma w 100% zgodna z Windows 10, a Windows 10 nie posiada do niej sterowników. Ja sobie nie wyobrażam żeby zwykły użytkownik komputera był w stanie ten Windows 10 skonfigurować bez sieci. Czy w ogóle wiedziałby czemu Internet nie działa? Taka to „przyjazność” tego PC. Mamy 21 wiek, a PC z Windows nieużywalny.

    • Szymon

      Jest coraz mniej takich sytuacji, poza tym wiesz :- ) tak po prawdzie. Jeśli kupuję nowy sprzęt i muszę ściągnąć do niego sterowniki robię to raz zapisuję na pendrivie i koniec. I teraz jeśli różnica między ceną PC (średniej klasy), a maca średniej klasy to jest powiedzmy 2000-3000 zł, to dla mnie wniosek jest jeden: mam zapłacić 3000 zł po to by nie musieć iść do znajomego na 30 minut. A jeśli któregoś razu w macbooku zepsuje mi się ładowarka będę skazany na oryginał apple nie dlatego, żę zamienniki działają gorzej, ale dlatego że kupując cokolwiek od apple podpisuje się cyrograf.

      Także jak napisałem. Dziś są to już tak sporadyczne sytuacje, że mało kto się z nimi spotyka… zwłaszcza, że dziś zazwyczaj w domach jest więcej niż jedno urządzenie podpięte do internetu, bo od biedy nawet na komórkę plik ściągniesz przez WIFI.

      Poza tym :) jak kupujesz router masz tam zazwyczaj kabel ethernetowy. Od biedy można się podpiać bez wifi ściągnąć sterownik i już :).

  • łukasz Jedryszczyk

    W sumie Apple musiało to zrobić lepiej był to ich pierwszy telefon i musieli coś zrobić innego. Firma była bliska bankructwa więc musieli wszystko postawić na jedną kartę. Innym firmą telefony sprzedawały się dobrze więc popadli w stagnację. Choć nie lubię Appla to jednak dzięki iphonowi inni musieli ruszyć cztery litery

    • Gdy iPhone wchodził na rynek Apple był baaaaardzo daleki od bankructwa…

    • łukasz Jedryszczyk

      No Tak trochę przesadziłem 😀 uratował ich iPod

    • … i iMac.

    • Szemot

      Uratował ich Jobs. iPod był jedynie pierwszym pomysłem po hucznym powrocie. iPhone to lata dużo późniejsze.

  • esme

    Chyba „kto jak kto”, skoro tytuł odnosi się do osoby…