181

Ile urządzeń Apple mi umarło? Za dużo

Kolejny komputer od Apple właśnie umarł na moich oczach i nie ukrywam, że przelała się u mnie czara goryczy. Uwielbiam system OS X za to, że jest taki idiotoodporny i że nie da się w nim dużo napsuć. Co z tego, że system jest fajny kiedy sprzęt się psuje.

Jak więc wygląda moja lista zepsutych lub psujących się urządzeń Apple? Jest tego dość sporo:

Time Capsule

Świetne połączenie dysku sieciowego i routera. Działało sprawnie w moim domu przez dwa lata, aż pewnego wieczoru po prostu się wyłączyło i to był koniec. Prawdopodobna przyczyna awarii to zasilacz, który jak się okazało był słabym elementem całego urządzenia i wielu osobom sprawił ten sam kłopot.

Macbook Pro 2006

Mniej więcej w tym samym okresie (tak mi się wydaje, choć dokładnie nie pamiętam) umarł mój pierwszy Macbook Pro. Wersja jeszcze przed unibody. Działał sprawnie, aczkolwiek już wcześniej zaczął gubić śrubki, które same wykręcały się z obudowy. Wykrzywiła mu się też klapka z ekranem. Na końcu po prostu zgasł, a w serwisie dowiedziałem się, że padła płyta główna. Oczywiście kilka miesięcy po gwarancji. Koszt nowej był tak duży, że nie opłacało się inwestować.

Monitor Apple Cinema Display 23

Służył dzielnie nawet do roku po gwarancji, aż pewnego dnia w biurze naglę przestał się wyświetlać obraz. Zasilanie działa, ale czarny ekran informuje, że już dłużej nie będzie współpracować z żadnym komputerem. Testowałem inne kable, inne komputery. Po prostu umarł. Ekran prawdopodobnie, ale nie sprawdzałem – nie miałem już siły. Naprawa zapewne przewyższałaby koszt nowego monitora innej firmy.

Iphone 5 i 6 Plus

iPhony nigdy się nie psują prawda? Prawda – chyba, że Apple wzywa do programu naprawczego. Z iPhonem 5 jeździłem do serwisu, ponieważ Apple odkryło problem z baterią. Głośno w sumie o tej sprawie nie było, ale każdy klient mógł za darmo mieć naprawiony telefon. Z iPhonem 6 plus też miałem podobną przygodę – okazało się, że mój model jest na liście do naprawy. Problem z kamerą. Oczywiście Apple naprawia na swój koszt.

Macbook Pro 15 Late 2008

Dmuchałem i chuchałem na ten komputer. Wymieniłem mu rok temu baterię, dołożyłem dysk SSD. Działał pięknie do zeszłego tygodnia (komputer używałem tylko w biurze). Byłem bardzo zadowolony z tego, że nadal da się na nim w miarę komfortowo pracować. Niestety w zeszłym tygodniu zawiesił się i umarł. Ożywa czasem na chwilę aby załadować system, po czym znów się wyłącza. Czasem ładuje system, czasem nie. Próbowałem sztuczek diagnostycznych i innych resetów pamięci i ustawień, ale niestety nic to nie daje. Obawiam się, że tak jak w przypadku innych urządzeń naprawa będzie nieopłacalna – ale jeszcze to sprawdzę.

Niestety mam jeszcze w domu cały czas iPada 4 oraz iPhone 6 plus + Macbook Air, z którego piszę ten tekst (ma już kilka lata więc czekam na nagłą śmierć). Obawiam się o te urządzenia, bo niedługo też może im się coś przytrafić. W mojej historii romansu z Apple, nasze związki do tej pory były bardzo brutalnie przerywane. Nastawiam się więc na najgorsze.

Jak więc widzicie moja krytyka, jeśli chodzi o Apple jest całkiem sensownie uzasadniona. Miałem i mam sporo urządzeń tej firmy i jestem w stanie wymienić zarówno ich zalety jak również i wady. Jedną z nich jest zapewne „nagła śmierć” urządzenia.