• Agencjo social media – zrobisz to dla swojego klienta?

    • Data: 29.01.2010 22:00
    • 6,708 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 33 »

    Drogi kliencie, jeśli jeszcze nie wiesz to Social Media jest czymś nowy, czego z pewnością nie rozumiesz. Wytłumaczymy ci więc pokrótce jak wygląda obecna sytuacja jeśli chodzi o ten trend i dlaczego nas potrzebujesz.

    Teraz najważniejszy jest Facebook, potem Facebóg a potem już tylko my (no i jest jeszcze Twitter ale tam już po angielsku trzeba dużo pisać ). Zapoznamy cię więc z strategią social media, social PR, social blogami, social video, social fan stronami i social followersami. SMM i SMO mamy w małym palcu.

    Stworzymy i napiszemy najlepszy fan page, blog i mini czy też mikroblog (pragniemy też wyjaśnić, że nasz fan page ma tylko 333 followersów dlatego bo poprzedni nam się skasował, a konto na Twitterze przejął haker i dlatego nikt nas jeszcze nie obserwuje). Zrobimy wszystko aby twoja marka rosła dynamicznie w oczach społeczności.

    No to teraz powtarzajcie za mną droga (jakakolwiek) agencjo:



    Ps Przepraszam ale nie mogłem się już powstrzymać przed małą wesołą złośliwością. Od jakiegoś czasu słysząc hasło “social media” i widząc coraz to nowych ewangelistów (każdy może spróbować) mam wrażenie, że jestem w jakimś matrix-sie i ktoś zaraz da mi tabletkę a potem wytłumaczy, że świat jest inny niż go widzę.

    Ps2 Uwielbiam ten film a ten fragment jest “niezniszczalny”.

    KOMENTARZE

    1. Artur Kurasiński

      Hmmm..wyczuwam co najmniej butelke wina przyswojona?:)

    2. Tomek

      Tez uwielbiam ten fragment:) Genialne!

    3. Jacek Gadzinowski

      @Grzegorz: jeszcze 3 do kompletu? nie sledze tego ostatnio tak dokładnie. Przed chwila widziałem nowa agencje – “mikroaganecja”. A…czy mi się wydaje, ale jakby czesc blogosfery była sceptyczna wobec social media trynd. Przyda sie pierwiastek rozsadku.

      Generalnie, kazdy moze sprobować. W końcu mamy wielki BUM i gorączke złota! Tylko skutki dla marek i produktów mogą być opłakane.
      http://www.gadzinowski.pl/facebook-social-media…-granica-irracjonalnej-wybujalosci/

      Złoto, złoto, złoto… ale kaski brak.

      • Artur Glazowski

        “czy mi się wydaje, ale jakby czesc blogosfery była sceptyczna wobec social media trynd”

        Czesc byla zawsze sceptyczna, a teraz zaczyna miec uczulenie na social media. Moze nie tyle same social media, bo przeciez chetnie z nich korzysta, co walkowanie ich tematu na dziesiatki sposobow. Co krok to specjalista zakladajacy agencje, gruszki na wierzbie obiecujacy. Tymczasem gdyby tak pozbierac naprawde udane kampanie, te ktore realnie przyniosly zyski reklamodawcom to zabraklo by ich, aby kazda z naszych agencji po jednym case study do portfolio dostala :)

    4. Artur Kurasiński

      Adresy, kontakty, dawaj posmiejemy sie razem :))

      Grzegorz Marczak: Niestety nie..:) Po prostu zobaczyłem kolejne trzy agencje social media i mnie to rozbawiło

    5. Riu

      Heh… a najzabawniejsze jest to, że te wszystkie śmieszna agencje tracą czas na facebookach, blipach, flakerach, twitterach, etc… zamiast uczyć to go co nadchodzi – ontologii, semantyki trochę innego podejścia do zarządzania treścią (pamiętacie niedawną Murdocha?). Wielki BUM mija. Proszę – przejrzyjcie sobie (bo Pan Grzegorz ma tego świadomość pewnie) startupy dodawane w ciągu ostatniego pół roku. Bieda z nędzą drodzy Państwo. To, że tak aktywnie jest na tych wspomnianych platformach to tylko marne nadrabianie. Wszystko jest powtarzalne.

      Dla tych agencji jest sukces jak zrobią kampanie na Fb i będą mieli 300 nowych znajomych. Fajnie…
      Dla mnie jak sukces jak idę do spożywczaka, kupić sobie coś na obiad(bo niestety comamzjesc.pl ciągle beta więc boję się korzystać :P) a tam dwie kobitki koło ’50 gadają o jakimś portalu… To jest proszę Państwa sukces… to ile mamy takich w Polsce? A ile mamy agencji, które coś takiego są w stanie osiągnąć?
      Wtedy nie jest potrzebny Fb. Co więcej – kto wie czy to nie będzie przeszkadzać?

      Panie Grzegorzu – zastanawiał się Pan się co się stanie jeśli dyskusja zacznie się przenosić do Fb, bo tam będzie wygodniej, czy wtedy nie spadnie oglądalność? Czy to jest dobre dla serwisu jeśli dyskusje toczą się dwóch miejscach i nie są ze sobą zintegrowane? A więc…czy nie nie ma tak że zacznie się przenoszenie lokowania pieniędzy w reklamę na Fb, zamiast na blogi tego typu? A więc…czy zamiast wiązać użytkownika z witryną, nie kierujemy go do innych witryn w których jesteśmy – w końcu nasza social media agencyja założy nam wszędzie profile :P Ale… jaki realny zysk mamy z generowania tam ruchu…

      Skuteczność oznacza fajność – fajność wcale nie musi oznaczać skuteczności.

    6. Jacek Gadzinowski

      Konsumujac winko…
      Od pewnego czasu chodziło mi po głowie zrobic SM agecje i do jakiego wniosku doszłem? Że lepiej zarobie na sprzedazy grzybow, pasztetow i wina via net. Chyba tym zajme sie ;) jak starczy czasu.

      Nie mowie, ze na rynku nie ma miejsca ta takie agencje, ale kawałek tego chleba jest tak mały a graczy zacznie powstawac setki. Mysli sie o narzedziach, a nei strategii czy długofalowym podejsciu.
      A, jeszcze jedno spostrzezenie, od 2 tygodni mamy do czynienia z hr szałem. Spam na goldenline i na priv maila zasypuje… bedzie dobry materiał na kolejny wpis na bloga.

    7. Przemek Staroszczyk

      Najgorsze co może się zdarzyć dla tego niewielkiego jeszcze rynku usług, to zakończenie pierwszych kampanii. Coś czuję, że część potencjalnych klientów poczuje, że ich pieniądze gdzieś poszły…
      Ilość fanów jest super sprawą, ale jak obserwuję akcję “SM” polegające na rozdawaniu breloczków, czy zapraszaniu do fanklubu za gifty, to… Mam czasem poczucie, że wystarczy przeczytać kilka blogów, poobserwować dyskusje i już można działać.

    8. Jacek Gadzinowski

      @lechu oj nie ;)) jutro bedzie rano głowka bolała.

    9. Łukasz Klik

      Szał szałem, a nie dalej jak 2 tyg temu gadaliśmy jak wygląda social media w Polsce. Era sprzed FBN: 60% budżetu portale, 39% sieci, 1 % “te blogi”. Po FBN: 70% portale i sieci, 25% FB, 5% “te blogi i inne”. Kampania na FB jest rozliczna przez poziom SOV – kto więcej ten się obroni w raporcie post buy i “odchaczone”. Planer w Polsce nie ma obowiązków doradczych. Ma być wynik zliczony w xls. Niektórzy wierzą, że reklamę obejrzało 60 mln polskich internutów. To nie są żarty, niestety…

    10. Jacek Gadzinowski

      @ łukasz 25% na FB, a gdzie to bedzie skonsumowane?!

      • Łukasz Klik

        @jacek gdybym nie musiał zarabiać to wysłałbym Ci screen z mediaplanem kampanii dla klienta urodowo/medycznego – trądzik. Był krótki: 50% “zasięg”, 25% fb, 25% produkcja treści i komunikacja kontekstowa. Konsumpcja fb zapewne będzie wyglądała jak sprzedaż billi w telewizjach: sprzedajemy wszystko do końca, później zwracamy budżety, albo świecimy je na siłę o 5 rano.

    11. Łukasz Klik

      budżet dla “internetu”, czyli poza atl: 200 k net net

      Łukasz Klik: @jacek gdybym nie musiał zarabiać to wysłałbym Ci screen z mediaplanem kampanii dla klienta urodowo/medycznego – trądzik.Był krótki: 50% “zasięg”, 25% fb, 25% produkcja treści i komunikacja kontekstowa. Konsumpcja fb zapewne będzie wyglądała jak sprzedaż billi w telewizjach: sprzedajemy wszystko do końca, później zwracamy budżety, albo świecimy je na siłę o 5 rano.

    12. Przemek Komorowski

      Problem z social media w Polsce, jest taki, że w tej chwili social media są synonimem facebooka. Kilka miesięcy temu dodałbym również twittera/blipa, ale akcent się przesunął. Niestety takie podejście szkodzi rynkowi i samym klientom, ponieważ wciska się im coś, czego mogą nie potrzebować. Później przyjdzie rozczarowanie i bańka pęknie.

      Mam wrażenie, że te agencje skupiają zbyt dużo uwagi na narzędziu, a nie tym co w SM jest najważniejsze: ludzie. Fanpage klienta jest dla nich celem w samym sobie. Zamiast budować relacje budują zasięg. Bloga zastępują fan pagem. UU zastępują fanami. Niestety nie widzę zmiany jakościowej.

    13. Norbert Kilen

      Na szczęście wiekszosc klientów cechuje rozsądek:-) “Trynd” może i istnieje, ale na szczęście po stronie wielu firm jest dużo sceptycyzmu wobec pomysłów typu “FB i 300 fanów”. Z mojej perspektywy sm-agencje oferujące usługi na takim poziomie są raczej szansą:-)

    14. Profesor

      A dzisiaj nie liczy się tylko adrakieta.pl i CPM za 2 zł ??

    15. Michał Górecki

      Nie mylcie dwóch pojęć. Jedna sprawa to fakt, że komunikacja z klientem BĘDZIE stawała się dwustronna. Oczywiście będzie to łącze asynchroniczne ;) ale jednak. I tu social media niestety BĘDĄ. Bo przyszłość jest social (całe szczęście, bo wizja przyszłości ludzi komunikujących się jest lepsza niż inne wizje które kiedyś snuto).

      A druga sprawa to masa agencji i różnych pseudoserferów próbujących jechać na tej fali. No tak będzie i już. Ale wcześniej też tak było. Co z moimi ulubionymi agencjami PR pełnymi głupiutkich kur, które po prostu siedzą w necie i spamują komentarze i fora?

      “Bossski produkt, spróbowałam i jestem zadowolna, pozdraffiam!”

    16. Michał Górecki

      BTW, Masz chyba jakiś błąd z Facebook connect. Przy zamieszczeniu każdego komentarza pyta się czy chcę umieścić to na FB. I podaje wiadomość, że skomentowałem wpis “wejściówki rozdane”, a to nie ten wpis komentuję.

    17. Jacek Gadzinowski

      @Przemek – good point.

      Niestety w ostatnich dniach, rozsadku coraz mniej. Coraz bardziej to rozjezdza się z rzeczywistością. Zdania na temat SM nie zmieniłem, nadal uważam że mogą być znakomitym sposobem komunikacji, promocji czy sprzedaży. Ale w odpowiednich proporcjach zdroworozsadkowo.
      SM nie buduje zasiegow, nie mozna tego porownac wprost do TV czy tradycyjnych form reklamy w Internecie. Inny jest tam sposob komunikacji, promocji, sprzedazy etc.

      Na razie, cały ten szum i podnieta to taka pseudo gorączka złota. Zupełnie jak w Klondike, powstaja legendy i sny o cudach.
      Stadne zachowanie lemmingow idących samowolnie na rzeż. W rytm wołania o “nowych, nieograniczonych możliwościach w fejsie lub soszjal midiach”. Tak niestety to wyglada: wielki BUM z którego może byc wielkie nic.

    18. kredito

      “matrix-sie” … to mnie rozbawiło i też nie mogłem powstrzymać się od złośliwości ;)

    19. Rafał Żukowski

      Takie pseudo agencje powstają niestety nie tylko w branży social media,
      tak samo jest w HR i wielu innych branżach, wszędzie gdzie da się kogoś wydoić.
      Każdy orze jak może.

    20. FrostBite: Nowe motto #Antyweb - Show me the money! Brawo:) antyweb.pl/ otagowany antyweb, internet | flaker.pl

      [...] FrostBite przed chwilą Nowe motto #Antyweb – Show me the money! Brawo:) antyweb.pl/…al-media-zrobisz-to-dla-s… [...]

    21. Tomek Lipiński

      Jacek Gadzinowski: nadal uważam że mogą być znakomitym sposobem komunikacji, promocji czy sprzedaży.

      Raczej uzupełnieniem ;) wtedy można zachować ten zdrowy rozsądek o którym piszesz.

      • Jacek Gadzinowski

        @Tomek – to juz zalezy od danej marki, produktu czy brandu. Moga byc takie, ktore w wiekszosci uzyja SM do działań ;) Ale zgodze sie w generaliach, SM jest tylko (!!!) wyrywkiem w komunikacji holistycznej/zingegrowanej/360 czy jak tam jest zwana. Tak jak bede powtarzał, że potrzebny jest pomysł, konsekwencja, a to już wywodzi się z obranej strategii czy zamiaru. (@Przemek S – pisał o krótkich działaniach, bez konsekwencji, ładu i składu = drodze niekoniecznie korzystnej,eufemistycznie rzecz mowiac)

        all:
        Dyskusja takie jak ta, nawet jesli wywołana przez żart, ironie… jest potrzebna, by zachować rozsadek (przynajmniej próbować).Zawsze będą hype’y, taka już widać natura człowieka. Chociaż już spotkałem się z opiniami, ze uprawiamy tu nagonkę lub wstecznictwo.

    22. Jacek Gadzinowski

      kazdy przechodzi takie stadium ;) nie powiem, potrafi zaszumiec w głowie. ale z czasem łapie sie dystans.

      Grzegorz Marczak:
      Jacek – nie da się ukryć, że byłeś jednym z nakręcających gorączkę :) Dobrze, że ci w porę przeszło

    23. Grzegorz Skuza

      Z powyższego tekstu wynika, że klienci agencji interaktywnych to idioci. W praktyce rzecz wygląda jednak inaczej. Zdecydowana większość marketerów ma jednak pojęcie co oznacza pojęcie “inwestycja”. Trzy agencje social media to chyba nie tak dużo zważywszy na ponad 3 miliony polskich użytkowników Facebook’a.

    24. Mikołaj

      Jest teraz popyt na te usługi, więc co się dziwić.
      Każdy wypatruje kawałka dla siebie.

      Troszkę pompatycznie pojechałeś, ale słusznie – zapanowała dziwna moda na wszechwiedzących i wszechgłoszących.
      Ludzi bez jakiegokolwiek flow i bazowej wiedzy socjologicznej.

      Wszyscy mówią o Social Media, a gdzie WEB 2.0? WEB 3.0?
      SM prawdopodobnie się wypali, ktoś szybko zmieni(ł) nomenklaturę.

      PS. Twitter ma też swojego PL odpowiednika Twita.pl, na którym się promujesz…

      Grzegorz Marczak: Niestety nie..:) Po prostu zobaczyłem kolejne trzy agencje social media i mnie to rozbawiło

    25. Marcin z branży

      Riu: (…) Panie Grzegorzu – zastanawiał się Pan się co się stanie jeśli dyskusja zaczniesię przenosić do Fb, bo tam będzie wygodniej, czy wtedy nie spadnie oglądalność? Czy to jest dobre dla serwisu jeśli dyskusje toczą się dwóch miejscach i nie są ze sobą zintegrowane? A więc…czy nie nie ma tak że zacznie się przenoszenie lokowania pieniędzy w reklamę na Fb, zamiast na blogi tego typu? A więc…czy zamiast wiązać użytkownika z witryną, nie kierujemy go do innych witryn w których jesteśmy – w końcu nasza social media agencyja założy nam wszędzie profile :P Ale… jaki realny zysk mamy z generowania tam ruchu…Skuteczność oznacza fajność – fajność wcale nie musi oznaczać skuteczności.

      Zgadzam się. Jednym z największych błędów jakie można popełnić w biznesie jest dziecięca naiwność, z którą mogą wykorzystać konkurencji. Warto zwrócić uwagę, że z jednej strony tzw. social media mogą nam pomóc “generując” dodatkowych czytelników, ale z drugiej – mogą być też zagrożeniem, co słusznie zauważył Riu

    Odpowiedz

    Connect with Facebook