12

Patrzę na tę aplikację i zastanawiam się: ludzie powariowali czy są genialni?

Zapłacić komuś, żeby stał za ciebie w kolejce? Niezły pomysł. Ale skąd wziąć takich ludzi? Z aplikacji, rzecz jasna. I to takiej, która z dnia na dzień staje się coraz popularniejsza, a dla niektórych staje się też źródłem dochodu... albo co najmniej dodatkowego kieszonkowego.

Nie stój w kolejkach, znajdź kogoś, kto zrobi to za ciebie

Na polskich ulicach rzadko kiedy widuję długie kolejki przed restauracjami, sklepami, kinami czy teatrami. Jeżeli już na taką trafię, to jestem szczerze zdziwiony. Inaczej jednak sprawy mają się za Wielką Wodą. Jeżeli kiedykolwiek byliście w Nowym Jorku, to pewnie natknęliście się na takową nie raz i nie dwa. Czy to przy wyprzedaży designerskich ubrań, broadwayowskich biletów, modnych kawiarni czy restauracji. Ba, istnieje także spora szansa, że sami do niej dołączyliście — sam kilka razy się skusiłem i mimo kilkudziesięciu minut na mrozie, bez mrugnięcia okiem jestem w stanie powiedzieć, że było warto. Ale jeżeli ktoś nie jest aż tak zdeterminowany, a chciałby spróbować któregoś ze smakołyków, albo dostać dobre miejsca na popularny musical — z pomocą przyjdzie aplikacja Placer.

Zasada działania jest banalnie prosta i… to działa!

Jeżeli widzicie miejsce, w którym jest kolejka i chcielibyście ustawić tam swojego człowieka, wystarczy uruchomić aplikację i wydać polecenie. Wszyscy zarejestrowani użytkownicy którzy trudnią się wystawaniem w kolejkach dostaną powiadomienie, że w okolicy jest praca do wystania. Kiedy się jej podejmie i będzie już blisko czoła kolejki — powiadomi o tym zleceniodawcę. Średnia opłata za wystanie miejsca wynosi 45 dolarów. Dużo, szczególnie w kontekście miejsc takich jak kawiarnia — bo kiedy do i tak kosztownego deseru miałbym dodać tych kilkadziesiąt dolarów, szybko może okazać się, że biznes ten… jest po prostu nieopłacalny. Przynajmniej dla zwykłego zjadacza chleba.

Placer

Firma pracuje też nad rozwojem aplikacji i umożliwieniem czekaczom zakupienia czego trzeba i dostarczenia tego bezpośrednio do zainteresowanych. W ten sposób udałoby im się uniknąć jednego z największych problemów, z którymi musi zmagać się platforma: rezygnacji. A jako, że potencjalny teren jest naprawdę duży, przemieszczanie się między kolejnymi punktami nie należy do łatwych i potrafi być czasochłonne.

Kto bogatemu zabroni?

Potrzeba matką wynalazków, dlatego samą obecnością aplikacji na rynku nie jestem specjalnie zdziwiony. Mogę dziwić się, że tak długo przyszło nam na nią czekać. Jednak jej szybki rozwój, dużo planów ze strony twórców i dynamiczna społeczność nie jest dla mnie ani trochę zaskoczeniem. To jeden z tych biznesów, na którym zarabiają wszyscy: chętni poświęcić swój czas w kolejkach, twórcy, a w jakimś stopniu także „nabywcy” tych usług. Zyskują na czasie, który mogą poświęcić na inne przyjemności. Kiedy dodamy do tego naprawdę solidnie przygotowane aplikacje na iOSAndroida, całość staje się niezwykle wygodna i fajnie zrealizowana. Tym bardziej, że autorzy usługi już teraz proponują znalezienie czekaczy m.in. na wielką premierę iPhone X.

Projekt niebanalny, pewnie potrzebny, ale… w naszych realiach raczej bez szans na powodzenie. Jeżeli wybieracie się na wycieczkę do Nowego Jorku i nie możecie pozwolić sobie na stanie pół dnia w kolejce… może warto rozważyć instalację Placer?

  • Lorne Malvo

    To ma być rewelacja, innowacja? My to już opanowaliśmy kilka dekad wstecz. A pierwszy polski robot kolejowy Ewa?

  • Elmot

    Sprawdzi się w naszych realiach i to świetnie. Przykład? Kolejka do kolejki na Kasprowy :) Stacze cały czas tam działają, tyle, ze baz żadnej apki :)

  • SyoMas

    Na Górczewskiej w Warszawie w pączkarni, przed i w sam tłusty czwartek by się to sprawdziło, bo stania jest na cztery godziny. Tylko, że tam klimat jest niepowtarzalny i szkoda by go oddawać czekaczowi :)

    • Kamil

      Hahah, no ale to wyjątkowy dzień. Wtedy kolejki są we wszystkich popularnych pączkarniach, z Bikle na czele — ale na co dzień można tam kupić co się chce bez kolejek i innych takich :)

  • Dima Noizinfected

    Mysle ze fajne bylo by rozwiazanie otwarte dla sklepów, urzędów i innych placówek do zarządzania kolejką. Zwykle numerki, dzieki ktorym nie trzeba stac, na chmure. Klienci ze smartfonami moga uzyc przez Internet pobrać numerek

    • Kamil

      No to byłoby super, ale jeżeli to oficjalne rozwiązanie, to bez jakichkolwiek opłat ;)

    • Driggooziz

      Nie lepiej po prostu zwiększyć możliwości załatwiania spraw przez internet? Jest pełno standardowych papierków, które tylko wymagają pieczątki. Zrobić system wysyłania skanów, jak dostaniesz zielone światło od urzędnika to wysyłasz oryginał pocztą. Np. działalność jest zakładana na podstawie skanu, ale jeżeli w ciągu dwóch tygodni nie dostarczysz oryginału to zawieszenie działalności i grzywna ustawowa, żeby ludziom kombinować się nie chciało.

    • Arkadiusz Szechlicki

      akurat działalność gospodarczą od kilku lat można założyć bez wychodzenia z domu, i nie jest do tego potrzebna żadna poczta

    • Driggooziz

      No to nieźle przestrzeliłem – w sumie coś gdzieś może i słyszałem, ale nie zachowało się w pamięci. W każdym bądź razie im więcej bez łażenia po urzędach tym lepiej, a nie rezerwowanie kolejki.

    • Dima Noizinfected

      Jest juz epuap, ezus, ale i tak w większości przypadkach trzeba latać do urzędu, a jakosc wykonania tych uslug wola o pomste