• Amazon szuka dla Kindle nowych możliwości

    • Data: 21.01.2010 15:56
    • 6,386 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 12 »

    Wiele osób krytykowało mnie ostatnio za porównywanie produktu Amazon-a z tabletami twierdząc, że jest to narzędzie dedykowane do jeden podstawowej funkcji, którą doskonale realizuje. Nie da się jednak ukryć, że nadchodzący bum na urządzenia typu tablet może wpłynąć również na pozycję Kindle. Owszem może tablety nie będą posiadały tak doskonałego ekranu do czytania książek, ale za to będą wielofunkcyjne co z pewnością będzie jednym z decydujących elementów podczas procesu zakupu sprzętu.

    Amazon ma więc doskonały czytniki ebooków, tablety z tym od Apple na czele będą miały resztę funkcjonalności. Układ taki jak widać nie do końca odpowiada Amazonowi, który odczuwa chyba realne zagrożenie dla swojego produktu i reaguje.

    Najpierw dowiedzieliśmy się, że Amazon planuje oddać więcej zysków producentom treści, bo aż 70% z wartości sprzedaży. Teraz czytamy, że Kindle otwiera się dla developerów i planuje udostępnić API, przez co powstaną płatne i darmowe aplikacje na to urządzenie. W tym przypadku Amazon również planuje oddać 70% zysków developerem.

    Jakiego rodzaju aplikacje mogą więc pojawić się na Kindle? Przede wszystkim użytkowe, pomagające lepiej zarządzać informacjami (notatki, dzielenie się tekstami w serwisach społecznościowych), dodające nowe możliwości (RSS-y, wyszukiwanie powiązanych treści) oraz więcej interakcji z tekstem.

    To jednak wszystko bo możliwości urządzenia są niestety ograniczone. I mimo iż Kindle to nie tableta to wydaje mi się, że docelowo może przegrać z tymi urządzeniami.

    Masowy użytkownik woli elastyczność nawet jeśli czasami ma to się odbić na jakości usługi czy produktu. Kiedy więc będzie zastanawiał się jakiego urządzenia potrzebuje to czytanie książek może być główną ale nie jedyną potrzebą. Oglądanie filmów, czytanie kolorowych czasopism w nowoczesny sposób z dużą ilością multimediów, przeglądania internetu oraz gry to wszytko są również potrzeby konsumentów, których niestety Kindle nawet z swoim sklepem z aplikacjami nie zrealizuje.

    Bardzo ciekawy jestem jakie będą następne kroki Amazona jeśli chodzi o Kindle. Uruchomienie sklepu z aplikacjami i otwarcie się na developerów jest z pewnością ciekawym posunięciem.

    KOMENTARZE

    1. ;)

      “bo aż 70%”

      ojej tylko tyle, to taki pisaz g zarabia jak na kazdym kroku go dziabia, 30% za to ze ktos wystawi w swoim sklepie wirtualna ksiazke i umozliwi jej sprzedaz na drogim czytniku za ktory klient musi sam zaplacic? kolchoz

    2. Krzysztof

      Grzegorzu,
      tylko czy nie zapominasz o tym, że Kindle to nie tylko urządzenie do czytania (tak, tu pewnie może przegrać z szybko rozwijającymi się tabletami), ale też sposób dystrybucji.

      Mam wrażenie, że znaczna część producentów tabletów także zapomina o tym fakcie. A przecież kupując Kindle’a nie kupujemy kolejnego gadżetu na baterie, lecz możliwość tańszego i o wiele szybszego zakupu książki. (Do tego także możliwości przejrzenia książki przed zakupem, itd). I nie, tu nie chodzi o to, że tabletem będę się mógł podłączyć do internetu, poszukać sobie książki i ją kupić. Równie ważne jest np. to, żebym to nie ja musiał się martwić tym dostępem do internetu.

      Właśnie z tego powodu, ja nie widzę na razie żadnej konkurencji dla Kindle’a. Podejrzewam, że Apple dostrzega ten problem i zacznie być pierwszym prawdziwym konkurentem (może przecież wykorzystać do jego rozwiązania posiadaną już infrastrukturę sklepową).

      • Maciej Tabert

        Kindle ma jeden wielki atut względem Apple od strony technologicznej, który jest nie do nadrobienia. Ekran z którego można czytać bez męczenia oczu znanego ze wszystkich wyświetlaczy LCD. Apple na pewno jeśli naprawdę wypuści tablet to będzie on zaopatrzony w ekran LED.

    3. Andrzej

      jest istotna różnica pomiędzy Kindle a tabletami – Kindle to tzw e-papier, zupełnie inna konstrukcja “wyświetlacza” pozwalająca bez zmęczenia czytać tekst na ekranie. Część osób ma wstręt do czytania dłuższych tekstów na klasycznych świecących ekranach.

    4. Krzysztof

      Maciej Tabert: Kindle ma jeden wielki atut względem Apple od strony technologicznej, który jest nie do nadrobienia. Ekran z którego można czytać bez męczenia oczu znanego ze wszystkich wyświetlaczy LCD. Apple na pewno jeśli naprawdę wypuści tablet to będzie on zaopatrzony w ekran LED.

      To prawda, jest to niewątpliwie cecha wyróżniająca Kindle’a. Aczkolwiek może być uważana zarówno za zaletę jak i za wadę. Myślę, że to jest dość indywidualne.

    5. aldek

      Przeczytajcie to, ciekawe:
      http://online.wsj.com/article/SB10001424052748703405704575015362653644260.html
      Stare media, czyli książki, gazety jeszcze nie umarły. To te twitery i inne weby2 są epizodzikiem.
      @ Krzysztof, święte słowa. Przecież iPod Apple, czego w Polsce się zupełnie nie rozumie, odniósł taki sukces nie dlatego, że jest znakomitym odtwarzaczem mp3, bo odtwarzaczem jest kiepskim, tylko dlatego, że umożliwił ludziom łatwe kupowanie muzyki najpierw bez łażenia po sklepach płytowych, a potem, nawet bez komputera. Obecnie sam iPod/iPhone przecież wystarcza.
      Myślę, że tablet Apple też będzie jakimś drugorzędnym dewajsem wobec jakiegoś medialnego “marketplace”, którym walnie Apple. I znowu w PL nikt tego nie zrozumie. Ot, co.

    6. ;)

      @grzesiu

      nie wiem czy gdzies jest wiecej czy mniej
      poprostu wyrazilem sie ze jest to chore
      tak samo jak placenie rolnikom groszy a po kilku posrednikach produkty ich ciezkiem caloorocznej roboty osiaga cene magiczna

      zrozumialbym jeszcze gdyby to urzadzenie bylo za 1zl jak w gsm i wraz z czytelnictwem sie zwraca ale gdy kawalek tajwanskiego tranzystora chodzi po tysiac to jest to dla mnie g… sprawa.

    7. Sławomir Wilk

      To i ja się przyłączę i oddam głos na Kindle. Przydałoby się jednak wejście Amazona na polski rynek, tak aby z poziomu Kindle można było kupować polskie książki i gazety.

    8. Bartłomiej

      Nie można zapominać o tym, że Kindle to także czytnik na inne urządzenia poza hardware, opartym na e-papierze. Jest przecież Kindle na iPhone, PC. Z pewnością będą też wersje dedykowane na Tablety (także Apple).

      Amazon idzie więc na tyle szeroko, aby być pierwszym partnerem dla Wydawców i producentów sprzętu (tutaj ważne są także zasoby ebooków w portfolio). Za jakiś czas Amazon, zamiast wchodzić do Polski, uruchomi tylko lokalnego sprzedawcę urządzeń i dział marketingu, a content z Polski będzie ładowany bezpośrednio do Amazona np. przez wydawców.

    9. Robert Burman

      Od jakiegoś czsu szukam odpowiedniego dla mnie czytnika ebooków, dużo ludzi poleca kindle, teraz jak piszesz @hazan na kindle będzie można uruchamiać różnego rodzaju aplikacje itp. itd. Dlatego twoim zdaniem będzie musiał konkurować z tabletami ? Nie koniecznie. Bo człowiek który szuka czytnika ebooków – tego właśnie szuka. Nie potrzebne jest mu dodatkowe oprogramowanie – typu odtwarzacz muzyki przeglądarka zdjęć czy cokolwiek innnego. Jedno co jest ok to łączenie się z internetem celem zakupienia jakiejś książki lub czasopisma. Ot co. Mi osobiście Kindle się nie podoba bo jest za duży i ma szpetną klawiaturę.

      A co do tabletu apple myślę podobnie jak koledzy wyżej. Będzie to bardzo łatwy w obsłudze shit z jabłkiem na czole.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook