iphone pojedynczy aparat
4

Apple przygotuje większego iPhone’a z jednym aparatem? Być może podwójne aparaty znikną

Jeden, dwa, trzy. Liczba aparatów w smartfonach rośnie. Aktualnie Huawei ustanowił swoisty rekord z potrójnym aparatem w P20 Pro, jednak to Google udowadnia w swoich Pixelach, że ilość nie przekłada się na jakość. Czy Apple postąpi tak samo jak jego rywal z Mountain View?

Google wie co robi

Na razie rynek został zdominowany przez podwójne aparaty. We flagowcach rzeczywiście sprawują się tak jak powinny, podobnie w niektórych modelach ze średniej półki, ale problem zaczyna się w budżetowcach. Firmy zgodnie z panującą modą są w stanie zaimplementować nawet dwa aparaty z tyłu w tanim telefonie. Patrząc jednak na jakość zdjęć z takich urządzeń, można mieć poważne wątpliwości co do sensowności takiego przedsięwzięcia.

Teraz swoją cegiełkę do tego dołożył Huawei P20 Pro. Na pewno potrójne aparaty będą w kolejnych modelach, ale wątpię, aby było możliwe uzyskanie lepszych fotografii tylko w ten sposób. Tu prawdziwym wzorem pozostaje Google. Wszystkie Pixele dysponują pojedynczym aparatem, a jakością potrafią wygrać z większością modeli. Podobnie wygląda to w przypadku iPhone’ów bez Plusa w nazwie, jednak to wynika z chęci większego rozróżnienia wersji podstawowej i powiększonej.

Patent Apple

Ostatnio dowiedzieliśmy się o patencie firmy z Cupertino. Wynika z niego, że producent opracował system wykrywania głębi ostrości, co jest możliwe dzięki umieszczeniu dodatkowych czujników pomiędzy każdymi pikselami. Ta technologia ma pozwalać fotografować z rozmyciem soczewkowym. Kiedy sprawdzimy możliwości Google Pixeli w tym temacie, śmiało można uznać to rozsądną decyzję. Naprawdę wolałbym otrzymać jeden, świetny moduł niż dwa tylko przyzwoitej jakości. Do tego pomysł z patentu wspiera również HDR.

Na chwilę obecną trudno jednak sobie wyobrazić, aby Apple odpuściło tu walkę o bycie najlepszym. Znacznie bardziej realne wydaje się być umieszczenie takiego aparatu z przodu, dzięki czemu Amerykanie mieliby szansę posiadać w swoim portfolio najlepszy sprzęt do selfie. Zważywszy na popularność autoportretów, zdecydowanie byłoby to ciepło przyjęte rozwiązanie. Obawiam się tylko, że na taką nowość będziemy musieli jeszcze poczekać rok lub dwa lata.

źródło: USPTO