0

Nie uwierzycie, ale Apple wciąż zamawia seriale. Najnowszy wydaje się najciekawszy

Podczas gdy emocjonowaliśmy się doniesieniami na temat prawdopodobieństwa przejęcia w tym roku Netflixa przez Apple, firma z Cupertino ambitnie dąży do poszerzenia listy swoich autorskich seriali. Ten najnowszy, o tytule "Are you sleeping", zapowiada się najciekawiej ze wszystkich, ale wciąż nie mamy odpowiedzi na zasadnicze pytanie dotyczące dystrybucji.

W momencie uruchomienia usługi Apple Music zapowiadano włączenie do jej oferty nie tylko kilkunastu milionów albumów, ale również treści wideo. Wśród nich pojawiają się teledyski i nagrania z koncertów, ale także wideo z sesji nagraniowych, wywiady, a nawet filmy dokumentalne, których nie zobaczymy nigdzie indziej. Bardzo lubię Spotify i Tidal, ze względu na charakterystyczne dla tych serwisów cechy, ale Apple Music zdołało mnie już kilkukrotnie zachęcić do włączenia subskrypcji nawet na jeden miesiąc, by zapoznać się z niedostępnymi w innych miejscach materiałami. O ile tego typu treści pasują jak ulał do Apple Music, tak programy Carpool Karaoke już nieco mniej, o Planet of the Apps nie wspominając. Coraz więcej jednak słyszy się o pracach nad serialami, które będą nosić miano „Apple Original” lub podobny. Najnowszym z nich jest „Are you sleeping”, jak podaje Variety.

Are you sleeping – nowy serial od Apple

Produkcja oparta jest o książkę o tym samym tytule autorstwa Kathleen Barber. Swoją premierę miała w sierpniu zeszłego roku i jest bardzo ciekawą pozycją ze względu na nawiązania do fenomenu podcastów kryminalnych. Kategoria ta naprawdę zyskała na popularności w ostatnich latach, a iTunes oraz inne agregatory podcastów, wypełniły się audycjami opowiadającymi o policyjnych dochodzeniach w sprawach morderstw. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych podcastów tego typu jest Serial, którego twórczyni Sarah Koenig będzie konsultantką przy produkcji Apple. Wiemy, że w serialu wystąpi Octavia Spencer, którą znamy z takich filmów jak Służące i Ukryte działania. „Are you sleeping” pokaże do czego może doprowadzić obsesja związana z podcastami traktującymi o prawdziwych zbrodniach i przedstawi konsekwencje prowadzenia publicznych dochodzeń.

Muszę powiedzieć, że ta zapowiedź ucieszyła mnie najbardziej. Dwa wcześniej zamówione przez Apple seriale – dramat, w którym wystąpią Reese Whiterspoon i Jennifer Aniston, opowiadający o porannym show oraz powrót Amazing Stories – nie wzbudziły we mnie tylu emocji –  być może dlatego, że same podcasty są mi bardzo bliskie albo po prostu nieco tajemnicza i zakręcona fabuła najbardziej do mnie przemawia. Nie podano jeszcze daty premiery, od pierwszego zwiastunu dzieli nas z pewnością jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz obawiam się planu Apple na dystrybucję nie tylko tego serialu, ale każdej innej oryginalnej produkcji.

Seriale w Apple Music? To może się nie udać

Nie wyobrażam sobie bowiem, by seriale czy filmy (jak te opisane powyżej) miały trafiać do katalogu Apple Music. Podobnie jak byłem przeciwny rozbudowywaniu oferty Spotify o krótkie show i klipy z telewizyjnych oraz internetowych programów. Z usługi nie skorzystamy wygodnie na telewizorach, a na komputerze wymagana jest instalacja iTunes. Nie ma wersji przeglądarkowej serwisu, co w wielu porównaniach Apple Music z konkurencją jest zazwyczaj dziwnie przemilczane. To nie jest usługa wideo z prawdziwego zdarzenia i jeśli do momentu debiutu którejkolwiek z produkcji Apple nie przygotuje podatnego gruntu pod premierę, to może się okazać, że ten miliard wcale nie będzie taką dobrą inwestycją.