• 7 minut amatorskich video przemyśleń na temat Venture Capital

    Naszło mnie na video post na temat Venture Capital. Moje przemyślenia poniżej (lekko niepoukładane i czasem gubiące wątek) – ciekawe jakie są wasze na ten temat? Zapraszam do komentarzy (może też w formie video? – obiecuje opublikować ciekawe komentarze)



  • KOMENTARZE

    1. KrzysztofUW

      Venture Capital jest formą finansowania, która od niedawna funkcjonuje, a właściwie rozwija się w Polsce i nie dotyczy to tylko branży internetowej. Myślę, że Autor sam sobie odpowiedział an pytanie jak to wygląda z finansowaniem startupów. “Nasz” rodzimy internet jest w powijakach, a to z kolei nie zachęca do wyboru właśnie tej formy finansowania nowych projektów.

    2. chlitto

      czytajac ‘przemyslenia’ myslalem ze bedzie to cos w stylu: kiedy sie oplaca/czy sie oplaca etc a nie ‘vc w polsce jest zacofane’:)

    3. AllegroFun

      Co Ty, po domu w czapce chodzisz? :)

    4. Grzegorz Marczak

      @Allegro – kiedyś usłyszałem, że bez czapki nikt mnie nie poznaje :)

    5. chlitto

      @Grzegorz Marczak: nóś tę z avataru:) ew zmien avatar na taki gdzie widac twarz a nie cien od czapki to cie wszyscy beda poznawac;]

    6. Paweł Iwaniuk

      W Polsce istnieje moim zdaniem duży problem psychologiczny wśród twórców serwisów internetowych. Otóż brakuje nam wiary w siebie i własne możliwości. Stąd też rzadko zdarzają się ludzie, którzy podejmują dzieło stworzenia czegoś nowego, zdolnych realizować własny pomysł i angażować posiadane środki lub je pozyskiwać.

      Wolimy działać zachowawczo, kopiując i przekształcając sprawdzone zachodnie pomyły (NK czy Patrz.pl) bez zbędnego ryzyka. Inwestorzy też, tak jakby nie widzą możliwości, żeby “tutaj” pojawił się jakiś innowacyjny produkt.

    7. dario-g

      Wysoki próg wejścia. Wiem, że łatwiej jest polskiemu startaup’owi zyskać kapitał z zagranicy niż w Polsce. Polskie VC stawiają dosyć trudne warunki do spełnienia (w odróżnieniu od zagranicznych).

    8. Nogal

      Tak to prawda – jak ktoś ma zainwestować w Twój pomysł, skoro sam nie chcesz w niego zainwestować?

      Na ostatnim a zarazem pierwszym Krakspocie pani z IFF zdradziła, że oczekują zysku ~40% i myślę, że to odpowiedź na pytanie czemu fundusze tak ostrożnie inwestują.

    9. boumas

      Mam ciekawą teorię na temat startupów internetowych. Zauważcie, że najgorzej sprawa innowacyjności wygląda w krajach typu Polska, Niemcy czy Francja. Mam podejrzenie, że problem polega w wielkości kraju i języku. Nasze kraje są na tyle duże, że są potencjalnie intratnym rynkiem. Jednocześnie mają „niszowy” w skali światowej język. Sprawia to, że opłaca się u nas „klonować”. Z kolei klonowanie na Litwie czy w UK nie ma specjalnego sensu.

    10. Grzegorz Marczak

      Sprowadzanie dyskusji do innowacyjności nie ma sensu – wystarczy przyjrzeć się kto za granicą dostaje pieniądze od VC (naprawdę wszędzie jest tak samo)

    11. mariusz

      no, no to mi się podoba
      oby więcej takich VideoPostów :]

    12. Marek Malachowski

      Moim zdaniem mlodzi Polacy maja zdecydowanie za malo pojecia o biznesie. O ile moim zdaniem nie ma problemu z pomyslami czy z realizacja techniczna, to wymyslenie modelu biznesowego bywa juz czestym problemem.

      Ile tych mlodych przedsiebiorcow potrafi opracowac chociazby podstawowy biznesplan ktory uwzgledni dochody serwisu? Fundusz trzeba pamietac bedzie analizowal projekt w PLN a nie w “page views”.

      Mysle ze funduszom latwiej idzie finansowanie projektow, ktorych biznesplan nie bylby oparty w 95% na “szczesciu” ;)

    13. bauer

      Nie wiem czemu, ale jeszcze 5min temu video komentarze mnie nie przekonywały (nie można szukać tekstu, kliknąć w link, poza tym facet jest wzrokowcem, a nie słuchowcem – zazwyczaj). Ten natomiast video post mnie przekonał do tego typu przekazywania opinii – brawo!

    14. bauer

      No i po wysłaniu komentarza film się “zresetował” :/ To minus dla video-postów :(

    15. Leszek Pawlisz

      Grzegorz, pomysł z przemyśleniami video bardzo mi się podoba! Gratuluję i proponuję robić to częściej. Ale mam też kilka porada medialnych.

      1. Zdecydowanie częściej patrz w kamerę. Patrz w kamerę jakbyś patrzył na człowieka, z którym rozmawiasz. Wyobraź sobie, że to ktoś z kim od dawna chciałeś się spotkać, ktoś kogo szanujesz, jakiś Twój autorytet.

      2. Mów wyższym głosem. Zbyt basowy nie brzmi dobrze.

      3. Zdecydowanie więcej uśmiechu :-)

      4. Nie drap się za uchem.

      5. Trzeszczy Ci krzesło/fotel. Używaj innego lub nasmaruj ;-)

      6. Jeśli rzeczywiście bez czapki nie jesteś rozpoznawany, to ją zakładaj, ale wtedy podnieś głowę wyżej (i używaj raczej tej z avatara). Dla mnie osobiście czapka jest minusem.

      7. Wiem, że niejako cechą kamerki internetowej jest to, że filmuje mówiącego trochę od góry, ale według mnie nie pasuje to jednak do wizerunku fachowca.

      Zapewniam, że jeśli spełnisz przynajmniej punkty 1-3 i 6, będziesz o niebo lepiej odbierany przez słuchaczy. Zrób test i oglądnij sam, pokaż żonie, znajomym i zapytaj o opinię.

      A co do tematu. Primo: w Polsce ludzie, którzy maja pieniądze nie wierzą w Internet. Secundo: brak tak naprawdę porządnej infrastruktury kojarzącej aniołów biznesu z poszukującymi finansowania. Tertio: zbyt małe zaufanie człowieka do człowieka. Wymieniłbym więcej, ale jest 1:27 i oczy mam na zapałkach.

    16. Leszek Pawlisz

      Sorki za off-topica, ale jak mogę dodać sobie avatara przy swoich komentarzach? ;-)

    17. Mietek102

      Generalnie mam mieszane uczucia do polskich VC. Wedlug mnie brakuje im zespolu ludzi, ktorzy byliby w stanie wypchnac fajne inicjatywy na swiat.

      Czemu w takim zespole VC nie ma PR-owca, makretingowca itp z duzym stazem, ktorzy mogliby opracowywac strategie promocji.

      Czemu nie ma prowadzenia za raczke. To my policzymy czy to sie bedzie oplacac nie ty? Z doswiadczenia widze, ze fundusze wymagaja tego aby spolka od razu zaczela na siebie zarabiac. Nie ma perspektywy w takich inwestycjach rzedu 5 lat. Spolki medialne wlasnie po tym okresie powinny zaczac zarabiac na siebie.

      To powinien byc team ludzi, ktorzy maja dane srednie na temat kosztow zatrudnienia, kosztow eksploatacji itp i same proponowac pewne budzety.

      Moze to wynika tez z mentalnosci. Fundusze VC traktuja firme, w ktora chca wlozyc pieniadze bardziej jak petenta niz partnera do rozmow.

      Moze to wynika czesciowo z mentalnosci. W USA kazdy wie czytajac ogloszenie o prace ile moze zarobic. W PL sa to tajne informacje i zeby sie dowiedziec trzeba odbyc rozmowe a i tak w wiekszosci pada pytanie: “Ile chce pan zarabiac”

      Ale fakt mam lekko dosyc polskich VC :)

    18. Vogel

      lepiej pisz niz mow. wymieklem po 30 sekundach.

    19. Nogal

      @Leszek Pawlisz 2. Mów wyższym głosem. Zbyt basowy nie brzmi dobrze.

      Problem w tym, że Grzesiek ma po prostu taki głos :)

      @GM kiedyś usłyszałem, że bez czapki nikt mnie nie poznaje :)

      Ja tam cię zawsze poznaje ;)

    20. Maciej_Bialek

      zgadzam sie z Leszkiem :)

    21. Maciej_Bialek

      i zmien hosting filmow bo nieda sie tego nijak zaladowac do konca a potem przewijac … fuj

    22. Krystian

      Pierwsze kroki za Tobą, oby kolejne były trochę mniej amatorskie ;) Ale pogratulować odwagi, ja tam kamer nie nawidzę.
      Coś do czego mogę się przyczepić to odtwarzacz – totalne zło, polecam zmienić na coś innego, który umożliwia przewijanie bez konieczności zbuforowania całego filmu.
      Pozdrawiam

    23. klos

      @Leszek Pawlisz 2. Mów wyższym głosem. Zbyt basowy nie brzmi dobrze.

      Basowy głos brzmi dobrze. Zwykle aby wzbudzać respekt wśród słuchaczy – obniża się głos. Dla eksperta niski głos to atut. Podwyższać głos to sobie może komik albo aktor (dla większej elastyczności).

      :-)

    24. SiliconMind

      Ja dla odmiany pozwolę sobie skomentować formę, a nie treść :) jak zobaczyłem początek, to się przeraziłem, że całość będzie tak fatalna jak pierwsze cztery zdania ;) na szczęście dalej było nieco lepiej.
      Poza tym, to (yyy) chyba (mmmm), wolę czytać (yyyy) to co (hmmmm) masz do powiedzenia (yyyyyy) niż (hmmmm) oglądać, bo (yyyy) strasznie (eeeeem) wolno mówisz ;)

      ps. chciałem komentować wczoraj, ale coś ci ten wordpress zwariował :/

    25. Grzegorz Marczak

      dzięki za uwagi odnośnie formy – postaram się zastosować, ale do bycia gwiazdą TV nie aspiruje :)

    26. Grzegorz Fiedoryszyn

      Tak naprawdę problem leży również po naszej stronie, samych twórców startupów. Jak dobrze ktoś zauważył mamy niską samoocenę i często nie wierzymy w to co robimy, nie mówiąc o zaangażowaniu we własny projekt i to w formie pracy jak i finansów.

      Jeśli jestem programistą to piszę kod, ubieram to w jakiś “wygląd” bo w końcu grafikiem nie jestem /ładne to być nie musi/, nie piszę żadnego “press listu”, bo jako PR też się nie ma czym pochwalić i czekam. Widać tutaj totalną amatorkę, a tak naprawdę potrzeba minimalnych kosztów by przybrało to bardziej profesjonalny wygląd. Zlecić za własne pieniądze /jak wierzysz w to pożycz jeśli nie masz/ poprawkę wyglądu, być może kodu czy napisania krótkiej notki prasowej, wydatki nie są duże, a jaki efekt.

      Inna sprawa że VC nie są zainteresowane inwestycjami które na samym wstępie nie mają potencjału biznesowego. Wolą zainwestować w “hutę szkła” która od samego początku ma przepływy kapitałowe, niż w coś na co trzeba czekać aż chwyci. Po drugie inwestycja 100tys jest znacznie mniej dochodowa niż 10mln, a zaangażowanie pracy podobne. Dlatego wolą wejść w jedną dużą niż 10małych, choć powinno być odwrotnie nawet ze względu na dywersyfikacje portfela.

      Sądzę że VC kopią sobie dołek i ich rolę przejmą wkrótce prywatni przedsiębiorcy którzy będą mieli większą skłonność do ryzyka. Im pozostanie wchodzenie w już duże działające projekty, które poprzez swoją skalę są bardziej “wydajne” biznesowo. Trzeba jednak pamiętać że w rachubę wchodzi znacznie większa kasa. Być może o to właśnie chodzi.

      Rada dla wszystkich startupowców; jeśli choć trochę wierzycie w swój projekt, nie bójcie się inwestować swoich oszczędności i zróbcie to profesjonalnie, to wiele nie kosztuje. Nikt nie zapłaci za pomysł kilku milionów, ale za coś co już porządnie działa, tak :)

    27. Mikołaj

      Pisz. Szkoda mi 10 minut na oglądanie, skoro mogę to przeczytać w dwie. Co więcej — w komentarzu mogę się odnieść do konkretnego fragmentu, przy obrazie nie mam możliwości zacytowania czegoś. To znaczy teoretycznie mam — muszę odsłuchać i przepisać. Tyle że mi się nie chce…

    28. Przemysław Śmit

      Swietna robota i temat ostatnio bardzo mi bliski.

      Od kilku tygodni jestem w fazie planowania projektu, zbierania informacji, odpowiadaniu na pytania osobom zwiazanym z funduszami venture capital, seed capital czy inkubatoromi przedsiebiorczosci i jedno co mnie martwi to wlasnie jest to o czym mowiles. Zbytnia zachowawczosc osob chcacych zainwestowac w cudzy projekt.

      Mowi sie, ze dobry pomysl i chec do pracy sa skladnikami sukcesy. W naszym kraju – co jest brutalna prawda – to gowno prawda, za przeproszeniem.

      Sam gdybym mial zainwestowac swoje fundusze, dlugo bym sie nie zastanawial i wylozyl tyle gotowki ile uwazam za stosowne by projekt osiagnal poziom jaki od niego oczekuje. Ale ze wzgledu na wiek i ogolna sytuacje nie mam takiej mozliwosci. Fundusze rozbudzaja nadzieje by szybko zrzucic czlowieka na ziemie. Nie kazdy powstanie bo tak bolesnym upadku ale trzeba walczyc.

      Moim zdaniem problemem w biznesie statupowym jest mentalnosc. Polska mentalnosc, ktora podobnie jak w przypadku wystepu polskich pilkarzy na niedawno zakonczonym Euro nie pozwala nam wybic sie ponad przecietnosc. Lepiej jest kserowac i powielac. Sama nasza-klasa, patrz.pl to tylko nieliczne przyklady typowego ksero.

      Ja parafrazujac slowa paktofoniki wole miec szereg racji i wlasnych serwisow, z ktorych moze kiedys choc jeden przyniesie okreslone profity.

      To tyle.
      Chcialbym bardzo odpowiedz na tego posta via-video ale kamerki brak :)

    29. Finansowanie startupów w Polsce - dlaczego nasze VC przegapiły NK i inwestują tak mało. W jaki sposób to się zmienia (na lepsze). - Webstop.pl

      [...] Marczak na AntyWeb zadał kilka pytań i postawił kilka tez odnośnie polskiego rynku finansowania przedsięwzięć webowych, z naciskiem [...]

    30. Bartek Raciborski

      Moich trzech groszy wyszło w końcu przynajmniej z trzydzieści, więc mój głos w tym temacie znajdziesz u mnie :) http://www.webstop.pl/?p=603

    31. Tomasz Woźniak

      Witam wszystkich,

      Grzesiek – przede wszystkim – gratulacje “video-newsa” (swoją drogą seesmic jest MOCNO promowany w zachodnim światku nowych technologii – np. włączyli w to Spielberga też) – bardzo ciekawe spostrzeżenia!

      Chciałbym napisać parę słów od “drugiej strony” – z punktu widzenia firmy Business Angel. Ostatnio przeprowadziłem długą rozmowę z kolegą, który bardzo mocno jest skoncentrowany na kwestii przychodowo/zarobkowej w danym przedsięwzięciu Internetowym. Zacząłem tłumaczyć mu, że tak naprawdę to 90 procentom ludzi z pomysłami nie chodzi o to, żeby jak najszybciej na tym zarobić – ale, żeby zrealizować swoją wizję, pasję, projekt, żeby ludzie komentowali, krytykowali, oceniali – tak by on stawał się lepszy z czasem. Należy na pewno myśleć o opcji “exit” – ale NIE MOŻE ona być priorytetem jeżeli chcemy by produkt/serwis odniósł sukces na rynku.

      Jak wszyscy wiemy nie ma “skończonych” produktów Internetowych – to nie jest bułka, którą się przygotowuje, piecze i sprzedaje. Dlatego też BA / VC inwestując w dane przedsięwzięcie powinno zdawać sobie sprawę, że inwestycja to dopiero początek drogi do tego by produkt odniósł sukces.

      Bardzo ważna jest kwestia osobowa – to jak dany pomysłodawca podchodzi do serwisu i projektu. Spotkałem się już z kilkoma pomysłami, które były tylko “opakowane” w fajną prezentację, wodotryski – ale tak faktycznie dało się wyczuć, że są zrobione jedynie po to by zrobić, sprzedać i zapomnieć. Takie przedsięwzięcia umierają bardzo szybko – bo nie ma osoby, która ma długofalową wizję rozwoju.

      Wiadomo – przychody z produktu są ważne, bańkę mamy za sobą, wyciągnęliśmy wnioski z nowej/starej ekonomii. Ale czy np. Łukasz Foltyn myślał “O – zrobię najlepszy w Polsce komunikator, wprowadzę firmę na giełdę i zostanę milionerem”. Nie sądzę – jak rozmawiałem z nim….hmm… 8 lat temu…miał ideę, żeby zrobić alternatywę dla ICQ. Takich przykładów można mnożyć bez liku – Rafał Agnieszczak, Arjan Bakker, KrzaK, Maciej Popowicz, Michał Jaskólski i cała masa innych osób z naszego kraju, dla których najpierw był pomysł, budowanie produktu, rozwój, “fun” (to bardzo ważne!) – a potem dopiero (brzydkie słowo) poszukiwanie źródeł przychodu lub takie umiejętne już budowanie projektu, że w którejś fazie rozwoju zaczną się przychody.

      VC i BA muszą o tym pamiętać. Ja będę o tym przekonywał moich kolegów z firmy, że czasami projekt, który wydaje się mały, nie kosztuje parę milionów złotych, ale niesie za sobą super ideę, człowieka, który ma wizję i chęci działania może stać się kiedyś kolejną/nym [wstaw tutaj sukces Internetowy].

      @Marek Małachowski
      Jeżeli jest projekt ciekawy, a autor chce stworzyć coś nowego to biznesplan nie jest krytyczny. Widziałem już setki biznesplanów, które w Excelu wyglądały super, a w rzeczywistości wychodziła klapa. I odwrotnie – projekt był na 1 kartce A4, a później stawał się megasukcesem.

      @Mietek102
      Moją intencją nie jest tylko finansowanie inwestycji, ale także pomoc, know-how i wspólne dyskutowanie na temat rozwoju projektu/produktu (jak ja to lubię! :). BC/VC powinien oferować każdą pomoc, którą potrzebuje pomysłodawca – nie tylko ograniczać się do wsparcia finansowego. Zgadzam się też z Tobą całkowicie w kwestii horyzontu czasowego – rzadko się zdarza by produkt odniósł sukces w parę miesięcy. 1.5 roku – 2 lata – to dla mnie dobry czas by ocenić, czy produkt jest sukcesem.

      @Grzesiek Fiedoryszyn
      Kurczę, no – chciałem jakoś to skomentować ale po każdym akapicie myślałem “no właśnie”, “dokładnie”. Więc nie skomentuję :)

      Pozdrawiam,
      Tomasz Woźniak / Huckster
      t.wozniak@seedfund.pl

    32. Profesor

      Witam,

      Z mojej perspektywy człowieka dosyć często zapraszanege przez fundusze VC/BC do prezetacji moich projektów mogę powiedzieć tylko jedno. Ich nie interesuje co robisz i w jaki sposób tylko ile na tym można zarobić.

      Przyszły przepływ pieniężny jest jedynym i podstawowym środkiem oceny projektu. Sam rynek na który działa projekt musi być na tyle duży by zwrot był znaczący. Tak jak autor bloga powiedział polskie VC uważają że niwelują ryzyko do zera. Mam wrażenie że chcą oni osiągnąć zwrot z inwestycji w zbyt krótkim czasie lub zobaczyć efekty z dnia na dzień.

      Pozytywna strona VC to jednak że kontaktują się z twórcami startupów. Sam nie wysłałem nigdy żadnego biznesplanu, zgłoszenia, a zostałem zaproszony na kilka spotkań . Taką formę działalności uważam za jak najbardziej pozytywną. Najpopularniejszą odpowiedzią, którą słysze od VC to że ,,.. rynek jest za mały , rynek jest za mały … ”

      Pozdrawiam

    33. dziekć

      a mnie vide post nie przekonał – w Twoich tekstach jakoś ten zrzędliwy z lekka ton tak nie przebija jak w nagraniu na żywo. NA prawdę
      Wolę pisane rzeczy

    34. mikowhy

      Jednak wolę czytać – nie da się “przelecieć” przez wpis… Sam wspominałeś kiedyś o tym pisząc o video komentarzach. Co do czapki… nic… ;-)

      Pozdrawiam,

    35. koral

      obecnie jestem na etapie realizacji dobrego projektu
      zbieram ekipe w mam nadzieje ze uda nam sie w tym roku wystartowac

      duzo ostatnio czytalem o VC i tematach pokrewnych i nawet odbylem rozmowę z Bartekiem Raciborskim, ale na koncu zostawilem sobie rozmowe z moim kolega z ktorym duzo rozmawiamy o roznych projektach i wiele cennych rad mi udziela (i vice wersa) i doszlismy do wniosku zebym zrobil dzialajacy projekt za wlasna kase i dopiero z tym ruszyl po wieksza kase na rozruch

      czy projekt bedzie nk “2″ – jesli chodzi zasieg to nie, jesli chodzi o potencjal zarobkowy to zdecydowanie tak

    36. Azazello

      Najgorzej i tak mają Ci, którzy mają świetny pomysł, ale nie są w stanie wystartować wiele pomysłów kończy się na kartce papieru…

      Sam mam w głowie co najmniej dwa takie serwisy jeden duży, drugi bardzo duży i bije się z myślami co dalej, próbować za własną kasę uruchomić ten mniejszy i czekać, aż kto zauważy czy uderzać z obydwoma pomysłami do firm, które “może się zainteresują”?

      Więc nie zgadzam się z komentarzami, w których piszecie, że twórcą brakuje długofalowej wizji rozwoju – jest ich pewnie sporo, a 90% z nich nigdy nie ujrzy światła dziennego.

    37. Obrazkowo | MIKOWHY pe.el

      [...] obrazki? Niedawno Grzegorz zamieścił na swoim Antywebie dwa posty video. Pierwszy o Venture Capital drugi o reklamie [...]

    38. O tym jak (chętnie) kupujemy goowno od google | siliconmind.eu

      [...] internetowych startupów, można przekonać się oglądając i czytając komentarze na antywebie. Dlaczego więc, zamiast utworzyć fundusz dla ludzi zdolnych i wspierać ich rozwój, pakuje się [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Apple ogłosiło, że iPada w Polsce na razie nie będzie
    Zgrzyty i bunty w Startup School 2010
    Czytacie ebooki? Amazon twierdzi, że sprzedają się lepiej niż tradycyjne książki
    Google ma ciągle problem z wersjami Androida
    e-książek problemów kilka - czyli o tym co można jeszcze poprawić
    Facebook to zrobił 500 milionów użytkowników!
    O co dokładnie chodzi w odpowie.pl?
    Chomikuj.pl będzie jeszcze bardziej legalne
    Microsoft nadal zarabia więcej niż Apple ale Ballmer ma inne kłopoty
    Flipboard jest świetny - dla tej aplikacji warto mieć iPada