robienie selfie iphonem
6

Apple ma problem. Dogania go „czarny koń” rynku smartfonowego

Czołowy przedstawiciel "chińskiego świtu" na rynku smartfonów, Huawei już bardzo niewiele traci do drugiego na świecie Apple. Jeżeli trend się utrzyma, wkrótce będziemy mogli mówić o wielkim "przetasowaniu" na szczycie stawki.

Choć Apple z roku na rok udaje się bić swoje ogromne rekordy, w ogólnej sprzedaży smartfonów radzi sobie coraz słabiej. Wszystko to za sprawą bardzo mocnej konkurencji i specyficznego portfolio Cupertino. Warto wiedzieć, że Amerykanie walczą znacznie mniejszą liczbą smartfonów: to przede wszystkim modele z najwyższej półki cenowej. Tacy producenci jak Samsung, Oppo, Xiaomi i oczywiście Huawei atakują znacznie szerszą ofertą skierowaną do różnych klientów.

W drugim kwartale tego roku, Huawei sprzedał 38,4 miliona telefonów komórkowych. Apple w tym samym okresie udało się dostarczyć do klientów 41 milionów urządzeń. Jak widać, różnica nie jest duża i w ciągu kilku kwartałów, Huawei przy zachowaniu obecnego trendu powinien dogonić amerykańskiego giganta. Chińczycy w stosunku do analogicznego kwartału w roku poprzednim zanotowali wzrost o 20 procent, co jest świetnym osiągnięciem. Widać jednak, że wśród innych przedstawicieli „chińskiego świtu” są inne, obiecujące firmy. Oppo oraz Xiaomi również zanotowali bardzo dobre wyniki. Samsungowi oraz Apple udało się sprzedać nieco więcej urządzeń, aczkolwiek ich procentowe udziały spadły – głównie z powodu bardzo dobrej kondycji dalszych konkurentów.

huawei, apple, sprzedaż smartfonów tabela

Za ten stan rzeczy winne są… Chiny

Chiński rynek jest cały czas bardzo chłonny, jeżeli chodzi o smartfony. Apple na tym rynku zanotowało znaczący spadek – przychód ze sprzedaży smartfonów w ciągu roku zmniejszył się o 10 procent. Już od pewnego czasu obserwuje się trend, wedle którego amerykańskie urządzenia mobilne tracą na popularności, a oczywiście – głównymi beneficjentami tego stanu rzeczy są rodzime marki. Świetnie widać to na wykresach – właściwie wszyscy poza producentami z Państwa Środka tracą procentowe udziały. Takim producentom jak Xiaomi, Huawei, czy Oppo niezwykle pomagają strategie dotyczące ekspansji na inne rynki, głównie te, w których konsumenci zwracają uwagę na cenę. W Polsce na przykład, gdzie jeszcze relatywnie niewielka grupa konsumentów nowych technologii jest skłonna wydać duże pieniądze na telefon komórkowy, Huawei radzi sobie przegenialnie i to dosłownie „widać”. Trudno jest zakończyć dzień bez spotkania kogoś na ulicy z telefonem Huawei przy uchu.

Do ostatecznego sukcesu Huawei jest jeszcze daleko

Jakiś czas temu chiński producent przyznał, że zamierza zostać największym producentem smartfonów na świecie. Jak widać na wykresach, owe zadanie jest traktowane bardzo poważnie i jest duża szansa, że to uda się zrealizować. Niemniej, jestem bardzo sceptyczny co do zadeklarowanego terminu. Huawei twierdził bowiem, że zrobi to do końca roku 2021. Oznacza to, że w ciągu 4 lat, musiałby z kwartału na kwartał sprzedawać ponad 2 razy więcej urządzeń. Czy to uda się zrealizować? Z tym może być już pewien problem.

  • teck

    Apple produkuje wysoko marzowe flagowe i zarabia na tym krocie. Raczej nie ma problemu.

    • Wodnik Szuwarek

      W przypadku Huawei nie chodzi o zarobki, a przynajmniej na razie, tylko o zalanie rynku ich badziewiem przy wsparciu chińskiego rządu. Po prostu ma być dużo i wszędzie.

    • Mariusz

      Badziewiem powiadasz? :). Moje badziewie Huawei Note 8 ma 6.6 cala z ekranem Samsunga 2k Super Amoled i powiem, ze bajka- najlepszy ekran jaki widziałem (nie porównuję do s8). System dziala lepiej niz w starej Motoroli google nexus 6,po prostu bajka,a kosztowało ulamek tego co Samaung który jest jesCze wiekszym Badziewiem.. Lagujace zabawki na które sam wydawalem krocie, ale w końcu przejrzałem na oczy. W szafie lezy a5 2017 na, którym wyłącznie dzwonie, nawet konta Google tam nie ma a laguje jak skur…wesyn. Badziewie za prawie dwa klocki.

  • KornelJD

    Buahahaha zaraz zyski będą spadać Huawei bo sobie cenią swoje wynalazki coraz bardziej. Do tej pory mieli dobrą sprzedaż bo ich flagowce były tańsze od wszystkich innych a teraz ich Mate 10 ma 4000zł kosztować a za P11 pewnie policzą sobie ponad 3000zł. A za takie ceny kupi się już sto razy lepszego IP.

  • Daniel

    Nie dziwię się. Wczoraj dosłownie doszedł dla żony Huawei P10 – telefon wywarł na mnie bardzo dobre wrażenie, a system z nakładką EMUI jest bardzo podobny do iPhonowego. Żeby nie było – brand new H P10 dual sim na F-VAT 2099 zł. Aparat robi mega zdjęcia, telefon wizualnie wygląda na bardzo solidny. Jeżeli seria P będzie na takim pułapie cenowym – to dogonią Samsunga. Dla jabłko miłośników – używam MBP, używałem iOS więc mam porównanie.

  • Mobility

    Apple produkuje tylko jeden smartfon rocznie, wiec nie ma co ich porównywać do Huaweii … Ciekawe jak sobie poradzą z sąsiadującym ZTE , który załadował kontener pieniędzy na marketing, uzbroił się w odpowiedni menadżment i ma coraz ciekawsze portfolio produktów … Niebawem to oni będą sięgać po klientów Huaweia …