Chciałbym zaprosić Was do lektury pierwszego testu jaki miałem przyjemność napisać dla Antyweb. Tym razem trafił do mnie androidowy tablet HTC Flyer. Nie będę jednak wprowadzał Was w błąd. Nie jest to pierwsza konstrukcja tego typu w ofercie tajwańskiego producenta. Pragnę przypomnieć o HTC Shift, który kilka lat temu pojawił się na rynku. Ale ok. Nie o Shift’cie będzie dzisiaj mowa. W poniższym teście postaram się odpowiedzieć na następujące pytanie: czy warto zapłacić 3 tys zł za tablet, który nie jest iPadem lub nie posiada Androida 3.X?

Na początek trudne słowa i tajemnicze cyferki, czyli specyfikacja urządzenia:

  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 1,5 Ghz (pojedynczy rdzeń)
  • RAM: 1 GB
  • Flash: 32 GB (dla użytkownika dostępne około 21 GB) z możliwością rozszerzenia przy użyciu karty microSD
  • Ekran: dotykowy (pojemnościowy), o przekątnej 7 cali oraz rozdzielczości 1024×600
  • Aparat/kamera: 1,3 mpix (front), 5 mpix (tył) z autofocusem oraz możliwością nagrywania wideo 720p
  • Łączność: GSM/GPRS/EDGE/HSPA/WCDMA, Wi-Fi b/g/n, Bluetooth 3.0 z A2DP
  • Dodatkowe: GPS, akcelerometr, sensor światła, cyfrowy kompas
  • Bateria: 4000 mAh
  • Waga: 415 g

Estetyka i wykonanie

Zacznijmy od wyglądu HTC Flyer. Wyprodukowany przez tajwańskiego giganta tablet jest pod tym względem bardzo solidnie wykonany. Elementy obudowy są świetnie spasowane. Nic nie trzeszczy, a całość wykonana jest z dobrej jakości materiałów. Minusem jest według mnie waga. Ponad 400 gramów to trochę dużo jak na urządzenie tej wielkości. Samsung Galaxy Tab wydaje się wyraźnie lżejszy choć waży 380 gramów.

Mam również zastrzeżenia do designu Flyer’a. Otóż tablet wygląda jak przerośnięty telefon. Mój kolega, który jest użytkownikiem smartphone’ów HTC, gdy zobaczył mnie z Flyer’em, z daleka był przekonany, że to telefon. Zapytał nawet: to jakaś nowa wersja HD2? HTC na siłę ujednoliciło design tabletu z swoimi telefonami, według mnie krzywdząc tego pierwszego i zabierając mu szansę na zyskanie własnej osobowości.

Kolejną cechą, która zasługuje na pewną krytykę jest umiejscowienie slotu karty SIM. Znajduje się on pod zdejmowanym panelem w górnej części tabletu. Według mnie, w tablecie 3G z którego nie można dzwonić, slot SIM powinien być tak umieszczony, aby wyjęcie karty i powtórne włożenie jej do telefonu było bezbolesne i proste.

Ekran

Flyer wyposażony został w 7-calowy ekran o rozdzielczości 1024×600, charakterystycznej dla netbooków. Część z Was może jeszcze pamiętać jak Steve Jobs, w ubiegłym roku, w rozmowie z akcjonariuszami Apple, stwierdził że nie da się zrobić dobrego, dotykowego interfejsu dla tabletu na ekranie o przekątnej poniżej 9,7 cali.

HTC, swoim tabletem udowadnia, że 7-cali jest właśnie tym czego wiele osób oczekuje. Ekran tej wielkości sprawia, że tablet mieści się w dużej kieszeni lub w szeroko otwartej dłoni. Nawet treści o dużej gęstości, takie jak strony internetowe, są na ekranie Flyer’a czytelne. Interfejs natomiast, na tyle na ile Android pozwala, nie traci nic z użyteczności. Moja Mama stwierdziła nawet, że woli 7-calowy tablet od iPada.

Wracając jednak do technicznej strony ekranu, posiada on całkiem niezłe parametry obrazu. Kąty widzenia są szerokie, choć nie tak szerokie jak w iPadzie. Barwy są bardzo dobrze nasycone. Trzeba jednak pamiętać, że pełne możliwości ekranu widoczne są dopiero przy maksymalnej jasności podświetlenia. Świetnie ogląda się na nim filmy i zdjęcia.

Na pochwałę zasługuje również warstwa dotykowa, która jest bardzo czuła. W połączeniu z wydajnym procesorem i szybkim systemem (o czym poniżej), całość po prostu śmiga.

System operacyjny i aplikacje

HTC dostarcza swój produkt z Androidem 2.3.3 (a nie jak media donosiły – 2.4). W tej wersji system nie jest dedykowany dla tabletów. Pomimo to, HTC wprowadziło kilka modyfikacji do systemu oraz nakładki Sense, dzięki którym Flyer nie jest tak całkowicie przerośniętym telefonem.

Zacznijmy od przeglądarki internetowej, która otrzymała bardziej stacjonarny wygląd, zyskując pełny pasek nawigacyjny. Jest ona bardzo szybka i jak wynika z moich testów, świetnie radzi sobie z Flashem. Po załadowaniu elementu wykonanego w tej technologi, przeglądarka pozostaje szybka i nie krztusi się. Jest na tyle dobrze, że możemy bez przeszkód odtwarzać wideo z YouTube bezpośrednio w przeglądarce. Myślę, że w dużym stopniu jest to zasługa szybkiego procesora jakim jest Snapdragon MSM 8255 z zegarem 1,5 Ghz (znany z HTC Desire lecz nieco podkręcony). Muszę jednak zaznaczyć, że brakuje mi przeglądania w kartach, w fabrycznej przeglądarce.

Interfejs HTC Sense znany jest przede wszystkim ze swoich widgetów. Po kilku minutach pracy z Flyer’em okazuje się, że są one nawet bardziej przydatne niż w smartphonie. Świetnie sprawdza się przede wszystkim możliwość odebrania poczty bezpośrednio na pulpicie lub przejrzenia statusów znajomych z Facebooka i Twittera.

Jako miłośnika ebooków, bardzo cieszy mnie, że HTC fabrycznie zainstalowało w swoim tablecie czytnik książek wspierający Adobe DRM. Książki zakupione w Empiku lub Nexto, po uprzedniej autoryzacji tabletu, możemy czytać na jego ekranie praktycznie tuż po wyjęciu z pudełka. Czytnik HTC nie posiada jednak trybu inwersji, czyli możliwości czytania białego tekstu na czarnym tle. Osoby zainteresowane tą funkcjonalnością, muszą doinstalować czytnik Aldiko z Android Market. Warto jednak wspomnieć, że choć brakuje trybu inwersji to obecne jest przewracanie stron rodem z iBooks;)

Na koniec tej części, kilka słów o zarządzaniu pamięcią w Flyerze, które jest po prostu dziwne. Tablet posiada 1 GB RAMU. W menadżerze zadań, widzimy jednak, że dostępne jest nieco ponad 800 MB. To mnie jeszcze nie dziwi. Dziwi mnie natomiast dlaczego, po zamknięciu wszystkich aplikacji, ze wspomnianych 800 MB, nadal zajęte jest ponad 500 MB. Cóż takiego zajmuje pół giga RAMU? Zaznaczam jednak, że nie ma to wpływu na szybkość pracy tabletu.

Łączność Wi-Fi i 3G

Uwaga, będą pochwały. Flyer wyposażony został w jeden najlepszych, a przede wszystkim najczulszych modułów 3G z jakimi miałem kiedykolwiek do czynienia. Pod nazwą „moduł 3G” mam na myśli również antenę urządzenia. Jakość modułu obrazuje prosty test porównawczy, który wykonałem przy użyciu tabletu oraz telefonu Samsung Galaxy Ace.

Położyłem oba urządzenia na stole i sprawdziłem siłę zasięgu. Tablet – 5/5 kresek. Telefon – 3-4/5 kresek. W trakcie testu, odległość od stacji bazowej wynosiła 1,2 km. Czułość anteny przekłada się na szybkość transferu. Około 2,5 km od wspomnianej stacji, Flyer osiągał transfer na poziomie 2 mbit/s w dół, co pozwala spokojnie przeglądać strony internetowe, odtwarzać filmy na YouTube czy nawet zadzwonić ze Skype.

Tablet posiada również funkcję mobilnego hot-spotu, czyli możliwe jest wykorzystanie go jako modemu 3G udostępniającego połączenie internetowe kilku komputerom przez Wi-Fi. Przy takiej antenie – bajka.

Magiczne piórko

Flyer trafił do mnie razem ze słynnym piórkiem, które umożliwia wykonywanie odręcznych notatek na ekranie tabletu. Piórko zasilane jest baterią AAAA. Muszę stwierdzić, że owe piórko zasługuje na tytuł „Lipa roku 2011”. Dlaczego? Otóż piórko działa tylko w aplikacji notatnika. Nie możemy przy jego użyciu obsługiwać całego systemu. Na początku myślałem, że to kwestia aktywacji jakiejś funkcji. Nigdzie jednak nie udało mi się takiej opcji znaleźć.

To jednak nie wszystko. Jeśli chcemy w trakcie pisania nacisnąć jakiś przycisk na ekranie, musimy piórko odłożyć. Nie możemy trzymać go między palcami, tak jak często trzyma się długopis. W bliskiej odległości od ekranu, piórko dezaktywuje warstwę dotykową. Możemy sobie naciskać ekran do woli, a i tak nic nie zareaguje. Sytuacja wraca do normy dopiero gdy oddalimy piórko od ekranu.

Najśmieszniejsze jest jednak to, że piórko jest opcjonalne i w Polsce kosztuje 200 zł.

Podsumowanie

Szczęśliwie dotarliśmy do podsumowania powyższego testu. HTC stworzyło bardzo dobry i wydajny tablet, który jednak cierpli z powodu swojego designu. HTC nie wykorzystało okazji, aby stworzyć nowy design dla całej, przyszłej rodziny tabletów tej firmy. Pewnym minusem jest również fakt, że tablet pracuje pod starym Androidem 2.X, a nie nowym, dedykowanym dla tabletów – 3.X.

Pomimo to, tablet nie traci z tego powodu na funkcjonalności. Natomiast HTC zapowiedziało aktualizację do systemu w wersji 3.X, prawdopodobnie 3.1. Wszystkie minusy HTC Flyer można by jednak wybaczyć gdyby nie jego cena. 3 tys zł to zdecydowanie za dużo jak na urządzenie tego typu. Wydane pieniądze nie mają odzwierciedlenia w możliwościach urządzenia. Według mnie, żaden tablet nie jest obecnie warty tej kwoty. Gdyby Flyer kosztował 2 tys zł, dostałby ode mnie ocenę 4,5/5. Tak jednak nie jest i dlatego ocena ostateczna to 3/5.

Plusy i minusy

      + Dobry i czuły ekran
      + Dobra wydajność procesora
      + Czuła antena 3G
      + Dedykowane aplikacje/widgety HTC
      - Piórko
      - Rozmiary
      - Waga
      - Kiepski stosunek możliwości do ceny

Ocena: 3/5

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Paweł Krefta

    Szkoda ze nie piszesz o dostepnosci aplikacji dostosowanych dla tabletow – tutaj iPad zabija. A korzystanie z tabletu jako przerosnietego telefonu to ZADNA przyjemnosc ani uzytecznosc.

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      iPad jak na razie zabija w każdej kategorii dotyczącej tabletów. Część użytkowników za wszelką cenę chce jednak urządzenie z Androidem. Może to przejaw oporu wobec Apple?

      Co do dzwonienia z tabletu to faktycznie to żadna przyjemność. Czasem jednak przydaje się.

    • apsik

      iPad to przerośnięty iPod Touch, który istnieje od 2007 roku. Więc i developerzy mieli więcej czasu na tworzenie aplikacji. Android w wersji na tablety istnieje od roku…

      „A korzystanie z tabletu jako przerosnietego telefonu to ZADNA przyjemnosc ani uzytecznosc.”

      hehe, a do tego iPad to nie tylko przerośnięty telefon, ale bez funkcji dzwonienia.

      A tak na marginesie, ocenianie wartości pada po ilości aplikacji to dopiero poroniony pomysł.

  • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

    apsik: A tak na marginesie, ocenianie wartości pada po ilości aplikacji to dopiero poroniony pomysł.

    To nie jest ocena tabletu, a raczej platformy.

    • apsik

      … co nie zmienia absolutnie nic w sensie mojej wypowiedzi.

  • zvczxc

    htc kojarzy mi sie tylko z niedawnymi [pewnie wiekszosc juz zapomniala] walkami z akutalizacja i cenami wyzszymi od samsunga ;) tak wiec nie chce mi sie nawet czytac bo nie kupie od kogos nieslownego leniwego i drogiego

  • http://www.facebook.com/lukasz.strz Łukasz Strzelecki

    Dziwi mnie natomiast dlaczego, po zamknięciu wszystkich aplikacji, ze wspomnianych 800 MB, nadal zajęte jest ponad 500 MB. Cóż takiego zajmuje pół giga RAMU?

    Te aplikacje, które zamknąłeś, i które za chwilę ponownie będziesz uruchamiał.
    Android nie zabija każdego procesu zaraz po zamknięciu aplikacji! RAM jest po to, żeby go wykorzystywać, co też robi ten system i nie czyści pamięci co chwilę, a tylko wtedy, gdy to jest potrzebne. Dzięki temu kolejne uruchomienie aplikacji trwa wiele krócej.

    A wpływ na szybkość pracy to ma, i to wielki. Pozytywny! :)

  • Krzysztof

    Paweł IwaniukCzęść użytkowników za wszelką cenę chce jednak urządzenie z Androidem. Może to przejaw oporu wobec Apple?

    Żeby nie było używam jako telefonu od roku androida, chcąc przekonać się do konkurencji kupiłem ipada 2. Po pierwszych 2 dniach ochów i achów, już nie jest tak kolorowo.

    moje refleksje po 2 tygodniach używania:

    1 – przycisk home, zupełnie nie rozumiem dlaczego nie jest jakoś podświetlany, czytając w nocy rss, obracając ekran gdy się wiercę itp, później po omacku szukam i się zastanawiam z której strony aktualnie ten przycisk się znajduje. Jak to rozwiązane jest w adnroidzie chyba każdy wie. Tam zawsze jest w jednym miejscu niezależnie od ułożenia tabletu.

    2 – przycisk wstecz w adnroidzie doceniłem dopiero po rozpoczęciu przygody z ios 4. I znowu na androidzie mamy w jednym miejscu i zawsze jest to jeden i ten sam symbol a ios? a to raz w lewym rogu a to raz w prawym rogu, a to raz pisze gotowe innym razem co innego. To ma być łatwy system?

    3 – kiedy odpaliłem itunes po prostu szczęka mi opadła, bardziej tego skomplikować się już nie dało. Wysyłanie wybranych mp3 to po prostu parodia, synchronizacja przez kabelek, a filmy to już w ogóle poezja :D całość ratuje (jeśli chodzi o filmy) program który ma wbudowaną obsługę przez wi-fi chyba gdyby nie to tablecik poleciałby już dawno przez okno.

    4 – brak usb. Żeby była jasność, nie chcę robić cudów, ale żebym nie mógł zdjęć (np będąc u kogoś) czy filmów przez ten port wrzucić? lekka przesada.

    5 – kupiłem wersję 3g, abym mógł wszędzie mieć dostęp do plików i w razie czego robić kosmetyczne poprawki. Okazuje się, że nie można od tak za pomocą dropboxa otworzyć dokumentu coś do niego wprowadzić i zapisać ponownie. Musiałem szukać pakietu który ma wbudowaną obsługę dropboxa aby rozwiązać problem.

    Jak dla mnie mit o łatwości obsługi ios leży i kwiczy. Kiedy już przestaniemy się bawić PŁYNNYM przesuwaniu ikonek na pulpitach i chcemy wykorzystać urządzenie do czegoś konkretnego nagle się okazuje, że trzeba czytać fora i szukać rozwiązań na około.

    Nie neguję jakości wykonania tabletu, bo jest rewelacyjna, sam system też jest przyjemny w obsłudze (w miarę) Ale jedyne czym to urządzenie się broni przed androidem (jesczcze) to ilość aplikacji.

    • http://www.facebook.com/lukasz.strz Łukasz Strzelecki

      Krzysztof:
      jedyne czym to urządzenie się broni przed androidem (jesczcze) to ilość aplikacji.

      A czy ta ilość przekłada się na jakość i stosunek cena/jakość?

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Ja też mogę ponarzekać na iOS;) Absolutnie nie uważam go za ideał. Dla mnie, jako osoby pracującej z tekstem, przynajmniej na razie iOS sprawdza się lepiej.

      Co do iPada, to dla dużym plusem jest właśnie fizyczny przycisk Home, który umieszczono we froncie zawsze mogę obudzić nim tablet.

      W androidowych urządzeniach denerwuje mnie, że na siłę rezygnuje się z fizycznych przycisków i zastępuje je pojemnościowym, którymi urządzenia wybudzić się nie da. Każą mi wciskać non stop power na górze lub gdzieś z boku.

      Samsung ratuje jeszcze sytuację bo w nowej serii Galaxy jest fizyczny Home.

    • Greg

      No, faktycznie. Brak przycisku wstecz (mam iPada2 i nie wiem o czy mowisz), brak podswietlenia w guziku home (nigdy by nie wpadl ze byloby mi to potrzebne do czegokolwiek) oraz iTunes, czynia z iOS i iPada smiecia. Odkad posiadam iPada 2 nie korzystam z komputera, a dodam tylko ze produkuje modele finansowe (w Excelu / Numbers), obszerne dokumenty tekstowe i prezentacje w ogromnej ilosci, gdyz jestem inwestorem i przedsiebiorca. Gdybym mial teraz usiasc do komputera z myszka (co za archaizm) to bym sie pociął czerstwą bułą. Jesli twierdzisz ze iPad jest zabawka to po prostu nie masz pojecia o iPadzie, iOS a co najwazniejsze o aplikacjach ktore pozwalaja na iPadzie zrobic 99,9% tego co legalne i mozliwe na PC. A narzekanie na brak kabla USB to juz szczyt. Przegrywanie zdjec z aparatu na iPada to najprostsza i najszybsza czynnosc (trwa 5 sekund).

  • Krzysztof

    Jakości aplikacji na ios nie mam nic do zarzucenia, jeśli porównać je z adroidem (telefon) to na ios lepiej wyglądają. Jednak porównania nie mam bo i tabletu z andkiem również nie posiadam.

    Co do fizycznych przycisków Pawle to faktycznie, ipada wybudzam dosyć wygonie w andku jeśli przycisk byłby w niewygodnym miejscu to trochę utrudnia obsługę, mogli by go jednak jakoś delikatnie podświetlić w tablecie. Tylko ja mam problemy pracując po ciemku ze znalezieniem go czasami?

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Pracuję głównie przy świetle więc ciężko mi odnieść się:)

  • Krzysztof

    Greg – nigdzie nie napisałem, że Ipad to śmieć, gdyby nim był nie wydałbym grubo ponad 3 tyś zł, pomijając fakt, że jechałem po niego specjalnie do Poznania (z Wrocławia)

    masz ipada i nie wiesz o czym mówię jeśli chodzi o przycisk wstecz? Gdybyś poznał choć trochę konkurencję w postaci androida doskonale byś wiedział o czym mówię.

    Brak podświetlania w przycisku – skoro leżąc sobie wygodnie obmacuję boki tabletu aby zorientować się po której stronie jest przycisk to chyba problem istnieje (nie wyolbrzymiam problemu, po prostu taka sytuacja zażyła mi się kilka razy)

    Powiadasz, że produkujesz modele finansowe w ogromnej ilości itp? Wiesz co? Sam prowadzę firmę i jakoś nie wyobrażam sobie zrobienie czegoś innego niż korekta w dokumencie ewentualnie prosty list, a jeśli robisz to w takich ilościach jakich deklarujesz to mam duże wątpliwości co do autentyczności tego co piszesz. Chętnie bym zobaczył jak robisz tak wielkie zestawienia o których piszesz. Najlepsze jest to, że żaden pakiet na tablet (i nie mam tu na myśli tylko ipada) nie jest w stanie obsłużyć bardziej zaawansowanych dokumentów, więc Twoje modele finansowe i dokumenty w tych ogromnych ilościach muszą wyglądać przynajmniej zabawnie :)

    Podsumowując nie podniecaj się tak niezdrowo, robienie modeli finansowych na tablecie (dowolnej marki) to największa bzdura jaką czytałem. Nie twierdzę, że produkt jest zły, korzystam z niego i ogólne wrażenie jest pozytywne, wymieniłem tylko elementy które mi się w nim nie podobają. Generalnie czekam na tablet z androidem aby porównać i wtedy zobaczę który mi bardziej pasuje. Długi komentarz który napisałem nie miał na celu fanbojstwa, po prostu widzę wady w urządzeniu (android również je posiada żeby nie było), a to co najbardziej mnie zniechęca do marki to ludzie którzy rzucają się z nożem na każdego kto będzie śmiał w jakikolwiek sposób krytykować ich ulubioną markę.

    PS. zdradź mi jak wgrywasz filmy i muzykę bez użycia komputera (pytam jak najbardziej poważnie bo może o czymś nie wiem)

    • Greg

      Do tworzenia modeli finansowych polecam Numbers. MS Excel zarządzany myszką wydaje się przy tym tak niefunkcjonalny i niepraktyczny, ze od razu odczujesz różnicę. Numbers działa świetnie i pozostawia inne aplikacje Excelopodobne na iPadzie w tyle (wiem, bo zrobiłe, solidny research i przetestowalem sporo). Mozemy się spotkać to pokażę ci jak stworzyć naprawdę zaawansowane arkusze wykorzystując bardzo rozbudowane funkcje na tablecie, albo obejrzyj tutoriale na YouTube. To co na komputerze zajmuje X czasu, w Numbers zajmuje X/3. Jeśli więc robienie modeli finansowych na tablecie jest największą bzdurą jaką czytałeś, to albo musisz czytac więcej albo wypróbuj Numbers :-) Muzykę oraz filmy sciągam bezpośrednio na iPada z iTunes. Komputera już nie mam :-/ A tablety z Androidem z pewnością kiedyś będą konkurencją, ale póki co kupowanie tabletu z OS bez aplikacji jest mówiąc delikatnie gadżeciarstwem.

  • http://pff-blog.blogspot.com dzieciak

    a co to za urządzenie http://bit.ly/kOH0Th ?

  • Krzysztof

    Greg – Numbers jest jedną z pierwszych aplikacji jakie kupiłem. Niestety z dropboxem nie współpracuje więc niewiele mi po niej. Bardziej praktycznym rozwiązaniem jest (dla mnie) office HD.

    Niestety dla mnie podstawą jest duży monitor (aktualnie 24 cale) pracując jednocześnie z wordem, excelem, wymianą plików z ludźmi jednocześnie w trakcie większych projektów…. Za pomocą tabletu? Chyba mało kto jest na tyle szalony (bez obrazy) aby w ogóle podejmować takie wyzwanie.

  • http://www.facebook.com/michal.nowotka Michał Nowotka

    Komentarz pada późno od publikacji tego artykułu, ale chciałbym się odnieść do kilku stwierdzeń, które świadczą o jego niskim poziomie:

    1. „Nie będę jednak wprowadzał Was w błąd. Nie jest to pierwsza konstrukcja tego typu w ofercie tajwańskiego producenta.” – Wspaniałomyślność autora, który postanowił nie wprowadzać mnie w błąd naprawdę mnie urzekła.

    2. „Samsung Galaxy Tab wydaje się wyraźnie lżejszy choć waży 380 gramów.” – jak coś może wydawać się wyraźnie lżejsze? Optycznie? Ma balon z helem? Przecież to zdanie jest sprzeczne.

    3. „Moja Mama stwierdziła nawet, że woli 7-calowy tablet od iPada.” – a mój wujek, że woli PC, co to ma do tematu?

    4. „bardziej stacjonarny wygląd” – statyczny?

    5. „o zarządzaniu pamięcią w Flyerze, które jest po prostu dziwne.” – co to wnosi, jeśli autor sam dodaje, że „nie ma to wpływu na szybkość pracy tabletu.” Chodzi o to, żeby tekst był dłuższy?

    6. „Tablet – 5/5 kresek. Telefon – 3-4/5 kresek.” Co to za porównanie? Ta skala nie ma jednostek. Zapłać mi dwa razy więcej a zrobię Ci taki, który ma zawsze 10/10.

  • Pingback: 7-calowy Acer Iconia Tab z 3G dostępny w Polsce. Czy cena przełoży się na jakość?