4

AM2R, fanowski remake drugiego Metroida, robi piorunujące wrażenie

Metroid niewątpliwie jest jedną z największych marek którą Nintendo ma w swoim portfolio. Nie boi się z nią eksperymentować. Już niebawem na rynku pojawi się dość, ekmh, intrygująco wyglądający spin-off Metroid Prime Federation Force, o którym pisałem w podsumowaniu Nintendo Direct. W oczekiwaniu na niego, i na kolejną klasyczną odsłonę, warto jednak przyjrzeć się bliżej AM2R, fanowskiej wersji drugiej części przygód bohaterki, która powstawała blisko dekadę!

Dużo czy mało — nie mnie oceniać. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż projekt jest w stu procentach fanowskim, a jego twórcy nie zarobią na nim ani grosza, jestem pod ogromnym wrażeniem iż udało się go doprowadzić do końca. Podobnych inicjatyw w świecie elektronicznej rozrywki nie brakuje, rzadko kiedy jednak udaje się doprowadzić je do końca. AM2R jest gotowy i… cóż mogę powiedzieć, warto było czekać.

Może kilka słów o celach, które przyświecały twórcom. Nie, nie twierdzili oni że sequel kultowej gry jest słaby. Problemem jednak jest to, że jako duża gra, sequel tytułu który zdefiniował gatunek, ukazał się wyłącznie na pierwszego Gameboya. Ten — jak wiadomo — nie grzeszył mocą. Tym samym możliwości techniczne, w tym głównie audiowizualne, magików z Nintendo R&D1 były mocno ograniczone. Dlaczego by zatem nie zadbać o to, by zaczął wyglądać i ruszać się na wzór swoich młodszych braci wydanych na 16-bitowe systemy: Super Metroid (Super Nintendo Entertainment System, 1994) oraz Metroid Fusion (GameBoy Advance, 2002)?

Jeżeli zapytacie mnie co sądzę o grze, to… cóż, prawdopodobnie nie będę w stanie ukryć mojego zachwytu. AM2R wygląda i rusza się wspaniale. Dodajmy do tego całe grono pasjonatów i miłośników pierwszej części którzy poświęcili setki godzin ze swojego życia by całość doszła do skutku i… tak, jakości w tym wszystkim nie brakuje. Ducha oryginału, a także odsłon którym chcieli dorównać, również. Gra długo byłą szlifowana, a prace nad balansem trwały, mogłoby się wydawać, w nieskończoność. Projekt AM2R to rzecz, której nie powstydziliby się spece z Nintendo i łatwo pomylić go z oryginalną grą.

No, byłoby łatwiej gdyby nie to, że dostępna jest… wyłącznie na komputery z Windowsem (odsłona dla Linuxa jest w trakcie tworzenia i niebawem ma być dostępna na stronie — choć podobno nie ma najmniejszych problemów, by odpalić grę za pośrednictwem emulatora WINE). Raczej nie ma szans, by fanowski remake Metroida II kiedykolwiek pojawił się na konsolach, szczerze mówiąc jestem w szoku, że Nintendo nie zareagowało ani przez te wszystkie lata, ani teraz — już po premierze gry.

Gra dostępna jest na oficjalnej stronie projektu remake’u Metroida II, którą znajdziecie pod adresem http://metroid2remake.blogspot.com/