37

5G to prawdziwa rewolucja dla miast, biur oraz domów. Wywiad z Caroline Chan, wiceprezes Intela

Standard 5G ma zupełnie zmienić nasze wyobrażenie o tym, czym jest i jak działa internet. Nowy standard transmisji danych oznacza nie tylko zdecydowanie większą prędkość i mniejsze opóźnienia, ale też pozwoli urządzeniom skutecznie komunikować się, co jest konieczne w erze sztucznej inteligencji. Sieć przyszłości to sieć elastyczna i programowalna. O tym wszystkim opowiada nam Caroline Chan, wiceprezes firmy Intel odpowiedzialna za rozwój i wdrożenie rozwiązań 5G.

Antyweb: Jakie są podstawowe różnice między 4G a 5G dla Intela?

Caroline Chan: Intel odpowiada za dostarczenie infrastruktury i gotowych rozwiązań dla takich firm jak Cisco, Ericsson, Huawei, Nokia. Standard 5G to zdecydowanie więcej niż tylko połączenia głosowe i transmisja danych. To prawdziwa zmiana zasad gry na całym rynku technologii. Spowoduje transformację wybranych branż, a także pozwoli na wdrożenie zupełnie nowych kategorii produktów i powołanie do życia innowacyjnych modeli biznesowych.

Przede wszystkim daje to nam znacznie większą elastyczność i znacząco poszerza możliwości dostawców treści jak Google czy Amazon. Po raz pierwszy będą mogli oni uczestniczyć w monetyzacji nowej technologii. Sieć 5G to sieć zwirtualizowana i programowalna jak chmura, a przy tym zdecydowanie szybsza od obecnych rozwiązań (nawet do 10 Gb/s – dop. red.). Jest ona przy tym adresowana nie tylko do rynku konsumenckiego – ogromne korzyści będzie czerpał tutaj segment biznesowy i rynek korporacyjny.

Wprowadzenie 5G nie jest jedynie odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na dane. To reakcja na dynamicznie zmiany na rynku technologii, pojawienie się nowych kategorii urządzeń, na przykład autonomicznych samochodów czy rozwiązań IoT. W 5G te wszystkie urządzenia mogą się komunikować bezpośrednio ze sobą bez udziału zewnętrznych serwerów i centrali. To naturalny kierunek naszego rozwoju.

Czy obecna infrastruktura jest gotowa na 5G czy musi zostać w całości zmieniona?

Branża nieustannie się rozwija i ulega transformacji. Widzimy zatem wiele inicjatyw mających na celu rozbudowę obecnej infrastruktury. Nie ulega wątpliwości, że modernizacja jest konieczna. W 2020 roku 5G ma już funkcjonować, a więc nadchodzące lata będą szły w parze z ogromnymi inwestycjami. Nie zapominajmy, że 5G jest wdrażane z mocnym naciskiem na dynamicznie rozwijający się segment IoT, co oznacza miliony nowych urządzeń podłączonych do sieci. To wymaga odpowiedniego przygotowania. Już teraz we współpracy z Ericssonem udało się nam uzyskać zgodność operacyjną między 5G Intel Mobile Trial Platform UE, a systemem Ericsson 5G Radio Prototype. Platforma ta zapewnia elastyczność uwzględniającą różne widma i przepustowości – do 6 GHz i fale milimetrowe. To krok miliowy na długiej drodze do modernizacji całej architektury.

Czy to się opłaci operatorom i firmom inwestujących w infrastrukturę?

5G to nie tylko wyższa prędkość transmisji danych, ale też znacznie mniejsze zapotrzebowanie na energię. To również możliwość znacznego zwiększenia zasięgu sygnału. W dłuższej perspektywie środki pochłonięte przez modernizację infrastruktury zwrócą się z nawiązką.

Jakie typy urządzeń najbardziej skorzystają na rewolucji 5G?

Smartfony, smartwatche, autonomiczne samochody, urządzenia działające w oparciu o AI – one wszystkie na pewno zyskają zupełnie nowe możliwości dzięki wdrożeniu 5G. Pozwoli to położyć większy nacisk na takie rozwiązania, jak chociażby sztuczna inteligencja, AR czy VR (w tym mergedreality).  Dla nas najbardziej optymistyczny jest tutaj ten wertykalny kierunek rozwoju, a więc inwestowanie w 5G przez zupełnie nowe firmy, jak producentów samochodów czy branżę budowlaną. To jednocześnie oznacza, że nie będziemy musieli zapewniać dużych zasobów, aby ziścić ideę Smart City. 5G pozwoli to zrobić łatwiej, prościej i taniej. Będziemy gotowi dzięki temu na każdą ewentualność, w zależności od tego, w którym kierunku rozwinie się technologia. Jeżeli miasto będzie chciało podłączyć czujniki do pojemników na śmieci, żeby monitorować zanieczyszczenie, nowy standard na to pozwoli. Duża przepustowość pozwoli natomiast przesyłać równolegle dane z nich wszystkich, a następnie za pomocą takich mechanizmów, jak nauczanie maszynowe czy sztuczna inteligencja, poddawać analizie. Niskie opóźnienia umożliwią natomiast działanie całego systemu w czasie rzeczywistym i szybkie reagowanie na nawet najmniejsze zmiany.

A jakie konkretnie korzyści 5G dla zwykłemu Kowalskiemu?

Ilość pobieranych przez nas danych nieustannie wzrasta, a więc podstawową różnicą będzie oczywiście prędkość z jaką je pobieramy. Powstają nowe typy treści, jak usługi działające w czasie rzeczywistym czy chociażby wideo 360, które możemy konsumować w goglach wirtualnej rzeczywistości. W 5G podstawową różnicą będzie zatem, że będziemy mogli z takich gogli korzystać bez użycia jakichkolwiek dodatkowych kabli. A to nie koniec – AR, pobieranie multimediów i wiele innych będzie się odbywało po prostu szybciej. Niestraszne będą też sytuacje, gdy w jednym gospodarstwie domowym kilka osób jednocześnie pobiera duże ilości danych. 5G to też fundament pod przyszłościowe rozwiązania, jak roboty, które z czasem zagoszczą w naszych domach.

Dziękuję za rozmowę.

 

Caroline Chan pełni w Intelu funkcję wiceprezesa w Data Center Group, a także General Managera w Intel 5G Infrastructure Division. Jest odpowiedzialna za kierowanie strategią firmy związaną z wdrożeniem technologii 5G. Od czasu przystąpienia do firmy Intel w 2009 r. Caroline ściśle współpracuje z dostawcami usług telekomunikacyjnych, operatorami i programistami aplikacji. Jej zainteresowania badawcze obejmują 5G i HetNet. Zanim przystąpiła do Intela, Caroline była dyrektorem ds. zarządzania produktami w Nortel Networks, gdzie zarządzała portfelem produktów infrastruktury bezprzewodowej 3G i 4G.

 

Materiał powstał we współpracy z firmą Intel.