Apple w tym roku zaprezentowało łącznie trzy nowe smartfony. Jedynie X zaoferował coś nowego, pokazał, że Amerykanie wciąż chcą coś zmieniać w swoich urządzeniach, podczas gdy 8 i 8 Plus pozostały tradycyjnymi modelami, które nie wprowadziły zbyt wielu nowości względem poprzedników. Miałem okazję je dokładniej sprawdzić przez ostatnie tygodnie. Czy rzeczywiście warto się nimi zainteresować, kiedy to w ofercie znajdziemy już lepszego flagowca?

Dane techniczne iPhone 8 i 8 Plus:

iPhone 8

iPhone 8 Plus

Ekran

4,7” IPS Retina
1334×750 (326 ppi)
5,5” IPS Retina
1920×1080 (401 ppi)

Procesor

Apple A11 Bionic

RAM

2GB

3GB

Pamięć wbudowana

64/256GB

System

iOS 11

Systemy nawigacji

GPS, Glonass, Galileo, QZSS

Złącze

Lightning

LTE/NFC/Bluetooth

Tak/tak/tak

Aparat

12 Mpix z f/1.8

12 Mpix z f/1.8
12 Mpix z f/2.8 (teleobiektyw)

Kamerka

7 Mpix z f/2.2

Bateria 1821 mAh

2675 mAh

Wysokość

138,4 mm

158,4 mm

Szerokość

67,3 mm

78,1 mm

Grubość

7,3 mm

7,5 mm

Waga

148 g 202 g
Kolory

Złoty (Gold), srebrny (Silver), szary (Space Gray)

iPhone 8

Współczynnik SAR:

  • dla głowy: 1,35 W/kg,
  • dla ciała: 1,36 W/kg.

Cena w momencie publikacji recenzji:

iPhone 8 Plus

Współczynnik SAR:

  • dla głowy: 0,94 W/kg,
  • dla ciała: 0,99 W/kg.

Cena w momencie publikacji recenzji:

Smartfony dostarczył do testów sklep x-kom, w ofercie którego znajdziecie wszystkie warianty iPhone’ów. Dzięki! :)

Obudowa

W kwestii stylistyki iPhone to prawdziwy klasyk. Niewątpliwie to, co udało się stworzyć Jonny’emu Ive stało się kanonem i to właśnie z niego czerpie inspirację wiele firm. Nie da się jednak ukryć, że nawet najlepsza rzecz podawana po raz któryś z rzędu przestaje odpowiadać. Po części z takim problemem mamy tu do czynienia. Nie mogę powiedzieć, że te produkty Apple są brzydkie, bo oceniam je niezwykle wysoko, tylko na dobrą sprawę, nie wyróżniają się niczym na tle poprzedników. Jedyna dostrzegalna nowość to szklane plecki z tyłu. Pięknie się prezentują, dopóki nie pokryją się odciskami palców, a to dzieje się tu bardzo szybko.

Obudowę wykonano z połączenia dwóch tafli szkła oraz aluminiowej ramki. Czuć, że mamy do czynienia z porządnymi konstrukcjami, które wykonano z należytą precyzją. W tej kategorii oceniam iPhone’y jako wzorce. Szkoda jedynie, że „oczka” aparatów wystają ponad obudowę, ale można mieć nadzieję, że wytrzymają wszystkie trudy użytkowania. Ramki wokół ekranu… Ich wielkość pozostawiam bez komentarza. Jak natomiast leżą w dłoni? 8 znakomicie z uwagi na swój niewielki rozmiar, z kolei 8 Plus zdecydowanie mniej wygodnie i może sprawić niektórym osobom dyskomfort. W dodatku szklane konstrukcje są stosunkowo śliskie. Mimo wszystko zakup etui w ich przypadkach wydaje się być całkiem logiczny. Nie wolno również zapomnieć o ich pyło- i wodoodporności, które stanowią miłe uzupełnienie.

Warto także wspomnieć o fizycznym przycisku funkcyjnym pod ekranem z wbudowanym skanerem linii papilarnych Touch ID. Klawisz ma regulowany skok, co uznaję za poważną zaletę, ponieważ można spersonalizować ten istotny element. Reszta rzeczy została rozmieszczona standardowo. Nad wyświetlaczem znajdziemy głośnik, kamerkę i zestaw czujników. Na dole ujrzymy złącze Lightning, głośnik oraz mikrofon, natomiast na prawej krawędzi – klawisz zasilania oraz szufladka na nanoSIM. Równolegle mamy przyciski do regulacji głośności i wyciszenia telefonu.

Wyświetlacz

Zarówno iPhone 8 jak i 8 Plus dysponują matrycami IPS. Mniejszy z nich legitymuje się przekątną 4,7 cala i rozdzielczością 1334 x 750, a większy – 5,5 cala oraz 1920 x 1080 pikseli. Obydwa urządzenia oferują wystarczająco ostry obraz i nie można tu narzekać na widoczność pojedynczych pikseli, nie odczuwa się braku QHD.

W kwestii odwzorowania barw iPhone’y ustawiły poprzeczkę naprawdę wysoko. Zastosowane panele są naprawdę blisko idealnej kalibracji, ale w przypadku takich high-endów właśnie tego się oczekuje. Kąty widzenia pozostają szerokie, jakość bieli i czerni nie pozostawia nic do życzenia. Naturalnie te drugie nie wyglądają tak dobrze, jak na AMOLED-ach, ale jak na ekran IPS wciąż prezentują się świetnie. Ogółem w tej kategorii minimalnie lepiej wypada większy model. Warto wspomnieć o True Tone. Dostosowuje ona kolory do panujących wokół warunków, co okazuje się być bardzo praktyczną opcją.

iPhone 8 vs. iPhone 8 Plus vs. Xiaomi Mi Mix 2

W kwestii minimalnego i maksymalnego poziomu podświetlenia wyświetlacza nie powiem złego słowa. Na dworze wyświetlane treści zawsze mogłem bezproblemowo odczytać (maks. 620 nitów), natomiast po zmroku używanie telefonu nie wiązało się z nadmiernym zmęczeniem oczu. Czułość na dotyk – perfekcyjna.

Wydajność, działanie

Sercem iPhone 8 i 8 Plus jest najwydajniejszy procesor w smartfonach. Apple A11 Bionic to prawdziwa bestia pokazująca potencjał drzemiący w architekturze ARM, ponieważ oferowana wydajność robi piorunujące wrażenie. CPU składa się z dwóch klastrów: pierwszy z nich to dwa wydajne rdzenie, a drugi – cztery energooszczędne. W zależności od obciążenia mogą działać wszystkie jednocześnie. Co ciekawe, to pierwszy układ z autorską grafiką, która to po raz pierwszy nie pochodzi od Imagination Technologies. Ważnym elementem całości pozostaje koprocesor M11. Służy on do mało zasobożernych procesów oraz przetwarzania rzeczy związanych z uczeniem maszynowym. Od strony technicznej mamy do czynienia z prawdziwym majstersztykiem. Jeżeli chodzi o ilość RAM, to 8 ma 2 GB, a Plus o 1 GB więcej.

W grach testowane urządzenia radzą sobie wyśmienicie. Jednak jest to oczywiste, więc nie będę tu więcej pisał na ten temat i przejdę do ich działania na co dzień. Na początek muszę powiedzieć, że nie wyglądało to aż tak idealnie, jakbym sobie tego życzył. Owszem, iPhone’y błyskawicznie reagowały na wszystkie polecenia, szybko uruchamiały kolejne aplikacje i przełączały się między pracującymi w tle, jednak nie obyło się bez spowolnień. Tak, coś od Apple też potrafi zwolnić. Szczególnie przy animacjach odblokowywania można było to dostrzec, ale w sumie z aktualizacji na aktualizację wygląda to coraz lepiej.

Cieszy mnie natomiast dostępność w sprzedaży dwóch wariantów: z 64 albo 256 GB pamięci wbudowanej. W cenie iPhone 8 oraz 8 Plus wydaje się to być obowiązkowe, szczególnie że nie znajdziemy w nich slotów kart microSD. Na start mamy ok. 52 GB, co spokojnie pozwoli pomieścić wszystkie ulubione aplikacje oraz niemałą biblioteczkę multimediów.

Oprogramowanie

Obecnie iPhone 8 i 8 Plus działają pod kontrolą iOS 11.2. Na plus muszę zaliczyć wsparcie producenta, które wygląda dokładnie tak, jak powinno. Wygląd interfejsu może się podobać. Da się jednak miejscami zauważyć delikatne niedoróbki i minimalną niespójność miejscami, która akurat Apple nie przystoi. W dodatku nie wszystko zostało zorganizowane w intuicyjny sposób. Chodzi mi tu przede wszystkim o ustawienia – mogłoby to zostać posortowane w lepszy sposób. Podobnie jak wysuwany od dołu pasek z szybkimi skrótami. Suwaki jasności oraz głośności są genialne, podobnie jak skróty do czterech aplikacji, ale już brak możliwości edycji przełączników nie zasługuje na pochwałę.

Mimo wszystko oprogramowanie to mocna strona iPhone 8 i 8 Plus. Dla mnie, jako osoby przyzwyczajonej do Androida i Windowsa, iOS to coś zupełnie nowego, jednak udało mu się do siebie przekonać. Spodobał mi się dodatkowy ekran z widgetami po przesunięciu się maksymalnej na lewo pokazuje informacje z wybranych przez nas aplikacji.

Teraz czas na funkcje dodatkowe. Z pewnością najważniejszą z punktu widzenia codziennego użytkowania pozostaje 3D Touch, czyli wpływ siły nacisku naszego palca na to, co się wyświetli czy też stanie. Możemy w ten sposób np. szybko wysłać maila. Akurat tego będzie mi brakować, ponieważ okazuje się być po prostu przydatne na co dzień.  Kolejnym praktycznym dodatkiem jest Handoff. Jeżeli używamy jeszcze Maca czy iPada, możemy kontynuować na nich pracę rozpoczętą na iPhonie.

Znajdziemy tu również AirDrop, służące do udostępniania plików urządzeniom w pobliżu, pomocną Siri, wciąż nie rozumiejącą polskiego, oraz kilka preinstalowanych programów, które zaskakują wysoką jakością. Chodzi tu o Garage Band, iMovie, Pages, Numbers, Keynote, iBooks, FaceTime oraz Dom – dodajemy tam używane przez akcesoria Internetu Rzeczy (IoT). Niestety możliwości personalizacji są mocno ograniczone. Szczerze pisząc, w pewnych kwestiach Android pozostaje lepszy, ale iOS ma też swoje niezaprzeczalne atuty.

Skaner linii papilarnych

Czytnik linii papilarnych został umieszczony pod wyświetlaczem i wystarczy go dotknąć, aby go odblokować. Jeżeli chodzi o precyzję oraz szybkość działania, mamy do czynienia z dopracowanym rozwiązaniem.

Zaplecze telekomunikacyjne

Apple zadbało o pełne wyposażenie z zakresu łączności. Tak, Bluetooth i NFC działają w sposób ograniczony, ale do tego typu wad trzeba się przyzwyczaić w tym przypadku. W zamian odwdzięcza się bardzo dobrą jakością rozmów, choć do ideału brakuje minimalnie głośniejszego głośnika oraz bardziej czułego mikrofonu. Znakomicie radził sobie w kwestii zasięgu. Równie wysoko muszę ocenić jakość działania GPS – telefon nawigował sprawnie zawsze i wszędzie. Szkoda jednak, że nie pojawił się tu dual SIM.

Jakość dźwięku

Smartfony oferują głośniki stereo – jeden jest nad ekranem, a drugi na dolnej krawędzi. Brzmią naprawdę nieźle. Do filmów czy gier sprawdzą się idealnie i w świecie telefonów nie znajdziemy zbyt wielu lepszych produktów. Niestety nie mamy tu złącza słuchawkowego. Na szczęście w zestawie odnajdziemy odpowiednią przejściówkę z Lightning na audio jack 3,5 mm – mimo wszystko trzeba się już przyzwyczaić do słuchawek podpinanych bezpośrednio do portu lub na Bluetooth.

Aparat

Od zawsze iPhone’y były synonimami świetnie fotografujących smartfonów. Zresztą czasami wyznacznikami dobrych zdjęć pozostaje tylko to, że na danym ujęciu widać kultowe logo z nadgryzionym jabłkiem. W przypadku 8 i 8 Plus mamy do czynienia z naprawdę udanymi sensorami.

Obydwa dysponują tą samą przednią kamerką 7 Mpix z obiektywem o przysłonie f/2.2 oraz możliwością doświetlania kadru za pomocą ekranu. Z kolei z tyłu zauważymy jedno lub dwa „oczka”. Zarówno jeden, jak i drugi zostały wyposażone w aparat główny 12 Mpix z f/1.8, optyczną stabilizację obrazu oraz flash True Tone z czterema diodami LED. Plus oferuje ponadto drugi z teleobiektywem o świetle f/2.8. Co równie ważne, panoramy mają rozdzielczość do 63 Mpix, natomiast filmy da się nagrywać maksymalnie w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę.

Aplikacja aparatu jest niezwykle przejrzysta i znajdziemy w niej podstawowe opcje. Mnie osobiście zabrakło tu trybu manualnego, chociaż oferowana jakość już w trybie automatycznym stoi na tyle wysokim poziomie, że nawet nie ma czego żałować. Pod tym względem konkurencja z Androidem daje więcej wolności. Znajdziemy tu również Live Photos, wiele dostępnych filtrów, a między kolejnymi zakładkami przewijamy się w pionie lub w poziomie. Standardowo chodzi tu: film poklatkowy, zwolniony, wideo, zdjęcie, portret (w 8 Plus), kwadrat oraz panorama.

Do zdjęć iPhone’y nadają się idealnie. Autofokus działa niezwykle szybko i bezbłędnie, a kolejne zdjęcia są wykonywane bardzo szybko. Jakość prezentuje się bardzo dobrze. Jednak trudno porównywać ze sobą flagowce w dzień, skoro Samsung Galaxy Note 8 czy LG V30 radzą sobie równie zadowalająco, więc prawdziwa walka zaczyna się dopiero w nocy. Tu produkty Apple wypadają naprawdę wystarczająco. Wyłonienie zwycięzcy z tego trio graniczy z cudem, ponieważ raz koreańscy rywale wychodzą na prowadzenie, ale już przy innym świetle to produkt Apple wygrywa. Na korzyść 8 Plus przemawia również genialnie działający tryb portretowy. Poprawiono go w porównaniu do poprzednika i moim zdaniem to prawdziwy killer feature.

Filmy również nie zawodzą. Materiały w Full HD i Ultra HD wyglądają świetnie, natomiast tryb poklatkowy robi wrażenie. Ogółem w tej kwestii nie zawiodłem się ani trochę na tych telefonach.


















































Bateria

Mniejszy z testowanych iPhone’ów dysponuje akumulatorem o pojemności 1821 mAh. Nie oferuje on najlepszych czasów pracy i delikatnie się na nim zawiodłem, choć od rana do wieczora wytrzymywał z wynikiem około 3,5-4 godzin na włączonym wyświetlaczu. Ładowanie za pomocą ładowarki ze zestawu trwało ok. 110 minut. Z kolei 8 Plus ze swoją baterią 2675 mAh sprawował się zdecydowanie lepiej i działał na włączonym ekranie ok. 5-6,5 godziny, co przekłada się na półtora, dwa dni. Przywrócenie mu energii zajmuje około 140 minut.

Obydwa urządzenia wspierają standard szybkiego ładowania oraz bezprzewodowego Qi, ale w komplecie do nich nie znajdziemy niestety odpowiednich ładowarek, co jest po prostu żałosne.

Podsumowanie

Apple iPhone 8 i 8 Plus to znakomite smartfony, ale jednocześnie drogie i w obliczu wielu równie dobrych urządzeń niekoniecznie najlepszy wybór. Jeżeli już masz Macbooka czy iPada wybór kolejnego produktu z „jabłkiem” to najlpeszy wybór, ale w pozostałych przypadkach niekoniecznie. Pochwalić muszę wysoką jakość wykonania, świetny ekran i aparaty, wzorową wydajność oraz jakość dźwięku, choć już skromne wyposażenie w zestawie zasługuje na minus. Podobnie jak ograniczona aplikacja aparatu, problemy z iOS 11 czy duże ramki wokół ekranu, a także przeciętny komfort trzymania 8 Plus w dłoni. Niewątpliwie Amerykanie stworzyli dopracowane konstrukcje, ale różnica między nimi, a starszą generacją jest niewielka. Szkoda, że prawdziwą rewolucję przyniósł jedynie X.

Zalety:

  • jakość wykonania
  • wygląd
  • świetny wyświetlacz
  • wydajność
  • szybkość działania
  • wodoodporność
  • skaner linii papilarnych
  • aparaty
  • tryb portretowy w 8 Plus
  • jakość dźwięku
  • czas pracy w 8 Plus

Wady:

  • problemy z płynnością w iOS 11
  • wysoka cena
  • wystające obiektywy aparatów
  • ograniczone działanie NFC i Bluetooth
  • ogromne ramki
  • brak sensu do zmiany z 7 czy 7 Plus