7

Apple pomogło stworzyć aparat słuchowy integrujący się z iPhonem

Smartfony, tablety, komputery, zegarki. Mogłoby się wydawać, że gigant z Cupertino zajmuje się tylko tego typu sprzętami. Tymczasem amerykańska firma współpracowała przy stworzeniu aparatu słuchowego. Takie działania trzeba pochwalić.

Nucleus 7 to nazwa chipa obecnego w aparacie słuchowym, mającym dziś premierę w Australii. Powstał on dzięki współpracy Apple i australijskiej firmy Cochlear. Dzięki wspólnym działaniom sprzęt integruje się z iPhonami, iPadami i iPodami.

Nad rozwiązaniem pracowano od około trzech lat, a celem było zmodyfikowanie BLE (protokół Bluetooth Low Energy) w taki sposób, by można go było zastosować w aparacie słuchowym. Dzięki temu można przesyłać dźwięki bez pobierania dużej ilości energii z baterii urządzenia. Nazwane Bluetooth Low Energy Audio (opatentowane przez Apple) pozwala wydłużyć czas działania urządzenia audio bez utraty jakości dźwięku.

apple pomogło stworzyć aparat słuchowy

Używający BLEA Nucleus 7 ma bezpośrednie połączenie z urządzeniami Apple, dzięki czemu dociera do niego dźwięk z rozmów telefonicznych, filmów czy muzyki oraz innych multimediów odtwarzanych z poziomu iOS. Oznacza to, że posiadająca go osoba niesłysząca będzie w stanie w bardziej komfortowy sposób korzystać z dobrodziejstw oferowanych przez sprzęty Apple, a co za tym idzie konsumować multimedialne treści.

Jak to działa?

System, który powstał na bazie współpracy Apple i Cochlear używa procesora dźwiękowego umieszczonego za uchem osoby niesłyszącej. Ten wyłapuje z otoczenia sygnały dźwiękowe i zamienia je na sygnał cyfrowy. Jest on następnie wysyłany do wszczepionej chirurgicznie cewki, która dekoduje informacje i zamienia jest na sygnały elektryczne, które są później wysyłane do ślimaka (anatomiczna część ucha wewnętrznego ). Impulsy stymulują nerw słuchowy użytkownika, a mózg postrzega tę reakcję jako dźwięk.

Tego typu rozwiązania uważane są za dużo bardziej efektywne niż klasyczne aparaty słuchowe. W przypadku Nucleusa 7 urządzenie integruje się z iOS na tyle fajnie, że na pewno ułatwi życie osobom niesłyszącym (czy raczej niedosłyszącym). Poza wymienionymi wyżej funkcjami pozwala też za pomocą aplikacji monitorować stan baterii czy skorzystać z funkcji Find My iPhone.

  • Odiss

    Przecież to nie jest aparat słuchowy tylko implant ślimakowy !!! Czerwona kartka.

    • PhD

      O tym wlasnie caly czas pisze, ostatnio biora sie za analize badan naukowycj a juz na tak prostych rzeczach wala babola ze człowiekowi slabo się robi.

  • Pawle, dowiedziałeś się kiedy urządzenie będzie dostępne w Polsce? Możesz uzupełnić artykuł o taką informację?

  • Ehhpismaki

    Chcialoby się napisać dupa Jasiu ale nie wypada.

    Panowie szlachta odsyłam do internetow celem sprawdzenia kto pierwszy wypuścił na masową skale aparat z BLE bo teraz czynicie z implantów rynek protetyczny a prawda jest taka ze producent wykorzystał chipy wytwarzane przez swojego dostawcę technologii

    Od ponad roku komercyjnie obserwujemy wysyp rozwiązań bezprzewodowej łączności BLE w aparatach słuchowych ale jak dotąd tylko jeden producent ma zaimplementowane IoT na platformie IFTTT i bynajmniej nie jest to odtwórczy składak z Australii tylko rdzennie europejski producent.

    Myląc implant z aparatem słuchowym wypływacie na percepcję implantu jako cudownego środka a tak nie można klasyfikować protezy

    • lukczu

      Tu nie chodzi o BLE (Bluetooth Low Energy) tylko o BLEA (Bluetooth Low Energy Audio) czyli o patent Apple.

    • Ehhpismaki

      I tak cochlear to od dawna składak,a prawdziwy RMF zapewnia poddostawca GNresound który się dogadał z apple wcześniej.

      IoT rozwijaja najprężniej w Warszawie w DTC

      Jako ze jestem z tej branży pozwalam sobie na komentarz również w innym obszarze.

      bardzo proszę o oznaczenie że to artykuł sponsorowany i wprowadzony w internety przez agencje/dom mediowy.

      Ps
      Głuchota niebwybiera i jest to jedno z powazniejszych schorzeń mających wpływ na otoczenie socjalne i sferę zawodową pacjentów. Technologie implantowane są stosowane kiedy mocny aparat i dobrze dopasowany nie pomaga. Kuriozum polega na tym ze znacząca mniejszość pacjentów stać na iphone i reklamowanie lufestylowych opcji kreuje zafałszowany wizerunek technologii bowiem pacjenci oczekują kompatybilności z każdym telefonem.

      Ps2 reklama produktów refundowanych jest niedopuszczalna w świetle obowiązujących przepisów prawa farmaceutycznego które odnoszą się również do wyrobów medycznych.

  • Po pierwsze, to co już zostało napisane: aparat słuchowy to nie to samo co implant ślimakowy. O tym drugim jest mowa w artykule.
    Po drugie: już teraz narosło pełno mitów wokół implantu ślimakowego jako cudownego uzdrowienia dla osób głuchych, a tymczasem to tylko proteza, która bardzo wielu osobom nie pomaga, a nawet szkodzi. Tworzenie takich cudów techniki tylko rozochoci ludzi, by implantować całkowicie niepotrzebnie ludzi (głównie dzieci słyszących rodziców) ze średnim ubytkiem słuchu.