Podobno Apple wycina wszystkie aplikacje związane z seksem z app store. Nawet nie wiecie jak ja się cieszę, że oni stoją na straży moralności i chronią nas przed niemoralnymi i sprośnymi treściami ! Ciekawe czy będą oficjalne protesty tych zdegenerowanych facetów (zboczeńców!) którzy jednak chcieli mieć swobodę i popatrzyć na kobiety w bieliźnie?

Tak mniej więcej wygląda robienie biznesu w zamkniętym środowisku w którym właściciel potrafi zmieniać reguły z dnia na dzień – i to z tego co się dowiadujemy bez jakichkolwiek ostrzeżeń.

No ale ich podwórko ich zabawki prawda? Można też zrozumieć Apple – w końcu poniekąd biorą oni odpowiedzialność za produkty jakie sprzedają – to ich sklep. Ciekawy tylko jestem czy Apple w jakikolwiek sposób będzie starało się rozróżnić aplikacje erotyczne od pornograficznych – czy też wszystko wyleci po to aby był spokój. Na razie wygląda na to, że wdrażają w życie ten drugi wariant.

Apple jest jednak na tyle miłe, że wysyła do właścicieli niestosownych aplikacji informacje o tym dlaczego właśnie wypali z biensu:

The App Store continues to evolve, and as such, we are constantly refining our guidelines. Your application, Wobble iBoobs (Premium Uncensored), contains content that we had originally believed to be suitable for distribution. However, we have recently received numerous complaints from our customers about this type of content, and have changed our guidelines appropriately.

We have decided to remove any overtly sexual content from the App Store, which includes your application.

I czyż to nie jest słodkie? Przecież „numerous complaints from our customers” jest absolutnie nie do zweryfikowania. Najśmieszniejsze jest jednak to, że w cytowanym tekście chodzi o aplikację iBoob, która trudno chyba nazwać erotyczną.

Uwaga poniższe nagranie obraziło uczucia niektórych użytkowników App Store – może więc urazić i wasze, dlatego odtwarzacie na własną odpowiedzialność:



Pytanie co będzie dalej? Czy na iPadzie nie obejrzymy aplikacji Playboya? A może Apple zabierze się za cenzurowanie brutalnych filmów lub takich w których występują sceny z seksem. Przecież ostrzeżenia, że film czy aplikacja jest dla dorosłych już nie wystarczają.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://sex-shop24.com.pl Sklep

    „Ciekawy tylko jestem czy Apple w jakikolwiek sposób będzie starało się rozróżnić aplikacje erotyczne od pornograficznych – czy też wszystko wyleci po to aby był spokój.”

    Jako, ze jestem poniekąd związany z branża, to jak znam życie, chociaż tylko polskie – erotyka i pornografia – to już dla niektórych to samo.

    Cywilizacja w kwestiach technologii idzie do przodu, w kwestii „nic co ludzkie, nie jest mi obce” niestety się cofa… Michał Anioł malował postacie nagie, a potem Papież kazał im domalowywać ubrania…

    Jeśli macie iPhona – nie wchodźcie na moją stronę:-)

  • http://www.facebook.com/krzyhoo Krzysztof Koziarski

    Po prostu nie kupować produktów apple i po kłopocie. Nie mam nic wspólnego z tą firmą, żadnego sprzętu więc nie jestem ograniczany. Jak się komuś nie podoba to wystarczy zrezygnować. To zamknięcie na świat jest coraz większe ale i tak nie szkodzi to firmie, bo ludzie kupują.

  • http://www.facebook.com/michuk Borys Musielak

    @Krzysztof Koziarski: dokładnie, tyle że tak zrobią świadomi konsumenci. Nieświadomy kupi bo się ładnie błyszczy, a potem będzie marudził, co gorsza pewnie nie zawsze na Apple, tylko na przykład na strony z Flashem, bo nie będzie ich mógł odtworzyć na iPadzie (chyba że Apple się zlituje i napisze specjalny soft jak zrobiło to do odtwarzania YouTube’a na przykład).

    Mam dużą nadzieję, że iPad przyniesie opamiętanie i klienci się po prostu zbuntują przeciw otrzymywaniu produktu drugiej kategorii. Ale jak będzie zobaczymy. Na szczęście to nie mój problem.

    • Mariusz Droździel

      Beznadziejna logika? Działania firmy w obrębie własnych produktów są karygodne i powinno się je z każdej strony krytykować, natomiast monopol Adobe w kwestii flasha jest całkiem w porządku? Co więcej Apple należy się krytyka za brak wsparcia tej chorej sytuacji?

      Osobiście bardzo podoba mi się to co robią z Flashem. Może w końcu to będzie początek końca flasha i zastąpienia go otwartymi i wolnymi standardami. Co więcej Apple nie forsuje żadnego własne rozwiązania (aka Silverlight), tylko nawołuje do wspierania możliwości oferowanych przez HTML5.

    • http://www.splatter.pl RaPi

      @Mariusz twoje myślenie jest dla mnie niezrozumiałe. Przez ten applowski bojkot flasha nie cierpi adobe tylko użytkownicy. To nie adobe tworzy strony w tej technologii a firmy z branży. Czy uważasz że flasha może zabić niewspieranie go na ifonie i ajpadzie?

    • Mariusz Droździel

      Z Internetu za iPhone korzystam bardzo intensywnie. Do tego stopnia, że irytuje mnie pojemność baterii w 3G, ale jednocześnie nie mogę sobie tylko z tego powodu pozwolić na w,ymianę na 3GS. Do tej pory ani razu nie dotknął mnie brak Flasha. Owszem, nie każdy użytkownik ma takie same potrzeby.

      Odpowiadając na Twoje pytanie – to owszem. Uważam, że takie otwarte wyjście przeciwko Adobe i Flashowi może w konsekwencji przynieść zmiany w tej materii. Nikt nie zaprzeczy, że udział iPhone w rynku mobilnych urządzeń wykorzystywanych do korzystania z Internetu jest bardzo znaczący. Mimo braku Flasha użytkownicy jakoś sobie radzą. Zobaczymy jaką popularność zyska iPad. Jeżeli okaże się rynkowym sukcesem, to będzie to kolejne urządzenie, na którym będą pojawiać się puste kwadraciki. Wcześniej czy później właściciele serwisów będą musieli wziąć to pod uwagę. Zresztą jeżeli tylko jakieś wielkie i poważne serwisy zrezygnują z Flasha, to zaraz odbije się to szerokim echem na każdym technicznym portalu i blogu. Kulka zacznie się toczyć. To jeden z ewentualnych scenariuszy.

      Owszem, nie lubię niektórych zagrywek Apple, ale przynajmniej mam świadomość, że godzenie się na nie to moja własna, nieprzymuszona wola. W przypadku Flasha jestem praktycznie zmuszony do tej technologii. Na PC używam Linuksa, więc raz na jakiś czas udaje mi się odczuć to, jak kijowa jest ta implementacja (strona z banerkiem rzęźi na 100%). Z tego co wiem, użytkownicy Windows nie mają takich problemów.

  • Artur

    Fajna ta aplikacja, znacie podobne pomysłowe na Androida?

    • ag

      Sprawdź AndWobble.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1717380052 Zygmynd Baranina

    Fajne te cycuszki :D

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Milcz – ludzie Jobsa wiedzą lepiej. To nie jest fajna aplikacja – jest zbereźna

  • theon

    Ah to cudowne Apple ;-).
    Naturalnie fani Apple rozmnażają się jak drożdże więc po co im te zberezeństwa tych wstrętnych PCtów, i innych zboczeńców. ;-)

    Bardziej poważnie – co raz to bardziej śmieszą politykę Apple. Mają swoich wyznawców, którzy to kupują i ok, ale to „otwarte” na świat Apple zmierza do tego by poblokować wszelkie flashe, zablokować darmowe oprogramowanie, tak by kupować tylko u nich.
    Jak już kiedyś gdzieś wspominałem – Apple sprzeda nawet g**** opakowane w ładne opakowanie, nazwane iShit. Co świetnie pokazuje iPad – dlaczego? Dlatego że jest wiele innych lepszych produktów, z większymi możliwościami, ale wystarczy coś opakować w biała/czarną błyszczącą obudowę z małymi dodatkami koloru przeciwstawnego, dodać logo Apple, i sukces murowany. Co z tego że w 2003 roku HP wyprodukowało pada który wyprzedzał Applowego.

    Ok, zszedłem trochę z toru. Dopóki ludzie będą kupować ten sprzęt dopóki będą kolejne takie kruczki, bo fanatycy Apple NIE napiszą że to ogranicza ich wolność wyboru (bo można filtry tworzyć…), oni napiszą że to bardzo dobrze i uchroni ich przed tymi „wstrętnymi” widokami. Złośliwie kończąc – może fanboje i Jabłko zapomną jak się rozmnaża i wymrą? ;-D

  • Izabela

    A ja sobie myślę, że przesadzacie. I patrzycie mało obiektywnie. Treści erotycznych i pornograficznych jest w sieci masa. Jak ktoś szuka to znajdzie.
    Jednak te treści, które znajdują „Ciebie” mnie wkurzają. Jest wiele takich, które kryją się pod różnymi dziwnymi hasłami poszukiwań. Mając 8-latka myślę sobie że to dobry pomysł, żeby te treści ograniczać. Bo ja mam obawy jak zostawiam go na chwilę przed komputerem samego.
    Oczywiście jest wiele blokad, ale przecież wszyscy pracują jak je ominąć.

    Dyskusje na temat tego, czy Mac lepszy czy nie, są nudne i irytujące. Mając tego Maca znów myślę sobie, że to był dobry wybór, a myślę tak od 10 lat.

    Pozdrawiam

  • Izabela

    Złośliwie kończąc – może fanboje i Jabłko zapomną jak się rozmnaża i wymrą? ;-D

    Obejrzałam te „cycki”. :))))) Chyba oszaleliście, jeśli one są fajne.
    Jak wy się chcecie rozmnażać, na ekranie !?

    Życzę dziewczyn w realu.
    Pozdrawiam

    • theon

      A kto napisał że używam iPhona? I czy napisałem że są fajne? Skomentowałem cała sytuację odnośnie Apple i całego zamieszania.

      Życzę czytać z zrozumieniem.
      Pozdrawiam.

  • http://void.jogger.pl/ Void

    Mariusz Droździel: Co więcej Apple nie forsuje żadnego własne rozwiązania (aka Silverlight), tylko nawołuje do wspierania możliwości oferowanych przez HTML5.

    Jassne. Gdyby Apple myślało takimi kategoriami, to iTunes/iPod odtwarzałby bezproblemowo i z biegu FLAC/Ogg Vorbis. Ale nie odtwarza FLAC i Ogg Vorbis, tylko, uwaga uwaga, Apple Loseless i AAC.

    A obsługa OpenDocument w iWorks to gdzie, ja się pytam? Bo jakoś dla .docx się znalazła. „Monopol” Adobe na Flasha zły, „Monopol” M$ na formaty biurowe – dobry. ;-)

  • http://nie.mam.pl Pat

    Jeśli chodzi o Apple – ich sklep, ich zasady. Jeśli firma chce trzymać pewien poziom i zasady to tylko plus dla niej.

    Co do wolności – teksty o blokadzie wolnego oprogramowania w momencie, gdy istnieją takie rzeczy http://www.opensource.apple.com świadczą tylko o braku rozeznania rynku przez fantycznych pctowców. Ten zamknięty, straszny MacOS nie ma żadnych systemów typu WPA w Windows, nie ma zawiłych umów licencyjnych, nie ma nawet kluczy i numerów seryjnych a gry na niego dziwnym trafem nie muszą być połączone z internetem żeby w ogóle działały (patrz Assassins Creed 2 na PCta).

    Może mam dziwne postrzeganie „wolności”, ale ja właśnie tego typu rzeczy jak WPA postrzegam za jej ograniczenie i brak zaufania do klienta, a nie to, że ktoś, w swoim własnym sklepie nie chce wystawiać czegoś co mu nie odpowiada. Dziwnym trafem robiąc zakupy w supermarkecie też nie ma na półkach wibratorów ani jadalnej bielizny..

    Nintendo od lat stosuje politykę „seal of quality”, która obejmuje nie tylko jakość gry, ale także obecość przemocy, krwi, seksu, etc w grach i dziwnym trafem konsola w USA (nie mówiąc już o Japonii), mimo najsłabszych parametrów sprzedaje się o wiele lepiej niż PS3 czy X360.

    PS. Chyba to miał być chyba materiał na flame na 200 komentarzy, ale chyba czytelnikom już sie trochę znudziło..

  • http://Greku.com Greku

    Najlepsze jest zupełnie coś innego.
    Najglosniej krzyczą osoby, które rozwiązań Apple nie stosują. Dyskusje podgrzewaja „ewangelisci”, którzy jobsowi oddali by własna wątrobę.
    Zwykli użytkownicy albo maja to w dupie, albo własnie odpalaja jailbreak / kupują htc. Po cichu i bez pyszczenia na forum.

    jak ze wszystkim w sumie :)

    wiecej dystansu do życia życzę…

  • http://www.blogomotive.pl Blogomotive

    Trochę offtopic. Apple blokuje Flasha, bo zrobione w nim darmowe gierki, których w sieci więcej jest niż roztoczy w moim dywanie, stanowią konkurencję dla sprzedawanych w AppStore gierek na iPhone i wkrótce na iPada. Tu nie o żadną walkę z monopolem chodzi a o zwykłą kasę.

    • Mariusz Droździel

      Blogomotive: Trochę offtopic. Apple blokuje Flasha, bo zrobione w nim darmowe gierki, których w sieci więcej jest niż roztoczy w moim dywanie, stanowią konkurencję dla sprzedawanych w AppStore gierek na iPhone i wkrótce na iPada.

      Tak, a darmowe gierki w Appstore, których tez jest jak roztoczy stanowią konkurencję dla tych płatnych, więc są do odstrzału w następnej kolejności?

      Poza tym iPhone nie ma klawiszy. Pewnie jakiś promil tych dostępnych gier byłby w ogóle używalny. Kolejny specjalista od Apple, który w życiu nie korzystał z ich produktów.

      Tu nie chodzi o walkę z monopolem, tylko o walkę z kijową implementacją flasha wszędzie poza Windami. Proponuje poczytać inne niusy na temat Apple tutaj, a zwłaszcza komentarzy. Upust wnerwu na Applowskiego flasha daj już tutaj sam Grzegorz. Polecam zapoznać się z: http://daringfireball.net/2010/01/apple_adobe_flash

      http://daringfireball.net/2010/01/apple_adobe_flash

  • http://www.blogomotive.pl Blogomotive

    Mariusz Droździel:
    … kolejny specjalista od Apple, który w życiu nie korzystał … upust wnerwu na Applowskiego flasha …

    Ale nie bierz tego do siebie personalnie. Ja po prostu stwierdziłem fakt. Ilością i jakością darmowych gierek w AppStore Apple może sterować, więc na nie pozwala. Gdyby Flash działał, już dzień później w sieci byłyby dostępne za free wszystkie gierki (oczywiście nie 1:1, ale wariacje na ich temat), za które w AppStore trzeba płacić. Sklep by im się rozpadł. Ja nie potępiam ich za to, dynda mi to kalafiorem. Po prostu dzielę się swoim spostrzeżeniem. Ot, co.

  • Mariusz Droździel

    Blogomotive:
    sterować, więc na nie pozwala. Gdyby Flash działał, już dzień później w sieci byłyby dostępne za free wszystkie gierki (oczywiście nie 1:1, ale wariacje na ich temat), za które w AppStore trzeba płacić. Sklep by im się rozpadł. Ja nie potępiam ich za to, dynda mi to kalafiorem.

    Każdy ma prawo do swoich teorii, ale te moim zdanie są są niestety mocno nietrafione. Patrz: sterowanie i patrz: ogólne problemy Apple z Flashem. Poza tym App Store to nie tylko gry. No chyba że spodziewasz się przepisania całego sklepu we flashu i udostępnienia go za Free.

    Idąc dalej tym tropem – jak myślisz, co Apple zrobi żeby ograniczyć piracenie Ebooków, którę będą potężnym filarem biznesu na iPadzie. Usunie możliwość otwierania PDFów?

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Dwie śmieszne (jak dla mnie) kwestie:

    1) najbardziej pornograficzną aplikacją na iPhone jest… Safari – daje dostęp do pornosajtów i to często w specjalnej wersji dedykowanej na iPhone. Jeśli faktycznie Apple chce ograniczać dostęp do treści erotycznych/pornograficznych – powinni zacząć od siebie, będą mieli za jednym zamachem najlepszą skuteczność.

    2) mimo tej strasznie zamordystycznej i nieprzewidywalnej (jak raz ta aplikacja nie podpada – za pierwszym razem fartem weszła do AppStore) polityki – jednak to iPhone jest aktualnie najlepszym AppPhone’m (takie nowoczesne wydanie SmartPhone’u), bo mimo niedopuszczania pewnych aplikacji do sklepu, to jednak AppStore Apple’a ma najwięcej aplikacji do wyboru i są one najlepszej jakości (wśród tej masy prawie każdy znajdzie „najlepszą” wedle swoich kryteriów oceny i gustu w dowolnej kategorii). Niestety liberalny Android Market w praktyce (póki co, wierzę w niego!) wypada blado.

    Jako użytkownik iPhone’a i HTC Magic jednak opowiadam się za iPhone – aplikacje rządzą! To nie polityka właściciela sklepu się liczy, tu nie chodzi o idee, koncepcje, szczytne cele. Po prostu mam na iPhone więcej lepszych aplikacji i nie ma sensu abym posługiwał się innym niż ten pragmatyczny punkt widzenia. Właśnie HTC Magika kupiłem, bo mi się nie podobała polityka Apple i… po kilku dniach używania przeprosiłem się z iPhone’m. Pozdrawiam wszystkich wybierających inne komórki z powodów czysto ideologicznych – męczcie się z nimi dalej ;-).

    Jednak jako programista nie zdecydowałbym się chyba na inwestycję w tworzenie aplikacji na iPhone – spore ryzyko, że mi ją odrzucą (nawet jak nie będzie w niej cycków), choć z drugiej strony szansa na krociowe zyski. Czy na Androida lub inne mobilne platformy są developerzy mogący się pochwalić zarobkami rzędu milionów USD? Stąd pewnie wynika, że mimo złej polityki w stosunku do producentów aplikacji, tak wiele tych aplikacji powstało, powstaje i powstawać będzie…

  • user151

    Aż chce się stworzyć nowy telefon „iPimp”, z 24h dostępem do wszelkiego rodzaju aktywności :),
    jestem na 100% pewnien, że przebił by sukces iPhona i appstore :)

  • http://www.www.com Olek

    Mariusz Droździel: Co więcej Apple należy się krytyka za brak wsparcia tej chorej sytuacji?

    Jestem userem i dla mnie ma działać. Rozgrywki korporacyjne mnie kompletnie nie obchodzą.

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      A ja jestem userem notatnika w windows i dla mnie ma działać wytłuszczenie i kursywa! ;-)

      Bez jaj – wiedziały gały co brały? Nie wiedziałeś, że Safari na iPhone nie obsługuje Flasha? Czy liczyłeś, że jak sobie kupisz iPhone bez Flasha i powiesz, że Cię nie obchodzi że nie działa i ma działać (plus pewnie tupanie nóżkami) to… zacznie działać?

      Nie rozumiem takiego podejścia.

  • Mariusz Droździel

    Olek:
    Jestem userem i dla mnie ma działać. Rozgrywki korporacyjne mnie kompletnie nie obchodzą.

    To zgłoś się do autora strony i wyżal swoje niezadowolenie, że korzysta z niedorobionych, zamkniętych technologii.

  • marcin

    Ehh… artykuł porażka… to co zrobiło Apple jest moim zdaniem dużo lepsze niż wypuszczenie iPada!

    Wszystkim zwolennikom dostępności erotyki i pornografii polecam zacząć od siebie. Skoro nie jest to złe i nie moralne… umieście swoje zdjęcia i filmy z Waszych sypialni, albo może Wasze dzieci niech zrobią taki materiał. Nie chcecie? Przecież to nic złego? Prawda?

    Świat staje na głowie, gdy obrzydliwość, bandytyzm jest stawiany na pediestale w imie chorej wolności.

  • http://mrrau.net/ mrrau

    Mariusz Droździel:
    Beznadziejna logika? Działania firmy w obrębie własnych produktów są karygodne i powinno się je z każdej strony krytykować, natomiast monopol Adobe w kwestii flasha jest całkiem w porządku? Co więcej Apple należy się krytyka za brak wsparcia tej chorej sytuacji?
    Osobiście bardzo podoba mi się to co robią z Flashem. Może w końcu to będzie początek końca flasha i zastąpienia go otwartymi i wolnymi standardami. Co więcej Apple nie forsuje żadnego własne rozwiązania (aka Silverlight), tylko nawołuje do wspierania możliwości oferowanych przez HTML5.

    Apple nie lubi flasha bo we flashu jest mnóstwo darmowych gier, bo we flashu możesz napisać takie iBoobs i obejść tym samy ich AppStore / cała ta argumentacja z błędami, wolnym działaniem etc. to zasłona dymna.

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      mrrau we flashu możesz napisać takie iBoobs i obejść tym samy ich AppStore

      a jak we flashu się obsługuje potrząsanie (nie tylko iboobsami) ? ;-)

      serio pytam – przemyśl chwilę w czym problem (podpowiedź: rozbieżności w dostępnych i obsługiwanych sposobach sterowania pomiędzy Flash a iPhone)…

  • Mariusz Droździel

    mrrau:
    Apple nie lubi flasha bo we flashu jest mnóstwo darmowych gier, bo we flashu możesz napisać takie iBoobs i obejść tym samy ich AppStore / cała ta argumentacja z błędami, wolnym działaniem etc. to zasłona dymna.

    Jasne. Powiedz koledze Marczakowi, że ma zwidy i pisząc blogonotki na mulącym się Flashu działa pod wpływem marketingu Apple. W samym HTML5 mozna pisać już całkiem niezłe gry. Poza Apple nie zabrania umieszczania w Appstore darmowych aplikacji. Poza tym nie chce mi się pisać po raz kolejny o problemie ze sterowaniem w ewentualnych aplikacjach flashowych.

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Czy ktoś ma doświadczenie z telefonem bez klawiatury i dotykowym ekranem na którym ma Flasha?

    Może Androidowcy (bezklawiaturowi) mają Flasha i mogliby się wypowiedzieć?

    Czy dzięki takiemu Flashowi można robić coś więcej niż oglądać reklamy? Czy taka klawiatura do sterowania / wpisywania czegoś nie zasłania prawie całego ekranu?

    • http://nie.mam.pl Pat

      Te dyskusje o grach fleszowych na komorkach to niezle sci-fi.. Widzieliście kiedyś grę fleszową w 320×480 (taka rozdzialke ma iPhone i 90% telefonow na Androidzie ;)). Mi na netbooku z Atomem z 1024×600 wiekszosc gier sie nie miesci + chodzi w 15-20 klatkach na sekunde, a co dopiero na telefonie..

  • olek

    WildWezyr: wiedziały gały co brały? Nie wiedziałeś, że Safari na iPhone nie obsługuje Flasha?

    Widziały i dlatego nie brały i nigdy nie wezmą tak wybrakowanego produktu.

    • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

      to po co piszesz: „Jestem userem i dla mnie ma działać. Rozgrywki korporacyjne mnie kompletnie nie obchodzą.” skoro nie jesteś userem??? aby pianę sobie pobić?

  • Mariusz Droździel

    olek: Widziały i dlatego nie brały i nigdy nie wezmą tak wybrakowanego produktu.

    Podobnie jak większość przeciwników Apple tutaj nigdy nie widziało tych produktów na oczy.

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Jeszcze raz proszę wszystkich krytykujących Apple za brak obsługi Flasha w iPhone: powiedzcie czy znacie jakieś urządzenie z ekranem dotykowym bez klawiatury na którym obsługiwany jest Flash – znacie, używacie i nie ma problemu z sterowaniem gier/aplikacji we Flashu? Pokazuje się wirtualna klawiatura na ekranie i można wygodnie w gierki pykać? A co z menu rozwijanymi po najechaniu kursorem myszy – nawet playery video (youtube) mają takie menu, a tu ups – nie ma kursora, nie ma czegoś takiego jak najazd myszy na element.

    Proszę o info czy istnieją takie urządzenia i czy ich używaliście. Moim zdaniem Flash nie jest technologią kompatybilną z ekranami dotykowymi – po prostu nie da się na nich wygodnie z Flasha korzystać bo nie ma myszki i fizycznej klawiatury. Więcej na temat np. tu: http://webhosting.pl/Flash.nie.ma.szans.na.dotykowych.ekranach.problem.w.mouseover?page=0

    Czy na komórkach z Android, na Omnii Samsunga, na czymś dotykowym od LG jest Flash? Używaliście go?

    No zacznijcie wreszcie myśleć zamiast bić pianę! Bo widzę, że nie macie iPhone’a, zazdrościcie chyba tym co mają, więc na zasadzie „kwaśnych winogron” próbujecie bez sensu zracjonalizować sobie, że i tak iPhone nie jest fajny.

    Czy ktokolwiek z wielkich krytykantów iPhone za brak Flasha podejmie sensowną dyskusję i poda przykłady platform z Flashem na dotykowym ekranie?

  • Mariusz Droździel

    PatMi na netbooku z Atomem z 1024×600 wiekszosc gier sie nie miesci + chodzi w 15-20 klatkach na sekunde, a co dopiero na telefonie..

    Windows? Weź teraz pod uwagę, że na innych platformach ta wydajność będzie jeszcze gorsza i dorzuć mniejszą wydajność urządzenia typu iPhone. No ale przecież fanatycy-przeciwnicy, którzy nigdy nie widzieli na oczy iPhona więdzą lepiej, że tu chodzi o konkurencję dla gier w Appstore.

    • http://nie.mam.pl Pat

      Mariusz Droździel: Windows XP. Na SUSE 11 było of kors jeszcze trochę gorzej.

      WildWezyr: Boje się, że odpowiedzi nie dostaniesz, można łatwo zauważyć, że pod jakimkolwiek rzeczowym postem anty-Apple-krzykacze się nie pojawiają ;). Z racji tego, ze potrzebuje fizycznej klawiatury, a iPhone niestety tego nie ma i raczej nie będzie miał do dzwonienia i pracy używam HTC Touch Pro 2 z Windows i nakładką HTC i domyślna przeglądarka, Opera Mini także nie ma flasha, a do YT jest osobna aplikacja jak w iPhonie.

      Flasha za to miała moja starutka Nokia E90, bez dotykowego ekranu i z procesorem ARM 300 MHz. Miala także emulacje kursora za pomocą strzałek kierunkowych z tym ze jak sie odpalilo bardziej skomplikowanego flesza to i tak wyświetlała się tylko ta cześć co zmieściła się na ekranie a ew. próby przewijania czy zmniejszenia okna powodowały, że potem można bylo tylko wyciagnac z niej baterie ;).

  • Tylko spokojnie…

    Widzę światełko porządku w tunelu chaosu. Na szczęście Amerykanie rozwijają sie w kierunku:

    http://gostodisto.blogs.sapo.pt/arquivo/burka.jpg

    Jak tak dalej pójdzie, to Iran uratowany!
    Mam nadzieję, że córki Mułłów nie rozwiną się tak:

    http://4.bp.blogspot.com/_gamP0Lg6INk/SwmYI2_VEsI/AAAAAAAAA5c/vOBgLpk2i6k/s1600/burka1.jpg

    gdyż w tym wypadku widzę czarno dla Big Brother.

  • http://www.aukcjemieszkan.pl WildWezyr

    Pat:
    WildWezyr: Boje się, że odpowiedzi nie dostaniesz, można łatwo zauważyć, że pod jakimkolwiek rzeczowym postem anty-Apple-krzykacze się nie pojawiają ;).

    Trudno oczekiwać rzeczowej dyskusji od gimnazjalistów (albo kogoś o mentalności gimnazjalisty), kto tylko sobie czyta o sprzęcie i marzy (często z wypiekami na twarzy ;-) ). Wiadomo, że dla takich osób liczą się tylko GHz, megapixele, ilości złącz usb/hdmi itp. – na piśmie, bo nigdy takie osoby nie przekonają się, że nie parametry się liczą ale użyteczność. Nie przekonają się, bo nie będą mieć okazji dłużej poużywać, a przy czytaniu o sprzęcie łatwo zwracać uwagę głównie na te robiące wrażenie liczby ;-).