Tylko w tym roku na świecie uruchomiono ponad 255 mln urządzeń z systemem Android. Google, mimo iż udostępnia swój system za darmo, zarabia na nim krocie. Rynek smartfonów, który jeszcze nie tak dawno należał do firmy Apple, teraz został przejęty przez giganta z Mountain View.

Android króluje głównie w Europie, natomiast iPhone na pozycji lidera trzyma się jeszcze w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Wydaje się jednak, że nawet tam dni jego dominacji są policzone. Na popularności Androida traci również platforma firmy Microsoft – Windows Phone.

Na początek przyjrzyjmy się liczbom. 700 tys. aktywacji każdego dnia. 255 mln urządzeń na całym świecie (dla porównania Apple sprzedał ich 104 mln w tym roku). No i jeszcze 5 mld dolarów. Tyle, jak przypuszczają analitycy, zarobił Google na swoim darmowym systemie operacyjnym. Głównie dzięki reklamom, ale też np. aplikacjom sprzedawanym w Android Markecie. Android stopniowo staje się równie popularny co Windows na pecetach. W dodatku w zbliżony sposób co Microsoft na początku lat dziewięćdziesiątych, Google wygryza Apple’a z rynku.

Jak pokazują najnowsze statystyki, sprzedaż iPhone’a w Europie spada – najprawdopodobniej na rzecz smartfonów z Androidem. We Francji telefon Apple’a spadł pod względem popularności z 29% w zeszłym roku do 20%. W Niemczech zaś z 27% do 22%. Europejczycy, w tym Polacy, wolą kupować nieco tańsze smartfony z Androidem. Trend ten będzie coraz większy w miarę jak kolejni producenci będą obniżać ceny swoich telefonów.

Wygląda na to, że najbardziej skąpi są Francuzi i Niemcy. Brytyjczycy wciąż wolą kupować na ogół droższego iPhone’a. Podobnie sytuacja wygląda w USA czy Australii, gdzie Android jak dotąd nie zdobył pozycji lidera na rynku smartfonów. Apple’a zapewne nie cieszy taki obrót sprawy, ale nie tylko jego.

Moim zdaniem najbardziej stratny na tym procesie może być nie Apple, lecz… Microsoft. Firma z Cupertino dzięki cały czas rosnącemu zapotrzebowaniu na smartfony, będzie rokrocznie sprzedawać ich coraz więcej – mimo dominacji Androida. Po związaniu się z Nokią, która obecna jest głównie na europejskim rynku, Microsoft może mieć problem ze sprzedażą Windows Phone. Nokia jak dotąd słabo radzi sobie też w Ameryce, co również odbije się na sytuacji mobilnego systemu firmy z Redmond.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Krj

    Android – dla ludzi niewyróżniających się i rozsądnych.
    Microsoft – coś nowego, praktyczne , nie za drogie ale inne.
    iPhony – kiedy marka premium , jak jeszcze tego nie miał nikt, dzisiaj każdy go ma nie jest trendy ale cena segmentu premium/luxury

    Wszystkie systemy są dobre każdy ma zalewy i wady.

  • Rafał

    Tytuł bez sensu. Tak jakbym napisał Volkswagen rozjeżdża BMW.
    Zrozumcie, że Apple nie stawia na ilość.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Rafał: Tytuł bez sensu. Tak jakbym napisał Volkswagen rozjeżdża BMW.
    Zrozumcie, że Apple nie stawia na ilość.

    och, co za argument..

    • Rafał

      Porównywanie Iphone vs Android to tak jakbym napisał Macbook Pro vs Windows, co jest kompletnym idiotyzmem.

      „If we do our job, we’ll make products that people lust after, and no one will care about our market share.” 1997 Steve Jobs

      Gdyby ktoś jeszcze nie rozumiał filozofii Apple musi to przeczytać:

      http://blog.adamnash.com/2011/10/10/steve-jobs-bmw-ebay/

    • wesol

      @Rafał
      ciekawe co na to akcjonariusze..

      nam nie potrzebna jest filozofia, nam wystarczą słupki.

      Macbook Pro vs Windows – ciężko hardware porównywać z softem, liczę ze to tylko skrót myślowy.

      tu bezkonkurencyjnie wygrywa windwos, po prostu zrobisz na nim wszystko, a masOS to tylko ładna zabawka. Od kiedy apple wypuściło nowego finalcut’a to nawet graficy się odwracają.

    • Rafał

      wesol: @Rafał
      ciekawe co na to akcjonariusze..nam nie potrzebna jest filozofia, nam wystarczą słupki.Macbook Pro vs Windows – ciężko hardware porównywać z softem, liczę ze to tylko skrót myślowy.
      tu bezkonkurencyjnie wygrywa windwos, po prostu zrobisz na nim wszystko, a masOS to tylko ładna zabawka. Od kiedy apple wypuściło nowego finalcut’a to nawet graficy się odwracają.

      Zanim wypowiesz się na jakiś temat to zaczerpnij trochę wiedzy i poużywaj sprzętu, który opisujesz.

      Co do twoich bzdur o akcjonariuszach, Apple jest dlatego na topie bo kasa jest dla nich skutkiem ubocznym zadowolenia klienta.
      Poczytaj sobie:
      http://www.forbes.com/sites/stevedenning/2011/07/08/the-five-big-surprises-of-radical-management/

      Przeczytaj jeszcze raz tytuł artykułu, albo pozwól, że ci przetłumaczę:
      Android(software) rozjeżdża iPhone’a(hardware) w Europie… , potem zastanów się czy porównanie Macbook Pro vs Windows nie jest analogiczne.

      Nie mam słów co do tekstu „macOS to tylko ładna zabawka”

      I dla twojej wiadomości jestem grafikiem i na OS apple pracuje mi się świetnie.

    • krist

      Rafał: Apple jest dlatego na topie bo kasa jest dla nich skutkiem ubocznym zadowolenia klienta.

      Lepszej bzdury nie słyszałem w ostatnim roku ;-) W czasie podsumowań trafiłeś na szczyty :-D Apple jest nastawione tylko i wyłącznie na kasę, zadowolenie klienta jest tak samo ważne dla Apple i dla Samsunga… Sposób obsługi również jest podobny. Właśnie o sposób wyciskania kasy chodzi. Apple wmówiło swoim klientom że są VIP, a Samsung chce zarobić na większej liczbie sprzedaży. Jedni i drudzy myślą tylko o kasie, natomiast większy potencjał rozwojowy ma w tym wypadku Samsung.

    • Miłosz

      To sprawdź sam co napisałeś…

      „Tak jakbym napisał Volkswagen rozjeżdża BMW”

      I to samochód i to samochód, więc zanim najedziesz na innych sam pomyśl.

    • Rafał

      krist:
      Lepszej bzdury nie słyszałem w ostatnim roku ;-) W czasie podsumowań trafiłeś na szczyty :-D Apple jest nastawione tylko i wyłącznie na kasę, zadowolenie klienta jest tak samo ważne dla Apple i dla Samsunga… Sposób obsługi również jest podobny. Właśnie o sposób wyciskania kasy chodzi. Apple wmówiło swoim klientom że są VIP, a Samsung chce zarobić na większej liczbie sprzedaży. Jedni i drudzy myślą tylko o kasie, natomiast większy potencjał rozwojowy ma w tym wypadku Samsung.

      To może podasz jakieś, źródła które potwierdzą, że w Apple chodzi tylko o kasę. Firma już raz na tym popłynęła i wyciągnęła wnioski.
      Co do porównania Samsunga do Apple to ręce mi opadły.
      Naprawdę Samsung ma niesamowicie przełomowe sprzęty w swojej ofercie i od dawien dawna dyktuje warunki.

      Ty dałeś sobie wmówić, że Apple jest dla Vipów przez tych samych ludzi, którzy twierdzą, że BMW to samochody dla wieśniaków.
      Nie czuję się lepszy dlatego, że używam komputera Apple, ale z reką na sercu powiem Ci, że jest to pierwszy komputer, z którego wraz z upływem czasu cieszę się coraz bardziej, w przeciwieństwie do wszystkich poprzednich.

      Przeczytaj książkę „Steve Jobs – gdzie pada jabłko” napisaną przez Jaya Elliota, który był wiceprezesem w Apple. Da Ci to większy pogląd jakie wartości liczą/liczyły się w tej firmie od zawsze.

      Miłosz: To sprawdź sam co napisałeś…
      “Tak jakbym napisał Volkswagen rozjeżdża BMW”I to samochód i to samochód, więc zanim najedziesz na innych sam pomyśl.

      Następnym razem przeczytaj komentarz do końca. Wskazówka – pomyśl co znaczy słowo ilość w odniesieni do Volkswagen i BMW, a potem przełóż to na Android i iOS (pisząc tamten komentarz założyłem, że autor to chciał porównać tylko mu nie wyszło)

    • krist

      Rafał: Ty dałeś sobie wmówić, że Apple jest dla Vipów przez tych samych ludzi,

      To powiedz mi kolego, dla kogo jest smartfon w cenie ok 3000 zł, komputer w cenie 4000 zł i inne bajery których cena kilkukrotnie przewyższa wartość rynkową, tylko dlatego że nosi logo Apple? Nie krytykuje firmy – ma taką filozofię i sposób na biznes. Natomiast ty krytykujesz inne przedsiębiorstwa:

      Rafał: Co do porównania Samsunga do Apple to ręce mi opadły.
      Naprawdę Samsung ma niesamowicie przełomowe sprzęty w swojej ofercie i od dawien dawna dyktuje warunki.

      Dla mnie Samsung od niedawna – kiedyś być może traktowałem go tak jak Ty – jest firmą godną zaufania. Podobnie jak inne Koreańskie twory, które złapały oddech. Po prostu mamy inny pogląd na rynek, którego Ty nie potrafisz/nie chcesz z jakiegoś powodu zrozumieć…

    • Błażej

      Cóż, równie dobry co porównania do rynku PC – przecież widzimy jak Apple zostało tam „rozjechane” – jest najwięcej zarabiającym producentem komputerów osobistych.

    • http://www.bobowicz.pl Marcin Bobowicz

      To moze inaczej- procenty procentami (wiem ze udzial w rynku jest wazny) ale mnie ciekawi ile sluchawek zostało sprzedanych. Nie jestem dewotą apple ale wydaje mi sie ze ich sprzedaż rok do roku rośnie. Te różnice w procentach prawdopodobnie są stratą ficzerfonów na rzecz Androida a nie samego Apple.

      Zwykle sie nie czepiam ale wykresowi brak opisu (co to za słupki?) ;)

  • d32wd

    A o co chodzi w tym wykresie? Co oznacza zgniła zieleń, a co oznacza ten drugi kolor? Pała siadaj!

  • MDW

    Fantastyczne osiągnięcie. Kilku producentów i kilkaset modeli po 3 latach wreszcie przegoniło jednego producenta i 5 modeli (z czego 2 niewspierane). :) Gratuluję i życzę kolejnych równie spektakularnych sukcesów. :)

  • Grzesiek

    To błędne obliczenia.

    Jak Android mógł osiągnąć 255 milionów urządzeń w 2011r skoro w maju Google podało że przez 3 lata udało im się aktywować w sumie 100 milionów? W maju osiągnięto szczytowo 400 tyś aktywacji dziennie, pod koniec października było 550 tyś. Przez ostatnie kilka dni grudnia wartość ta zwiększyła się do 700 tyś.

    By osiągnąć 255 milionów rocznie wartość musiałaby przez 365 dni wynosić 700 tyś. Tak jednak nie było. Tak duża wartość nie została ogłoszona w styczniu 2011 ale dopiero pod koniec grudnia.

  • Bartek Chyba

    Spada nie sprzedaż iPhona, a jego udział w rynku.

  • vbr

    Windows(software) na komputerach i Android(software) na smartphonach są systemami „domyślnymi”.
    Apple(hardware+software) stoi obok.

  • Adam

    Microsoft niczego nie traci bo nic nie ma

    • http://Antymuza.pl Wojtek

      traci to czego nie ma, bo najcenniejsze jest to czego jeszcze nie ma…

  • Witek

    Oj ludzie typowy pseudoartykuł obliczony na wzbudzanie kontrowersji i flame war w komentarzach.

    • hir

      +1 Tytuł i ten tekst „Android stopniowo staje się równie popularny co Windows na pecetach.” Prawie drugi Onet mamy.

  • Paweł

    Grzegorz Marczak:
    och, co za argument..

    Porównaj liczbę „budżetowych” modeli z Androidem z liczbą „budżetowych” modeli Apple. Co Ci wyszło?

  • Łukasz

    Paweł:
    Porównaj liczbę “budżetowych” modeli z Androidem z liczbą “budżetowych” modeli Apple. Co Ci wyszło?

    To jest właśnie to co wyróżnia na plus Androida od iOS. Android nie jest przywiązany do konkretnej platformy sprzętowej. Można mieć wypasiony smartfon albo niskobudżetowy model „za złotówkę”. W przypadku gdy chcesz używać iOS jesteś skazany na drogie i niefunkcjonalne pudełko.

    • Darek

      Jak dla mnie Android to dziurawa pozbawiona sensownych aplikacji platforma która powinna być jeszcze w fazie BETA ! Z tym systemem ciagle cos jest nie tak, ponadto jest to kombajn do zbierania naszych prywatnych danych ! I OS – ladnie wyglada – to tyle. Windows Phone – ma byki ale zapowiada sie lepiej niz Android i I OS razem wziete.

    • http://ospulse.pl lukas

      Darek:
      ponadto jest to kombajn do zbierania naszych prywatnych danych

      Tak tak, a ostatnio wyszło, że Android grzecznie informuje właściciela, że będzie zbierał informacje o lokalizacji. iOS i Windows Phone 7 robią to bez wiedzy użytkownika z czego temu pierwszemu już się oberwało, a Apple płaci odszkodowania.

      Cała prawda o szpiegującym Google i konkurencji, która jest CACY ;)

  • Krk

    Tak a IOS nie zbiera danych … apple zapewne wie dokładnie kiedy robisz kupę i jej skład wiec wie nawet co jadłeś. Teraz każdy zbiera dane. Producent, Operator, Sąsiad, Kolega z pracy, Pedofil w parku … dokładnie wszyscy bez wyjątku. No może niektórzy fascynaci którzy piszą soft tak aby był jak najbardziej prywatny.

  • Rea

    Telefony z Androidem mają jedną wspaniałą zaletę. Niestety jest to zaleta dla sieci komórkowych – mogą zainstalować na tym telefonie swój chłam, a usunąć go można wyłącznie rootując telefon, czego 90% użytkowników nie będzie w stanie zrobić. Ja kupiłem na Allegro Samsunga Galaxy S, który jest bardzo przyzwoitą słuchawką, no ale z przymusu mam tam zainstalowane czasoumilacze, ThnkFree office itd itp.

    A z punktu widzenia programisty/właściciela firmy w Polsce Android to porażka, bo Polacy nie mogą umieszczać płatnych aplikacji w Android Markecie.

    Android wpisuje się świetnie w często spotykane u nas podejście do dowolnego produktu: dobre, bo tanie.

    • http://www.bobowicz.pl Marcin Bobowicz

      Polacy i platne aplikacje na Android.. http://idreams.pl/

      Czyli można, bo Polak potrafi
      Szkoda tylko ze nie wprost. Ale to się zmieni w końcu. A czy polacy tak chętnie kupują te aplikacje co mają dostępne? Przecież więszkość albo nie ma karty kredytowej albo nie potrafi/nie chce jej powiązać z kontem google/appstore

  • http://nie.mam.pl Pat

    wesol: Od kiedy apple wypuściło nowego finalcut’a to nawet graficy się odwracają.

    A co ma wspólnego final cut z grafiką? To program do montażu..

  • M.

    Właśnie siedzę na tablecie z Androidem, wcześniej używałem i programowałem iPada, więc mam porównanie. Android w obecnej wersji przegonił iOS. Nie czuję, żę możliwości systemu mnie ograniczają, do tego usability jest, jak dla mnie, znacznie lepsze niż na iPadzie. Oczywiscie to tylko moje odczucia, a nie atak na Apple (bardzo szanuję ich dokonania).

  • Łukasz

    Proszę nie karmić trolli Applowych

  • Błażej

    Bartek Chyba: Spada nie sprzedaż iPhona, a jego udział w rynku.

    To tylko blogasek z głupstwami powstałymi na bazie niedokładnych tłumaczeń głupstewek z pseudoserwisów hamerykańskich – a ty oczekujesz znajomości arytmetyki lub rozumienia tak wyrafinowanych koncepcji jak PROCENT?

  • Błażej

    Pat:
    A co ma wspólnego final cut z grafiką? To program do montażu..

    A co ma wspólnego Android z Iphonem? Jedno to platforma dla rozwijania systemów operacyjnych dla różnych urządzeń, drugie to sprzęt z dedykowanym systemem. Ale dla antyaplowych trolli wsio wio, byleby dało się pofapować jak bardzo Apple się kończy :)

  • teiczer

    Błażej: Cóż, równie dobry co porównania do rynku PC – przecież widzimy jak Apple zostało tam “rozjechane” – jest najwięcej zarabiającym producentem komputerów osobistych.

    Przy szczątkowej sprzedaży. Tak to wygląda, że iSprzęt nie należy do sprzętu najwyższej jakości. Kupiłem ostatnio laptopa HP z konfiguracją identyczną jak wszechmocny MacBook Pro. Dałem nie 7tyś, a niecałe 3 i pół tyś. Logo HP też się bajerancko świeci a jakoś tyle nie kosztowało. Apple padnie w najbliższej dekadzie, bo dyktator już padł, teraz hipsterzy ochłoną, fanboye i tak zostaną. A później jak w branży komputerów było – Apple górą, Apple na dno, kradzież kody UNIX, OS X i znów na górę, ale tylko do 12% rynku, w tym liczeni są użytkownicy FreeBSD i innych UNIXów. Linux to 8%, reszta to M$. Jak zawsze.

  • Jakub

    IFony to telefony dla idiotów. Dlaczego? Bo to Samsung, tylko 2 razy droższy. Poczytajcie sonie drodzy „znafcy” co kryje się w środku ifona. To w większości podzespoły Samsunga, więc trochę więcej szacunku dla Koreańczyków. I co łyso teraz?

    • Andrzej

      Audi też ma te same silniki co Skoda i kosztuje 2 razy więcej

  • Jan

    Czemu podniecacie się ile dany producent zarobi na nas? Po co o tym pisać? Można robić dobre rzeczy i nie nastawiać się na zysk, piszcie o Meego, WebOS-ie, niech ludzie się o nich dowiedzą!

  • Błażej

    teiczer:
    Przy szczątkowej sprzedaży. Tak to wygląda, że iSprzęt nie należy do sprzętu najwyższej jakości.

    Cóż: po pierwsze: należy do sprzętu najwyższej jakości (Air to wciąż niedościgniony standard dla klasy, którą Intel dopiero próbuje panicznie wymusić na producentach PC -ultrabooków – przyszłości komputerów dekstopowych w ogóle).

    Po drugie: co rozumiesz przez szczątkową sprzedaż? Że stanowią „tylko” 90% wszystkich komputerów kosztujących od 1000 dolców w górę? A czemu Apple czy jego klienci – a więc ludzie, których stać na lepszą jakość i wygodę – mieliby się przejmować lub interesować tym co dominuje w niedochodowym rynku atrap komputerów dla najbiedniejszych lub dla tych, dla których komputer to po prostu maszyna do pisania na gadugadu?

  • vir
  • http://stuartconcept.pl Kamil

    W momencie, kiedy Apple robiło swoje komputery na podzespołach bodajże Motoroli (procesory PowerPC Gx), były zdecydowanie warte swojej niezaprzeczalnie wygórowanej ceny ze względu na stabilną całość jaką prezentowały. Teraz i tak wszystko jest na bazie Intela. W tej chwili więc Apple robi zdecydowanie skok na kase odcinając kupony z opinii jaką sobie wyrobiło logo z jabłuszkiem. zawieszające się „maki” to już nic nowego. trochę szkoda moim zdaniem.

  • Pingback: Świąteczny rekord Androida

  • mientki

    Zarowno poziom artykulu, jak i komentarzy (czesci) mocno trąci Onetem/Gazeta… Ehh…