iphone w dłoni
15

Gdzie się ukryła Twoja aktualizacja oprogramowania?

Wsparcie producenta. Jedna z najczęściej obiecywanych rzeczy, z której niewiele potem wynika w praktyce. Niby ktoś obiecał, jak kupowaliśmy jego produkt, że przez kolejne lata będą wydawane na niego kolejne wersje systemu. Niestety potem uświadamiamy sobie, że było to kłamstwo. Tak wygląda to w praktyce, jeżeli spojrzymy na rynek. Na szczęście powoli się to zmienia, przynajmniej tak to wygląda. Kto zasługuje na pochwałę?

Apple wzorem

Firma z Cupertino zdecydowanie wzbudza skrajne emocje. Jedni uwielbiają ich produkty, doceniając ich dopracowanie, a inni są zdecydowanie przekonani do alternatywnych rozwiązań. Faktem pozostaje jednak długie wsparcie. Na aktualizacje na iPhone’y możemy średnio liczyć przez aż cztery lata, chociaż należy liczyć się z tym, że ostatnie aktualizacje nie zawszę pozwolą na płynną pracę telefonu. Ot, taka już kolej rzeczy w przypadku starzejących się modeli.

iphone 6S smartfon

Internetowe sprzeczki między wielbicielami iOS oraz Androida możemy spotkać wyjątkowo często. Jednym z koronnych argumentów fanów „nadgryzionego jabłuszka” pozostaje właśnie sprawa regularnych update’ów do najnowszej wersji systemu, co zresztą doskonale widać w statystykach systemowych. Wiele iPhone’ów ma w danej chwili najświeższe oprogramowanie, podczas gdy w obozie Google wygląda to mniej kolorowo…

Próby Androida

W przeszłości jeżeli ktoś chciał otrzymywać na swój telefon regularne aktualizacje „zielonego robocika” przez kilka lat (dokładniej mówiąc dwa), musiał się zdecydować się na przedstawiciela serii Nexus od Google. Czasy się jednak zmieniają, rynek szybko ewoluuje i o jak najnowszego Androida chcieli zadba również kolejni. Wiele firm zaczęły przykładać coraz większą wagę do tego aspektu. Należy tu wspomnieć o Motoroli, Xiaomi, HTC czy LG.

smartfony od Xiaomi

Dobrze, że obecnie każdy flagowiec będzie mógł się pochwalić co najmniej jedną dużą aktualizacją, a bardziej uznane marki starają się o dwa lub trzy takie update’y. Do tego należy doliczyć kilkanaście mniejszych „łatek” bezpieczeństwa. Mogę powiedzieć, że w końcu zaczęto zwracać na to uwagę – lepiej późno niż później, chciałoby się dodać.

Aktualizacjo, gdzie jesteś

Co miesiąc Google udostępnia raport dotyczący popularności poszczególnych wersji jego systemu na urządzenia mobilne. Zdecydowanie te statystyki nie wyglądają wybitnie – stosunkowo wysoki udział w rynku KitKat czy Lollipopa w obliczu Nougata Oreo to raczej porażka firmy. Zmiany jednak mają dopiero nadejść. Przede wszystkim dzięki Project Treble, który znacznie usprawni cały proces tworzenia nowego oprogramowania. Aktualnie jest on naprawdę skomplikowany.

smartfon na biurku, klawiatura, tablet, google Play i słuchawki

W tym miejscu chciałbym przejść do mobilnej platformy Windowsa. Tak, Windows Phone i Mobile, niechciane już dziecko całej ekipy Microsoftu, w które zwątpił nawet Bill Gates. Osobiście lubię ten system. Ma swoje wady, jednak jego najpoważniejszą pozostaję niedopracowanie aplikacje – na temat moich złych doświadczeń z nimi na „dziesiątce” mógłbym się długo rozpisywać.

HP na straży

Kojarzycie jeszcze HP Elite x3? Flagowy i potężny smartfon z Windowsem 10 Mobile, skierowany do sektora biznesowego, był jednym z ostatnich przedstawicieli segmentu z „okienkami”. Niestety wszystko ma swój koniec. Według ostatnich informacji w sprzedaży w Niemczech, jednym z ważniejszych rynków, pozostało zaledwie kilkaset sztuk modelu i na dniach jego sprzedaż ma zostać zakończona. Wsparcie techniczne będzie jednak oferowane do nawet 2019 roku. Mimo że Microsoft zostawiło partnera na lodzie, to ten zamierza dzielnie wytrwać.

smartfon HP podpięty do komputera

Warto w tym miejscu wspomnieć, że HP pracuje już nad Elite x3 z Androidem. O ile to prawda i taki wariant trafi do sprzedaży, możemy doczekać się bliskiego ideału modelu. Zresztą historia z wielkimi, niespełnionymi obietnicami w przypadku Windowsa nie jest niczym nowym. Prawie wszystkie urządzenia z Windows Phone 8.1 miały otrzymać aktualizację do 10 Mobile, co nie do końca się ziściło. Również tragiczne wsparcie mieli posiadacze telefonów z wcześniejszym Windows Phone 7. Rozumiem poważne zmiany techniczne, jednak taka postawa Microsoftu zdecydowanie nie zasługuje na pochwałę.

Kręta droga

Tworzenie oprogramowania, jego testowanie i udostępnianie to żmudny proces. Apple pokazuje, jak to powinno się robić, a rywale z Androidem dopiero tego się uczą – najbliżej do perfekcji Xiaomi. W ich przypadku update’owana jest przede wszystkim nakładka MIUI. Pozostali producenci z mniejszym lub większym powodzeniem próbują im dorównać. Mam nadzieję, że firmy będą przykładać się coraz bardziej do wsparcia technicznego swoich produktów. Taka odpowiedzialność.

źródło: Windows United przez MSPowerUser, Phone Arena

  • teges

    Ostatnio widziałem kobietę korzystającą z Galaxy Ace 1.

    • Marcin Czajka

      Ja ostatnio miałem w rękach jakieś stare LG z KitKatem. Normalnie jakbym siedział na jakimś kompie ze słabowitym Core2Duo i starym HDD 80 GB. Niby to działa, ale czas reakcji pozostawia wiele do życzenia. Ace 1 działa zdecydowanie wolniej a i aplikacji wielu nie da się już zainstalować. Ot telefon i nic więcej.

    • teges

      Tylko jako telefon lepiej by się sprawdziła Nokia 3310 (stara). Jest bardziej responsywna.

  • damianglu

    Znam ludzi którzy choć mają dostępną aktualizacje to jej nie instalują. Serio są tacy, i tylko proszą mnie żebym im wyłączył to powiadomienie o aktualizacji które ciągle wraca żeby się nie wyświetlało w powiadomieniach. A jak próbuje tłumaczyć co to, to jakbym mówił po Chińsku i nic nie trafia – to niektórzy: a bo wszystko będzie zmienione gdzie ja się w tym połapie.

    • Anonim

      Niestety mam takie same doświadczenia – „zrób żeby to nie wyskakiwało więcej”. Aktualizacją systemu (czy to w telefonie czy na kompie) interesują się osoby techniczne. Dla pozostałych (czyli większości) informacja o aktualizacji jest niemal na równi z denerwującą reklamą na stronach www.

    • Peter

      „Osoby techniczne” równie chętnie odkładają je na później, bo zdają sobie sprawę, że nie warto być królikiem doświadczalnym ;)

    • damianglu

      To co innego niż odłożyć na zawsze i poprosić o wyłączenie powiadomienia :)

    • YY

      Widzisz, a w rezerwacie każdy sam radośnie aktualizuje i nikt nie ma żadnych obaw :)

    • Grzegorz Mrózek

      Żadnych obaw, gdyż tam nie ma bug’ów tylko same feature’y ;)

    • darekols

      To pewnie wynika z tego, że Android z wersję na wersję robi się coraz bardziej ociężały. Kto pamięta migrację z Gingerbread (2.3.7) na Ice Cream Sandwich (4.0.4) na Sony Xperiach? Brawa dla producenta za wspaniałe wsparcie, ale telefon potrzebował 2x więcej czasu na otworzenie Wiadomości SMS. Dzwonek informujący, że ktoś dzwoni wyprzedzał o 4 sekundy możliwość odebrania połączenia. (bo tak długo trwało ładowanie się aplikacji Telefon)

    • damianglu

      Nie dlatego. I nie, Android nie robi się z wersji na wersję bardziej ociążały. Jest wręcz przeciwnie – widać w życiu nie używałeś dłużej tego systemu i twoja opinia zaczyna się i kończy na wersjach które wymieniłeś najwidoczniej :)

    • tomasz_kw

      Jeśli producent celowo spaprał aktualizację to tak. Miałem Xperię SP, która fabrycznie była na andku 4.3, potem wyszedł KitKat, który faktycznie działał niezbyt pięknie (choć tragedii nie było), ale wtedy przeszedłem na (uwaga) nieoficjalnego i bezpłatnego CyanogenModa i doszedłem na tym telefonie do Andka 5.1 i działał rewelacyjnie. Tak więc producent, który dostał ode mnie kasę – nie tylko początkowo mnie oszukał, ale ostatecznie olał, bo obiecywał oficjalny update do Lollipopa, z którego się wycofał. I ich słowa o tym, że telefon nie da rady okazały się lipą – wystarczyło odrobinę optymalizacji.

  • Producent to jedno, a jeszcze jest operator, jak telefon brandowany. W Plusie przeważnie kilka miesięcy po innych operatorach jest dopiero update. Jak wczoraj na FB się spytałem gdzie Nougat dla Galaxy A5 2017, który już w sierpniu był wszędzie dostępny to mi odpisali, że aktualizacja się pojawi jak wyskoczy mi powiadomienie w telefonie… co za zlanie klienta ciepłym moczem

  • tomasz_kw

    Android zawsze będzie w lesie – wystarczy popatrzeć np. na oferowane w dowolnym elektromarkecie tablety – większość ma Androida 4.4!!! Przecież to kpina z klienta, ale trudno winić za to Google’a.
    Apple ma łatwiej, bo telefony są im znane od strony technicznej (w końcu je zaprojektowali) – Google nigdy tak dobrze miało nie będzie. Do tego dochodzi różnorodność procesorów, ekranów, rozmiarów pamięci itd.

  • anon

    Kto się stara?
    Programiści z xda