17

Sklep Windows z „nowymi” i nowymi aplikacjami dla Windows 10 od Microsoftu

Microsoft poszedł po rozum do głowy i wycofał się z absurdalnego pomysłu rozbicia Skype'a na kilka oddzielnych aplikacji. Zakupiony przez firmę z Redmond w 2011 roku komunikator przeszedł długą drogę, by obecnie występować w formie aplikacji testowej dla Windows 10 (desktopowe wydania na całe szczęście są nadal dostępne i rozwijane). Pojawienie się Skype'a jako typowej aplikacji uniwersalnej to ważny krok, równie istotny co ostatnie działania Microsoftu, które sugerują i potwierdzają jednocześnie ambicje firmy i spore zdeterminowanie.

Podczas konferencji Build 2016 poznaliśmy oficjalne stanowisko Microsoftu wobec obecności aplikacji desktopowych i gier win32 w Sklepie Windows. Zgodnie z oczekiwaniami, po przeprowadzeniu procesu konwersji programu przy użyciu dedykowanego narzędzia możliwe jest dodanie do Sklepu właśnie takiej aplikacji. Za przykład podczas prezentacji posłużył nawet polski Wiedźmin.

Wspomnianym narzędziem jest Centennial i to prawdopodobnie właśnie niego użyto przy konwersji takich aplikacji jak WordPad, XPS Viewer, Character Map Fax and Scan. Znane ze swojego desktopowego rodowodu programy trafiły do Sklepu Windows i czekają tylko na udostępnienie jednej z ostatnich wersji Windows 10 użytkownikom. Dopiero wtedy będą dostępne do pobrania, ponieważ do działania potrzebne jest API, które nadejdzie wraz z Anniversary Update dla Windows 10.

Znacznie bardziej popularnymi i rozpoznawalnymi aplikacjami są jednak Notatnik i Paint. Ta druga pojawiła się już na zrzutach ekranu, które wyciekły do sieci, zaś plotki na temat uniwersalnego Notatnika krążą już od jakiegoś czasu. Pojawienie się tych aplikacji w Sklepie na pewno przełoży się na łatwiejsze (i częstsze?) udostępnianie aktualizacji oraz samo uaktualnianie programu przez użytkownika.

W konsekwencji Microsoft nie będzie zmuszony do przygotowywania aktualizacji systemowej jedynie w celu wgrania poprawek dla programu, a my chyba po cichu możemy zacząć liczyć, że oprócz Notatnika i Painta również pozostałe aplikacje zostaną nie tylko przekonwertowane, ale i stworzone zupełnie od nowa. Mówi się, że „nowy Paint” wcale nie zastąpi legendarnej wersji programu, głównie ze względu na przyzwyczajenie użytkowników, ale nawet jeśli nie dojdzie do tego już teraz, to ostatecznie Microsoft zdecyduje się na taki krok – tak uważam. Szczególnie, że „nowy Paint”, o nazwie kodowej „Newcastle” zapowiada się znakomicie.

Na dokładkę Microsoft w pocie czoła pracuje nad aplikacją OneDrive dla Windows 10, która swego czasu była jednym z flagowych produktów na Windows 8. Obecnie właściciele tabletów i hybryd z Windows 10 mają powody do narzekań – jedynym sposobem dostępu do katalogu OneDrive jest eksplorator Windows, a ten jak wiemy nadal nie jest zbyt przyjaznym środowiskiem w przypadku obsługi dotykowej.

Zwolennicy Sticky Notes (żółtych karteczek) również będą mieli powody do zadowolenia, ponieważ dostępna jest testowa, nowa wersja aplikacji – z nowym wyglądem oraz umożliwiająca na zmianę kolorów „karteczek” w podręcznym menu. Co ciekawe, aplikacja ta nie zastępuje systemowych Sticky Notes, lecz instalowana jest „obok” nich, podobnie jak „nowy Paint”.

Przed nami bardzo ciekawy okres, w którym nie tylko doczekamy się od dawna zapowiadanej aktualizacji systemu, ale także paczki (nie-do-końca) nowych aplikacji. Irytować może ślimacze wręcz tempo działań Microsoftu w niektórych obszarach, ponieważ wydawać by się mogło, że takie składowe systemu Windows jak Paint czy Notatnik powinny doczekać się nowych wydań znacznie wcześniej, aniżeli w rok po premierze „dziesiątki”. Ciekawy los czeka także pozostałe programy, które mogą, choć wcale nie muszą doczekać się odświeżonych, uniwersalnych odsłon. Prawdopodobnie największą zagadką pozostaje aktywność deweloperów – czy możliwość bezbolesnego wprowadzenia standardowej aplikacji do Sklepu Windows przyczyni się do nagłego wzrostu zainteresowania i znacznego poszerzenia się asortymentu Sklepu? Bardzo bym tego chciał, ale na chwilę obecną jeszcze ciężko mi w to uwierzyć.

  • Miensozaurus Rex

    Już teraz można zmieniać kolor karteczek w aplikacji Sticky Notes… I można było od dawna.

    • Konrad Kozłowski

      Zgadza się, na myśli miałem nowe menu do zmiany koloru. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  • gość

    Aplikacji w sklepie Windows jest już tyle, że można co tydzień po jednej z nich poświęcać artykuł. Tematów wystarczy na cal;y seson ogórkowy

  • zakius

    stary nowy paint to syf, powinni udostępnić wersję bez wstążki…

    • Konrad Uroda-Darłak

      A w życiu – wstążka jest znacznie lepsza :P

    • Krzepki Harry

      zakius to człowiek starej daty, niczym z Rejsu – on lubi tylko takie rozwiania, które już zna i do których przyzwyczaił się w latach 90-tych ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Aj tam, on to raczej specjalnie pisze.

  • magneto

    A tymczasem Microsoft wycofuje ze sklepu z dniem 1 lipca 2016r. aplikację „Czytnik (PDF READER)” do obsługi pdf dla W10M.

    • Ja4

      Zastąpił go Edge. Tylko szkoda, że nie da się zminimalizować paska adresu.

    • gość

      „Uszczęśliwienie” na siłę, PDF najwygodniej czytać w przeglądarce internetowej.

      A myślałeś że tylko Windowsem 10 jesteś „uszczęśliwiany” na siłę?

  • Rex

    Czyli linka do tych MS karteczek nie można?

    • Konrad Kozłowski

      Ua, zabrakło, dodałem.

    • Rex

      Dzięki :) Niestety piszą że muszę uaktualnić Windows :) Czyli muszę zaczekać na update. Może nie zapomnę

    • Konrad Kozłowski

      Zgadza się, teraz odpalimy je tylko na wersji dla Insiderów. wkrótce udostępnią wszystkim :)

    • AvianGuy

      Wiadomo już coś na temat tych apek? Bo ciągle czekam i czekam i nic. Cisza.

  • ToJa

    A ja dopiero dzisiaj dzisiaj dowiedziałem się, że Sticky Notes są na moim kompie…
    Całe życie w niewiedzy.

  • krisok1987

    Czy warto instalować Windows 10 Home x64?