Narzekanie na za dużą ilość nieprzeczytanych RSS-ów jest już dziś powszechne (chociaż sami sobie to robimy dodając to coraz to nowe źródła do czytnika). Nie chcemy przegapić ciekawych informacji, chcemy przeczytać wszystko – powodów jest wiele efekt prawie zawsze taki sam.
Z pomocą w walce z naszymi RSS-ami oraz selekcją ciekawych informacji może przyjść nam nowy serwis o nazwie AideRSS.
Serwis ten wymyślił sobie system według którego oceniać będzie poszczególne posty w naszych RSS-ach. Autorzy nie wyjaśniają dokładnie jak działa mechanika która uznaje post za ciekawy, bardzo ciekawy czy hit – jedyne co można przeczytać to, że mechanizm bazuje na statystykach oraz reakcjach jakie wywołała dana informacja.
AideRSS możemy używać na dwa sposoby – pierwszym z nich jest strona internetowa na której możemy zaimportować nasze źródła a następnie filtrować je bazując na ocenie postów. W ten sposób możemy uzyskać listę “hitów” z naszych RSS-ów czyli teoretycznie najciekawsze informacje od jakich powinniśmy zacząć przegląd news-ów.

Drugą metodą na skorzystanie z AideRSS jest instalacja pluginu obsługującego (tylko) Google Readera. Dzięki temu dodatkowi będziemy mogli filtrować wiadomości według rankingu AidRSS bezpośrednio w naszym czytniku. Jest to moim zdaniem doskonały pomysł gdyby nie wydajność – na rezultat i wyświetlenie oceny postów czeka się tak długo iż jest to zniechęcające.
Jeśli chodzi o sam serwis i pomysł to muszę przyznać, że mam mieszane odczucia. Z jednej strony bardzo chciałbym wierzyć, że na podstawie zebranych liczb i danych o poście system potrafi ustalić jego “ciekawość”. Co jednak jeśli taka ocena informacji z naszych RSS-ów nam nie pasuje? – wtedy serwis nie jest nam w stanie nic więcej zaoferować. Nie mamy po prostu możliwości wpływania na to co uznaje on za ciekawą informację a co za mniej ciekawą.
Z drugiej strony AideRSS pozwoli nam zapewne zoptymalizować ilość źródeł informacji (a przynajmniej było by to logiczne) i zostać tylko przy tych które według nas (i AideRSS) są ciekawe.
Uważam, że warto przetestować ten serwis i jego ocenę informacji – trafność ocen to zapewne bardzo obiektywna opinia każdego z nas.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Fajnie byłoby gdyby takie coś wprowadziło GOOGLE do Google Readera.
Dlaczego zawsze stosujesz linki do angielskiej wersji wikipedii?
Czy to w ogóle działa? Po zainstalowaniu rozszerzenia i przy uruchamianiu Google Readera pojawia mi się okienko z prośbą o autoryzację i wpisanie jakiegoś “Invite token”, skąd mam to wziąć? Czy to jest zamknięta beta?
@hazan: wiesz moze co zrobic z tym kodem aktywacyjnym addona, bo jakos nie wiem co mam z nim zrobic:)?
@kicaj: bo wiekszosc czytelnikow zna angielski a wiki en jest wiarygodnym i dobrym zrodlem informacji?
btw mam jak zawsze wiecej zaproszen niz potrzebuje wiec jak na aiderss juz nie daja kodow aktywacyjnych do add ona to dac znac:)
Z pomocą chlitto udało mi się to w końcu odpalić w formie pluginu do GReadera. Fajnie pomyślane, ale działa przerażająco wolno (a na moim pracowym macu, to już w ogóle jakaś kaszana) no i niestety ma zindeksowane stosunkowo niewiele kanałów, które czytam. W efekcie robi więcej zamieszania, niż przynosi korzyści i chyba szybko się z nim pożegnam.
Ten serwis istnieje już jakieś 8-9 miesięcy o ile się nie mylę.Ale rzeczywiście jest świetny
Wydaje mi się, że Google wrzuci ten pomysł do Readera i AideRSS popłynie, bo nic poza tym konkurencyjnego nie ma…
Heh,
zlikwidowali właśnie te nieszczęsne tokeny:
http://blog.aiderss.com/..
@Chirs – Gdyby google wrzucało każdy pomysł jaki ludzie mają na czytnik RSS-ów to google reader nie był by tak przejrzysty i popularny.
Bardzo wątpię aby podjęli się oni oceniani wpisów na blogach.
“Bardzo wątpię aby podjęli się oni oceniani wpisów na blogach.”
tez watpie (przynajmniej w ciagu najblizszych 2/3lat:) ale nie dlatego ze ‘to nie jest fajne’ tylko dlatego ze nie maja zadnych zrodel skad braliby oceny (google bookmarks sucks, a delicious/stumbleupon sa konkurencji) i przede wszystkim dlatego ze google nowosci wprowadza bardzo slamazarnie:)