iPhone ostatecznie skapitulował przed technologią Adobe Flash. Belgijski programista Thomas Joos dokonał tego, czego dotychczas nawet Adobe nie zdołało. Uruchomił on na telefonie iPhone zmodyfikowaną wersje Flash Lite.
Koncern Adobe jakiś czas temu podjął się stworzenia na iPhone wersji swojego produktu po tym jak Steve “Boski” Jobs zapowiedział, że Apple nie jest zainteresowane wprowadzeniem do swojego telefonu Flasha. Jak na razie opracowane przez Adobe rozwiązanie działa tylko na dostępnym w SDK emulatorze telefonu.
Opracowane przez Joos’a rozwiązanie nie pozwala jeszcze jednak na uruchomienie Flasha za pośrednictwem plug-in’a do przeglądarki, tak jak działa to na komputerach stacjonarnych. Pozwala on jedynie uruchomić animacje oraz proste aplikacje. Interesujący jest jednak fakt, że dodanie obsługi Flasha do iPhone pozwoliłoby w prosty sposób zaoferować na ten telefon wiele ciekawych aplikacji wykorzystujących dotykowy ekran, a developerom Flash stać się developerem iPhona. Poniżej zobaczyć możecie praktyczne działanie dodatku Thomasa Joos’a.
Apple najwyraźniej obawia się jednak takiej sytuacji, gdyż różnymi działaniami blokuje od dłuższego czasu powstanie Flasha na iPhone. Aplikacje dostępne na iPhone będą bowiem po przez mający niedługo wystartować App Store. Co jednak komu z płatnego sklepu, gdy można by uruchomić aplikacje bezpośrednio ze stron internetowych?

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Tyle, że te płatne aplikacje zazwyczaj działać będą offline. Poza tym kiedyś przeprowadzona ankieta wykazała, że chyb 95% aplikacji z AppStore będzie za free.
Apple musi mieć jakiś inny powód by blokować flash…
Dla mnie brak obsługi flash to jakaś wielka klapa ze strony Apple i chyba największa wada i niedogodności w Iphone.
Wielu twierdzi ze Flash w iPhone jest niepotrzebny tak wiele innych popularnych funkcji. W koncu Apple wybiera jedynie sluszne rozwiazania dla swoich klientow, jak Steve powie – tak ma byc.
Po pierwsze: blokowanie Flasha to nie kwestia AppStore — Apple udostępnił webowy API do iPhone już niemal rok temu, powstało wiele aplikacji, które są w stanie działać z poziomu przeglądarki i nie potrzebują AppStore.
Powód jest — moim zdaniem — inny. Chodzi o wydajność i stabilność Flasha. Nie wiem jak na pececie, ale na Maku 99% zwisów dowolnej przeglądarki powoduje właśnie Flash. Do tego potrafi zeżreć naprawdę sporo zasobów — i to na komputerze. A teraz pomyślmy sobie, że ta sama aplikacja czy banner ma się uruchomić na małym procesorze iPhone’a.
Ktoś może zapytać: dlaczego nie Flash Lite, który jest projektowany z myślą o mniejszych urządzeniach? Każdy, kto kiedykolwiek używał iPhone/iPoda Touch potrafi sobie odpowiedzieć sam na to pytanie. Flash Lite to komponent do “internetu lite” contentu przeznaczonego specjalnie na telefony komórkowe. To, co pokazuje Safari w iPhone to jest “pełny internet”, a nie żadna jego mobilna, okrojona odmiana. I tak jak Apple nie zgodzi się na nic mniejszego, niż “pełny internet”, tak nie powinno się zgodzić na “Flasha lite”.
@dc1: steve wyrzuci kolory z iphona i ludzie beda mowic, ze prawdziwy tel to czarno-bialy. Jednym z wielkich zastosowan flasha jest video – i tutaj mozemy upatrywac jako jeden z powodow dlaczego go nie ma w iphonie: steve probouje ratowac upadajacego quicktime’a.
@Paweł Tkarczyk:
pelny flash rzeczywiscie moze zarznac procek iphona. Ale flashlite bylby dobry np ze wzgledu na gry pisane w tej technologii.
@chester – zgadzam sie:)
Dawajcie tego flasha