42

Sprzęt naprawisz sobie sam – jak chcesz i gdzie chcesz. Apple się sprzeciwia

Niektóre rozwiązania prawne mogą podobać się konsumentom. W Nebrasce na przykład rozważa się wprowadzenie "right to repair", prawa, wedle którego m. in. producenci elektroniki użytkowej byliby zobligowani nie tylko do upubliczniania schematów dotyczących napraw urządzeń, ale również sprzedawania części wszystkim - od nieautoryzowanych serwisów, aż po zwykłych konsumentów. Z tym prawem jest kilka problemów. W ramach zupełnie innych argumentów chce z nim walczyć Apple.

Według pomysłodawców projektu nowego prawa, obecny stan rzeczy, wedle którego konsumenci są odseparowywani od możliwości naprawy sprzętu za pomocą oryginalnych części w dowolnych punktach jest krzywdzący. Dodatkowo – wskazuje się na fakt, iż niektórych napraw, domorośli majsterkowicze mogą dokonać absolutnie sami – o ile będą wyposażeni w odpowiednie części i schematy, które pozwolą im na poprawne dobranie się do urządzenia. Warto jednak wskazać na kilka problemów wynikających z wprowadzenia takiego prawa. Najpierw skupmy się na Apple.

Apple

Apple twierdzi, że samodzielne / nieautoryzowane naprawy mogą być niebezpieczne dla ich wykonawców

Nawet przy okazji posiadania odpowiednich schematów. Apple zwykło odpowiednio dbać o jakość wykonywanych napraw i autoryzuje tylko niektóre serwisy. Naprawa iPhone’a, czy jakiegokolwiek innego sprzętu na własną rękę nie jest niemożliwa, ale na pewno jest niesamowicie trudna. Dlatego też Apple obstaje przy tym, by nie pozwalać na naprawę urządzeń nikomu poza osobami, które rzeczywiście znają się na rzeczy. Zresztą, patrząc na konstrukcję iPhone’a, czy innych iUrządzeń (a nawet sprzętów konkurencji), trudno jest wyobrazić sobie prostą metodę rozebrania telefonu / tabletu, czy czegokolwiek innego. To nie czasy, w których wystarczył nam zwykły torx, aby wymienić np. wyświetlacz. Dzisiaj, aby dokonać wymiany jednego podzespołu, trzeba poświęcić kilka innych, dlatego wszędobylskie są „zestawy naprawcze”, dzięki którym wszystko odbywa się zgodnie z procedurą.

Jednak prawo, które w teorii ma służyć konsumentom, może im również zaszkodzić. Załóżmy, że takie zapisy są wprowadzane globalnie, albo chociaż w obrębie jednego kraju. Automatycznie, ceny takich sprzętów drastycznie rosną po to, aby wyrównać ewentualne straty z powodu wprowadzenia prawa. Na taką możliwość, przy okazji Unii Europejskiej walczącej z celowym postarzaniem produktów wskazywał Tomek Popielarczyk. Warto zauważyć, że nawet, jeżeli UE uda się ów pomysł zrealizować, nie będzie to oznaczało niczego dobrego dla konsumentów, którzy owszem – będą mogli cieszyć się ze sprzętu przez dłuży czas, ale jednocześnie też będą musieli się przygotować na większy wydatek. Dlaczego? Bo dla producentów elektroniki użytkowej skrócenie cyklu życia produktu to szansa na stały, dobry zarobek i obniżenie cen. Tego zrobić się natomiast nie da w warunkach, kiedy po okresie gwarancyjnym, sprzęt działa jeszcze parę lub kilka ładnych lat.

  • Mściwój

    Niesamowicie trudna naprawa? Wczoraj przy użyciu zestawu torxów z lidla za 15zł wymieniłem digitizer razem z matrycą w xperii z1 a dzisiaj swoją baterię w nexusie 4. Bateria kosztowała 30zł na allegro a nowy digitizer z ekranem (używany) 130.

    W serwisie zapłaciłbym 3 razy tyle.

    • Mściwój

      I żadne schematy nie były mi do tego potrzebne.

    • jamirq!

      to napraw płyte w komputerze bez schematu. Czasami się da, ale w większości przypadków nie masz szans

    • Twardy Pończo

      Kolega wyżej działa jak ASO, nie naprawia, a wymienia.

    • Mściwój

      Jaki problem zmienić kondensator na płycie głównej? Niepotrzebny mi schemat a wiedza. Np czy kondensator jest wysuszony. Potrzebne oznaczenia są na elemencie. Dostaniesz schemat płytki z wielowarstwowymi ścieżkami i co zrobisz?

    • jamirq!

      czesto nie widac uszkodzenia z zewnętrz wiec wtedy patrząc po kolei można dojść co i jak, ale jak nie masz schematu to wiele nie zdziałasz

    • axe99kk

      Ok ale to była xperia, bardzo dużo elektroniki nie jest tak łatwo „rozbieralna” i nie zawsze wynika to z celowego chamstwa od strony producenta. Niemniej jednak +sik za samodzielną naprawę ;)

    • Artur Łukasz

      klejona xperia nie jest prosta w rozbieraniu.

    • Daniel

      No jak to powiedział @axe99kk:disqus To jest xperia. Powiem więcej to android i różni producenci. Apple jest tak cwane, że do byle narzędziami tego nie naprawisz/wymienisz. Wiem coś o tym. Miałem Ipoda?? mp3 od Apple. Za sam sprzęt trzeba było dać dość porządną gotówkę. Więc poszedłem do gościa, który był licencjonowanym „mechanikiem” sprzętów Apple. Koszt naprawy? 150 zł :p Kupowałem go za 75 zł. Od tego momentu mam gdzieś sprzęt Apple.

    • zakius

      xperie to akurat się same rozbierają, bez niczyjej pomocy :p

    • Mateusz

      Śpróbuj z nowszymi samsungami albo iphonami: klej, klejem, klej pogania.

    • Mściwój

      Klej klejem… wystarczy suszarka i kostka do otwierania telefonów. Potem żeby złożyć wystarczy mieć kilka taśm z klejem 3m które są na allegro i telefon jest nowy..

  • Konrad Uroda-Darłak

    Gadka szmatka. To, że Apple robi swoje urządzenia w taki sposób wcale nie oznacza, iż inni robią dokładnie to samo… Ja osobiście nie mam problemu z rozkręceniem swojego urządzenia i wymianą dowolnego elementu. Wiadomo, że najbardziej bronić się będą Ci, którym najmniej na tym zależy i wcale nie chodzi tutaj o dobro użytkownika…

  • Łukasz Struk

    Czyli czekają nas telefony za 5000-8000 PLN eeeextra… już zacząłem zbierać kasę….

    • Krzepki Harry

      A ja bez kozery powiem 10000!
      Co się będę ograniczał…

    • zakius

      wszystkie lumie od ms można w miarę łatwo serwisować (nokia miała klejone modele), baterie i digitizery kupisz na allegro (podobno oryginalne, pewnie nie wszystkie, ale część będzie), poza tym zbyt wiele tam do wymiany nie zostaje więc to tyle, ale jednak się da, wystarczy chcieć

  • B.B.Wolf

    Dwa słowa moi drodzy: planned obsolescence 😉

  • @gracjangk

    Bez sensu, przecież podstawowe rzeczy jak: wymiana baterii, ekranu czy innych elementów są do zrobienia w iPhone’ach z Youtubow’ym poradnikiem i śrubokrętem. Nie wiem po co ktoś chciałby mieć wszelkie schematy i dostęp do części? Będzie sam lutował coś na mobo? To nie lata Steve’a Wozniaka…

    • zakius

      to, że do wymiany baterii potrzebny jest śrubokręt to już jest parodia (tak samo jak śmieszny kluczyk i szufladka do simki)

    • wajdzik

      Dzięki temu sprzęt łatwiej zabezpieczyć przed zalaniem oraz obudowa nie ma luzow.

    • zakius

      tak jak ajfony?

    • @gracjangk

      Nie ma nic gorszego niż telefony w których odpada klapka. Wolę mieć to na stałe na dwóch śrubach niż bawić się w jakieś klapki niczym w 2006 roku. Co ile zmienia się baterie w smartfonie? 2-3 lata? Rzeczywiście skandal że trzeba użyć śrubokręta.

    • zakius

      skandal, żeby jakieś komiczne szufladki na karty fajne, a klapki klejone (ewentualne śrubki dopiero pod tym)
      i skandal, żeby te paskudne oznaczenia techniczne są na obudowie sprzętu za kilka tysięcy, często (moim zdaniem niesłusznie, ale nie w tym rzecz) określanego jako piękny

  • marCinula

    Apple i nie tylko oni, na plytach glówych swoich urządzen używa Underfill’a na komponentach BGA wiec sa one zalane specjalnym srodkiem, raczej się tego nie naprawia. Ale dostep do takich czesci jak Baterie czy LCD’ki oryginalne by sie przydał…

  • zakius

    Apple przecież sprzedaje zestawy naprawcze do ajfona
    Kupujesz nowego, wymieniasz ajfona w etui i po naprawie!

  • haw

    „jednocześnie też będą musieli się przygotować na większy wydatek” – ciekawe co na to krzywa popytu :)

    • jamirq!

      ona na to ceteris paribus

    • haw

      jasssne

  • rake

    „Automatycznie, ceny takich sprzętów drastycznie rosną po to, aby wyrównać ewentualne straty z powodu wprowadzenia prawa. Na taką możliwość, przy okazji Unii Europejskiej walczącej z celowym postarzaniem produktów wskazywał Tomek Popielarczyk.”

    Oczywiście, że ceny mogą wzrosnąć. To nie znaczy, że takie obostrzenia w prawie są złe. Trzeba patrzeć na problem w trochę szerszy sposób, niż przez pryzmat ceny tylko. Obecne podejście Apple’a i – niestety – coraz większej rzeszy producentów, prowadzi do tego, że „zużyte” urządzenia na potęgę wymieniane są na nowe, bo naprawa tych starszych jest nieopłacalna. To ogromne marnotrawstwo surowców i tysiące ton niepotrzebnych elektrośmieci. W imię czego? Żeby więcej ludzi mogło sobie kupić flagowca dla szpanu?

  • kuba

    Można by zobowiązać producentów sprzętów „nie do naprawy” do umieszczania informacji na pudełku „Not to fix” – w języku konsumenta. O drastyczny wzrost cen bym się nie bał, bo na rynku telefonów jest naprawdę duuuża konkurencja.

  • Marcin Laskowski

    Może Apple podniesie, ale reszta już tak nie bardzo. Konkurencja jest konkretna a zrobienie urządzenia które się sensownie serwisuje nie jest trudne. Zobacz jak się męczą żeby się nie dało serwisować. Byle pierdoła i już trzeba wymieniać na nowy.

    • Maks Cavallera

      „Automatycznie, ceny takich sprzętów drastycznie rosną…” – Jakub Szczęsny
      „Zobacz jak się męczą żeby się nie dało serwisować.” – Marcin Laskowski

      I to się nazywa paradoks.

    • Marcin Laskowski

      Nie to jest różna opina :)

    • Maks Cavallera

      Paradoksem moim zdaniem jest tutaj to, że Szczęsny powrót do czasów samodzielnej naprawy wiąże ze wzrostem cen.
      Natomiast to co napisałeś Ty „Zobacz jak się męczą żeby się nie dało serwisować.” niewątpliwie również niesie za sobą koszty. Ktoś – inżynier, musiał przecież opracować jak zrobić tak, by przy rozbiórce popsuć, przestawienie procesu technologicznego i (może w małym stopniu, ale jednak) utrata klientów, bo nadal są ludzie, którzy nie kupują telefonu z niewymienną baterią.

    • Marcin Laskowski

      Dokładnie, drastyczny wzrost cen może tylko nastąpić przy zmowie cenowej. Elementy do produkcji + sama robocizna jest taka sama. Walka odbywa się sztuczne postarzanie sprzętu. Już dziś widać ten problem gdzie android sprzed 1 roku nadal działa jak potrzeba, a nawet 2-3 latki spokojnie działają. To era „post smartphone” :P
      Przecież to samo zrobiło apple poprzez uwalanie starych modeli poprzez kastracje opcji oraz spowalnianie systemu.

      Jak jesteś nastawiony na maksymalizację zysku to musisz sprzedać jak najwięcej za jak najdrożej, a ta filozofia jest przeciwna potrzebom konsumenta. Tanio i długo.

  • Henryk

    „nie będzie to oznaczało niczego dobrego dla konsumentów,
    którzy owszem – będą mogli cieszyć się ze sprzętu przez dłuży czas,
    ale jednocześnie też będą musieli się przygotować na większy wydatek.” a srodowisko naturalne, gdzies te rzeczy trzeba skladowac czesc wiekszosc z nich pewnie jakies 99% procent nie jest przyjazna a wrecz trujaca dla nas i roslin. Ja uwazam ze jest to dobrzo dobre posuniecie.

  • Member Berries

    Powiedziałbym ok, ale tylko autoryzowane serwisy mają prawo naprawiać sprzęt odpłatnie. Domorosły mechanik może co najwyżej coś zreperować na własny użytek:)

    Z resztą jako Apple zaprojektowałbym wszystko jako nienaprawialne, specjalnie po to, żeby nikt poza mną nie mógł zarobić na naprawie mojego sprzętu:) Mało tego, gdybym mógł to specyfikację techniczną utrzymywałbym w tajemnicy, twierdząc że w środku jest tylko emejzing. Klientowi przecież nie są potrzebne do szczęścia te informacje.

    • B.B.Wolf

      Przecież już jest projektowane jako nienaprawialne 😉 W nMBP bez TB wymienisz jedynie dysk (jeśli znajdziesz pasujący OEM) a w tych z TB nic kompletnie nie wymienisz.

  • Pluto

    Kiedyś dostępność schematów serwisowych była na porządku dziennym, teraz to są tajemnice, zamazywanie opisu układów.

  • doogopis

    Ciekawe jak taka naprawa może być niebezpieczna? W tym że mniej ludzi by oddało je na gwarancje? Co sie przekłada na ich mniejszy zarobek. Dwa że ktoś niekumający nie bedzie sie za to zabierać.
    Czasami wysiada drobna pierdoła i mozna samemu naprawić. Producenci robią wszystko co mogą byśmy nie naprawiali,utrudniają jak mogą. A wszyscy dziś pierniczą o ekologii. A widać jak jest.
    W przypadku takiej miniaturyzacji można wykonać tylko drobne naprawy,części lutowanych raczej nie wylutujemy.
    Troll applowy i ekologia!To w końcu oni pierwsi ograniczyli ilość cykli ładowania w ipodzie. Gnidy !

  • xxxx

    A tak nie jest? Mój sprzęt działa po gwarancji jeszcze parę lat, bo producenci doszli do wniosku że można zrobić dobry sprzęt, którego klient będzie wspominać bardzo dobrze, jako bez awaryjne i co za tym idzie kupi nasz sprzęt następnym razem, a zrobi to dość szybko bo są inne argumenty niż zepsuty telefon, takie jak nowość, bo na czasie, bo więcej funkcji, bo więcej pamięci RAM, lepszy procesor, i aktualizacje, ponieważ większość producentów daje 2 lata aktualizacji dla telefonów klasy Premium. I tego trzymają się dzisiaj producenci.

  • xxxx

    A jeśli producenci chcą walczyć z tym prawem. To niech dadzą tańszą możliwość naprawienia sprzętu po za gwarancyjnego. A na częściach zamiennych nie zarobią? Będą musieli udostępnić te części ale oczywiście za opłatę. Więc w czym problem? Apple to niech powalczy same z sobą, bo oni tylko o kasie myślą, jak ja ich nie znoszę, nam odruchy wymiotne jak o nich się mówi.