50

AntywebTV: Zomato pozbyło się kilkunastu tysięcy recenzji, lokali i ponad 2k miast z Gastronauci.pl

Dzisiejszy odcinek AntywebTV poświęcony będzie wydarzeniu, które miało miejsce w zeszłym roku, ale jest jak najbardziej aktualne, bo jego smutny finał miał miejsce już w tym roku, w okolicach połowy stycznia, po całkowitej integracji byłej strony Gastronauci.pl z Zomato.com. Historia ta trwa też do dziś, pod moim wpisem o przejęciu Gastronautów przez Zomato, każdego dnia pojawia się kilka komentarzy rozżalonych użytkowników, tego popularnego niegdyś […]

Dzisiejszy odcinek AntywebTV poświęcony będzie wydarzeniu, które miało miejsce w zeszłym roku, ale jest jak najbardziej aktualne, bo jego smutny finał miał miejsce już w tym roku, w okolicach połowy stycznia, po całkowitej integracji byłej strony Gastronauci.pl z Zomato.com.

Historia ta trwa też do dziś, pod moim wpisem o przejęciu Gastronautów przez Zomato, każdego dnia pojawia się kilka komentarzy rozżalonych użytkowników, tego popularnego niegdyś w Polsce serwisu.

Zapraszam do materiału:

Zapraszamy wszystkich do obejrzenia innych naszych materiałów na kanale AntywebTV. Gorąco zachęcam też do subskrypcji naszego kanału.

Nagrywane na kamerach Sony – bardzo dziękujemy za wsparcie naszego projektu sprzętem!

  • bolek

    muzyka chyba troche przesadzona, czuje sie jakbym ogladal material o chorym dziecku w Uwadze.

    • Ciężko jednocześnie było dać jakiś bardziej żywy czy wesoły podkład, ale dzięki za uwagę.

    • Soku

      Wow, że też dopiero teraz na to trafiłem! Ciekawy pomysł. Muzyka faktycznie trochę … specyficzna (nie miałeś licencji ZAIKS-u na szopenowskie nokturny, zgaduję? ;-)) – ale miło, że załapało się nasze zdjęcie (ławka i stolik, nad malowniczym Jeziorem Góreckim koło Mosiny – pierwszorzędna trasa spacerowa, swoją drogą). :-)

      Szkoda serwisu, ale przynajmniej mamy nauczkę żeby nie inwestować czasu i chęci w polskie serwisy.

    • qrvcu

      Skrillex by nie pasował do treści przekazu :)

      Mi akurat pasował podkład. Thnx, Grzegorzu!

  • Andrzej

    Muzyka, sposób mówienia naprawdę buduje nastrój. Podczas oglądania czułem się jak bym oglądał film o wyczynach III Rzeszy tzn o tym jak mordowała żydów w krematoriach. Bardzo fajnie przedstawiony materiał Gratulacje!!!

    • Skala chyba nie takiego kalibru, choć dla wielu z recenzentów z pewnością bolesna. Dziękuję za opinię.

    • Andrzej

      Może lekko przesadziłem z porównaniem. Oczywiście dla mnie to na plus bo ten klimat faktycznie sprawił że oglądając Ciebie przekazującego taką wiadomość czułem żal i smutek z powodu zmiany świetnego serwisu w gó#$@…

  • fakfaka

    Wow ale klimat. Dobry materiał, nie spodziewałem się wprawdzie takiego stylu na smutno – ale dobry

    • Temat smutny, ciężko było to ugryźć bardziej na luzie.

  • Może ktoś streścić te trzy minuty w dwóch zdaniach? No chyba, że nie ma tam nic więcej ponad to co w zajawce.

    • Nie ma nic więcej. Reszta podlinkowana.

    • Racja. Dziękuję. Wolę czytać niż słuchać złej dykcji.

    • To nowy dla mnie format, starałem się jak najlepiej oddać w słowach ten problem. Wiem, że muszę jeszcze dużo popracować nad formą i będę pracował, by dojść do względnej perfekcji.

    • Spoko, nie wiedziałem, że to Twoje, nie oglądałem. Jestem sprzed vlogowej rewolucji i drażni mnie ta forma przekazu. Czytam szybciej niż ktokolwiek mówi.

    • Problem nie jest nowy, taka forma wydawała się najodpowiedniejsza do podsumowania końca tego polskiego serwisu. Reasumując, być może historia Gastronautów ustrzeże inne polskie serwisy przed tego typu rozwiązaniami. Warto jednak poszukać innej drogi, finansowania i ekspansji, niż po prostu sprzedawać na zewnątrz komuś, kto ma inne globalne priorytety.

    • Proto

      A nie możesz pracować nad dykcją poza wizją?

    • Poza wizją mam nienaganną dykcję.

  • Andrzej

    O nawet mój komentarz się załapał w nagraniu :D Przyznam, że był nieco emocjonalny i może trochę przesadziłem w słowach, ale mój szok i złość były spore, gry pewnego dnia zamiast Gastronautów zobaczyłem Zomato z praktycznie zupełnie wyczyszczoną bazą dawnych recenzji. Sądzę, że z taką prasą i tak nędzną ilością recenzji w tylko największych miastach Zomato zniknie tak szybko jak się pojawiło.
    Grzesiek, fajnie wyszło. Widzę, że już trochę więcej luzu jest niż przy pierwszym wystąpieniu ;)

    • Nie tylko Twój był tak emocjonalny, osobiście nie dziwię się, ale też nie sądzę by zniknęli, Polska to teraz tylko jedna ich odnoga spośród chyba 33, ale będzie brakowało w Polsce typowo lokalnego serwisu tego typu. Dzięki, ale jeszcze sporo do dopracowania:).

    • tomzo

      Witajcie. Podobnie jak Wy jestem co najmniej poirytowany tym g* które otwiera się po wpisaniu adresu gastronautów. W ostatnich latach przynajmniej kilkadziesiąt razy korzystałem z tego portalu, organizując spotkania służbowe, jak też prywatne. To oczywiście przeszłość, nie chcę prowokować do kryptoreklamy, ale czy możecie doradzić jakąś alternatywę dla gastronautów ?

    • max

      teraz to chyba tylko tripadvisor, w miarę duża baza restauracji

    • Aga

      Tylko Yelp, można też recenzować nieknajpiane miejsca, no i jest pozainternetowa społeczność :)

    • Daniel_Zomato

      Dzień dobry. Dla jasności – pracuję w Zomato. I rozumiem, że ktoś jest mocno zdenerwowany w sytuacji gdy po latach używania jakiegoś portalu nagle widzi ogromne zmiany w stosunku do tego, do czego się przyzwyczaił. Zwłaszcza, że te zmiany dotykają go akurat bardzo mocno w przeciwieństwie do użytkownika piszącego wyłącznie dajmy na to o Krakowie czy Gdańsku.
      Tyle, że dla jednej osoby zmiany będą nie do przyjęcia, dla innych – będą trafione w dziesiątkę. To prawda, ograniczyliśmy bazę danych do 17 miast, ale w Krakowie i w Warszawie odwiedziliśmy wszystkie restauracje jedna po drugiej, tysiące restauracji, zrobiliśmy zdjęcia wnętrz, skany menu, obliczyliśmy ceny posiłków dla dwóch osób. Tego na Gastronautach nie było! A te informacje pozwalają wirtualnie odwiedzić restaurację, zobaczyć jaka jest atmosfera, ile mniej więcej zostawimy pieniędzy.
      Tyle, że tak całej Polski obejść się nie da. Na dodatek, my nie odwiedzamy restauracji raz i cześć. Pojawiamy się raz na trzy miesiące, żeby sprawdzić co się zmieniło, czy jest ogródek letni, czy ceny nie poszły w górę. A na Gastronautach baza danych zawierała wiele knajp, o których istnieniu najstarsi górale już nie pamiętali.
      Coś za coś.

    • Andrzej

      Widać, że nie rozumiesz albo robisz to, za co Ci zapłacili…

    • Daniel_Zomato

      Czego nie rozumiem? Że Ci żal starej formy Gastronautów? Rozumiem. Masz inne zdanie? Rozumiem również. Miej je. Nie chcesz dyskutować? OK.

      Pozdrawiam

    • Andrzej

      Tu nie ma nad czym dyskutować. Twój pracodawca kupił dobry polski serwis, w którym można było ocenić KAŻDY lokal w tym kraju, dzięki czemu będąc w trasie mogłem sprawdzić czy po drodze mam jakieś polecane knajpy. Twojemu pracodawcy się uroiło, że wyczyszczenie bazy danych i obcięcie jej do 17 największych miast sprawi, że Polacy się rzucą na Zomato i będą klaskać uszami z radości. Hindus nie zrozumiał specyfiki polskiej turystyki regionalnej i renesansu regionalnych kuchni. Postawił serwis dla takich jak Ty – korporacyjnych trybików, siedzących w wielkich miastach i za szczyt turystyki uważających wyjazd do Egiptu w ofercie all inclusive (ewentualnie do sąsiedniej dzielnicy danego miasta, gdy korpo gorzej płaci). Skala tego niezrozumienia jest bardzo duża, co udowodniła już Twoja koleżanka wypowiadająca się w pierwszym artykule, a wszystko sprowadza się do tego, że wobec fali hejtu wypuścili PRowców w internet z zadaniem perfumowania gówna, co też właśnie czynisz i co świadczy o bezcelowości moich argumentów, bo choćbym żelazem przypalał to nie możesz powiedzieć nic innego niż to, jak to kochany pracodawca jest wspaniały i jak to cudowną rzecz dał nam maluczkim :)

      Ja rozumiem – taka praca, ale nie licz na to, że ktoś poważnie będzie traktował wypowiedzi z działu PR.

      Również pozdrawiam

    • Daniel_Zomato

      No tak, jak nie ma argumentów ad rem to sięgamy do argumentów ad personam… i do wulgaryzmów.
      Nie czuję się przekonany.

      Swoją drogą , skąd masz takie precyzyjne informacje o klaskaniu uszami, o tym czy lubię wyjazdy do Egiptu?
      To mają być argumenty w rzeczowej dyskusji?

      Swoją drogą, jaka fala hejtu? Kilkadziesiąt negatywnych postów w ciągu miesiąca?
      Nie, no proszę, bez żartów.

      Pozdrawiam, również, ale szczerze mówiąc to chciałem podyskutować, a widzę że to mało prawdopodobne.

    • Andrzej

      Nie dyskutuję z ludźmi, którym płacą za pozytywne mówienie o marce, bo jak widać jest to jałowe i bezcelowe. Idź dalej klepać te swoje posty broniące pracodawcy, może ktoś będzie miał ochotę czytać

    • kolos_lexus

      Kurczę, to jesteście takim odłamem z Michelin. Jednak Gastronauci to był trochę inny pomysł, jednakże życzę jak najlepiej, już beze mnie i recenzji.

    • Daniel_Zomato

      Dziękuję za zrozumienie – dokładnie, czas płynie, koncepcje i wymagania internetu się zmieniają. Zomato jest czymś nowym, innym – i tyle. A patrząc na to jak przyspiesza rozwój technologii, to kto wie na jakiej platformie, jak działającej spotkamy się dajmy na to za 5 lat. :-)
      Pozdrawiam!

    • xdt

      Jesteście beznadziejni mam nadzieję ze mało kto was odwiedzi. Obyście zwinęli się z Polski szybko. Brak mapy, brak małych miejscowości z cudownymi knajpami, brak pomysłu, od dużych miast jest tripad… . Twoje tłumaczenie są jak tłumaczenia allegro, kto używa ten zrozumie.

  • reuwio

    Dzieki za podjecie tematu.

  • reuwio

    Mam nadzieje ze tworczyni gastronautow za uzyskane pieniadze stworzy konkurencje i zgniecie ten indyjski wynalazek.

    Aha – do skasowania sporej czesci recenzji trzeba dodac bezsensowny system ocen (brak rozbicia ocen na jedzenie, ceny obsluge) i ogolnie nieczytelny uklad.

    • reuwio

      no i brak mapy.

    • Daniel_Zomato

      Dzień dobry. Pracuję w Zomato i sądzę, że pomysł, aby była właścicielka wykorzystała zarobione pieniądze na walkę ze swoim kontrahentem, z którym dobrowolnie zawarła umowę handlową – za mało prawdopodobny… Z pewnością podjęła tę decyzję w sposób świadomy, rozpatrując wszystkie elementy biznesowe.
      Natomiast system ocen moim zdaniem nie jest bezsensowny tylko prostszy. Zamiast rozbicia na 4 różne płaszczyzny i oddzielne oceny za jedzenie, stosunek ceny do jakości, obsługę i wnętrze – jest jedna, oceniamy restaurację w całości. Chcemy na coś zwrócić uwagę – możemy o tym napisać w recenzji, dodać kilka szczegółów dotyczących jakiegoś elementu. Nie chcemy, bo mamy czas tylko na szybką ocenę bez pisania recenzji – nie ma problemu, sekunda i ocena wystawiona.
      Taki system raczej daje większe możliwości, bo można napisać szeroką, szczegółową recenzję i dodać ocenę punktową, dodać zdjęcia potraw – albo syntetycznie, poprzestać na samych punktach.
      Pozdrawiam

  • Amigoma

    Odczułem brak Gastronautów 2 tygodnie temu. Jak po zjedzeniu połowy surowego devolaia w „restauracji” GASTROFAZA przy obwodnicy w Opolu chciałem „życzliwie” skomentować i ostrzec innych przed tym miejscem. Szkoda Gastronautów..

  • Konrad Nowosz

    Smutno, smutno, ale jest jeszcze alternatywa w postaci chociażby http://www.papurazzi.pl na ktore oczywiscie serdecznie zapraszam.

    A jezeli chodzi o recenzje z Gastronautow – to juz niezły burdel sie tam robił przez kosmiczna ilosc autopromocji uprawianej przez restauracje – mysle, ze to mógł byc powód.

    A co do samego video – bo jeszcze o antyweb tv sie nie wypowiadałem – fajna forma, fajny felieton. Moze faktycznie muzyka ciut za głośna, ale rozumem zamierzenie. Fajne :)

    • Soku

      Na jakiej podstawie typowy konsument ma zaufać jakiemuś nowemu serwisowi, skoro wszystko jest na sprzedaż i jeśli właściciel takiego – powiedzmy – Papu dostanie ofertę wykupu, to pewnie się nie będzie zastanawiał? :)

      Ja już polskim serwisom nie zaufam. Szkoda czasu i wysiłku, bo ktoś sobie zarobi a recenzencji po raz kolejny (i nie ostatni) zostaną na lodzie.

  • Ktośtam

    No fajnie, że ruszyliście z tv i można słuchać, co macie do powiedzenia, to jest Wasz pierwszy materiał tv, który oglądam. Poprzednie (mówiąc kolokwialnie – olewałem). No więc tak – jakoś tak trochę smutno mówisz (wiadomo, smutny temat), ale momentami trochę jakbyś czytał. Tak mechanicznie. Wolałbym słuchać tekstu mówionego bardziej na luzie, z przekonaniem, a nie tak jakby był czytany z kartki. Tak czy inaczej obejrzałem całe i generalnie jest chyba ok.

    „… i zażyczyło sobie usunięcie wszystkich dotychczasowych komentarzy. Zostalibyście z nami? Nie sądzę!”

    A właśnie, że zostalibyśmy! Wszystko na świecie idzie na gorsze, ludzie idą na gorsze. Kwestia przyzwyczajenia. Cieszyć się z tego, co jest! I jeśli odwiedza się dany serwis (w tym przypadku mówię o AntyWeb), to się go odwiedzać będzie nawet wtedy, jak będą wyłączone komentarze. Choćby dlatego, żeby poczytać, co tam ciekawego, pohejtować (chociaż w myślach) kilku piszących i miło spędzać czas.

  • toma

    muzyka z wiedzmina 3?

  • Proto

    Serwis został sprzedany. Kropka.
    Nowy właściciel zrobił to, co uważał. Kropka.
    jak się komuś nie podoba, to przecież mógł przekonać właścicieli by nie sprzedawali lub odkupić od nich serwis i nic w nim nie zmieniać. Kropka.

    Pogódźcie się z tym, że potentat kupuje nie po to by rozwijać, ale po to, by WYCIĄĆ z rynku konkurencję.

  • Przemyslaw

    Bardzo zgrabnie to wyszło. Bez festyniarskiej grafiki. Na pewno obejrze kolejne odcinki. Pozdrawiam

  • Piwko

    po co ten materiał w ogóle filmować? Można przeczytać,ale tak nudzić… Pisz pan, ogól się Pan i zdejmij Pan tą „nerdowską” bluzę z kapturem dla młodzierzy.
    Tak jak bym zrobił film o lutowaniu scalaków

  • Max

    Podsumowanie z komentarzami Antyweb trochę nietrafione – tu wchodzi się dla aktualnych wpisów, nie zależy mi na tym czy mam dostęp do archiwalnych wpisów, komentarzy. Gastronautów trochę szkoda, bo tam wchodziło się ZWŁASZCZA dla tych archiwalnych komentarzy, które stanowiły wartość serwisu.
    Taka różnica ;-)

  • Piko

    Szkoda gastronautów, to był naprawdę świetny serwis. Na zomato interfejs jak dla upośledzonych, od razu podpowiadają jakiej kuchni chcesz szukać, żebyś się nie pomylił :) Czytelną, posegregowaną bazę danych zastąpiły kafelki na pół ekranu i toporna wyszukiwarka. Większość małych knajp ,które wcześniej odnalazłem za pomocą gastronautów zniknęła, i tak mam szczęście, że jestem z jednego z wielkich miast. Nie będę więcej tam wchodził, żeby nie nabijać im kliknięć.

    Sukcesem ganstronautów było to, że był to serwis społecznościowy. Wystarczyło dać interfejs, platformę komunikacji ,formułę i wszystko kręciło się samo dzięki użytkownikom, którzy mieli tam sporo wolności.

    Myślę, że gdyby ktoś uruchomił serwis z podobnym interfejsem i wygodą użytkowania co gastronauci, miałby szansę przejąć lukę na rynku, która powstała po zjedzeniu gastronautów. Nie sądzę, żeby scentralizowany, korporacyjny moloch byłby konkurencyjny. W końcu dlatego hindusi zastosowali wrogie przejęcie, wiedzieli, że w wolnej konkurencji nie mają szans :)

  • viper

    Dzis bylem w mojej ulubionej knajpce na wiosce, chcialem sprawdzic czy ludziom tez sie coraz bardziej podoba a tu zonk… nie ma gastronautow a w nowym serwisie zadnych klimatycznych restauracji ktore zjezdzilismy i ocenialismy na Kaszubach. W zasadzie jak gdzies dalej sie ruszalismy to wybor miejsca na obiad zawdzieczalismy gastronautom. Sprawdzajac co sie stało trafilem na Waszą stronę, dzieki za wyjasnienie, choc to naprawde smutna historii. Tworczyni zapewne czuje zie rownie podle… szkoda

  • pioter

    korzystajcie z szamanie.pl

    • Mateus

      albo z gastroskauci.pl

  • Barek74

    Czy na dzisiejszy dzień jest coś co jakoś przypomina gastronautow? Czy da się ściągnąć bazę wpisów ze starych gastronautow?