W powszechnym mniemaniu mobilny system Apple oraz dedykowane pod niego aplikacje są bardziej stabilne i niezawodne niż produkty konkurencji. To ogólne stwierdzenie, które często jest wykorzystywane w dyskusjach między zwolennikami jednego i drugiego systemu, okazuje się być nie do końca prawdziwe. Tak przynajmniej wynika z ostatnich badań przeprowadzonych przez firmę Crittercism.

Firma ta przeanalizowała w okresie od listopada do grudnia ubiegłego roku blisko 214 milionów uruchomień aplikacji na iOSie i Androidzie pod kątem ich stabilności. Wyniki tej analizy okazały się bardzo niekorzystne dla posiadaczy urządzeń z systemem mobilnym Apple.

Okazuje się, że prawie 2/3 analizowanych aplikacji „wysypało” się właśnie na iOSie. Android okazał się bardziej stabilny, niż jego konkurent. Najmniej problemów odnotowano na wersjach 2.3.1 i 3.2. Największe problemy sprawiał Android 2.3.3., na którym uległo awarii 3,86% analizowanych aplikacji. Nie jest to więc szczególnie dużo.


Dużo gorzej wygląda sytuacja w przypadku iOSa. Najwięcej awarii odnotowano na ostatniej wersji tego systemu 5.0.1., aż 28,65%. To naprawdę sporo, w porównaniu z Androidem. Nie można jednak zapomnieć, że system ten jest relatywnie nowy. Ciekawe, jak wyglądałoby to porównanie z Androidem 4.0? Kolejna w kolejce do największej zawodności okazała się wersja 4.3.3. Najmniej awarii odnotowano na wersji 4.2 oraz na tych z numerkiem 3 (tylko ile użytkowników jeszcze ma te wersje?).

Oczywiście powodów takiego stanu rzeczy jest wiele. Mogą one by związane zarówno z działaniem hardwaru (na przykład błędy przy połączeniu z Internetem, RAM), jak i związane z samym softem. Najczęściej kłopoty z danymi wersjami wynikają z faktu, że deweloperzy muszą testować swoje aplikacje na naprawdę pokaźnej ilości kolejnych odmian systemu. Dla iOSa to 19 różnych wersji będących wciąż w użyciu (nie każdy uaktualnia swój system do najnowszego, a niektórzy użytkownicy nawet nie bardzo mogą to zrobić). Androidów jest w tym momencie 16, przy czym, w tym przypadku dochodzi również problem z tym, że nie każdy producent hardwaru oferuje swoim klientom update do nowszej wersji. Jak widać, jest 35 różnych wersji systemów mobilnych, z którymi deweloperzy muszą się zmagać. Warto jeszcze podkreślić, że do Android Marketu updaty aplikacji trafiają znacznie szybciej, w przypadku AppStore ten proces wydłuża się czasami do kilku tygodni. W wynikach tych dostrzec można także, że im wersja systemu „starsza” tym stabilniejsza, co akurat nie jest szczególnym odkryciem, im dłużej dany system jest na rynku tym więcej deweloperzy mają czasu na to, aby się go nauczyć i poprawić błędy w swoich aplikacjach.

Dość interesująca jest również informacja, że w przypadku iOSa prawie 75% awarii aplikacji zostało odnotowanych na iPhonie, niecałe 15% na iPodzie Touch i około 11% na iPadzie:


Analiza przeprowadzona przez Crittercism bez wątpienia nie bierze wszystkich możliwych czynników pod uwagę. Ale która to robi? Powiem szczerze, że mam nieco odmienne odczucie, niż wyniki tych badań. Posiadam urządzenia zarówno na Androidzie, jak i na iOSie i według mnie ten drugi system oraz napisane pod niego aplikacje sprawują się znacznie lepiej. Ale to tylko moje odczucie, które nie musi odpowiadać rzeczywistości.

A jak jest u Was? Macie kłopoty z działaniem aplikacji na swoich systemach mobilnych? Które najczęściej Wam się wysypują?

Foto

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://vdream.pl Denis

    Ciekawe porównanie, ale co mają testy do codziennego użytkowania aplikacji? Osobiście jestem zwolennikiem Androida i jak na razie jestem zadowolony, ale coś chyba skłania ludzi do iOS skoro ma taki udział na rynku?

  • narkoman

    Też mam zupełnie inne odczucia, nie pamiętam kiedy mi się wysypała jakaś app na iPhone, za to na SGS2 nie było z tym problemu.

  • Kamil Mizera

    Tak jeszcze dodam, że jeżeli chodzi o aplikacje na iOSa to moim typem do najbardziej awaryjnej jest ta od Google+. Pomijając fakt, że skopano w niej nawigację na maksa, to średnio kilka razy w tygodniu muszę ją zabić, bo znika mi na przykład pasek nawigacji, bez którego na urządzeniu z jednym guzikiem trudno jest się „cofnąć” ;)

  • wewefw

    Fejsbuk na ipadzie mi sie wiesza.
    Juz kilkanascie razy zdazylo mi sie uruchomi aplikacje, ktora po chwili sie wylacza i znika.
    Mam ipada2 ale nastepny bedzie android bo mam na komorce i jestem zadowolony.

  • PiotrZ

    Z takiej statystyki każdy może wyczytać co chce…

    Zwróćcie uwagę, że:
    * „najbardziej stabilne” są systemy, których nikt nie używa (lub mało osób)… czyli np. Android 1.0/iOS 1.0
    * jeśli 2*więcej osób korzysta z systemu X niż Y to wg. tej statystyki na systemie X jest 2*więcej crash’y…
    * jeśli na systemie X jest 2* więcej aplikacji niż na Y, to wg. tej statystyki na systemie X jest 2*więcej crash’y…

    Nie jestem pro czy anty Apple/Android… zwyczajnie uważam, że ta statystyka jest do d***y.

    Typowy PR-stunt firmy o której nikt nie słyszał: Crittercism. Nic tu nie ma

  • Łukasz

    Dla mnie te porównanie jest trochę abstrakcyjne nie pokazując konkretnych przykładów na konkretnych telefonach. Moja narzeczona ma np. Experię Mini, telefon zawiesza się prawie przy każdej czynności i daleko mu do wydajności. iOS natomiast wiesza mi się czasami jak mieszam z Cydią. Nawet jak testuje appki 3d na iOSie to wszystko gra, w androidzie trzeba już mieszać 10+ urządzeń, różne rozdziałki, różne taktowania.

  • Maciej

    „…nie do końca prawdziwe” – czyli jakie??

    Kurcze nowomowa informatyczna trafia do publicystyki :)

    - poczta działa?
    - działa, ale nie do końca!

    - naprawiłeś komputer?
    - tak…. ale nie do końca!
    - czyli nie działa?
    - działa, ale nie do końca!

    Ja rozumiem że można wykorzystywać takie sformułowania żeby szef się odczepił, ale ja przestałem czytać odkąd dowiedziałem się że coś jest prawdziwe nie do końca…

    (ale skomentować musiałem :)

  • Tas

    Totalna sciema. Na Galaxy tabie ciagle sie cos wykrzacza, wywala die nawet matuwny klient poczty. Na ipadzie i iphonie nigdy to mi sie nie przytrafilo.

  • eDameXxX

    Ciekawe jak pod tym względem wypada Windows Phone, albo Symbian?

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=785420339 Kuba Kontek
  • http://www.facebook.com/profile.php?id=592993356 Bartek Kruszczyński

    Zastanawia mnie czy jest różnica w skłonności do wysyłania raportów o błędach.

    Jeśli miałbym strzelać to zgadywałbym, że użytkownicy Androida są mniej skłonni do wysłania raportu niż użytkownicy iOS co ma wpływ na tę statystykę

    • kris_IV

      Tutaj bym był przeciwnego zdania niż twoje ;-) Natomiast co do zawieszania się aplikacji mogę mówić tylko o Androidzie – nie uważam aby działo się to częściej niż na kompie z Win7 przy dobrym hardware… Z krytykowanym androidem jest jeden problem – użytkownicy słuchawek za 400 zł oczekują tego samego co Ci wydający na swój telefon 2000… dlatego uważam że są skłonni wysyłać dużo więcej raportów ;-)

  • James LeBron

    U mnie iPad iOS 5.0.1 się wykrzaczał dość często, dopóki nie zauważyłem, że moja 15 miesięczna córka nie uruchomiła wszystkich możliwych aplikacji. Zwyczajny kill wszystkich i reset urządzenia i od tamtej pory nie mam takich problemów. Na telefonie mam Androida, którego męczę bardzo i nie wykrzaczył mi się nigdy.

  • MDW

    Dziwne. Używam bardzo intensywnie iPhone od 4 lat i zupełnie nie zauważyłem problemów. Wysypywanie się aplikacji? Hmmm… sporadyczna sprawa. Wręcz pomijalna.