W dniu wczorajszym blogosfera zadrżała. Sieć obiegła informacja, że amerykański koncern internetowy AOL zakupi znany (opinie na ten temat są podzielone) blog Huffington Post. Transakcja ma opiewać na zawrotną kwotę 315 mln dolarów. Przejęcie HP to jednak nie tylko typowy zakup, ale również powstanie The Huffington Post Media Group, która zrzeszać będzie kilka zapewne znanych Wam blogów oraz serwisów internetowych.

W ramach wspomnianej powyżej grupy medialnej, znajdziecie między innymi blogi Engadget i TechCrunch. Najważniejsze w tej całej historii są jednak 2 wątki.

Pierwszym z nich jest fakt wykrojenia z AOL nowej firmy (The Huffington Post Media Group), która będzie zajmowała się wyłącznie mediami internetowymi należącymi do AOL. Redaktorem naczelnym (nie do końca rozumiem ten tytuł w kontekście zarządzania wszystkimi serwisami) zostanie Arianna Huffington – dotychczasowa naczelna oraz współwłaścicielka Huffington Post.

Drugi bardzo ciekawy wątek to sytuacja blogów i serwisów włączonych do nowo-powstałej grupy medialnej. Jak będzie wyglądała przyszłość Engadget i TechCrunch pod rządami „Greczynki”? Arianna Huffington znana jest jako osoba zarządzająca swoimi biznesami, bardzo twardą, a wręcz żelazną ręką. Czy internetowe postaci takie jak Joshua Topolsky (naczelny Engadget) i Michael Arrington (naczelny TechCrunch) mogą spać spokojnie? To się dopiero okaże.

Z jednej strony utworzenie The Huffington Post Media Group wydaje się posunięciem logicznym. AOL zabezpiecza w ten sposób swoje media internetowe przed różnymi, niekorzystnymi wydarzeniami, które mogą mieć miejsce wewnątrz koncernu. Z drugiej jednak strony, rodzi się obawa przed możliwością nadmiernego wpływu nowej firmy, a dokładnie Pani Huffington na podległe jej projekty.

Pomimo moich obaw, szczególnie w związku z przyszłością Engadget, uważam że zakup Huffington Post oraz wydarzenia z tym związane, mogą mieć pozytywny wpływ na nowe media oraz branżę w której funkcjonują. Póki co, pozostaje nam obserwować rozwój sytuacji.

Źródło ilustracji: planetpov.com

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Te sumy są naprawdę niesamowite, zwykły blog może być więcej warty niż niejeden zakład produkcyjny stojący w PL… Szkoda tylko, że to są tylko amerykańskie realia i warunki

  • Andrzej

    dopóki właśnie Polacy nie przestaną narzekać na „polskie realia” to nic fajnego nie dostrzeżesz.

    Czasami zadziwia mnie ilość malkontentów żyjących w tym kraju.

    Jaki problem nauczyć się języka i pisać bloga na ich rynek?

    • http://www.mrowkowe-opowiesci.org el_loco_chocko

      Myślę że samym językiem to wiele nie zwojujesz.Trzeba znać realia i potrzeby tamtego rynku.
      Swoją droga HP to nie jest jednoosobowy projekt, tam jest ogromny sztab ludzi zatrudnionych.I ciężko to w ogóle nazywać blogiem, bardziej gazetą internetową.

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    el_loco_chocko: Myślę że samym językiem to wiele nie zwojujesz.Trzeba znać realia i potrzeby tamtego rynku.
    Swoją droga HP to nie jest jednoosobowy projekt, tam jest ogromny sztab ludzi zatrudnionych.I ciężko to w ogóle nazywać blogiem, bardziej gazetą internetową.

    Dokładnie masz rację, nie ma co porównywać PL rynku internetowego z tym dużo bardziej rozwiniętym US. U nas medium nr 1 jest telewizja, Internet może powalczyć co najwyżej z radiem i prasą. W stanach ma sieć Web ma trochę większe znaczenie, zobaczcie ile firm internetowych rodzi się w słonecznej Kalifornii ;o)

    • http://www.arnoldbuzdygan.com Arnold Buzdygan

      Tam też liczy się tylko telewizja.
      Wszędzie na świecie liczy się tylko telewizja.
      Internet to „zabawka”.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Kamil: Te sumy są naprawdę niesamowite, zwykły blog

    HP zwykłym blogiem? :)

  • Tomasz

    właśnie HP zwykłym blogiem? w ogóle blogiem? Od samego poczatku z blogiem nie miało to nic wspólnego. Normalny dziennik, hasła blog, blogi dziennikarzy itp, było tylko i wyłącznie chwytem marketingowym. To normalny portal, świetnie robiony, choć dla mnie już nie jest tym co 5 lat temu. Za dużo obecnie informacji nazwijmy je ”pudelkowatych”

  • http://www.my-mobile.com.pl Kamil

    Sugerowałem się tekstem, użyto w nim nazwy BLOG, a nie portal. Ta druga kojarzy mi się z czymś znacznie większym niż blog

  • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

    Ok. Poruszmy inny wątek.

    The Huffington Post Media Group będzie działać w różnych krajach (tak jak serwisy należące do grupy), a w tym, kto wie, może również i w Polsce.

    Powrót Engadget nad Wisłę jest chyba mało prawdopodobny, ale w sumie, kto wie. Pani Huffington może sformułować nową strategię ekspansji. AOL dał tutaj ciała, ale nie oznacza to, że nowa firma nie powinna próbować. Co o tym myślicie?

    • Jan

      Myślę, że nie. Pomysłem Pani Ariany było zjednoczenie hamerykańskiej lewicy w jednym miejscu. HP zbudował swoją pozycję dzięki tragicznej prezydenturze Busha. Pojawiło się miejsce, gdzie razem można było sobie na niego ponarzekać. Potem toto zaczęło ewoluować, zaczęto dodawać nowe treści i tematykę. Jakby tę platformę z nich obedrzeć, to nie zostałaby tak popularna papka. Co jest fajnego w czytaniu jacy to Demsi są cool? Z biegiem czasu i z upływającymi latami władzy publika chciałaby więcej obiektywności. Tak to już jest, jak nasi są przy sterze, to chcemy, żeby nasi uczciwie ich recenzowali.
      Czy ten model ma szansę na ekport? Nie, bo nie ma w nim nic rewolucyjnego. W USA HP ma silną pozycję, ale dlatego, że w kraju z tylko dwiema (realnie) partiami byli w obozie tej „uciemiężonej” grupy. Stali się normlanym medium ze sporą liczbą zatrudnionych dziennikarzy i dojściami zwłąszcza do Demokratów. Jak to mają wyeksportować?

  • Jan

    Primo – HP nie jest blogiem, a przynajmniej dawno przestał nim być (w mojej ocenie nie był nigdy, a miał tylko blogowe ciuszki, bo blogowanie i ta cała ściema z dziennikarstwem obywatelskim była trendi wtedy)
    Secundo – to będzie zabawne, komunistyczny HP i konserwatywny AOL, tarcia będą
    Tertio – ciekawe jaka będzie dalsza ewolucja tego portalu. Od dawna nawrzucali tam lajfstajlowych śmieci (Obama na plaży, oł-maj-gosh), pseudo-ekologicznego plumkania i innych wiadomości ze świata pożal się boże celebrytów. Co dalej? Dalsza ewolucja celem zaspokojenia jak najbardziej szerokiej publiczności? Stracą w końcu swój pierwotny charakter. Może za jakiś czas powstanie jakaś submarka znów zajmująca się tylko polityką? Trudno powiedzieć.

  • http://best-film.pl/ Piotrek

    ciekawe czy kiedykolwiek w Polsce będą takie transakcje :)