33

AliExpress – ukryte aukcje, proceder handlu podróbkami kwitnie w najlepsze

To, że na chińskich portalach aukcyjnych można kupić wszystko, a w szczególności podróbki znanych marek, wiedziałem wcześniej, miałem tego świadomość, ale że to tak zorganizowana akcja nie miałem pojęcia.

O co chodzi z ukrytymi aukcjami na AliExpress? Początkowo sprzedawcy ukrywali swoje aukcje z podróbkami pod słowami kluczowymi, które trzeba było wpisać w wyszukiwarce na AliExpress, by trafić na konkretne pozycje. Były to słowa typu A*mani (perfumy), GG (zegarki) czy Adi Brand (obuwie), ale ten proceder szybko AliExpress ukrócił, sprawdził wszystkie sklepy nimi się posługujące, a część z fałszywkami zablokował.

Co ciekawe, w ramach walki i zapobieganiu nadużyciom na tym portalu aukcyjnym, AliExpress zaczął analizować prywatne wiadomości pomiędzy sprzedawcami a klientami oraz opisy i opinie klientów pod aukcjami, gdzie klienci czasem zamieszczają zdjęcia otrzymanych produktów. Z chwilą wykrycia podróbek, takie sklepy również są blokowane.

Siłą rzeczy proceder musiał przenieść się na zewnątrz. Niektórzy sprzedawcy zaczęli komunikować się przez WhatsApp z klientami, ale tu dostać się do zaufanego kręgu jest niezwykle trudno. Część komunikuje się też przez grupy na Facebooku. WP Finanse udało się dostać do takiej grupy o nazwie Aliexpress – ukryte aukcje, znaleziska, cebula z 74 tysiącami użytkowników. Jest też powiązana z nią grupa Nie mów mamie co kupiłem na AliExpress z 35 tysiącami i to z niej pochodzi opis procederu, jaki stosują w przypadku ukrytych aukcji.

Zaufani klienci dostają informację o tym, że dostępna jest podróbka wysokiej jakości. Czyli nie Gocci ale już Gucci. Za taki produkt klient jest skłonny zapłacić więcej. Jak się zostaje zaufanym klientem? Do tego grona należą ci, którzy mają już na koncie zakup nielegalnej podróbki u konkretnego sprzedawcy i ludzie „z polecenia”. To można otrzymać na facebookowej grupie. Po tym oczywiście, jak prześwietlą cię jej członkowie, sprawdzając – na ile to możliwe – czy nie jesteś policjantem czy celnikiem. Zaufani dostają na WhatsAppie zdjęcia rzeczywiście sprzedawanego produktu – w naszym przypadku jest to zegarek Swarovskiego – i link do fałszywej aukcji na AliExpress. Do tego dostaniemy link do specjalnej płatności przez ukrytą aukcję.

No właśnie, a co na to celnicy? Walka samego AliExpress, który nie chce być już kojarzony z podróbkami to jedno, a po drugiej stronie, czyli kiedy towar dociera już do Polski, wkracza Urząd Celny, który broni się przez zalewem podróbek na polskim rynku. Podejrzane są zwłaszcza duże transporty, ale i pojedyncze zakupy mogą wydać się podejrzane i poddane kontroli. W takim przypadku musimy liczyć się z mandatem w wysokości 500 zł, jeśli pierwszy raz zostaniemy przyłapani. Jeśli sprowadzamy systematycznie takie podróbki kary mogą być większe, włącznie z pozbawieniem wolności do 5 lat.

Urząd Celny monitoruje i sprawdza transporty z Chin, które docierają do nas zarówno drogą morską, jak i lotniczą i każdy stwierdzony proceder sprowadzania podrobionych markowych produktów wiąże się z postępowaniem karno-skarbowym.

Źródło: WP Finanse.

  • Elmot

    Na szczęście nasza polska cebula jest nie do podrobienia :)

  • Artur Łukasz

    co ciekawe kosmetyki z „logowaniem” są takiej samej jakości jak oryginały więc mały chińczyk wysyła towar prosto od producenta.

    • Snowsky

      Taa, takiej samej jakości. Perfumy, które pachną przez godzinę…

    • Mateusz Mikołaj Łucyk

      Prawdziwe perfumy tyle samo wytrzymują…

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Zależy które ;)

    • Camis ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Oryginalne nie – Np Paco Rabanne 1 Million pachną kilka dni. ba nawet po praniu jeszcze trochę je czuć.

      No ale 220zł za 100ml.

    • Raffik

      Jasne….

    • Alot

      Podróby zawierają dużo alkoholu i mało olejków zapachowych.
      Oryginały mają dużo olejków zapachowych i mało alkoholu.

      Łatwo więc poznać co dłużej i czym pachnie.

    • Artur Łukasz

      kto o zdrowych zmysłach kupuje perfumy na ali?

      mi bardziej chodziło o paletki cieni i inny badziew.

    • jamirq!

      Tak bo producent zajmuje się pojedynczymi wysyłkami 😂

  • MrVik

    Mandat za to, że w paczce do mnie jest podróbka? Przecież mogłem zamawiać w przekonaniu, że kupuję orygniał – jak oni to sprawdzą?

    • Nie muszą nic sprawdzać, wystarczy że cena znacząco będzie się różniła od ceny oryginału

    • Mr_C

      I jak mi udowodnią, że zapłaciłem mniej ? Rachunek w paczce ? Deklaracja wartości ?

    • Koteu Kottowsky

      Już się o to nie martw. W urzędzie celnym juz mają swoje sposoby na oszustów. Choćby, rzeczoznawca z łatwością oceni towar. Wyegzekwowanie potwierdzenia zakupu też nie jest problemem.
      Nie wiem czy jest sens ryzykować wysoka karę za chinski badziew warty parę dolarów… Gra nie warta świeczki.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Ty musisz dostarczyć rachunek inaczej zatrzymują

    • Nikola

      Jesli tak to dziala to znaczy sie ze allegro powinno byc zamkniete conajmniej od 5lat za paserstwo.

      Ciagle mozna kupic ofiice i windows po 20-30zl a zglaszanie takich aukcji nic nie daje, wiec oni dobrze wiedza a przeciez nie skasuja bo „niska cena”

      wiec jak to podwójne standardy ?

    • wefhy

      Praktycznie każdy student w naszym kraju ma dostęp do 2 oryginalnych licencji windowsa… W dużej części to są oryginalne klucze, z którymi studenci nie mają co zrobić. Inna sprawa, że w europie klucze OEM można przenosić między maszynami. Mnie zalegają łącznie trzy do windowsa 10, 1 do siódemki i 1 do ósemki, ale nie mam ochoty bawić się w sprzedaż, bo i tak większość uzna, że to pirat, a sprzedał bym je może za łącznie 100zł.

    • Patryk

      Nie do końca, jeśli jeszcze dobrze pamiętam to w regulaminie istnieje zapis że taki klucz jest legalny dopiero wtedy gdy posiadasz kupioną wersję Windowsa.

      Mam nadzieję że mnie nie zjedzą ale taka jest informacja od administratora Dreamsparka na jednej z uczelni:
      „Żeby spełnić warunki licencji, na komputerach służbowych z zainstalowanym systemem Windows pochodzącym z DreamSparka muszą być zainstalowane inne programy pochodzące również z DreamSparka, np. MS Visio, Visual Studio, itd. Sytuacja taka, że na komputerze jest tylko system operacyjny Windows i np. Matlab czy Labview jest niezgodna z warunkami licencji.

      Powyższe nie dotyczy komputerów, które zostały już zakupione z systemem operacyjnym Windows.

      W przypadku komputerów prywatnych obowiązuje ta sama zasada z dodatkowym obostrzeniem:
      komputery te muszą posiadać oryginalny system operacyjny Windows zakupiony wraz z urządzeniem, a Windows pochodzący z DreamSparka może być tylko upgradem istniejącego. Sytuacja w której kupujemy komputer bez Windowsa, ściągamy i instalujemy Windowsa z DreamSparka jest niezgodna z warunkami licencji.”

    • Alot

      Nie.
      WIndowsa pobierasz ze strony MS, a klucz kupujesz.

    • wefhy

      Klucze niczym się nie różnią od tych dostępnych bezpośrednio od microsoftu. A do zasobów dreamsparka nie wszystkie uczelnie mają taki sam dostęp. Obawiam, się też, że wszystkie programy z niego nie zmieszczą się na dysku o pojemności 1TB ;)
      Ja z kolei pamiętam, że nie nawet według licencji nie ma takiego wymogu. Jednak chyba było coś, że z licencji może korzystać tylko uprawniony do tego student. Nie jestem pewien, jak to się ma do przepisów unijnych, ale możliwe, że podobnie jak w przypadku wersji OEM, niwelują taki zapis umożliwiając korzystanie z systemu także innym osobom.

  • Rafał Małek

    Akurat zakup na własny użytek podrabianych kosmetyków nie ma sensu. To tylko chemia, prosta i tania w produkcji, więc drogie kosmetyki są niczym więcej jak marketingiem, na zasadzie „kupuję bo mnie stać i innych nie stać”.
    Można kupić dużo taniej wcale nie gorsze kosmetyki innych marek.

    Na przykład w jednej sieci małych marketów znalazłem krem po 5 złotych, w dużych zielonych metalowych pudełkach 200ml, wyprodukowany w Niemczech. Okazał się jednym z najlepszych kremów, a taka nieco gorsza Nivea w podobnej wielkości pudełku jest 4x droższa.

  • doogopis

    https://uploads.disquscdn.com/images/8af287b25643d5e7b7d171ccd855ec1f354c9ae5d710c04d1443a6becd472ac7.jpg t
    Materializm rządzi światem,co sie dziwić. Ci których nie stać,kupują imitacje. Imitacja sprawia że ich osoba zyskuje na wartości. Staje sie jakby kimś lepszym! Bo przecież to kim jesteś określa twoje bogactwo,twoją wartość jako człowieka. A nikt nie chce być gorszy!

  • teges

    Podróbka, którą się kupuje jako podróbkę nie jest zła, ale gdy jesteśmy oszukiwani to inna sprawa.

  • Ja zauważyłem wczoraj inną rzecz. Wyszukując na ali, wyniki domyślnie sortowane są po „best match”. Przeglądamy sobie towary (np. kabelki usb), których są tysiące. Na 20 czy 30 podstronie natrafiamy na taki za 0,99$ – najtaniej z dotychczasowych ofert. Chcemy zobaczyć czy są jeszcze tańsze, albo inne w zbliżonej cenie, zmieniamy więc sortowanie na „Price (low to high)” i nagle ceny zaczynają się od 1,99$, a po naszym znalezisku za 0,99$ ani śladu.

    • wefhy

      Ja wolę w tym wypadku wpisać 1.01 jako cenę maksymalną. Ale fakt, też się zetknąłem z czymś takim i wydawało mi się dziwne.

    • dobry patent, na pewno skorzystam!

    • a sprawdziłeś, czy nie ma przesyłki w tym pierwszym płanej? Ali sumuje jeśli dajesz po najniższej. Daj zawsze free shipping

    • Nie ma. Wszędzie darmowa wysyłka!

  • Ludmiła Majewska

    Piszecie o grupach na facebooku, a nawet nikt nie wspomni, że istnieją też serwisy promujące markowe produkty takie jak http://www.alimarkowo.pl

  • Marcin Pawlak

    Ja tam na Aliexpress jeszcze ani jednej aukcji nie widziałem. Same oferty sprzedaży.
    Może jak już skrobać, to z sensem, co ?

  • Emilia Novotna

    polak jak chce to potrafi. na http://www.bigdeal4u.xyz jest podane co robic jesli przyjdzie pismo z urzedu celnego by nie miec klopotow. a co do replik… to kwestia gustu kto chce ten kupuje a kto nie to nie i tyle. Ale wiadomo ile osob tyle opini.

  • SirJaro

    Kto, prócz korporacyjnych naciągaczy ma interes w tym, żeby walczyć z tym procederem?
    Koniec końców towar i tak produkowany jest w Chinach. Później kolejni pośrednicy i brand narzuca niemiłosierną marżę – a zakompleksieni „bogacze” płacą za towar… „Jak się daję – to się kraje” ;)

  • stefan

    Nawet chinski portal banuje zlodziei, a Allegro po wskazaniu palcem zlodzieja, udaje że to nie jego portal.