95

Od blisko roku nie napisałem komentarza na Allegro. Bo po co?

Allegro nie przypomina dziś siebie sprzed kilku lat pod wieloma, wieloma względami. Zamiast sprzedaży na rynku wtórnym, mamy oferty z setek tysięcy sklepów. Ofert nie można filtrować tak dokładnie jak kiedyś. Komentarze nie są dziś tak wiarygodnym i pomocnym elementem serwisu, jak kiedyś, o czym świadczy mój brak zapału do ich wystawiania, podczas gdy kilka lat temu była to kropka nad i po udanej transakcji. 

Nie jestem do końca pewien, ale moim pierwszym zakupem na Allegro była sportowa koszulka, które nie mogłem znaleźć w sklepach w swojej okolicy. Zanim jednak założyłem własne konto i otrzymałem tę pamiętną przesyłkę listową pozwalającą zweryfikować moje konto, w kilku transakcjach pomagał mi mój przyjaciel, wspólnie z którym wypatrywałem i wygrywałem licytacje kaset magnetofonowych mojego ulubionego zespołu w tamtym okresie (The Offspring, gdyby ktoś był ciekaw). Nie byłem początkowo przekonany do takich zakupów, ale gdy wszystko poszło gładko jakieś 5-6 razy z rzędu, nie oponowałem i zarejestrowałem się osobiście.

List rejestracyjny od Allegro na pewno gdzieś jeszcze mam

Od tamtej pory Allegro było jedną z najczęściej odwiedzanych przeze mnie stron. Niezależnie od tego, czy potrzebowałem nowego telefonu, odtwarzacza muzycznego czy zwykłych-niezwykłych rzeczy jak kubki, Allegro było pierwszą witryną, gdzie kierowałem się po uruchomieniu komputera. Wygrywanie aukcji samodzielnie lub z pomocą Snajpera (działa do dzisiaj!) było swego rodzaju źródłem dreszczyku emocji. Nie było wtedy przelewów błyskawicznych online czy płatności BLIKiem. W grę wchodziły typowe przelewy lub… wizyta na poczcie. Spędzałem tam mnóstwo czasu wypełniając druczki (później zabrałem cały plik do domu) i opłacając każdy z przelewów za dodatkowe 2,50 zł. Każdy e-mail z etykietką „Allegro” był niezwykle istotny. Wygrana aukcja, potwierdzenie zakupu lub wpłynięcia przelewu, nadanie paczki, podziękowanie za transakcję – mam wrażenie, że w tamtym okresie istniała większa zażyłość pomiędzy użytkownikami Allegro. Nie brakowało oszustów, ale przy choćby odrobinie rozsądku można było uniknąć niepotrzebnych kłopotów.

Komentarz trzeba było wpisać odręcznie

Dążę przede wszystkim do tego, że cały ten trwający zazwyczaj około tygodnia proces wieńczyło wpisanie komentarza. Zaznaczenie odpowiedniego pola (pozytywny, neutralny, negatywny) oraz wpisanie treści (pole było puste, nie było żadnego szablonu) wymagało chwili czasu. Czasami wpisywało się same oczywistości, jak „Przedmiot zgodny z opisem”, „Szybka wysyłka”, „Świetny kontakt” lub zwykłe „Polecam!!!”, ale było to mniej automatyczne. Prawdziwie ostatnim punktem był e-mail z powiadomieniem o komentarzu od drugiej osoby, czyli sprzedawcy który, według niepisanej zasady, wystawiał komentarz zawsze jako drugi. Zdobywanie kolejnych gwiazdek i zwiększająca się liczba w nawiasie obok loginu napawały dumą.

Z czasem Allegro odwiedzałem coraz rzadziej, aż nastąpił nawet okres, w którym w ogóle nie dokonałem w serwisie zakupu przez dobrych kilka miesięcy. Być może było to nawet powyżej jednego roku, ale nie chcę skłamać. Powrót do zakupów na aukcjach nie był bolesny, choć odnalezienie się w nowym interfejsie zajęło mi dłuższą chwilę. Od tamtej pory zmiany są raczej kosmetyczne i gdy trzyma się rękę na pulsie, to nic nie powinno nas zaskoczyć. Udało mi się zdobyć kilka perełek i zainteresowanie serwisem wróciło. W międzyczasie Allegro zdecydowało o zarchiwizowaniu komentarzy starszych niż 1 rok. To oznacza, że jeśli na przestrzeni 12 miesięcy nie dokonamy zakupu i nie otrzymamy komentarza, to dla pozostałych użytkowników będziemy totalnymi nowicjuszami. Przyznam, że nie przeszkodziło mi to w finalizowaniu jakichkolwiek zakupów, na przeróżne kwoty od kilku do kilkuset złotych, ale…

A Ty ile masz gwiazdek na Allegro?

Taki ruch serwisu sprawił, że nawet ponaglające mnie wiadomości e-mail o możliwości wystawienia komentarza nie potrafią mnie zmobilizować do wykonania tej czynności. Świadomość perspektywy zniknięcia mojej opinii i opinii o mnie wywołuje u mnie gest machnięcia ręką. Nie jestem przekonany, że na Allegro dokonam choćby jednego zakupu lub wystawię jakikolwiek przedmiot w ciągu następnych kilku miesięcy, więc czemu miałbym tym się przejmować. Jest tak wiele więcej istotnych spraw, którymi należy się zająć korzystając z komputera, że komentarz na Allegro jest kompletną błahostką.

O tym, w jaki sposób Allegro argumentowało wprowadzone przed rokiem zmiany możecie przeczytać w linkowanym materiale. Większość z nich jest w pełni zrozumiała i prawdą jest, że serwis musiał dostosować się do zmian na rynku oraz sposobu użytkowania Allegro przez użytkowników. Być może moje przekonania wynikają z tego, że mógłbym dziś podpisać się jako dinozaur Allegro i nie potrafię do końca zaakceptować zachodzących zmian, ale żałuję, że tak się stało.

Zresztą, nie tylko ja.

Mam podobne odczucia – sprzedaję przeczytane książki czy inne graty raz czy dwa razy do roku. Przez lata nazbierało się sporo komentarzy ludzi zadowolonych z czasu realizacji, prawdziwości opisu aukcji i dokładnego zapakowania towaru, dzięki czemu będąc zawsze rzetelnym sprzedającym nie miałem problemu z upłynnieniem rzeczy których już nie potrzebuję. Teraz wystarczy, że w jednym roku niczego nie sprzedam i staję się dla potencjalnych kupujących anonimem do którego trzeba podchodzić z rezerwą :/

  • gms2

    A ja mam wrażenie, że to nie to samo Allegro, co kiedyś. Już nic nie mogę tam sprzedać (używanego), co na OLX sprzedałem bez problemu. Teraz Allegro to taki agregator sklepów… a szkoda, bo nie za bardzo lubię OLX.

    • Konrad Kozłowski

      To prawda. Allegro to teraz raczej supermarket online, gdzie co rusz trafia się na sklepy i lombardy. Zwykłe aukcje od zwykłych sprzedawców już chyba nie wrócą. Zostaje OLX.

    • Łukasz

      kiedyś był jeszcze świstak, ale nie wytrzymał monopolu allegro. Jak wiadomo świat nie znosi próżni, więc pewnie kwestią czasu jest kiedy powstanie coś do handlu mikro.

    • Nikoś

      Jakej próżni? Olx załatwia sprawę. Niepotrzebne tworzenie bytów niczemu nie służy. A allegro zostanie mega lombardem.

    • Grubas

      Olx jest rajem dla oszustów.

    • Iwos Sklep

      Olx to chyba należy do allegro :)

    • Joanna Up

      Olx należy do Leroy Merlin :)

    • Marcin Czajka

      Serio? Ja sprzedaję tylko na allegro. Na OLX to mogę wystawić samochód lub jakiś droższy sprzęt. Dlaczego nie OLX? Szkoda mi czasu na męczydupy umawiające się na odbiór osobisty. Za pobraniem nie wysyłam, bo nie zamierzam dokładać do interesu – zdarzyły mi się nieodebrane paczki, w tym ostatnio dysk za 20 zł a przesyłka kurierem za pobraniem była droższa od towaru. Straciłem 25 zł, więc nawet jak ponownie sprzedam ten sam dysk to i tak jestem w plecy piątaka. Dlatego od tamtej aukcji koniec z pobraniami. Allegro daje dużo większy zasięg klientów.

      P.S. na OLX lombardowe świnie i komisiarze też już są zadomowieni.

    • klinct

      Kupując w dużym sklepie który wystawia się na Allegro mam:
      1) 5% do 10% taniej
      2) Przesyłkę gratis

    • KolaPL

      A w tym samym czasie do sklepu internetowego tego sprzedawcy jest kupon na 20%. Jawny albo dla zarejestrowanych klientów.

    • Marian Paździoch syn Józefa

      OLX bez płatnego promowania to tylko strata czasu a ogłoszenia szybko giną w tłumie. W dodatku masa telefonów jakichś oszołomów, z których nic nie wynikało bo umawiają się na odbiór a później ślad po nich ginie. To czego na OLX nie mogłem sprzedać przez 2 tygodnie na Allegro sprzedałem w kilka dni. W dodatku bez durnych pytań w stylu połowa ceny i jeszcze zapłać za wysyłkę. Wystawiam za 200 zł przedmiot, który chodzi na Allegro po 300 zł a jakiś bałwan mi pisze, że chce się targować o niższą cenę :)

    • Nie do końca, jak ktoś czegoś szuka, konkretnej oferty i rzeczy znajdzie Cię na OLX. Jedynie czego mi tam brakuje to systemu komentarzy, nigdy nie wiem czy trafiłem na kogoś rzetelnego czy pajaca. Solidne konto + komentarze + uczciwe prowizje i allegro można odesłać do lamusa.

    • Marcin Czajka

      Ostatnie zdanie sprowadza się do zrównania OLX z Allegro. Przecież tylko tego brakuje, żeby kupować na odległość a co za tym idzie sprowadzić OLX na tereny Allegro. A to czy nazwiesz to aukcją czy ogłoszeniem nie będzie miało żadnego znaczenia.

    • Gość

      Przecież OLX i Allegro to ta sama grupa kapitałowa :)

    • No widzisz, nie zdawałem sobie z tego sprawy do teraz. To co ? Gumtree, jest jeszcze coś ?

    • souacz

      Gumtree sie kończy, OLX pożera rynek. Gumtree to własność Ebay, też im w PL nie poszło.

    • souacz

      Teraz już chyba nie, OLX to nadal Napsters a Allegro już sprzedane.

    • Michaelxdd

      Dokładnie tak! Czasem pomaga też data rejestracji użytkownika, ale nawet najprostsza ocena użytkownika przydałaby się, aby go zweryfikować.

    • Marian Zarypisty

      a to u mnie jest wręcz odwrotnie na OLX-ie; udało się mi tam sprzedać dosłownie w mgnieniu oka rzeczy które normalnie chciałem wywalić na śmietnik; wszystko szybko, bezproblemowo i bez opłat; a moją opinię podziela wiele znajomych. Ale odnośnie kupowania czegoś od kogoś to już bym się 10 razy zastanowił, bo tu łatwo oszukać i zniknąć, a na Allegro raczej to nie przejdzie.

    • Marcin Czajka

      Wiesz kto głównie korzysta z OLX-a jako kupujący? Niedojdy nie potrafiące założyć konta na allegro (są tacy), dinozaury nie powiadające dostępu do konta bankowego przez internet, itp itd. Ewentualnie gaduły lubiące kontakt bezpośredni. Na OLX ogłaszam tylko samochody lub drogie rzeczy, żeby zwiększyć zasięg kupujących. Na taniochę szkoda mi czasu, bo nie mam czasu na odbiory osobiste. A co do zakupów na OLX, to zaglądam tam tylko jak przeszukuję wszystkie serwisy w poszukiwaniu rzadkich rzeczy.

    • Michaelxdd

      No nie mogę się z tobą do końca zgodzić. Sam używam OLX’a do rzeczy, które potrzebuję na już lub coś mnie zaciekawi i mogę pomacać daną rzecz. Na allegro nie mam takiej wygody, chyba, że sprzedający jest z tego samego miasta co ja. Ale takich Januszy można łatwo odsortować, wystarczy popatrzeć na kilka ogłoszeń + porównanie cenowe danej rzeczy na allegro i można znaleźć całkiem sensowne oferty na OLX’ie. Osobiście powiem, że Allegro jak i OLX świetnie się uzupełniają tylko na OLX’ie brakuje oceny użytkownika.

    • Robert K.

      Nie obrażaj ludzi, którzy korzystają z olx, bo mimo, iż mam od wielu lat konto na allegro, osobiście czasem zajrzę na ten portal, coś sprzedam, rzadziej kupię, ale jednak. Allegro stało się olbrzymim bazarem internetowym i brak dawnej weryfikacji sprzedającego, poprzez wystawianie komentarzy, pisząc kilka słów od siebie, a nie korzystając z gotowych formułek automatu(jak wielu to teraz robi) sprowadza się do tego, że nie wiesz z kim handlujesz.

    • Alot

      Alle – co z tego, że towar jest wystawiony w dobrej cenie, co z tego, że to samo miasto, jak dzwonię i okazuje się, że najwcześniej tydzień po wpłacie mogę odebrać, bo oni muszą to jeszcze ściągnąć z hurtowni (tuż po tym jak zamówię i zapłacę).

      OLX – dużo podróbek, czasem tak chamskich, że śmiać się chce.

    • Aleks A Aleks

      Konto na Allegro od 2005, konta bankowe w 2 bankach, oba z dostępem internetowym, nie jestem gadułą…Sprzedaje i kupuję na OLX i na Allegro. Co ciekawe na 1 rzecz zakupioną na A przypada ok 10 z OLX-a..
      Na kilkadziesiąt transakcji na OLX tylko 2 razy kupujący był osobiście. Może mam farta, ale na oszustów trafiłem na Allegro, pomogła mi Policja, serwis A miał mnie głęboko w poważaniu. Z OLX-em żadnych problemów, sprzedający po wpłacie wysyłali towar zgodny z opisem. Z mojego punktu widzenia twój wpis o osobach korzystających z OLX jest nieadekwatny do rzeczywistości.

    • Marcin Czajka

      Być może, ale ja do tej pory miałem do czynienia na OLX-ie z osobami tego pokroju.

    • Witek Bildo

      O! Geniusz handlu rzeczami używanymi wypowiedział się.

    • staruch46 .

      marcin czajka > dzidek kapuj sie troche z tymi „niedojdami” !!! mam konto ponad 10 lat lat na alegro i czasem tez korzystam z zakupów na OLX gdy trafie coś co mi pasuje. Więc jestem tez w/g ciebie niedojda a ty wielki „kozak”

    • LordCreator

      Trzeba umieć się targować, nie wiem czemu niektórzy są mentalnie ustawieni na poziomie betonu, „jest cena i tak ma być ” zwłaszcza że wiele przedmiotów ma z pupy cenę wystawioną.
      Polecam zobaczyć ceny xperii X z papierami i bez, różnic w cenie nie ma a fochy są ogromne.
      2 lata temu, janusze używane huawei p8 sprzedawali w cenie większej niż nówka bez umowy u jednego z operatorów.

    • dziz

      kuurła kiedyś to było…

  • Ja mam akurat pozytywne doświadczenie z komentarzami na Allegro i ich ‚mocą sprawczą’ – kilka miesięcy temu kupiłem telefon od X-koma przez Allegro właśnie. Nie rozwijając już całej historii, w skrócie po tygodniu telefon trafił na miesiąc do serwisu, po czym wrócił do mnie nienaprawiony. Wtedy też zdecydowałem się wystawić sklepowi komentarz, oczywiście negatywny. Dzień później dostałem telefon z centrali X-komu z wyjaśnieniem sytuacji, okazało się, że tak im zależy na komentarzach, że zaproponowali mi w zamian za zmianę komentarza nowy telefon o.O.

    Moim zdaniem od komentarzy całkowicie nie możemy odejść, chociaż sam też zauważyłem, że już coraz rzadziej chce mi się takowe pisać.

    • majkey

      Z tego co ja się spotkałam, x-kom ostatnio bardzo dba o opinie klientów i ja mogę powiedzieć o nich same dobre rzeczy. Wiadomo wpadki się zdarzają, ale zawsze starają się pomóc.

    • Qlfoneq

      Potwierdzam, X-Kom stara się o same pozytywne oceny. Miłe zaskoczenie.

    • Adrian Nyszko

      Ja nawet jak widze 5 negatywów na 1000 pozytywów to zastanawiam sie nad kupnem w innym sklepie

    • Marcin Czajka

      Ja najpierw sprawdzam za co te negatywy zanim zrezygnuję. Szkoda, że nie widać już kto je wystawił, bo zdarzało się, że ktoś miał np 3 negatywy od takich oszołomów, co sami mieli konto zawieszone albo pełno negatywów i nie ogarniali na czym wogóle allegro się opiera. Takie komentarze traktowałem z przymrużeniem oka.

    • Adrian Nyszko

      Właśnie, bez sensu to jest że nie można podejrzeć konta użytkownika, a skontaktować to juz wogóle, żeby się o produkt zapytać

    • Mnie się już we ogóle nie chciało wystawiać komentarzy. Zresztą rozmawiałem z tymi kilkoma ostatnimi moimi sprzedawcami na allegro i mieli podobne odczucia. Szukają alternatywy dla kanału sprzedaży na allegro. Brawo. Allegro zaorało sobie połowę starej gwardii. Na pohybel im.

    • Grubas

      I negatywa nie ma. A tak to dałbys neutralny, ale usunęli. Xkom wybielony. Ew. negatywy wypadną po roku. Raj na ziemi.

    • Marcin Czajka

      Teraz to przynajmniej ludzie wystawiają negatywy. W poprzednim systemie sprzedaży wielu kupujących nie wystawiało negatywa, bo bali się odwetowego, więc kupujący był jeszcze bardziej wybielony, bo przynajmniej w powyższym przypadku finalnie kupujący był zadowolony z zakupu w x-komie.

    • Grubas

      Dziesiątki takich „zadowolonych” widziałem. Chciałem kupić sprzęt za kilka tys. i u jednego ze sprzedających były same pozytywy. Po rozwijaniu komentarzy – „towar doszedł, choć nie ten model”. Ludzie milczą, bo kupili parę stówek taniej, a pozytywy lecą.

    • Marcin Czajka

      Ale to jest wina ludzi a nie systemu. Cioty bez jaj, frajerzy życiowi, albo jak kto tam chce ich nazywać. Boi się napisać prawdy jakby miał mu w odwecie na dom najechać. Gorszym przykładem od Allegro jest np MediaExpert, bo tam są same słodkie komentarze. Dlaczego? Bo za napisanie pochlebnej opinii można jak pamiętam kasę wygrać. I piszę te lukry chociaż na pewno zdarzą się osoby, które są niezadowolone, albo nie do końca zadowolone. Dlaczego np jakiś odkurzacz Zelmera ma w różnych serwisach rozmaite opinie a w ME sam lukier i zadowolenie? Ludzie za parę stówek, które są tak samo prawdopodobne do wygrania jak w lotto sprzedają duszę i chowają prawdę do kieszeni.

    • Alot

      Allegro NIGDY nie dawało możliwości zmiany czy nawet edycji komentarza.
      To tak nie rozwijając historii.

    • Jak w takim razie wytłumaczysz maila, którego dostałem od Allegro? https://uploads.disquscdn.com/images/1466ddf4c73618d5ab689c43968ea16df251b73665fa2a613c7cef9afeacec48.jpg

    • Marcin Czajka

      Od zawsze była możliwość anulowania komentarza. Albo od prawie zawsze.

  • Adrian Nyszko

    To jest już pazerny syf, a nie serwis aukcyjny. Poroniony system komentarzy, absurdalne prowizje, problem ze zwrotem prowizji z nieudanych transakcji. Wyczekuje wejścia ebaya tyle lat i nic

    • Marcin Czajka

      Problem ze zwrotem prowizji? Ani razu nie miałem problemu.

    • Piotr Bojanowski

      tak, problem ze zwrotem prowizji polega na tym, że sprzedawca w zasadzie nic nie może, nie ma żadnych praw, nie może się odwołać. wszystko zależy od kupującego, czy kliknie link w mailu „potwierdzam wersje sprzedającego”. jak nie kliknie (z jakiegokolwiek powodu – bo zapomniał, bo sam coś zawinił i się obraził na sprzedawcę, bo nie zauważył maila, bo nie podoba mu się, że np nie z winy sprzedawcy przedmiot został uszkodzony przed wysyłką, bo chciał zrobić na złość itd) to nie ma szans na zwrot 10% wartości produktu (czyt. prowizji). poza tym wiadomo że ludzie się zdarzają różni, czasem są trole, czasem złośliwi, czasem tacy co „nigdy nie dogodzisz”. oni wystawiają bezzasadnego nega a Ty zupełnie nic nie możesz z tym zrobić – nie możesz się odwołać, nie możesz napisać żadnej odpowiedzi, nie możesz dać znać innym użytkownikom, że np wina leży po stronie kupującego, ale się nie poczuwa

    • Elmot

      Dokładnie. Ostatnio trafił się chyba wysyp jakichś lewych (albo przejętych) kont, które wygrywały licytacje a potem cisza i zero kontaktu.

    • Marcin Czajka

      Mi się to nigdy nie zdarzyło. Nie wiem czy kupujący musi potwierdzić wersję sprzedającego. Ostatnio jakiś frajer nie odebrał pobrania, napisałem do allegro i zaraz miałem zwrot. A czy on coś potwierdził, to nie wiem, bo do mnie słowem się nie odezwał. Mógł chociaż przeprosić za sytuację w której byłem w plecy 25 zł na przedmiocie za 20 zł, bo jaśnie pan wybrał najdroższą możliwą opcję pobrania.

    • Piotr Bojanowski

      no ja niestety miałem taki problem, że sprzedając używaną rzecz jako osoba prywatna, niestety nie byłem w stanie zrealizować sprzedaży, bo przedmiot sprzedaży został zupełnie zniszczony przez zwierzaki domowe. Kupujący natomiast nie chciał o tym słyszeć i domagał się realizacji. Wyjaśniłem spokojnie co się stało i że nie mam fizycznej możliwości realizacji, niestety to nic nie dało. Oddałem pieniądze i pozostało mi odzyskać pobraną prowizję od Allegro. Zwróciłem się standardowo o zwrot, niestety bezskutecznie. Pisałem do obsługi Allegro, opisując dokładnie sytuację, niestety dostałem odpowiedź z szablonu, która w ogóle nie pasowała (dotyczyła sprzedawców-firm, nie miała zastosowania do osób prywatnych), napisałem w odpowiedzi wyjaśnienie jeszcze raz o co chodzi, niestety dostałem kolejny szablon z którego nic nie wynikało, a już na pewno nie to, że Allegro zwróci mi pobraną prowizję. Po 3 mailu wyjaśniającym z konkretnymi prośbami z mojej strony (o zwrot pobranej prowizji) i kolejnej omijającej temat odpowiedzi się poddałem, bo nie dało się nic uzyskać. I 10% na prowizji w plecy

    • Marx

      ktos ci powinien powiedziec ze ebay w Polsce jest juz od lat…

    • Adrian Nyszko

      To tak jakby powiedzieć, że jest nasz klasa, więc nie trzeba korzystać z fb. To tylko polska wersja językowa przecież

    • Marcin Czajka

      Z szajsbuka nie trzeba korzystać. Mam jeszcze na nim konto, ale mam wywalone na cały wall, wpisy znajomych i wszystko co się tam dzieje. To jest śmietnik społeczny i nic więcej.

    • Marx

      i nic wiecej nie bedzie.

    • Poczekajmy na Amazona :)

  • Cieszę się, że to ktoś wreszcie poruszył. Posiadalem u nich konto od początku w sumie jakieś kilkanaście lat lub więcej. Z mozołem przez ten czas zdobyłem kilkaset pozytywnych komentarzy. Każdy mógł u mnie kupić jakąś pierdołę w ciemno bo byłem zaufanym kontrahentem. I co? Mam obecnie jeden komentarz, czyste konto, jestem w zasadzie nikim. Do tego chore prowizje od sprzedaży plus brak możliwości podania swojego numeru konta do rozliczenia. Za ich PayU dziękuję z różnych powodów. Efekt ich zmian i polityki sprawił tylko tyle, że zostawiłem sobie to konto. Wiecie po co ? Wyłącznie żeby skontaktować się z ewentualnym sprzedawcą i zapytać o inny kanał sprzedaży. Obiecałem sobie że już nigdy allegro nie zarobi na mnie ani jednej złotówki. Za potraktowanie kilkunastoletniego klienta z buta, mnie i tysiącom mnie podobnych. Teraz to jest dla mnie tylko darmowa tablica ogłoszeń i wyszukiwarka ofert. Jednocześnie bardzo gorąco kibicuje powstaniu nowej konkurencji, która zastąpi to coś czym stało się allegro. Czego i wszystkim Wam życzę.

    • Adrian Nyszko

      Z tym kupowaniem poza alegro to kicha. Pare razy mi sie udało taniej od kogoś coś wziasc, ale prędzej czy później musiała sie trafić menda (a użytkownik od 9lat(!)na aledrogo), która twierdzi że wysłała, a mija 2tyg i nadal nie ma, a numeru wysyłki oczywiście nie ma. I teraz drukować emaile, potwierdzenie przelewu i to zgłaszać na policje..

    • Marcin Czajka

      Numer konta możesz zawsze podać w treści aukcji. Tak robi wielu sprzedających. A PayU – co z nim nie tak? Dla mnie Allegro Finanse, to najlepsze co oferują. Od razu po zakupie wiem czy ktoś zapłacił i mogę od razu wysyłać. A to, że kasę dostanę jutro a nie dzisiaj? To i tak szybko, bo rzadko zdarza się, że ktoś ma konto w tym samym banku.

    • Alot

      Z PayU to jest nie tak, że jest przymusowe.
      Jako opcja ok, jako przymus, niebaudzo.

    • Marcin Czajka

      Nie baudzo, bo nie lubisz jak ktoś pośrednicząc w transakcji zarabia na tym, chociaż Ty na tym nic nie tracisz? Nie baudzo, bo wolisz czekać na informację z banku, że ktoś Ci wpłacił zamiast w kilka sekund mieć potwierdzenie, że kupujący zapłacił i pieniądze na pewno do Ciebie trafią? Czy tak po prostu bez konkretnego powodu, bo nie lubisz zasad?

    • x

      A ty jesteś kurwa jakimś rzecznikiem prasowym allegro pedale? Pod każdym możliwym komentarzem odpowiadasz, lukrujesz, promujesz i wyjaśniasz jakby ci śmieciu płacili od komentarza, co mam nadzieję że zresztą robią, bo jeśli to robisz za darmo to jesteś jebanym kurwa debilem.

  • Jacek Strzelczyk

    Ja mam ich w d… za to, że nawet nie ma opcji „podejrzyj stare opinie”. Ciężko pracowałem na to, by Kupujący czuli się pewnie, towar doskonale zabezpieczony, szybka wysyłka i nieszablonowy mailing itd. Około 400 pozytywnych opinii i co?! Carte blanche?! Za takie coś winno się iść do piekła. Nawet nie została gwiazdka. Nie zależy mi już na budowaniu opinii.

    • Marcin Czajka

      Allegro po prostu podzieliło sprzedających na dwie grupy – aktywnych jak ja (co miesiąc kilka, kilkanaście aukcji) i pasywnych, którzy sprzedają tak okazjonalnie, że miejscem sprzedaży powinien być raczej OLX.

    • Mateusz Gostomski

      Tylko, że OLX to sprzedaż lokalna. Nie odważyłbym się wysyłać czy kupować czegokolwiek na OLX bez odbioru osobistego.

    • Marcin Czajka

      Ale ludzie to robią.

    • y

      wypierdalaj

  • Grubas

    Pisalem już wcześniej, że Allegro zarżnęło detalistów i że było to celowe działanie (wiadomość z pierwszej ręki sprzed kilku lat). Allegro ma być tylko dla b2c. Jako detaliści straciliśmy reputację. Wygumowano naszą historie.

    Na dodatek obecny system komentarzy sprzyja oszustom (12 kont, 11 mcy dobrego drobnego handlu, wały w 12-tym – każde konto przesunięte z wałem o miesiąc = po roku czyste konto bez negatywów i możliwość robienia wałów non stop). Do tego utrudnienie w wystawianiu negatywów, usunięcie neutralnych ocen = więcej pozytywów dla towarów niezgodnych z opisem, ale które dotarły (uwagi są dopiero w słabo widocznych komentarzach). Ostatecznie wątpliwy algorytm oceny końcowej, który zaokrągla w górę.

    • Marcin Czajka

      Jakie masz utrudnienie w wystawianiu negatywów?

    • Grubas

      Musiałbyś pytać moją lubą. Ja już problemu nie mam – usunąłem konto. No prawie… właśnie sprawdziłem, że nie usunęli i nie zastosowali się do moich żądań, zatem sprawa idzie do prokuratury.

    • Marcin Czajka

      Neutrale zastąpiły gwiazdki ocen, gdzie szczegółowo możesz ocenić towar, zgodność z opisem, kontakt, czas i cenę wysyłki. Jak ktoś ma sporo słabych ocen, to widać to w jego średniej. Wystarczy przyzwyczaić się do zmian i nie szukać dziur tam gdzie ich nie ma.

    • Grubas

      Nie szukam dziur. O mały włos nie zostałem oszukany mimo że sprawdzilem dokładnie profil sprzedawcy, dokładnie tak jak zawsze. Okazało się że nowy system to kamuflaż. Po prostu porównuję przed i po. Wcześniej oceny rzucały cień niepewności, dziś nie. To jest w interesie Allegro i ich sprzedawców. Chodzi tylko o hajs a ty ich bronisz. Też masz w tym interes?

      Nie tłumacz ich winy kupującymi bez jaj. Nie bawimy się w radio Erewań.

    • Grzegorz Krycki

      Allegro zablokuje wszystkie konta, więc takie rozważania nt. wałów to tylko teoria.

  • Grzegorz Zięba

    Ostatnie zdanie artykułu odpowiada na pytanie dlaczego allegro praktycznie zlikwidowało system komentarzy…

  • Grubas

    Napiszcie jeszcze o tym, jak Allegro zostawia aktywne (choć ograniczone) konta użytkowników nawet po ich „usunięciu”. Czyli mimo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych nadal to robią. Wydaje się, że po zgłoszeniu konta do usunięcia i po upływie 30 dni nie masz już konta i dane zostały usunięte, ale to nieprawda. Sprawdźcie swoje stare konta – może nadal tam są.

  • Liss

    Nie polecam to dosc prowizja… za drogo

  • Darth Artorius

    Ostatnio Allegro do wyszukiwania dołącza jakieś sponsorowane rzeczy. Nie związane z tematem poszukiwań. Kolejny powód do nerwów.

  • okomorskie

    OLX to tez grupa allegro…celowo zostalo stworzone

    • gbartosz83

      już nie, przez pewien czas mieli wspólnego właściciela

  • Jakub Kurzępa

    Moze wydawać sie to dziwne, ale na allegro nigdy nie kupiłem nic na aukcji. Zawsze przez kup teraz, zawsze od sklepów a nie jednostek, w 99% tylko rzeczy nowe… System wiary w sprzedawcę nigdy mnie nie obchodził, podchodzilem do tematu jak wszędzie – zbyt tanio? Cod pójdzie nie tak, zbyt drogo? Nie stać mnie… I tak wybierałem cenowo najbardziej dogodna opcje.

  • John

    Tyle bełkotu i jedyny wniosek, że jesteś za stary skoro nie umiesz się dostosować

  • Papaj

    https://uploads.disquscdn.com/images/de1482bb3dd882b0916c71aa59466b6b62c8a8f0323236fd4b813f407f13458c.png tyle lat wyrabiałem sobie opinię. Dziś wystarczy jedna kiepska opinia, żeby przez rok mieć problem ze sprzedażą.

    • Przemek

      i to tak na prawdę za np nie udzielenie rabatu, bo tego i tak nikt nie weryfikuje

  • Marzka

    Podzielam opinię Autora. Przez ” dobrą zmianę ” allegro traci swoich starych klientów. Brak mozliwosci wystawiania komentarzy przez sprzedających czy ograniczenie w ilości zdjęć przedmiotu do 10 to po prostu skandal! W ten sposób promuje się tylko sklepy internetowe. Inni dla serwisu to małe żuczki, ktorymi można pogardzac. Z niecierpliwością czekam na konkurencyjny portal

  • Qlfoneq

    System komentarzy ma promować firmy, bo to one utrzymują Allegro. Zwykli użytkownicy nie są już do niczego potrzebni. Biznes.

  • The Truth

    „Od blisko roku nie napisałem komentarza na Allegro. Bo po co?”
    Ja mam podobnie, kupiłem może z 5 rzeczy na Allegro i nie wystawiłem żadnych komentarzy i może ze dwie oceny. Jakoś i tak nie ma to znaczenia.

    „Większość z nich jest w pełni zrozumiała i prawdą jest, że serwis
    musiał dostosować się do zmian na rynku oraz sposobu użytkowania Allegro
    przez użytkowników.”
    Tego za to, nie akceptuje i nie rozumiem. Na chińskich portalach, na AliExpress komentarzy jest mnóstwo, w tym od polaków. I to te ze zdjęciami real photo produktów są najlepsze.
    Do dzisiaj nie rozumiem, dlaczego Allegro nie wprowadziło możliwości zrobienia zdjęcia danemu produktowi, tak aby przyszły potencjalny klient widział też „real photo” a nie tylko te katalogowe od producenta.
    To jest dla mnie wielka przewaga chińskich serwisów.

    • Krzysiek92

      Np. na Gearbest można zbierać punkty rabatowe za wystawienie opinii / recenzji, dodatkowe punkty dają za zdjęcia czy video. I to jest zachęta żeby wystawić komentarz i ocenić produkt. A nie mail w stylu „Krzysiek, czekamy na Twoją ocenę” …

  • Emila cien

    To rynek stał sie brutalny wobec konkurenci…Niestety jesli niema sie dobrej kadry,która wie jak dostosować sie na potrzeby rynku to przestaje sie istnieć…

  • junkware

    A kogo to obchodzi czy żeś pisał czy nie…weź.

  • drozdek

    Od kiedy przysyłają mi maile z przypomnieniem o wystawieniu komentarza ( możliwe, że można to zmienić w ustawieniach) i zniknęło z mojego kona kilkaset pozytywnych komentarzy (jestem kupującym), też nie wystawiam komentarzy. Kiedyś bez żadnego przypominania wystawiałem zawsze. Po wszystkich kolejnych zmianach na Allegro coraz rzadziej tam wchodzę. Wolę buszować po chińskich sklepach…

  • Tomasz M

    To jest celowe i zaplanowane posunięcie mające uderzyć w rynek wtórny – koncerny chcą żebyśmy kupowali tylko nowe przedmioty a nie używane.

  • Firki

    Allegro przede wszystkim przestało być tanie. Książki, filmy, opony, nawet karmę dla kota ostatnio kupuję taniej bezpośrednio w sklepach internetowych ;).

  • Jacek

    Zgadzam się w 110%. Na allegro komentarzy nie wystawiam już w ogóle, bo po co? Tak samo nie wchodzę tam, jeśli chce kupić cokolwiek używanego. Allegro stało się najzwyczajniej folderem reklamowym dla sklepów internetowych. Owszem, zarabiają na tym krocie, ale klient przestał się liczyć. Jeśli o mnie chodzi to większość rzeczy sprzedaję i kupuję na OLX.

  • waldi

    Allegro chyba Chińczyki kupili , ze względu na ochronę informacji kto ile zostawia szmalu usunięto historię zakupów ( taki null).

  • Grzegorz

    Generalnie przybyło też sklepów online, co bardzo zmieniło ogólnie stosunek do Allegro. Ale w sieci pojawiło się też wielu łowców okazji. Jeśli chodzi o nowy sprzęt, w zasadzie jedyne co mnie skłania do allegro to czasami opcja zaoszczędzenia 10 zł na wysyłce i ewentualnym zwrocie (darmowy zwrot inpost), chociaż sam mogę dobierać zakupy z kilkunastu różnych źródeł bezpośrednio w domu i pod domem. Cenowo Allegro nie przyciąga niczym ciekawym, bo np. Lego kupuję przez ceneo i korzystam z rabatów (ekstra promocji) jakie co chwilę oferują jakieś sklepy. No chyba że kupuję coś używanego ale i tu często okazuje się że na OLX kupię to taniej, co zapewne wynika z faktu że wiele osób wlicza sobie prowizje i chce ugrać jak najwięcej. Allegro w mojej ocenie jest nadal dobrą platformą zakupową i oferuje naprawdę przyjazny system koszyka, płatności i zwrotów, ale coraz więcej przedmiotów po prostu nie opłaca się tu kupować. Zapewne inaczej patrzą na to sprzedawcy, którzy tak czy siak prędzej czy później i tu wystawiają swoje przedmioty, dlaczego? Bo tak. Bo nadal jest tu ich konkurencja. OLX ma swoje zalety, ale to nie jest serwis do masowej sprzedaży. Wystawienie jednej głupoty wiąże się u mnie zwykle z dziesiątkami pytań z czego 90% dotyczy tego jak zapłacić i jak wysłać. Więcej czasu (i tym samym pieniędzy) tracę na odpowiadanie, zamiast po prostu spakować i wysłać paczkę. Zdecydowanie OLX jest serwisem ogłoszeń lokalnych ale nie wszystko każdy chce tu kupować. Allegro chce robić kasę i ma wywalone na drobne problemy kupujących i sprzedających, tak samo jak Twój dostawca telefonii komórkowej w nosie ma to że chcesz rabat. Płać i płacz a na pocieszenie masz tu spotify za darmo i spadaj. Konkurencja? Idź. Za rok wrócisz. Allegro nie ma fizycznej konkurencji którą musi się przejmować, co nie znaczy że nie robi nic, aby przyciągać klientów. Wiele zmian które nie przemawiają do sprzedawców, przemawia za to do mnie, przede wszystkim pozbycie się bajzlu z opisu aukcji. Jak ktoś nie umie korzystać z opcji od najtańszego, albo najbardziej popularne (jeśli nie może się zdecydować) no to to już nie jest wina Allegro. Z drugiej strony naprawdę, zajmuję się sklepami online i zastanawiam się jak firmy liczą koszty. Jeśli sprzedawca ma problem z opłaceniem 1k zł za rok sklepu internetowego z pełnym wsparciem i aktualizacjami, to jak on by sobie poradził gdyby miał płacić 2k miesięcznie za wynajem lokalu? Dużo sklepów allegro skusiło mnie do przeniesienia się na ich sklepy online. Kilka sklepów online, np. x-kom i oleole przeniosło mnie na allegro ze swoją oferta, w tym ofertą outlet.

    patrzenie na allegro jako na jedyny słuszny wybór lub jedyne największe zło, jest dokładnie tym samym, co jedzenie dzień w dzień tego samego i psioczenie, że schab w moim ulubionym sklepie jest coraz droższy.

    Kiedyś szukałem jakiś lego i dotarłem do UWAGA 7-8 strony Google gdzie nadal były jakieś oferty różnych sklepów o których istnieniu nie słyszałem nigdy. Nawet nie wiedziałem że istnieje coś więcej i o dziwo ceny były równie atrakcyjne. Ale tych sklepów na próżno szukać na pierwszych stronach w Google czy na ceneo. wniosek, trzeba być wszechstronnym i działać wszędzie.

  • Jan Kowalski

    Allegro powoli idzie w stronę Amazona. Z maluczkimi sprzedającymi im nie po drodze.. Drobni sprzedawcy zaczynają odchodzić na swoje. Przykład z ostatnich dni. Kupiłem kilka komiksów za paręset zł po zakupie dostałem info od sprzedawcy „.. dziękuję za zakup, w przyszłości zapraszam do mojego sklepu internetowego http://www.rybieudko.pl gdzie znajdzie Pan wszystkie moje produkty oferowane na Allegro w cenie o 10% niższej..”, czyli o prowizję Allegro. Szkoda, że dowiedziałem się o tym po fakcie ale płynie z tego nauka. Zawsze warto przed zakupem wklepać w google nick sprzedającego, jeśli ma on spory asortyment to przeważnie znajdziemy jego ofertę. Raz że będzie taniej, dwa nie będziemy dotować Angoli bo do nich teraz Allegro należy..

  • luki pt

    Ja wszystko wolę kupować teraz z chin, bez pośredników, droższy sprzęt wiadomo, lepiej obejrzeć osobiście, więc market lub olx
    A co do sprzedaży.. miałem do tej pory 31 telefonów i zawsze był problem ze sprzedaża przez tablicę, ludzie pisali, męczyli dupe, albo rzucali śmieszne kwototy + wymiana na jakiś chłam, więc odpuszczałem i sprzedawałem na allegro.
    Nie lubie wysyłać za pobraniem bo wtedy wiadomo, że kupuje dziecko samo albo kombinator i lepiej się z takim nie użerać.
    Na allegro daje zawsze cene od 1zł + kilka informacji w stylu nie przyjmuję zwrotów, kupujesz to co widzisz, aczkolwiek o sprzęt dbam także szkło, etui i wyglądało zawsz telefonik ładnie.
    Ja mało sprzedaje i faktycznie komentarz daje poczucie innym kupującym jakieś do mnie zaufanie, ale jak patrze na większe sklepy i tysiace komentarzy to one nic nie odzwierciedlają.. Sam jestem już wyczulony na kupowanie telefonów po jakieś niskiej cenie bo wiadomo, że odnowiony itp i lepiej nie ryzykować.
    Z kupowaniem na allegro telefonów, zawsze był jakiś problem telefon nie był nowy tylko używany itp. Na OLX więcej kupiłem telefonów w faktycznie nowym stanie prosto z salonu.
    No ale w sumie to i tak nic nie zmienia bo teraz wolę prosto od chińczyka zamówić i mieć spokój -.-