18

Antyweb został zmaterializowany. Polska społeczność drukująca w 3D czeka na Ciebie

Dzisiaj na krakowskim Kazimierzu, w startupowej komunie Kompany urodziło się nowe dziecko. Jest dość sześcienne, waży prawie 15kg, ma czterech ojców, nie ma matki, a z wyglądu jest podobne zupełnie do nikogo. Niestety ojcowie okazali się okrutni, wepchnęli dziecko w ciemny róg małego pokoju i zaczęli wykorzystywać – do pracy oczywiście. Podpięte do prądu z jednej strony, a komputera z drugiej bezczelnie konsumuje cienkie linki (dwie na raz, […]

Dzisiaj na krakowskim Kazimierzu, w startupowej komunie Kompany urodziło się nowe dziecko. Jest dość sześcienne, waży prawie 15kg, ma czterech ojców, nie ma matki, a z wyglądu jest podobne zupełnie do nikogo. Niestety ojcowie okazali się okrutni, wepchnęli dziecko w ciemny róg małego pokoju i zaczęli wykorzystywać – do pracy oczywiście. Podpięte do prądu z jednej strony, a komputera z drugiej bezczelnie konsumuje cienkie linki (dwie na raz, i to w różnych kolorach) surowego plastiku i wydala z siebie to, czego życzą sobie ojcowie, ich znajomi, albo znajomi znajomych. Tak oto wykorzystuje się w Galicji dzieci otwartego sprzętu i oprogramowania.

A tak całkiem serio, to wspomnianym dzieckiem jest MakerBot Replicator będący całkiem sporą drukarką 3D, która od dzisiaj będzie pracować na rzecz wszystkich zainteresowanych materializacją swoich pomysłów. Zacznijmy jednak od tego, że o druku 3D słyszy się ostatnio sporo i pewnie niektórzy mają ochotę powiedzieć: Suchar! Przyznajcie się jednak, z ręką na sercu, lub czymś innym co jest Wam drogie: Ilu z Was miało okazję dotknąć, powąchać i zobaczyć jak pracuje taka drukarka?  Tak  jak myślałem, niewielu. Ale co tam. Jeszcze dzisiaj rano byłem z Wami i mądrzyłem się do czego to się może nadawać, a do czego nie, chociaż nigdy nie miałem w ręku nic, co wyszłoby z drukarki.

Na szczęście i w związku z uruchomieniem inicjatywy o nazwie Materialination zostałem zaproszony do tego, żeby maszynkę pogłaskać, zobaczyć jak pracuje i zostać obdarowanym efektami jej pracy. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem, bo po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć jak takie urządzenie pracuje. Cała moja “nerdowatość” już zaczęła wyszukiwać powodów, dla których też chciałbym takie coś mieć w domu, no i właśnie tutaj zaczęła się seria wątpliwości i pytań z serii „A na co to komu?”. Postanowiłem więc zapytać o szczegóły Community Managera projektu Michała Frączka:

Drukarek 3D już w Polsce trochę jest, o niektórych pisaliśmy. Jaka jest idea uruchomienia drukarki w centrum co-workingowym?
Po pierwsze drukarka została zakupiona rzez krakowskich inwestorów po to, aby udostępnić ją wszystkim zainteresowanym. Zauważyliśmy, że pomimo tego, że drukarek jest coraz więcej to społeczność wokół nich jest dość zamknięta i raczej niewiele osób wie o tym, do czego i jak mogą być wykorzystane. Tendencja jest taka, że wynalazcy, czy inżynierowie kupują sobie drukarkę i pracują na niej sami, ewentualnie udostępniają najbliższym znajomym. Poza tym drukarka, jaka by nie była, to zawsze wiąże się z kosztem kilku tysięcy złotych. My chcemy udostępnić nasze urządzenie i wiedzę każdemu, kto chce eksperymentować z drukiem 3D.

Czy będzie to taki punkt druku 3D?
Dążymy raczej do stworzenia kreatywnej społeczności, która będzie miała szansę realizować swoje projekty. Zapraszamy designerów, studentów wzornictwa, wynalazców i spotykamy się z bardzo dobrym przyjęciem, bo nie muszą oni czekać na wydruk zbyt długo, a poza tym

Jak więc można skorzystać z Waszych usług?
Najprościej jest nam wysłać gotowy projekt, my go wydrukujemy i po sprawie. Jeśli jednak masz sam pomysł na jakieś urządzenie i myślisz sobie, że mógłbyś to wydrukować, ale nie umiesz obsługiwać ani 3DMAX-a ani AutoCada to też możesz się do nas zgłosić, a my pomożemy. Zależy nam właśnie na stworzeniu przestrzeni, w której znajdą się ludzie mający ciekawe pomysły i Ci, którzy potrafią je za pomocą drukarki 3D zmaterializować. Zależy nam również na osobach, które chciałyby wokół druku zorganizować jakiś biznes, działania edukacyjne, kreatywne i wszelkie inne. Jesteśmy tu od rana do wieczora i służymy pomocą.

Nie lubię określenia „model biznesowy” i myślę, że ono nie do końca tu pasuje. Powiedz mi na czym polegać ma Wasza działalność?
Ciężko nam na samym początku – bo operacyjni jesteśmy od dzisiaj – wyznaczyć sobie cele biznesowe. Stworzenie biznesu wokół drukarki nie jest również naszym celem. Jest nim zbudowanie otwartej społeczności ludzi zainteresowanych drukiem 3D. Myślimy też o tym, że jeśli ktoś będzie miał ochotę stworzyć produkt komercyjny oparty o druk 3D, to wtedy chcielibyśmy w nim aktywnie uczestniczyć.

Co jest aktualnie największym wyzwaniem?
Myślę, że znalezienie ludzi, którzy zainteresują się drukiem 3D. Wiesz, ja w dzieciństwie bardzo lubiłem klocki i to była cała moja wiedza techniczna, a idealnie się tu odnalazłem. Drukowanie daje niesamowitą frajdę i nie przeszkadza nawet to, że trzeba ogarnąć kilka programów, takich jak np. SketchUp. Sam fakt tego, że najpierw masz coś na ekranie, a chwile później w dłoni ma w sobie coś z magii, która urzeka.
Oprócz tego wszystko opiera się na idei otwartości zarówno programowej, jak i sprzętowej. Każdy może więc ściągnąć o oprogramowanie i się z nim zapoznać.

Zakładając, że mam fundusze na zakup drukarki, powiedz mi z własnego doświadczenia, ile czasu potrzeba, żeby ogarnąć druk 3D?
Kupując drukarkę w częściach musisz poświęcić weekend z kumplem, żeby złożyć ją w całość. Oczywiście możesz kupić złożoną. Żeby zrobić pierwszy wydruk potrzebujesz dodatkowej godziny na kalibrację urządzenia. Dysza, która jest tutaj najważniejszym elementem musi po prostu wiedzieć gdzie jest. Później możesz wybrać gotowy model i włączyć druk.

Jak i gdzie można Was znaleźć?
Najszybciej na FacebookuTwitterze, a na żywo od poniedziałku do piątku w Kompany pomiędzy 9, a 17.

Na koniec chciałbym podzielić się z Wami jeszcze jednym spostrzeżeniem. Otóż zaciekawił mnie fakt uruchomienia opisanej usługi właśnie w Krakowie i okazuje się, że było ono nieprzypadkowe. Myślę, że z racji znanej w całym kraju oszczędności i rozsądnego zarządzania finansami, zwanego centusiostwem, ewentualnie skąpstwem jest to idealne środowisko do wykorzystania możliwości tworzenia rzeczy samemu, szybkiego ich materializowania i generowania znacznych oszczędności. Jeśli więc za jakiś czas zawitacie do grodu Kraka i wszystko będzie ładne, nowe, plastikowe to nie zdziwcie się Materlialination działa.

PS. Jeśli jesteście z Krakowa, to chłopaki rozdają wyciskarki pasty do zębów. Działa idealnie, wyciska do ostatniego mililitra.

  1. Jacek Dziedzic napisał(a):

    Moja drukarka nie jest wciśnięta do kąta tylko dumnie stoi obok laptopa na biurku co prawda moje biurko ma 4mkw :)

    1. Michal Fraczek napisał(a):

      Jacku, jaką masz drukarkę? odezwij się do nas na FB – może zorganizujemy jakieś spotkanie, wymianę wiedzy, czy coś w tym stylu? :)

  2. Maciekmp napisał(a):

    link do face

    1. Michal Fraczek napisał(a):

      tutaj możesz nas znaleźć: https://www.facebook.com/#!/Materialination

  3. Grzesiek Baran napisał(a):

    Jestem bardzo ciekawy jak na świecie rozwinie się drukowanie 3D. Jeśli będzie boom, a sądzę, że będzie to nieźle napsuje krwi różnym firmom. Są i całkiem negatywne strony drukowania 3D. W USA jakiś rusznikarz wydrukował sobie elementy pozwalające zmontować do kupy działający M16.

    1. Jacek Dziedzic napisał(a):

      Nie wudrukował elementy tylko lower receiver a to może zrobić każdy z 2 blaszek kilku śrubek i wiertarki :) ale afera na cały świat poszła :)

    2. Michal Fraczek napisał(a):

      Są też mega pozytywne przykłady druków i te nas znacznie bardziej rajcują :)

    3. Grzesiek napisał(a):

      Nie no oczywiście tyle, że wraz z popularyzacją drukarek słyszy się też coraz częściej o tych negatywnych.

    4. Grzesiek napisał(a):

      Aż takie proste to chyba nie jest tym bardziej, że resztę części można podobno kupić bez zezwolenia na broń. Ale nie znam się, kłócił się nie będę.

    5. Michal Fraczek napisał(a):

      Po co się kłócić, skoro można coś wydrukować :) widziałeś jakie niesamowite przedmioty można ściągnąć z thingiverse? A może sam coś zaprojektujesz? 

  4. Jorger napisał(a):

     Ja mam pytanie dotyczące umiejętności drukarki. Czy potrafi on wydrukować 2 złączone okręgi (nie wiem jak to napisać, żeby było zrozumiale, chodzi o taki sposób połączenia jak w łańcuszkach)?

    1. Michal Fraczek napisał(a):

      Pewnie, że tak – jeśli chcesz możemy wydrukować i podesłać :)

      Jeśli chcieliyście coś wydrukować – odezwijcie się do nas! Jak czytaliście bardzo zależy nam żeby udostępnić drukarkę, wszystkim którzy chcą eksperymentować z drukiem 3d!

  5. Kuba napisał(a):

    Pracuję obecnie nad 2 projektami, jeden jest w fazie patentowania. Chciałbym wykonać próbne elementy obydwu konstrukcji. Pytanie jaka jest maksymalna powierzchnia robocza tej drukarki (nie wygląda na dużą)? I jak obliczacie koszt wydruku? Czas pracy, zużyty materiał?

    1. Michal Fraczek napisał(a):

      Hej Kuba! 

      Powierzchnia drukowania jaką dysponujemy to 225 x145 x150 milimetrów. Większe przedmioty można pociąć i później skleić (jak model samolotu). Co do kosztów wydruku, to przy większych projektach wyniesie, tyle co koszt materiału ( 1kg plastiku to 40-50 zł). Napisz do nas na FB, chętnie pomożemy i na pewno się dogadamy :) 

  6. Damian Michalak napisał(a):

    Muszę przyznać, ze artykuł niesamowicie mnie zainteresował i spowodował że spędziłem masę czasu w Internecie czytając o technologii wydruku 3D i możliwościach jakie to niesie. Czuję się jednak w tym nieco zagubiony i byłbym wdzięczny gdyby ktoś mógł udzielić możliwie jak najliczniejszych wskazówek dotyczących zakupu i montażu takiej drukarki. CO kupić, JAK złożyć, jak się nie naciąć przy zakupie itd… a gdyby tak napisać artykuł o tym to już w ogóle byłoby miodnie :)

    1. Michal napisał(a):

      Pracujemy nad blogiem – mam nadzieję, że znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania dotyczące druku 3d. Jak masz możliwość wpadnij do nas do Kompany w Krakowie. Zawsze możesz też napisać do mnie na michal@materialination.com