bentley russell
46

Ten Amerykanin biega z karabinem po wschodniej Ukrainie. Sponsorują go internauci

Finansowanie społecznościowe zazwyczaj kojarzy się z niesieniem pomocy chorym, ze wspieraniem przedsiębiorców czy domorosłych artystów albo podróżników. Zazwyczaj. Zdarzają się naprawdę ciekawe przypadki, które zasługują na osobne spojrzenie - w tym gronie znajduje się Russell Bentley, człowiek pochodzący z Teksasu, ale od kilku lat mieszkający w Donbasie. Na stronie BBC możemy przeczytać, że to bojownik i propagandysta. On sam przekonuje, że jest... poetą. A przy tym osobą, która chce pomagać innym. Na co zbiera pieniądze w serwisie finansowania społecznościowego?

Amerykanin zwalczający w Donbasie neonazistów – brzmi, jak pomysł na film klasy B, widzę już nawet głównego bohatera, którego zagra Steven Seagal: tu macha nożem, tam strzela z kałacha, tu pruje czołgiem, tam niszczy helikopter rzucając szyszką… Byłoby wesoło, jak zwykle z popularnym aktorem kina akcji. Tym razem mamy jednak do czynienia z czymś więcej, historia jest prawdziwa i naprawdę wciągająca.

Podejrzewam, że słyszeliście o obywatelach Zachodu, którzy ruszyli na front: na Wschód Ukrainy albo na Bliski wschód. Kierowały nimi różne powody: jedni trafiali tam z przekonań religijnych (radykalni islamiści w ISIS), drudzy z politycznych (wsparcie dla separatystów walczących z „neonazistami”, jak określono ukraińskie oddziały), jeszcze inni dla pieniędzy, sławy, z chęci przeżycia przygody i zasmakowania wojaczki. Pewnie niektórym wydawało się, że będzie jak w filmie. Albo po prostu chcieli się wyżyć, powód był sprawą drugorzędną.

Trafiłem dzisiaj w Sieci na jeden z takich przykładów: Russell Bentley, jeszcze kilka lat temu pracownik fizyczny w Teksasie, postanowił przenieść się do Donbasu. W tym celu pod koniec 2014 roku zaczął korzystać z serwisów finansowania społecznościowego. Kasa miała pójść na „szukanie faktów” w regionie objętym działaniami zbrojnymi. Amerykanin zebrał kilka tysięcy dolarów, pojechał na Ukrainę i… został tam. Przez parę kwartałów walczył ponoć na pierwszej linii, brał aktywny udział w bojach o lotnisko w Doniecku. Potem zajął się… propagandą. Przynajmniej tak stawia sprawę autor tekstu w serwisie BBC – to za jego sprawą poznałem tę historię.

Dotarłem do bloga, którego prowadzi Amerykanin, znalazłem jego kanał na YouTube (wrzucam kilka filmów – jego lub z jego udziałem), wreszcie dotarłem do kolejnej zbiórki w Indiegogo, która stanowi tu wątek wyjściowy. Amerykanin zbiera pieniądze na wydanie swojej książki poświęconej życiu w Donbasie. Oddaję głos autorowi:

This book is not a typical war story, it is a personal experience of war and life, from a poetic, political and philosophical perspective. Yes, I was in some of the hottest positions on the Donbass Front, during some of the hardest fighting in 2014 and 2015, and yes, war changes a person. But I saw much more than death and destruction – I also saw courage, determination, generosity and love.

Bentley określa siebie mianem poety, osoby, która teraz oddana jest pomaganiu innym. Na jego kanale na YT znajdziemy filmy, na których biega z automatem, ale są też materiały prezentujące niesienie pomocy humanitarnej (której rzekomo Amerykanin poświęca teraz większość swojego czasu), naprawiania zniszczeń wojennych. Do tego treści edukacyjne (zwalczanie „neonazistów”) i komentarze polityczne. Miks, który wywołuje uniesienie brwi. Jeszcze ciekawiej robi się po lektorze artykułu na stronie BBC (mało pochlebnego) i odpowiedzi Teksańczyka, który na swoim blogu pisze o propagandzie, wolności słowa, zakłamaniu mainstreamowych mediów. Wydaje się, że niewiele w nim cynizmu i naprawdę wierzy w to, co mówi i pisze – jest przekonany, że stawia czoła następcom esesmanów.

Przedziwne rzeczy przynosi nam Internet. Człowiek, który uznaje się za bojownika o wolność, obrońcę przed faszyzmem, ale jednocześnie osoba niosąca pomoc humanitarną, ma możliwość dotarcia do każdego użytkownika Sieci, a zatem do kilku miliardów ludzi. Zrobi to z pomocą tekstu, obrazu i dźwięku. Poprosi o pieniądze na realizację swoich planów i nie będzie to prośba skierowana w pustkę: podczas obecnej zbiórki w Indiegogo udało mu się już zgromadzić blisko 6 tysięcy dolarów, w ubiegłym roku zebrał podobno 45 tysięcy dolarów (nie precyzuje, z jakich kanałów korzystał). Podejrzewam, że część osób uzna go za wariata, część za zbrodniarza, jeszcze inna grupa za bohatera. Tych ostatnich może przekonać fakt, iż serwis crowdfundingowy nie zdjął zbiórki mimo interwencji ludzi z BBC.

Podejrzewam, że nieprędko trafię na coś równie dziwnego. A z dostępnych informacji wynika, że Bentley nie jest jedynym „korespondentem wojennym nowej fali”. Za sprawą Sieci, mediów społecznościowych i nowych źródeł finansowania przybywa ludzi, którzy chcą pokazać wojnę po swojemu. Ciekawe, jakie będą tego efekty?

  • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

    A w tym czasie Patreon zbanował Lauren Southern…

    • Konrad Murawski

      Lewica może palić samochody, niszczyć sklepy, krzyczeć, żeby mordować policjantów i wszystko jest ok, ale jeżeli jak Lauren zaczniesz pokazywać prawdę dotyczącą emigracji to już posunąłeś się za daleko.

    • Jack Morgan

      Tacy ludzie jak Lauren Southern czy Douglas Murray jasno i przejrzyscie wskazuja na problemy z migrantami i islamem i faktycznie sa demonizowani i wrecz otwarcie cenzurowani. I to absolutnie nie jest w porzadku, nalezy to pietnowac.

      Ale teza, ze „lewica może palić samochody, niszczyć sklepy, krzyczeć, żeby mordować policjantów i wszystko jest ok” jest wyjeta absolutnie znikad. Krytyka niszczenia mienia i nawolywania do czynow karalnych jest powszechna – od lewa do prawa. Twierdzenie, ze jest inaczej to manipulacja.

    • Konrad Murawski

      1. Rozmawiamy o kontekście mediów społecznościowych, które banują takie osoby jak Lauren, a jednocześnie pozwalają na widea zachęcające do zabicia Trumpa. To nie jest manipulacja to rzeczywistość.

      2. Dzieje się tak również w polityce. Obama zapraszał członków organizacji, która zachęca do zabijania policjantów do Białego Domu, a Merkel pozwoliła na spalenie połowy miasta podczas G20. Nie koniecznie oznacza to, ze Obama czy Merkel zgadzają się z ich hasłami, ale są one im na rękę w walce wyborczej.

      3. Tradycyjne media jak CNN wciąż twierdzą, że wyborcy Trumpa są brutalni podczas gdy w zasadzie nie ma na to prawie żadnych dowodów. Tymczasem ludzie bijący kogoś, kto miał czapkę „Make America great again” wcale nie są podawani w mediach. Np. grupa czterech czarnych nastolatków pobiła białego dzieciaka, nagrała to na facebooku i potem była rozgrzeszana w lewicowych stacjach: „To nie był rasizm”. „Wygłupiali się”. „Wybryki młodości”.

    • Jack Morgan

      >>”1. Rozmawiamy o kontekście mediów społecznościowych, które banują takie osoby jak Lauren, a jednocześnie pozwalają na widea zachęcające do zabicia Trumpa. To nie jest manipulacja to rzeczywistość.”
      Tu prosilbym o dowody – niepobanowane klipy jawnie i otwarcie nawolujace do morderstwa prezydenta Stanow Zjednoczonych. Wtedy przytakne, ze to nie manipulacja a rzeczywistosc.

      >>”2. Dzieje się tak również w polityce. Obama zapraszał członków organizacji, która zachęca do zabijania policjantów do Białego Domu, a Merkel pozwoliła na spalenie połowy miasta podczas G20. Nie koniecznie oznacza to, ze Obama czy Merkel zgadzają się z ich hasłami, ale są one im na rękę w walce wyborczej.”
      I naprawde utrzymujesz, ze to nie jest manipulacja? Kwestia Black Lives Matter jest odrobine bardziej skomplikowana niz „organizacja, która zachęca do zabijania policjantów” i albo zdajesz sobie z tego sprawe albo zyjesz w alternatywnej rzeczywistosci. Bo to jest taka sama prawda jak to, ze na Marszach Niepodleglosci nawoluja do mordowania lewactwa.
      Angela Merkel wydala dekret amnestii wszystkich tych, ktorzy demolowali miasto? („spalenie połowy miasta” – jawna hiperbola nie lapie sie na pojecie manipulacji?) Jest jakies oficjalne rzadowe oswiadczenie w tej sprawie? Czy to po prostu Twoja interpretacja tego co sie wydarzylo w Hamburgu?

      >> „3. Tradycyjne media jak CNN wciąż twierdzą, że wyborcy Trumpa są brutalni podczas gdy w zasadzie nie ma na to prawie żadnych dowodów. Tymczasem ludzie bijący kogoś, kto miał czapkę „Make America great again” wcale nie są podawani w mediach. Np. grupa czterech czarnych nastolatków pobiła białego dzieciaka, nagrała to na facebooku i potem była rozgrzeszana w lewicowych stacjach: „To nie był rasizm”. „Wygłupiali się”. „Wybryki młodości”. ”
      Na agresje przeciwnikow Trumpa znajdziesz w internecie dokladnie tyle samo dowodow co na agresje zwolennikow Trumpa. Kretynow rozgrzeszajacych absolutnie niedopuszczalne zachowania rowniez nie brakuje po obu stronach barykady.

      Zdaje sobie sprawe, ze to Twoja strona sporu to jest ta, ktora jest przesladowana a ich strona sporu to jest ta premiowana przez wszystkie przewazajace sily, ale dokladnie to samo slysze od „lewakow”. Jestes sobie winien odrobine perspektywy.

    • Konrad Murawski

      1. „Tu prosilbym o dowody – niepobanowane klipy jawnie i otwarcie nawolujace do morderstwa prezydenta Stanow Zjednoczonych”
      To wiem z drugiej ręki, gdy oglądałem któryś z prawicowych kanałów, gość narzekał na brak fundowania widea o imigrantach, a pokazywał wideo młodego Meksykanina, który nawoływał swoich pobratymców w USA do zabicia Trumpa i nikt go za to nie zbanował. Nie sprawdzałem tych faktów.

      2. Kwestia Black Lives Matter wcale nie jest skomplikowana. Obama został wybrany głosami czarnych głosujących na czarnego. Tego zabrakło Clinton, nie była czarna. Obama na rękę jest narracja typu policja jest rasistowska. Nie ma znaczenia, że policjant, który zabił agresywnego czarnego też był czarny – to rasizm. Zrozumiała jest krytyka policji opozycyjnego polityka w kraju rządzonym przez dyktatora. Policja jest wtedy narzędziem dyktatury, ale tutaj mieliśmy do czynienia z Prezydentem w demokratycznym kraju, który krytykował w większości wypadków niesłusznie swoją policję. Jaki inny powód miał jeśli nie głosy czarnych?

      3. „Na agresje przeciwnikow Trumpa znajdziesz w internecie dokladnie tyle samo dowodow”
      W internecie tak, ale nie w telewizji.

      Dobrze, że mamy ten internet, gdzie gdy ktoś (jak ja) poda jakąś tezę, wtedy ktoś (jak ty) zażąda dowodów. Tradycyjne media jak TV przez lata mogły mówić do chciały nie dopuszczając do głosu opozycji.

    • Jack Morgan

      >> „Obama na rękę jest narracja typu policja jest rasistowska.”
      Obamie (czepialstwo). I wydaje mi sie, ze ta opinia jest zabarwiona Twoim biasem. Znajdz mi wypowiedzi Obamy, ktore by na to wskazywaly. Bo takie niedookreslone „jest mu na reke, ale oczywiscie, ze nie powie tego otwarcie” podsmierduje teoriami spiskowymi.

      >> „W internecie tak, ale nie w telewizji.”
      Fox News jest najpopularniejsza stacja newsowa w USA. By far! I zarowno podczas kampanii jak i juz po wyborach wielokrotnie pokazywali materialy jak to zwolennicy Demokratow posuwaja sie zdecydowanie za daleko. Nie byly to materialy wyjete znikad, na ogol rzetelne dziennikarstwo pokazujace fringowe zjawiska. Dokladnie tak samo jak MSNBC pokazujace agresywnych zwolennikow Trumpa, ktorych musieli ze swieczka szukac gdzies po jakichs pierdziszewach w poludniowych Appalachach.

    • Konrad Murawski

      „wydaje mi sie, ze ta opinia jest zabarwiona Twoim biasem”
      Trudno mi dyskutować z twoim „wydaje mi się”. Nie mam na to dowodów, ale nie wydaje mi się, żeby były potrzebne. Samo zaproszenie BLM do Białego Domu jest świadectwem. Albo krytyka policjanta, który miał konflikt z czarnym profesorem. Obama zanim poznał fakty skrytykował policję za rasizm. Inaczej mówiąc zrobił to samo co robi BLM – czyli nie ważne jest czy policjant miał rację czy nie, bo w relacjach policja – czarny, policja jest zawsze winna. Myślę, że zostawmy ten temat. Poniżej wideo, w którym SNL śmieje się z rasizmu Obamy. To wideo nie ma być dowodem, tak na rozładowanie atomosfery ;-)

      Fox News jest wyjątkiem. Są prorepublikańscy, ale w miarę obiektywni, często np. krytykują Trumpa.

      https://www.youtube.com/watch?v=nopWOC4SRm4

    • Jack Morgan

      >> „Fox News jest wyjątkiem. Są prorepublikańscy, ale w miarę obiektywni, często np. krytykują Trumpa.”
      Jakbym slyszal polskich lewicowcow: „Newsweek jest pro-POwski, ale obiektywny, czesto np. krytykowal Tuska” i zalinkowany szereg okladek majacych tego dowodzic, ktory tak naprawde nie dowodzi niczego i doskonale o tym wiemy.

    • Konrad Murawski

      Jeżeli CNN tylko krytykuje Trumpa, a FoxNew czasem chwali, czasem krytykuje to chyba jasne, że Fox jest bardziej obiektywne niż CNN ???
      nie ma definicji „obiektywności” to pojęcie zawsze jest dość szerokie, ale można porównać obiektywność ludzi czy organizacji

    • jscst

      Pomyśleć że w tym roku w Polsce tylko doszło do 3 zamachów stanu…

    • Rincewind

      Jakoś lewicowe media, przynajmniej w Polsce podawały to bydło jako wzór do naśladowania.

    • Jack Morgan

      Mozesz zalinkowac jakis material z tych lewicowych mediow w Polsce, ktore wskazywalyby na ludzi wandalizujacych Hamburg jako wzory do nasladowania?

    • Rincewind

      Nie. Nie chce mi się przekopywać przez gazeta pl, stronę wyborczej ani Twittera bo gdzieś tam to widziałem. Możesz uwierzyć mi na słowo, albo nie i sam poszukać, chociaż zrozumieniem jeśli Ci się nie zechce, bo mi na przykład się nie chce nawet komputera uruchamiać.

    • Jack Morgan

      „gazeta pl, stronę wyborczej ani Twittera bo gdzieś tam to widziałem.”
      Nieprawda. Nie mowie, ze klamstwo bo to dwie rozne rzeczy. Ale z pewnoscia nieprawda.

    • Rincewind

      Skoro wiesz lepiej co ja widzę to powiedz na co patrzę. Jeśli trafisz przyznam Ci rację.

    • Jack Morgan

      No… dopoki nie przedstawisz dowodow na swoja teze (ktora jezeli jest prawdziwa jest naprawde oburzajaca) to mam prawo twierdzic, ze jest nieprawdziwa.
      A jako, ze jak sam powiedziales, owych dowodow nie przedstawisz (niezaleznie od tego czy Ci sie nie chce czy tez dlatego, ze nie istnieja) to mamy taka sytuacje jaka mamy.

    • Rincewind
    • Jack Morgan

      Tweet Zbyszka Holdysa?
      Chyba moge sie uznac, za zaoranego.

    • Rincewind

      Mówiłem, że GW, Gazeta albo Twitter przecież. Na Gazecie było tylko jacy to wspaniali ludzie, ale tekst zanim spalili Hamburg bo z 1 lipca.

    • Nose4s✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Szczerze, nie przepadam za nią, bo jest bardzo w prawo, ale robi dobrą robotę, więc też jestem zaskoczony, że dostała bana, zwłaszcza, że nie zrobiła nic złego i nie planowała zrobić nic złego. Zwykłą dziennikarska robota.

    • jscst

      Masz na myśli masowe gwałty w Frankfurcie?

  • Angelika Woźniak

    Chwila moment, czy on po stronie Ruskich czasem nie walczy? (obraz Lenina na filmie, gwiazda radziecka na czapce)

    • No tak ;) Przecież pisałem, że zwalcza „faszystów”, a tak separatyści i Rosjanie określają przeciwników z Ukrainy

    • Arkadiusz

      Omg jakie k***y go finansują

    • Jacek Kulik

      To zupełnie jak opozycja w polsce nazywa prawice. Zabawny zbieg okoliczności :)

    • A każdy, kto nie zgadza się z tą prawicą, staje się z miejsca bolszewikiem…;)

    • Jacek Kulik

      Nie spotkalem sie z takim okresleniem. Mozesz wskazac przyklady, czy zmyslasz? Opozycje utozsamia sie raczej z lewica niz z bolszewizmem. Natomiast wsrod rosjan i lewicy faszyzm to popularny zwrot do prawicy. Przypadek?

    • Darth Artorius

      O tzw. Opozycji w PL zwykle mówi się lewacy. Chetnie dopisuja sie do niej anarchiści itp. Faszysta to rzeczywiście określenie wyniesione z Rosji Sowieckiej (kto nie z nami ten faszysta), obecnie nadużywane przez opozycje w stosunku do strony rządzacej. Lewacy ale i inni opozycjonisci w PL chetnie się nim posługują. Wygodne bo faszyzm w naszym kraju kojarzy się ze złem i piekłem wojny.

    • Jeśli się nie spotkałeś, to słabo się rozglądasz ;) Ale proszę, przykład pierwszy z brzegu: http://www.pudelek.pl/artykul/114144/senator_pis-u_o_protestujacych_pod_sejmem_upiory_bolszewickie_ubeckie_wdowy_oczadzeni_i_pozyteczni_idioci/

    • Jacek Kulik

      OK, jest jeden przyklad. Ale powaga zrodla to zes blysnal :)

    • Szczerze? Oni ostatnio są bardziej poważni od tradycyjnej prasy i serwisów politycznych. Obu stron…

    • jscst

      Zapytam o jedno… mówimy o faszyżmie czy naziźmie?

    • Kozdrobot

      Dziwię się, że sam Putek nie dorzucił miliona rubli…

  • zet

    Amerykanin walczący po stronie ruskich. Pora umierać…

    • raptor72

      Teksańczyk gwoli ścisłości.

    • Co jest jeszcze większym „odlotem”

  • Rincewind

    Społeczne finansowanie mordercy…

    • Gdyby się nad tym poważnie zastanowić, można dojść do wniosku, że spora część populacji finansuje morderców…

    • Rincewind

      Co innego z podatków co innego z własnej woli.

    • Ale on przekonuje, że jest poetą wspierającym sierocińce ;)

    • Rincewind

      Wg mnie zaprzestanie strzelania do rodziców znacznie lepiej wspiera sierocińce niż wpłacanie pieniędzy.

    • wajdzik

      Ładnie powiedziane. Tekst godny Rincewinda.

  • tdl

    „Jeszcze ciekawiej robi się po lektorze artykułu na stronie BBC …” prawdopodobnie lakturze.

  • tdl

    „Jeszcze ciekawiej robi się po lektorze artykułu na stronie BBC …” prawdopodobnie po lekturze :)

  • jscst

    No cóż… To jest problem I świata. Nuda… to ona popycha do zabawy w globtrotera, turystę po cudzych traumach (Czarnobyl, wkrótce Fukushima czy strefy powojenne, nawet wybrzeże z którego było widać wrak Costa Concordia zyskało popularność) najlżejszym wypadku, w cięższym przepadają, faktycznie lub mentalnie, w Tybecie, Kolumbii itp.

    A tu mamy przypadek ciężki, który połączył się z kolejnym problemem I świata, czyli chęci bycia sławnym…

    A co do rzekomego banderyzmu… to nie ma co się śmiać, że jakiś Amerykanin został na niego złapany. Prawdziwe zagrożenie to jest to, że łapią się na niego polskie środowiska „patriotyczne” i to na długo przed ostrzałem konsulatu w Łucku z granatnika.